Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Moni.B88

Zarejestrowani
  • Zawartość

    269
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Moni.B88

  1. Hej dziewczyny. Na test muszę zaczekać jeszcze kilka dni. Klinika zaleca robić test 14 dni po transferze, Dziś jest mój 7 dzień... od wczoraj mam jakieś lekkie różowe plamienie... mam nadzieje, ze to nie jest zły znak
  2. Hej, my ze wszystkim zmieściliśmy się w 15 tysi. Badań szczególnych nie robiliśmy właściwie. Najwiecej, bo 7500 sama punkcja. Transfer i mrożenie zarodków wyszło 2300 reszta to leki i wizyty. Jakie badania Wy robiliście? Coś z nich wyszło? Macie już wyniki? Co dalej macie w planach?
  3. Dziewczyny! Jutro mój wielki dzień. Mój pierwszy transfer Pobrano 9 komórek, zapłodniono 6 najlepszych. 5 z nich dotrwało do drugiego dnia. Na dzień dzisiejszy mam 5 zarodków gotowych do podania Trzymajcie za mnie kciuki
  4. Moni.B88

    Zajście w ciąże

    Pytanie czy o poprzednią ciąże długo się staraliście? Możesz sama wspomóc swój organizm np pic olej z wiesiołka, lub zioła ojca sroki na owulację. Ja używałam tez testów owulacyjnych ( najtańsze z Allegro- nie ma sensu wydawać więcej kasy, te są przyzwoite), a najlepiej chodzić na monitoring cyklu do ginekologa. PS nie musisz czekać rok na diagnostykę, wiadomo czas leci, młodsze nie będziemy.
  5. Rozpoczęliśmy stymulację robie raz dziennie zastrzyki w brzuch. Od niedzieli do wtorku 2 razy dziennie zastrzyki, a później wizyta. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to za ok 2 tyg będzie transfer
  6. Hej! A jakie badania dostaliście do zrobienia? Ja miałam robioną drożność. Wzięłam przed badaniem ketonal, bo takie były zalecenia, ale nie bolało nic a nic. To takie uczucie jakby na okres. Podobno kobiety, które mają niedrożne jajowody to czuja ból. Ja miałam drożne jajowody i z mojej perspektywy nie ma się czego bać. Ja jutro rano idę już na wizytę i zaczynam stymulację
  7. Cześć Beatko, który to już tydzień u Ciebie? Dla mnie czas jakoś się zatrzymał. Czekam i czekam na ten początek cyklu... wszystkie wyniki badań wyszły super. Za tydzień powinnam zacząć stymulację
  8. Na wyniku powinnaś mieć zakresy norm w danej fazie cyklu. Normy progesteronu są inne przed owulacja, po owulacji w ciąży itp
  9. Tak, niby wiem, ze pozytywne myślenie to klucz do sukcesu, jednak nie potrafię wypędzić negatywnych myśli... No nic jakoś muszę się z tym uporać. Zrobiliśmy ostatnio wszystkie wymagane badania i zapłaciliśmy około 900 zł. Część mieliśmy typu grupa krwi, cytologia, chlamydia. Muszę jeszcze zrobić marker nowotworowy, bo lekarz obawia się mojej torbieli na jajniku i czystość pochwy. Razem badania wyjdą jakieś 1100 zł. Lekarz powiedział, ze powinnismy się zamknąć miedzy 9-10 tysi i ze będę miała refundowane leki.
  10. Podchodzimy do in vitro. Lekarz stwierdził, ze inseminacja nie pomoże ponieważ najpewniej powodem niepowodzeń są nie działające jak należy rzeski jajowodów i żadne jajeczko się przez nie nie przebije... Najgorsze jest to, ze 2-3 dzień cyklu wypada mi w weekend i boje się, ze nie będę miła jak umówić wizyty... ogólnie zaczynam się bać wielu rzeczy kiedy już wiem, ze to już... mam mętlik w głowie... boje się, ze i tak się nie uda... mam zle przeczucia...
  11. Spokojnie! Są na to leki, po których pecherzyki rosną jak na drożdżach! Dodatkowo zastrzyk na pęknięcie i ten problem będzie rozwiązany. A powiedz, Wy nastawiacie się na naturalne próby czy będziecie podchodzić do IV? My zrobiliśmy wczoraj już wszystkie wymagane badania. Podpisaliśmy praktycznie wszystkie dokumenty. Została tylko umowa na mrożenie zarodków, ale na to mamy jeszcze chwile. Ten cykl mi raczej odpada, bo 2-3 dc wypadnie na weekend. Trzeba się uzbroić w cierpliwość.
  12. Lekarz odradził mi inseminacje. Jego zdaniem za niepowodzenia odpowiadają nie działające prawidłowo rzęski. Stad ciąża pozamaciczna. Wiec inseminacja nic jego zdaniem nie da, bo jajeczko i tak nie przedostanie się z jajowodu do macicy. Będziemy podchodzić do in vitro. Terminy strasznie odległe u Was... może poszukaj w innym mieście? W Białymstoku praktycznie od ręki przyjmują.
  13. Czekałam na te wiadomość! Beatko! Gratuluje. Rośnijcie zdrowo!
  14. Olej z wiesiołka tez brałam. I lekarz i farmaceuta powiedzieli, ze znacznie lepiej kupić w formie oleju, lepiej się przysfaja. Jedna łyżeczka dziennie, nawet smakuje całkiem, całkiem
  15. Coś Ty? O jaaaa. Gdzie poszłaś? Ja na swoją pierwsza wizytę czekałam tydzień. Byłam teraz na wizycie powiedzieć lekarzowi, ze chcemy juz podejść do procedury. Jak się wyrobimy w tydzień ze zrobieniem badań to transfer możemy mieć już we wrześniu.
  16. Czytałam trochę opinie w necie. U mnie w mieście są tylko dwie kliniki. Bocian i Artemida. O tej drugiej nigdy nic nie słyszałam wiec wybór był właściwie prosty. Popytaj, poczytaj i działamy
  17. Jestem z Białegostoku. Chodzę do Bociana. A Ty skąd jesteś?
  18. Życzę Wam wszystkiego co najlepsze na nowej drodze życia Ja wizytę rozpoczynającą procedurę mam umówioną na ten piątek. Już nie mogę się doczekać
  19. Klaudia jak po ślubie? 🥰 co u Ciebie? Wybieracie się już do kliniki?
  20. Mój partner robił badanie nasienia w zeszłym miesiącu. Wyniki doskonałe, lekarz powiedział, ze jego plemniki zapłodnią każdą komórkę No cóż ... chyba każdą oprócz moich....
  21. Beatko! Bardzo współczuje Ci straty, wiem przez co przechodzisz. Przykro mi. Być może tak jak piszesz, ktoś na górze uznał, ze cierpienie zrekompensuje Ci w taki właśnie sposób. Gratuluje! Dajesz nadzieje.... może i nam się kiedyś uda... trzymam kciuki i koniecznie dawaj znać
×