Laris
Zarejestrowani-
Zawartość
241 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Laris
-
Wenus z mięsnego, Mariusz Parlicki
-
Księżyc zza chmury uśmiech Nędzarzom śle jak my Może nam choć wystarczy Na wspólny dymu łyk Ty wstydzisz się okropnie Podartych butów swych Bo chciałbyś dać mi wszystko A nie masz prawie nic Lecz pani jesień jest łaskawa Póki nie spadnie pierwszy śnieg Do nas należy dziś Warszawa Każdy zaułek dworzec most Pod bacznych gwiazd spojrzeniem Rytm kroków gubiąc wciąż Spieszymy znów nad Wisłę Powitać słońca krąg Obejmij mnie kochany Wiem jak cię dręczy głód Lecz przecież w Mc Donald się Jest zimnych frytek w bród Bo pani jesień jest łaskawa Do stóp nam rzuca liści stos Na szeleszczącym tym posłaniu Mogę ci dać miłości moc Choć byle mysz kościelna Rothschildem przy nas jest My mamy więcej szczęścia Niż wielki Billy Gates W epoce wielkich przemian Niezmiennie jednak trwa Ta nędzna wielka miłość Nasz romantyczny świat Bo pani jesień jest łaskawa Otula płaszczem słońca nas Choć po jesieni przyjdzie zima Będziemy aż do wiosny trwać
-
Ona toporkiem rąbała gnaty, a on jej pisał poematy i czytał jej je, gdy tę jatkę odwiedzał rano, przed obiadkiem i czule mówił do niej: - Królowo poproszę kostkę rosołową, korpusik kaczki, udo kury. I patrzył na nią, jak mało który, z takim podziwem i zachwytem, jakby nie wiejską w niej kobitę z dużą nadwagą widział, ale nimfę okrytą zwiewnym szalem, nimfę okrytą zwiewnym szalem. Ona mu ochłap po ochłapie prędko zawija w szary papier, on jej wyznaje, że ją kocha, a ona: - Forsa i wynocha, bo tu nie miejsce dla poezji, mięso się psuje, kiedy leży, mięso się psuje, kiedy leży. Ach dlaczego, dlaczego, on pokochał tą babę z mięsnego a nie jakąś kwiaciarkę wrażliwą? Wszyscy wokół ogromnie się dziwią, wszyscy wokół ogromnie się dziwią, a on patrzy zza wystawy z miłością, gdy ona rąbie wołowe z kością, gdy ona rąbie wołowe z kością. Ach dlaczego, dlaczego, on pokochał tą babę z mięsnego a nie jakąś kwiaciarkę wrażliwą? Wszyscy wokół ogromnie się dziwią, wszyscy wokół ogromnie się dziwią, a on patrzy zza wystawy z miłością, gdy ona rąbie wołowe z kością. Gdy ona rąbie wołowe z kością, patrzy z miłością!
-
Ciekawy temat
-
Nie rozumiem takiego fanatyzmu w obliczu udowodnionych gigantycznych ilości pieniędzy wyrzuconych w błoto i to jest ok. ? powiększonego zadłużenia i teraz nowy rząd ma natrzepać pieniądze z kapelusza ? i dalej pis jest dobry ? Wolę mniejsze zło ! i to jest dowód jaki jednak jesteś żałosny
-
daj mu ******** lat to porozmawiamy nie umiesz dyskutować i u Ciebie widać radykalizm
-
Wyobrażam sobIe , że za rzeką gdzieś tam tworzy się coś nowego ulotnego. Do lata jeszcze trochę niemniej trzeba się cieszyć każdą daną nam porą roku nim przeminiemy Ja Ty On
-
Niewiele dźwięków, a tyle ekspresji fantastyczny tekst
-
Paweł kiedyś byłeś kimś i chciałeś coś od życia i byłeś tak przystojny
-
Ofiaruję mojej dziewczynie
-
gdy patrzę
