otóż, jakieś 8 miesięcy temu pokłóciłam sie z kolezanka z klasy. nie wiem czy mozna to wgl nazwac kłótnią, dowiedziałam sie ze zrobiła coś złego w stosunku do mnie i ja nic nie mowiac odeszłam z grupki. bardzo teraz tego załuje, ze jednak nie spróbowałam nawet pózniej sie jakoś pogodzić. teraz sytuacja wyglada tak, ze nic totalnie nie mowimy do siebie. napisalam dzis do niej czy chcialaby sie spotlac wszystko wyjasnic, poukładać, ale ona nie odpisuje nic od 5 godzin. Czy jest szansa ze sie pogodzimy? co powinnam jej powiedziec, zeby chciala sie znowu kolegowac, bo wsm juz moge byc dla niej obojetna, tyle czasu minelo;