A u mnie to była historia!
Zawsze chciałam uczyć, ale w szkole nie było zapotrzebowania na przedmiot, którego mogłabym uczyć i zaczęłam dawać korki, zeby cokolwiek. Ale okazało się, że wsiąkłam. Potem pojawiła się szansa na pracę w szkole, ale wtedy to ja już nie byłam zainteresowana, bo korki znaczenie bardziej się opłacały. Założyłam nawet działalność - z tego naprawdę można wyżyć. I - jakby kto pytał - wcale nie trzeba mieć doktoratu
Jakbyś była zainteresowana, jak można to zrobić szybciej (no, bo teraz to jestem już mądrzejsza;) ) i w krótkim czasie naprawdę fajnie zarabiać, to napisz na priv. Oczywiście nie ma co oczekiwać kokosów od pierwszego dnia, ale działasz na własnych warunkach.