taka mądra, taka oczytana, taka świadoma, taka bystra, taka inteligentna a męża źle wybrała
mogłoby się jeszcze ją jakoś tłumaczyć jakby wyszła za niego w rok od poznania ale ona była z nim długie lata, wiedziała zatem doskonale już jaki jest i mimo to wyszła za niego
tam u niej w głowie muszą niezłe procesy myślowe zachodzić... I w kwestii gotowania ziemniaków i w kwestii chłopa i w kwestii jak zrobić na złość hejterkom
ale to zdanie, które tu cytuję jest kwintesencją jej wszystkiego - "ona jest ofiarą samej siebie"