Po dzisiejszym story, mam wrażenie że zderzyła się z rzeczywistością. Bibek chory, nie mogła pójść spać od razu ale bez potrzeby te lamenty i próba bycia jak inni.
Większość z nas nie ma takiego luksusu, że dzieci są ciągle zabierane, pilnowane przez nianie a mamy robią co chcą. Absolutnie nie mam nic do tego, pewnie gdybym miała taką możliwość to sama bym skorzystała ale w granicach rozsądku (dla mnie dziecko zawsze jest na pierwszym miejscu). Bardzo razi w oczy to jej marudzenie i idealizowanie się na perfekcyjna mamę, pracownicę, pracodawcę i nie wiadomo co jeszcze