Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

marinette

Zarejestrowani
  • Zawartość

    169
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

45 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. marinette

    🚩Seriale - strata czasu

    Gdzieś ostatnio przeczytałam że nauczyciel najlepiej utrwala swoją wiedzę przekazując ją dalej, uczniowi. Uczeń z racji braku odpowiednich kompetencji ma często głowę pełną złudzeń, a nauczyciel jest po to, by mu te fantazje z głowy wybić i sprowadzić go na ziemię pokazując mu realne, rzeczywiste problemy i zagadnienia życia codziennego ; ) Mogłabyś tam u Was w gminie jakieś zajęcia prowadzić. : ) Dobranoc.
  2. marinette

    🚩Seriale - strata czasu

    Jest czas nauki i czas spełniania się, czas rozwoju i czas kiedy z ucznia przemieniamy się w nauczyciela, który zaszczepia w innych swoje umiejętności... No to przeszłaś już dwa pierwsze etapy, nauki i samorozwoju (samorozwoju na podstawie chociażby filmików i pracy samodzielnej). Teraz czas na spełnienie się w roli nauczyciela? : ) Dobrej nocy.
  3. marinette

    🚩Seriale - strata czasu

    Te wszystkie czynności w dzieciństwie faktycznie fajnie rozwijały człowieka...może właśnie dlatego, że świat nie stał jeszcze wtedy na głowie i sanepid się wszystkiego nie czepiał : )
  4. marinette

    🚩Seriale - strata czasu

    Możesz po prostu ignorować te wpisy które dotyczą religii/wiary...nie musisz na nie odpowiadać i nie wymagam tego od Ciebie : ) ja tu nikogo nie nawracam. Sama rozumiesz, nie umiem inaczej, to jest silniejsze ode mnie i zdarzy się że coś przemycę... Ale dobór filmów czy seriali nie jest specjalny i nie chodziło o narzucanie komuś czegoś : ) to był po prostu czysty przypadek, tak się złożyło. Nawet nie ja zaczęłam od tego akurat serialu, tylko moja druga połówka. Obejrzeliśmy Ludzika i Samuraja i tak nam jakoś wskoczyło na kolejkę i on włączył. Nawet się nie spodziewałam że to będzie kolejny serial o którym Ci napiszę : )
  5. marinette

    🚩Seriale - strata czasu

    Ale internet ułatwia, to fakt ; )
  6. marinette

    🚩Seriale - strata czasu

    Można, to fakt : ) ja z internetu nauczyłam się robić po raz pierwszy paznokcie hybrydowe. Kilka lat temu kupiłam sobie pakiet startowy w formie lampy i zestawu lakierów, obejrzałam na YT świetny filmik instruktażowy i nowa umiejętność nabyta : ) Co z tego jak i tak wróciłam do zwykłych pastelowych lakierów a nawet samych odżywek... wszystko po czasie się nudzi... Ale zajęcia na żywo w obecności kogoś kto nas czegoś nauczył pamięta się przez całe życie : ) i właśnie o to jakby cały czas mi chodzi odnośnie internetu... Choćby nie wiadomo jak fajne filmiki nie całkiem zastąpią nam w życiu prawdziwe spotkania, prawdziwe szkolenia i międzyludzkie relacje, że to tak określę : ))
  7. marinette

    🚩Seriale - strata czasu

    Te kwietniki/koszyczki wykonywaliśmy na technice i te zajęcia chyba najwięcej mnie w szkole nauczyły : ) było szycie fartuszków, było robienie breloczków do kluczy z drewna (włącznie z lakierowaniem), był nawet udział w konkursie i wygraliśmy szkolną nagrodę w postaci sprzętu nagłośnieniowego, a wykonywaliśmy piękną budowę w trzech różnych technikach ( z drewna, metalu i plastiku) : ) to były czasy... Z plastyki bardziej się uczyliśmy o stylach? (których i tak już nie pamiętam).
  8. marinette

    🚩Seriale - strata czasu

    Nie nie o wiarę tu (mi) chodzi : - ) Ja ostatnio po prostu że tak to brzydko ujmę wyszłam trochę z czarnej d... (dziury) i wszystko mi się powoli układa : ) Kto mi w tym pomógł, wiesz (pisałam Ci) i ja po prostu się cieszę i dużo o tym myślę. Używam tych wszystkich porównań i staram się żyć właśnie nie tylko dla siebie jak przez ostatnich dwadzieścia lat, ale trochę dawać z siebie innym : ) ale nieważne, zupełnie nieistotne. Czasem mi musisz wybaczyć, że tak brnę... Tak się wychowałam...? : ) Bywa, że głośno myślę🩵
  9. Hey to nie był nigdy mój klimat, choć doceniam : ) mam tylko trzy idolki z czasów mojej nastoletniej buntowniczej młodości jeśli chodzi o przedstawicielki polskiego rocka/muzyki popularnej i są to Bartosiewicz, Lipnicka i Kowalska. Reszta mogłaby chyba nie istnieć ; ) te wokalistki wystarczająco dawały czadu w tv, na koncertach, miałam ich płyty, kasety, plakaty. Nieprzespane noce na wycieczkach szkolnych ze słuchawkami walkmena na uszach - to były czasy : ) Wiem co masz na myśli odnośnie filmików dających złe przykłady i dobrze wiem, że książka nie jest w stanie wszystkiego odpowiednio przekazać, zaprezentować. W praktyce przydaje się jeszcze odpowiedni instruktor, nauczyciel. Książka ma ten plus że jest trwalsza, więcej przetrwa (nawet rzucona w kąt, zakurzona), może dotrwać do kolejnych pokoleń, które z niej skorzystają, a nie jak w przypadku filmiku młodsi od nas za kilka-kilkanaście lat stwierdzą, że aby odtworzyć dany filmik nie posiadają odpowiednich nośników, bo te odpowiednie są już przestarzałe i nieaktualne, a oni są posiadaczami super nowoczesnego sprzętu i kto by tam jeszcze pamiętał, jak się odtwarzało filmik z jakiegoś tam 2006 czy 2016 roku...? Na jakim sprzęcie to odtworzyć? (Podobnie jak było z dyskietkami i płytami komputerowymi albo z kasetami magnetofonowymi, kasetami video). A książkę każdy głupi przeczyta (o ile będzie umiał czytać ; )) I o to mi tylko chodziło : ) że osobiście wolę książki, bo daję tym przykład pociechom które są już w dzisiejszych czasach tak przebodźcowane wszelkiego rodzaju urządzeniami elektronicznymi, że im się mózgi przepalają... : ( Super filmik, od razu sobie skopiuj link-czy te kostki krawieckie nie przypominają trochę mydełek? ; )) no przesłodkie : - )
  10. marinette

    🚩Seriale - strata czasu

    Piękny. Ale przyznam, że nie słyszałam o łapaczu snów wykonanym całym z żywicy... Zazwyczaj są sznurki, prawdziwe pióra... Jak byłam dzieckiem to w szkole i w domu robiliśmy z sizalu takie ozdobne osłonki do doniczek do zawieszania wiszących kwiatów (bluszczy, paproci), zaplatało się sizal i wychodziły takie "koszyczki" nieco podobne do łapaczów snów, ale w tamtych czasach chyba nikt nie słyszał jeszcze o łapaczach snów. Przynajmniej ja nie pamiętam : )
  11. marinette

    🚩Seriale - strata czasu

    Ręce opadają - pomyliłam Herkulesa z Achillesem : ) z filmu Troja... ; ) odpuszczam więc ten temat Tobie chodziło zapewne o stary serial Herkules z Kevinem Sorbo tak, fajny to był serial i dużo się działo, przygody, luźne dialogi i zwroty akcji Widzę w Chosen coś więcej niż tylko przygody głównego bohatera serialu akcji - dużo zestawiam i porównuję z pismem świętym, ze Starym i Nowym Testamentem. Odhaczam sobie w głowie kolejne punkty znane mi od dziecka z przypowieści i z opowiadań i wszystko układa się w całość... Prawie każdy szczegół się sprawdza i w serialu jest tak jak było napisane...
  12. marinette

    🚩Seriale - strata czasu

    Zastanawiałam się o jakim Herkulesie piszesz : ) i czy nakręcili jakiś nowy serial? Ale piszesz o filmie z Bradem Pittem, tak? Faktycznie jest nakręcony dość nowocześnie (ujęcia, dialogi) i w ogóle jest to dzieło ponadczasowe (kocham)
  13. Jak dobrze że można przełamywać już te odległościowe bariery między poszczególnymi miastami i w dzisiejszych czasach można już powiedzieć o leczeniu, tam gdzie się chce a nie gdzie ktoś nam każe lub gdzie nie ma szans na wyleczenie, tylko gdzie oferują nam jakieś złudzenia... Nawet bardzo brzmią jak Hey (tak oczywiste, że jakoś nie wspomniałam), teraz wiem już dlaczego gdy słuchałam dziś utworów podpowiadał mi się filmik z właśnie tym gostkiem i pisało w tytule, że nie wspomina tego Hey dobrze... (dziwne bo Nosowska taka spoko się wydaje, ale tytuł mnie zraził i nie wchodziłam w szczegóły żeby to obejrzeć...). Dobrego wieczoru, a jak coś będziesz miała fajnego do powrzucania, polinkowania czy polecenia - śmiało ; ) : )
  14. Wiesz prawda jest taka że mało gdzie przestrzegane są przepisy bhp... nie opłaca się finansowo, bo przecież te wszystkie dodatkowe materiały ochronne to są koszty... zwłaszcza w miejscach takich jak piszesz, ale też w metalurgii, samochodówce, na produkcji. Brak podstawowych zabezpieczeń, brak maseczek, kombinezonów, okularów, kurtek,rękawic, butów. Jeszcze pół biedy kiedy nic złego się nie stanie, ale gdy się stanie (przecięcie skóry dłoni, oparzenie, przemarznięcie, przewianie zimnem, zmiażdżenie stopy) wtedy okazuje się że gdyby odzież ochronna była właściwa, nic by się nie stało... A to czym oddychamy w pracy... To dopiero po latach się okazuje jaki miało na nas wpływ ; (
  15. Jak sobie uświadomię że choroba taty wynikała z jego zawodu oraz z tego, że uczestniczył właśnie od początku do końca w pracach przy budowie dwóch domów (trzeciego, ostatniego dziecka już mu nie było dane) to też inaczej na wiele rzeczy patrzę : ) no ale to już przeszłość. Tu gdzie ja mieszkam brak jest dobrych rozwiniętych poradni specjalistycznych - zwłaszcza dla dzieci. Dlatego często lądujemy z jakimś problemem poza naszym miastem, właśnie w podobnych rejonach co Twoja mama ; ) Dwa kawałki już przesłuchałam, został mi tylko jeden, a o zespole nie słyszałam... Zacne : )
×