ale to jest odliczanie wlasnie do tej wigilii, ktorej nie chca, do swieta bozego narodzenia tu nie ma oderwania. bo do czego odliczaja? pierogow nie jedza, bo nie uczestnicza w "szopce wigilijnej" czy jednak uczestnicza i pomimo tego beda siedziec przy wigilijnym stole i jesc? to hipokryzja