

Bartosz3039
Zarejestrowani-
Zawartość
38 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Reputacja
2 NeutralOstatnio na profilu byli
Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.
-
za pół roku wychodzę za mąż, ale go już nie kocham
Bartosz3039 odpisał Zosiasosia na temat w Śluby i wesela
Piszesz, że jest świetnym facetem, więc zasługuje na szczęście. Przestań go i siebie oszukiwać i go zostaw. Nie możesz unieszczęśliwiać człowieka brakiem miłości, bo to jedyna opcja, żeby wyrwać się z domu. Już teraz jest dla ciebie zbyt miękki, niedługo zaczniesz nim gardzić i będzie rozwód. Myślisz, że rodzina wybaczyłaby ci rozwód, skoro jest taka konserwatywna? Tak czy inaczej musisz odejść. Chłopak pocierpi, dowie się jakie jest życie, a potem znajdzie kogoś z kim będzie szczęśliwy, ty również. -
Witaj. Jak sytuacja u ciebie? Mam podobnie z była już narzeczoną
-
Dodam, że uczęszczam na terapię od początku rozstania. Psycholog zrobił taki eksperyment. Ja byłem nią, a on mną. Jak zaczęliśmy rozmawiać to uświadomiłem sobie, że było mnie za dużo w związku. Cały czas z nią byłem, mieszkaliśmy razem, a gdy wróciła do rodziców, bo znalazła bliżej pracę to byłem u niej przez połowę tygodnia. Zapewne rutyna. Pewnie postąpiłbym tak samo, gdybym był przytłoczony. Chciałbym przestrzeni, ale ona nie podała mi wtedy żadnego terminu przerwy, a czekanie czy za miesiąc, rok jej się zmieni mnie niszczyło. Z drugiej strony gdybym kochał to bym wolał naprawić i ustalić nowe zasady, więcej czasu dla siebie samego itd. Chyba to już było wypalenie, a miłość umarła
-
Witajcie. Trochę czasu mnie nie było. Odnośnie mojego wcześniejszego wątku o przerwie w związku. W skrócie po kłótni narzeczona chciała przerwy, dałem jej kilka dni. Po 3 dniach rozstała się ze mną, powiedziała, że potrzebuje czasu dla siebie, przestrzeni i przemyśleć sobie wszystko. Bardzo to przeżyłem. Po dwóch tygodniach napisała, że tęskni i chce się spotkać żeby porozmawiać o nas. Sytuacja wygląda tak, że spotkaliśmy się i ona powiedziała, że chciałby zacząć od nowa relację ale powoli, żebyśmy mogli być za jakiś czas razem. Byliśmy na wycieczce w Gdańsku. Było fajnie, ale czułem dystans i ona po wszystkim napisała mi, że "Było fajnie, ale czułam się pod koniec przytłoczona". Mówi, że za dużo do niej pisze i nie ma już o czym pisać przez to i zaczęła być nad wyraz oschła, aż w końcu przestała sama pisać. Powiedziała że zachowałem się na wyjeździe jakbyśmy już byli parą (dużo się śmiałem i złapałem są za kolano w aucie - może zrobiłem źle ale nie potrafię po 3 latach związku udawać, że dopiero się poznajemy, że nic nie było między nami) a ona nie potrafi udawać, że już jest dobrze między nami. Powiedziała, że skoro ja chce miłości na już, a ona przestrzeni to na razie powinniśmy się przyjaźnić, a ja powiedziałem, żeby się określiła, bo brakuje mi czułości i nie wiem czy mam kogoś poznać, zapomnieć czy dalej się narzucać. Powiedziała, że jeśli chce to mogę kogoś poznać, ona mi nie zabrania. Spotkałem się z jedną, ale kurczę nie potrafię tak, więc już się drugi raz nie spotkałem. Ciągle o niej myślę. Zapytała czy się z kimś spotkałem (zobaczyła relację na Instagramie, że gdzieś jadę), a ja powiedziałem, że tak, a ona to przyjęła bez emocji i powiedziała, że chce kontaktu, bo jej mi brakuje, ale nie zareagowała na to spotkanie w żaden sposób. Ona żyje swoim życiem, nie jest zazdrosna. Mam do niej żal, że zrobiła mi nadzieję, ale już nic nie mogę zrobić. Chyba muszę to przeboleć, a może dać więcej przestrzeni i czekać, a może i odwlekać żałobę po rozstaniu. Ale jak ratować coś skoro nie mogę napisać, bo wtedy ją "naciskam", a ona czuje, że nie może sprostać moim oczekiwaniom, a dłuższe spotkania ją przytłaczają. Ona by chciała spotkać się na kawę jak przyjaciele bez oczekiwań, a jak tak nie potrafię. Jak się z tego wyleczyć. Trudno jest mi funkcjonować normalnie, mam poczucie, że mogę przez to zawalić studia i pracę, co mnie bardziej dobija.
-
Przerwa w związku/Rozstanie - jak postąpić?
Bartosz3039 odpisał Bartosz3039 na temat w Życie uczuciowe
Na spotkaniu widziałem, że odżyła beze mnie. Jest szczęśliwa. Powiedziała, że chce żebym też szczęśliwy i że chce kontaktu, ale nie związku na chwilę obecną -
Przerwa w związku/Rozstanie - jak postąpić?
Bartosz3039 odpisał Bartosz3039 na temat w Życie uczuciowe
Witajcie. Trochę czasu mnie nie było. Sytuacja wygląda tak, że spotkaliśmy się i ona powiedziała, że chciałby zacząć od nowa relację ale powoli, żebyśmy mogli być za jakiś czas razem. Byliśmy na wycieczce w Gdańsku. Było fajnie, ale czułem dystans i ona po wszystkim napisała mi, że "Było fajnie, ale czułam się pod koniec przytłoczona". Mówi, że za dużo do niej pisze i nie ma już o czym pisać przez to i zaczęła być nad wyraz oschła, aż w końcu przestała sama pisać. Powiedziała że zachowałem się na wyjeździe jakbyśmy już byli parą, a ona nie potrafi udawać, że już jest dobrze między nami. Powiedziała, że skoro ja chce miłości na już, a ona przestrzeni to na razie powinniśmy się przyjaźnić, a ja powiedziałem, żeby się określiła, bo brakuje mi czułości i nie wiem czy mam kogoś poznać, zapomnieć czy dalej się narzucać. Powiedziała, że jeśli chce to mogę kogoś poznać, ona mi nie zabrania. Spotkałem się z jedną, ale kurczę nie potrafię tak, więc już się drugi raz nie spotkałem. Ciągle o niej myślę. Zapytała czy się z kimś spotkałem, a ja powiedziałem, że tak, a ona to przyjęła z uśmiechem i powiedziała, że chce kontaktu, bo jej mi brakuje, ale nie zareagowała na to spotkanie w żaden sposób. Ona żyje swoim życiem, nie jest zazdrosna. Mam do niej żal, że zrobiła mi nadzieję, ale już nic nie mogę zrobić. Chyba muszę to przeboleć, a może dać więcej przestrzeni. Ale jak ratować coś skoro nie mogę napisać, a dłuższe spotkania ją przytłaczają. -
Przerwa w związku/Rozstanie - jak postąpić?
Bartosz3039 odpisał Bartosz3039 na temat w Życie uczuciowe
No właśnie do tego zmierzam. Powoli zaczynałem dochodzić do siebie, a tu znowu wszystko wraca. Najgorsze, że po tym wszystkim utwierdzam się w przekonaniu, że kobietom nie można wierzyć na słowo, trzeba patrzeć na czyny, zresztą podobnie jest z niektórymi facetami. Napisała "Chcę się spotkać, bo tęsknię, a nie wiem czy powinniśmy znowu być razem i chce o tym porozmawiać". W sumie korci mnie, żeby zobaczyć co powie, ale oczywiście tak jak mówisz, nie mam złudzeń, że nie jestem opcją B. Przecież gdyby kochała to by nie odeszła. -
Przerwa w związku/Rozstanie - jak postąpić?
Bartosz3039 odpisał Bartosz3039 na temat w Życie uczuciowe
Różnie może być. W niedzielę mówiła, że nie jest jasnowidzem i nie wie co będzie kiedyś, a w sobotę sama pisała, że tęskni. Moim zdaniem 3 opcje: 1. Naprawdę przemyślała sobie i chce być razem 2. Drugi gość ją zostawił i chwyta się znajomej deski 3. Nieplanowana ciąża i szukanie ojca. Wiem, że matka by ją za to zabiła, a z byłym narzeczonym miałaby luz u rodziców Nie wiem, cała sytuacja jest grubymi nićmi szyta. Jeszcze mówi, że to nie na telefon, więc są różne myśli -
Przerwa w związku/Rozstanie - jak postąpić?
Bartosz3039 odpisał Bartosz3039 na temat w Życie uczuciowe
Do wyrka nie, bo za łatwo byłoby wtedy na dziecko złapać -
Przerwa w związku/Rozstanie - jak postąpić?
Bartosz3039 odpisał Bartosz3039 na temat w Życie uczuciowe
Przecież jakby był inny to i tak bym się nie dowiedział. Trudno zaufać teraz -
Przerwa w związku/Rozstanie - jak postąpić?
Bartosz3039 odpisał Bartosz3039 na temat w Życie uczuciowe
Jakby nie mogła przez telefon. Nie wiem walczę z myślami, muszę się zastanowić czy w ogóle chcę. Wcześniej chciałem, ale teraz mam wątpliwości -
Przerwa w związku/Rozstanie - jak postąpić?
Bartosz3039 odpisał Bartosz3039 na temat w Życie uczuciowe
Słuchajcie, napisała do mnie wczoraj, że tęskni i chce się spotkać. To pytam "Po co? Przecież drugi raz nie musisz zrywać. Ona powiedziała, że chce porozmawiać, ale nie przez telefon. Mam nadzieję, że nie miała żadnego typa i nie chce mnie złapać na dzieciaka, bo już półtorej miesiąca tego nie robiliśmy, a ona robiła test na kilka dni przed rozstaniem. Nie wiem, nie ufam w dobre intencje -
Jak to jest, że po rozstaniu kobieta nie chce powiedzieć szczerze, że nic do mnie nie czuje? Pytam "Co teraz do mnie czujesz?", "Jest jeszcze miłość?" Ona pisze, że "Nie wie co będzie w przyszłości. Nie jest jasnowidzem". Tak to jeszcze pisze normalnie, bez emocji, ale odpisywała, a jak zaczynam temat uczuć to "Teraz to nie mam czasu rozmawiać. Zajęta jestem". Dlaczego trudno powiedzieć, że się kogoś nie kocha? Taka wiedza wbrew pozorom pomaga przeżyć trudny czas.
-
Przerwa w związku/Rozstanie - jak postąpić?
Bartosz3039 odpisał Bartosz3039 na temat w Życie uczuciowe
Nie była "do bzykania". Nigdy nawet o niej nie myślałem w sposób intymny, nie była w moim guście zresztą, ale nie ma sensu tego tłumaczyć. Sądząc po twoim sposobie myślenia, chyba też cię ktoś kiedyś bardzo skrzywdził. Znam to i współczuję -
Przerwa w związku/Rozstanie - jak postąpić?
Bartosz3039 odpisał Bartosz3039 na temat w Życie uczuciowe
Łatwo jest pisać, gdy nie zna się przedziału czasowego i szczegółów, ale tego nie wymagam na forum, bo skąd osoby postronne mają je znać? Przyjaciółkę znałem 2 lata przed związkiem, a zakończyłem relację w PIERWSZYM MIESIĄCU ZWIĄZKU na dowód, że mi zależy. Zazdrosny byłem o osoby z pracy mojej byłej, jedna pisała jej, że ma obłędne nogi i chciała by pójść z nią o 20 nad Wisłę wypić winko. To było w pierwszym roku związku. Ona też zakończyła tę relacje. Ja przystałem być zazdrosny. Raz sama mnie zapytała, czy ją kocham, bo nie obchodzi mnie kto do niej pisze, ale ja powiedziałem, że moje wyrzuty były słabe, więc staram się ogarnąć. Z perspektywy czasu uważam, że brak komunikacji przesądził o wszystkim. Każda kłótnia kończyła się złością i cichymi godzinami, brak tu było przegadania problemu. Przeważnie ja coś odwalałem, więc przepraszałem i było ok, tylko problem nadal był gdzieś tam pod dywanem. Spytasz, czemu nie próbowałem rozmawiać? Próbowałem, ale odbierała to personalnie jako atak na jej charakter, krytykę jej osoby, więc przestałem po pewnym czasie. Było nam dobrze, gdy się nie kłóciliśmy, więc błędnie starałem się nie widzieć problemu. Trochę nie doceniłem ostatniej kłótni, gdy się rozstaliśmy, bo miewaliśmy gorsze, ale być może wtedy było trudniej zerwać, bo mieszkaliśmy razem na wynajem od 5 miesiąca związku, więc trudniej było zerwać, a gdy ona wyjeżdżała do siebie, żeby się uspokoić, jeszcze tego samego dnia często już było dobrze. Potem szybkie zaręczyny po roku znajomości. To był szalony czas, pędził. Jej mama przyjeżdżała do mojej i już planowali ślub po 2 latach znajomości, ale covid, więc wiadomo. Mówię, w 3 lata byliśmy na etapie, na którym niektórzy nie są po 5 latach. Być może szybko się też wypaliło. Mało czasu, moja praca zawodowa od godziny 18 do 6 rano, jej od 8 do 16. Rutyna, zmęczenie i zakopane dawne problemy. Chciałem, żeby ten związek odżył. Odłożyłem kilkanaście tysięcy, mieliśmy wyjechać na wakacje zagranicę, ale już nie zdążyłem zrealizować planów.