Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

tajemniczaszczota

Zarejestrowani
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Tak, masz rację. Kiedy odkryłam to wszystko, chciałam z nim porozmawiać, więc postawiłam syna przed faktem dokonanym. Widziałam strach na jego twarzy, jakbym myślała o tym nie wiadomo co. To prawda, nie miałam pojęcia, więc dałam synowi wolną rękę, żeby mi to wyjaśnił. Powiedział, że to wszystko zaczęło się w okresie letnim. Pamiętam, że wtedy był w odwiedzinach u mojego byłego męża, który mieszka w niemczech, i ten zabrał go do znajomych, którzy mają córkę w wieku około 8 lat, a ta ma problemy z moczeniem się w nocy. Syn "pożyczył" kilka sztuk od tej dziewczynki, po prostu zrobił to z czystej ciekawości. Widocznie na tyle mu się to spodobało, że nie chciał z tego zrezygnować, aż do teraz. Te pampersy, które znalazłam kupił sobie na sztuki na OLXie, tak żebym niczego nie podejrzewała, bądź któryś z sąsiadów go nie przyłapał z paczką pampersów. Na osiedlu, gdzie mieszkamy nie ma dzieci w tym wieku, raczej w wieku mojego syna i starsi. Spytałam go otwarcie, o co chodzi, czy o sam fakt używania ich, czy po prostu samo uczucie, że ma je na sobie. Powiedział, że kila razy zdażyło mu się je zmoczyć, kilka razy specjalnie, by "zobaczyć" jak to jest. Na tym skończyliśmy rozmowę, bo nie wiedziałam, co mam powiedzieć. Przez prawie tydzień chłopak chodził struty, nie wychodził z pokoju, nie wychodził z kolegami, tylko dosłownie patrzył w sufit i dumał. Nie chciałam, żeby moje dziecko popadło w depresję, albo coś gorszego przez takie coś. Bóg wie, co mu strzeli do głowy, a jako matka bym się załamała, sama też leczę się psychiatrycznie. Poszłam z nim do psychologa, na początku wstydził się z nią rozmawiać, z tego co mi powiedziała, ale później się otworzył i opisał sprawę. Psycholożka też stwierdziła, że może to być infantylizm parafiliczny, ewentualnie źródło silnego stresu z powodu wydarzeń dnia codziennego, coś go dręczy, i dosłownie wysysa, ale co mogłoby... Szkoła? Treningi? Stwierdziła, że to była obrona przed tym wszystkim z zewnątrz, takie odcięcia się od tego i poczucie bezpieczeństwa. Dla mnie dobro moich dzieci jest najważniejsze, nie wybaczyłabym sobie jako matka, gdyby moje dziecko dosłownie było wrakiem człowieka, to młody chłopak, życie przed nim. Poszłam z nim na ugodę, że jak będzie miał gorszy dzień, może sobie po domu je nosić. Mnie nic to nie kosztuje, nie jest to dla mnie coś aż tak złego, a mam spokój psychiczny i pewność, że jest z nim OK.
  2. Witam, zupełnie nie wiem, jak zacząć, ponieważ sama nie wiem, co mam o tym myśleć, z racji tego przyszłam po pomoc/poradę tutaj. Jestem mamą 17sto letniego syna, nie mam z nim problemów wychowawczych, jest grzecznym, ułożonym chłopakiem, jak z resztą jego siostra. Problem leży gdzie indziej, przynajmniej tak mi się wydaje. W sobotę sprzątając jego pokój, do którego rzadko wchodzę swoją drogą, ze względu na jego prywatność, znalazłam pod łóżkiem kilka sztuk pampersów, jednak w stanie jakby ktoś już je przymierzał. Były ukryte pod sprzętem sportowym syna, tak, bym raczej ich nie zobaczyła i by nie rzuciły mi się w oczy. Moja córka pieluch nie nosi, więc to nie należało do niej. Nawet gdyby zostały po niej jakieś resztki to nie byłyby to pieluchy w rozmiarze 6. U syna też nie zauważyłam problemów urologicznych, chociażby z mokrą bielizną, czy pościelą. Nie chcę rzucać lewych podejrzeń, tym bardziej, żeby syna nie stresować. Być może ma jakiś problem, o którym nie chce mi powiedzieć, wstydzi się. Nie wiem, co mam robić... niby to nic takiego, jednak to dość niecodzienne dla nastolatka, ba prawie dorosłego faceta. Chciałabym wiedzieć, co zrobić na tym pierwszym etapie, by później ewentualnie zwrócić się do specjalisty, jeżeli oczywiście będzie to konieczne. Dziękuję Marta
×