Teklaoli
Zarejestrowani-
Zawartość
240 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Teklaoli
-
Kurde no co za wredne ludzie! Co im przeszkadzamy? Dziewczyny mam nadzieję że się znajdziemy...następny tytuł musi być chyba bardziej zaszyfrowany
-
Hej Strusio! Masz juz wyniki?
-
Nie nie po prostu chcemy żeby była niespodzianka Wszystko na usg dzisiaj wyszło ok teraz tylko zeby badania krwi wyszly w porządku na to trzeba 10 dni min czekać..także trzymajcie kciuki prosze was! A który ty masz tydz Strusio? Ja 12 i 4 dni
-
Moge prywatnie ale postanowiłam że "zostawię" taką opcję na późniejsze tygodnie...wyobraźcie sobie że tutaj robią tylko 2 usg na angielski nfz... no chyba że coś się dzieje to lekarz zaleca 3 albo 4 co za kraj...bez kitu 3 świat Ja czuję że u nas bdz chłopak ale nie ma to znaczenia..oby wszystko było dobrze i raczej nie chcemy wiedzieć wcześniej a już napewno nie powiemy nikomu
-
Hej Strusio!! Ale super wiadomość 🥰 tak się cieszę że Twoje maleństwo sobie pięknie rośnie Ja mam dzisiaj usg genetyczne i boję ssię ie bardzo..w dodatku ost usg miałam 4 tyg temu więc to tak strasznie długo ja to najchętniej co 2 dzień bym biegała sprawdzać czy wszystko ok Trzymajcie proszę kciuki i pomódlcie się za nas
-
Ooo dzieki za info! Trzeba obczaić
-
Może i racja...juz sie przenosiłysmy na babyboom ale mi jakos to forum nie podeszlo..w sumie nie wiem czemu
-
No chyba tak
-
No chyba trzeba będzie ale swoja droga to ciekawe jak to wykminila ta osoba..musi chyba nas kojarzyc po loginach franca
-
Próbowałam którejś z was wysłać maila ale nie mogę żadnej znaleźć..nie wiemczy to ja coś źle robię czy co
-
Niestety 30-tka juz bliżej za mną niż przede mną
-
Niedługo do nas dołączycie kochane! Cos czuje ze 2023 będzie pełen naszych dzieciaczkow🥳
-
Nie ważne ile w dowodzie a ile w głowie moje motto
-
No to super wszystkie jestesmy w podobnym czasie Dla mnie 7-9 tydz były najgorsze..przeleżalam prawie cały ten czas... Tak jak mówisz/piszesz...najważniejsze pozytywne myślenie bedzie dobrze 🥰 Mnie dzisiaj lekko brzuch pobolewa..mialam mieć spotkanie z położną ale się kobita rozchorowała i przełożyli mi na sobotę
-
A ty Madzia na jakim etapie jesteś? Przepraszam ale zapomniałam co pisałaś na wcześniejszym forum a przez życzliwą nam osobę nie mam jak znaleźć
-
To prawda haha wszyscy mi mówią (ci co wiedzą) "matko jak to szybko leci.." a mi sie dłuży..tzn ten czas między wizytami i usg..ja to bym mogła co drugi dzień sie pod usg podłączać by tylko wiedzieć że wszystko ok
-
Katia a Ty jak sie czujesz ogólnie?
-
Wszystkiego najlepszego Strusio!🥳 spełnienia wszystkich marzeń i zdrówka dla całej rodzinki
-
Ale fajnie wiedzieć że jest ktoś zbliżony wiekiem do mnie mi w listopadzie stuknie 38 ale cały czas zapominam i myślę żenam 34 I ja w weekend zaczynam 11 tydzień a jutro mam pierwszą wizytę u "położnej"
-
Będzie trzymajcie się i nie poddawajcie ...ja wierzę żewszystko się dzieje po coś wiem że teraz wam pewnie ciężko w to uwierzyć ale jak przyjdzie juz wasza kolej to to będzie najlepszy dla was czastrzyman kciuki i kibicuje
-
Trzymam kciuki i ślę mnóstwo dobrej energii
-
No co za ludzie to są jak można być tak wrednym..co im szkodzi!
-
Ojejku mam nadzieję że to nic poważnego i że przede wszystkim Tobie nic nie grozi. Brzmi trochę poważnie. Ja myślę że najważniejsze żebyś przede wszystkim Ty była zdrowa, bo pamiętaj że sama ciąża też bardzo daje w kość i jakby "obciąża" organizm..stąd chyba sama nazwa więc myślę że musisz być zdrowa tak bardzo jak to możliwe, bo potem dzieciaczek bdz z Ciebie czerpał co potrzeba więc musi na Was dwoje tego zdrowia starczyć to tak na "chłopski rozum" mi się wydaje. Zdrówka życzę i trzymam kciuki
-
Dziewczyny! Mimo że ciągle jestem w "zawieszeniu" do początku lipca kiedy to mam mieć te badania krwi to i tak tu zaglądam raz na parę dni a czasem nawet codziennie i powiem Wam że jestem w szoku za każdym razem jak was czytam! Jakie wy jesteście w tym wszystkim mądre! Jakie rozeznane! naprawdę cała masa informacji tu jest! Na dodatek nie ogarniam jak wy się łapiecie kto jest kto i na jakim etapie jestpamiętacie każdą historię z osobna! ja przyznam się szczerze że ciągle mi się mieszają wasze historie dlatego tym bardziej - wow! I nie wiem czy któras to już wcześniej pisała ale - DZIĘKI! ja wiem że to trochę działa jak terapia dla każdej z nas i w sumie każda zyskuje tutaj ale tez i te dziewczyny które po szczęśliwych "zakończeniach" dalej tu są żeby wspierać , motywować i edukować naprawdę wielkie dzięki! Dzisiaj mam dzień wdzięczności także pomyślałam że tu się udzielę i napiszę dobre słowo zbyt wielkiego doświadczenia i wiedzy w temacie in vitro jeszcze ( i chyba dobrze) nie mam ale może w ten sposób którejś poprawię humor Miłego wieczorku
-
A jednak! No to trzymamy wszystkie kciuki
