-
Zawartość
141 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Reputacja
155 ExcellentOstatnio na profilu byli
Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.
-
In vitro 2022 cz.1
Martynaaaaaa1994 odpisał MamaAniola na temat w Antykoncepcja, płodność / Ginekolog
A i jeszcze odnośnie tych boleści brzucha powiedziała ze to przez to ze jestem bardzo szczupła dlatego będę wszystko odczuwać ciągnięcia rozpychanie macicy itd -
Cześć dziewczyny nie było mnie jakiś czas, robiłam badania oraz mój partner i załamałam się nieco wyniki nasienia 1% poprawnych plemników a msome w ogóle 0% . Ryczałam jak bóbr ale nadzieje dał androlog partner wrócił dzisiaj z wizyty i został zakwalifikowany, ma polepszyć styl życia tzn więcej ruchu i dieta a tak po za tym to nic (co trochę mnie dziwi) jutro będę dzwonić do kliniki bo mam jeszcze kilka dni żeby się zjawić u pani doktor w odpowiednim dniu cyklu kiedy kazała. Jestem pełna nadzieji ale tez obaw.. badania faktycznie były kosztowne ale to co mnie pozytywnie zaskoczyło to wyniki kariotypow w ok trzy tygodnie już były. A jak u was kochane czy są jakieś pozytywne wieści ? Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie 🥰
-
Dodam ze przez 6 lat chodziłam do różnych lekarzy szukałam przyczyny mojej niepłodności, zbadaliśmy się razem z partnerem porządnie nikt nie widział problemu, owulacje piękne, już słyszałam ze „jak Pani teraz nie zajdzie w ciąże to ja nie wiem..” mówili ze w jajowodach ze względu na to ze bez problemu zaszłam w pierwsza ciąże ze coś jest z nimi nie tak to szansa jedna na milion no i niestety ale jednak..
-
U nas i tak nie ma co próbować inseminacji bo problemem są jajowody które są „zniszczone” wiec to mogłoby skutkować tylko ciąża pozamaciczna. Powoli się przygotowywuje dlatego do was tu dziewczyny dołączyłam, nikt z mojego otoczenia nie przechodził przez to wszystko wiec nikt nie doradzi jak wy tutaj nie dziękuje za kciukami aby nie zapeszać
-
No rozumiem ze te 94% trochę naciągane no ale ufam mu, jedyny lekarz który znalazł przyczynę i wiemy jak działać z poprzednim dzieckiem zero kłopotu raz i już, później ta infekcja która lekarze lekceważyli.. nawet jakby było 50% szans i mniej bym próbowała a jeżeli chodzi o kwotę to tez jak się wcześniej dowiadywałam to słyszałam kwoty w klinikach z dwoma podejściami np za 18tys. Ale to wszystko zależy czy napotkamy jakieś problemy po drodze, dodatkowe badania i leki wiążą się z kolejnymi wydatkami.. czy kolejne transfery, jak upłynie termin to powtarzane badania itd..
-
Rozumiem. No u mnie wydawało się wszystko ok i zwlekałam z decyzja, jakieś pół roku temu również podeszłam do laparoskopii chromotubacji, wyniki mojego bardzo ok jak pisałam wcześniej. Podczas laparoskopii pełno zrostów, lekarz wsZystkie uwolnił, dał szanse na ciąże ale nic nie obiecuje. Jeden jajowod zniszczony przez prawdopodobnie chlamydie, drugi sprawny tylko w kilku % powiedział ze in vitro to u mnie 95% szans i ze 10tys i mam dzidziusia on nie chce robić mi żadnych więcej operacji bo to się wiąże zawsze z ryzykiem i kolejna strata pieniędzy.
-
No my robiliśmy jakieś pół roku temu badanie jego nasienia to były bardzo dobre, mam nadzieje ze nic się tam nie namieszalo. Trzymam dziewczyny za wszystkie kciuki, za pozytywne bety i testy ja się odezwę w czwartek po wizycie co i jak u mnie
-
Oczywiście, wiem ze to nie wyścigi chodzi bardziej o to, ze mój partner pracuje za granica a chcemy wszystko na świeżo i w jak najbardziej możliwy szybki sposób po prostu już nie mogę się doczekać.. dziewczyny ile was kosztowała w invimedzie cała procedura ?
-
Podchodziłas teraz pierwszy raz do transferu? Trzymam kciuki za dwie kreseczki 🥰 i będę wyczekiwać oczywiście na wieści a i jeszcze chciałam zapytać ile u Ciebie to wszystko trwało
-
O super, moje gratulacje ja chce wszystko zrobić na miejscu, najlepiej w jeden dzień. Mogę wiedzieć jaki był problem ze podjęliście decyzje o invitro ? Polecasz szczególnie jakiegoś lekarza z invimedu ? Strasznie długo to u was trwało ja miałam nadzieje, ze jak się zepniemy to w max dwa miesiące się uwiniemy..
-
Hej dziewczyny :) jestem tu nowa. Mam 27 lat, 7 letnie dziecko z poprzedniego związku i od 6 lat staram się o dziecko, bezskutecznie. Miałam laparoskopię która pokazała moje zniszczone jajowody. Decyzja - in vitro . W czwartek mam wizytę we Wrocławiu w Invimed . Powiedzcie mi czy któraś może korzystała z tej kilniki ? Ile po pierwszej wizycie będę musiała czekać do końca procedury ? Pozdrawiam wszystkie i życzę dwóch kreseczek :)
