A dla ułatwienia WQ jest w coworkingu u lifegeek, sama o tym pisała kiedyś. Słabe to bardzo, tym bardziej, że kiedyś robiła fajne treści bez "inspiracji".
Jak się wydrukowało 15 tys. egzemplarzy książki osoby, która rozmawia ze wszechświatem, to trudno się dziwić, że teraz trudno je upłynnić. Tam się po prostu wydarzyły złe decyzje biznesowe i kiepski PR, nic więcej.
Napisała w nletterze, że złożyła sama, więc to żadna tajemnica.
A że nie będzie z niej korposzczura, to już dawno było widać. Za dużo romantyzmu w tym wszystkim
Bo freelance a etat (nawet udawany) to jednak spora różnica. Jeśli ktoś w zasadzie nigdy w swojej karierze nie pracował w korpo, to jednak brak swobody może się okazać trudny do przyjęcia.
Za to prezesem tego bałaganu będąc odpowiada finansowo całym majątkiem. Olka się ustawiła idealnie Zadziwia mnie, że Magda, która ma napisane, że studiuje prawo, dała się w to wrobić