Michal, ja Cie pamietam i wiem ze nie jestes zadna osoba uduchowiona. Pisales, ze jestes ateista i jestes pewien ze bog nie istnieje. Sam mowiles, ze nie chciales romansu z siostra zony i ze to samo tak wyszlo, czemu teraz sie tego wypierasz? Zycie nie jest idealne, kazdy robi jakies glupotki, przeciez nic nie tracisz jak sie przyznasz, ze bylo jak bylo, takie wypieranie rzeczywistosci musi byc dla Ciebie meczace, nikt nie ocenia Cie zle po prostu miales kryzys i byc moze teraz bys tego nie zrobil ?
Na pewno jestes wspanialym czlowiekiem ze szlachetnym sercem, ktory najlepiej chce dla swojej rodziny. Czy macie z zona dzieci?