-
Zawartość
117 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez marinette
-
Życzyłaś mi dobrego dnia, a ja zanim doczytam, dooglądam to pół dnia minie; ) to ja Ci życzę miłego wieczoru, ale jeszcze nie uciekam, jeszcze tu jestem : )
-
Właśnie, przy niewielkiej kwocie czasem można zaryzykować. Chociaż z drugiej strony trochę szkoda, że sprzedający gdzieś wielkim drukiem nie umieszcza tych informacji dotyczących wymogów i warunków zakupu i sprzedaży oraz co z tego wynika wysyłki. Znaczenie tej informacji nie jest małe. Jak widać jest wielkie, więc powinni to widocznie i szczegółowo opisywać.
-
Chyba lepiej być flegmatykiem niż cholerykiem. Z wielu powodów. Czy książki i poradniki dotyczące duchowości, duchowi przewodnicy nie tłumaczą, że gdy czujemy gniew... lepiej jest przeczekać? : ) Z drugiej strony dobrze umieć szybko decydować, ale do tego potrzebne jest "bycie pewnym". Lecz gdy się nie jest pewnym, to lepiej wstrzymać jakiekolwiek podejmowanie decyzji. To tak po krótce, bo dużo by o tym rozprawiać.
-
No ale do kompletu z tym moim już każdy z innej parafii zwiędlak, zdechlak i piękny czerwony (tyle że malutki) niewinny niczego sobie kwitnący okaz; )
-
Przynajmniej wzrosła Ci świadomość. Czegoś się nauczyłaś. Przypuszczam, że tych zasad i przepisów jest tyle, że zwykły obywatel nigdy nie będzie świadomy. Znając Cię (przynajmniej trochę) domyślam się, że nie byłaś zła, tylko zawiedziona. Też bym pewnie trochę była na Twoim miejscu.
-
Cierpliwa jesteś : ) mi to się takie czekanie kojarzy z projektem mojej córki, który miała z chemii...Dwa miesiące patrzenia na słoiki stojące na parapecie i oczekiwanie czy wkońcu na sznurkach pojawia się kryształki soli. Dwa miesiące. Można wyrobić w sobie stoicki spokój i wyćwiczyć się trochę w cierpliwości. Zupełnie jak Twoje kilkumiesięczne oczekiwanie na to, aż kwiat wypuści pierwszego liścia ; ) podziwiam. Ja to nie miałam wyjścia. Ty jesteś po prostu świętocierpliwym człowiekiem
-
Ty wiesz, że to chyba jakaś telepatia : ) też miałam pisać o gwieździe betlejemskiej (pierwszy raz w tym roku nie przelałam jej podczas podlewania i odwdzięczyła mi się tym, że żyje). Zdjęcie podeślę.
-
Faktycznie tak jak mówisz, zwala się winę na storczyki, a to alokazje są ciężkie w uprawie domowej, albo i odwrotnie... Jeden pieron jak to mówią, obie rośliny widać siebie warte. Ale też obie muszą jakoś wynagradzać te trudy właścicielowi, jedne przez to, że pięknie kwitną, inne przez to, że pięknie się zielenią. : )
-
No cóż, na początku trzeba się trochę poświęcić i spiąć, żeby to wszystko przygotować (kolacja wigilijna to jedno, ale są jeszcze dwa dni świąt; )) te wszystkie ciasta, sałatki, u mnie jeszcze bigos. A potem można te wszystkie rzeczy jeść, usiąść wygodnie w fotelu, odpoczywać, oglądać tv i delektować się czasem wolnym-z czystym sumieniem i bez poczucia winy.
-
W kontakcie @jutro jak coś. Dobranoc. P. S. Nawet godziny Ci złe podałam. Drzemka była wczoraj między 14.30 a 16.00,bo o 17.00 przecież na Wigilię szłam : )
-
mnie też wczoraj odcięło między 16-a 18. Taki czas. Dobranoc Mara : - )
-
Szczerze to tak często jej nie otwieram. W czasie świąt i tak wiele nie pomieści. Pomocne w przechowywaniu żywności okazują się jeszcze balkon i przytarasowy parapet Więc częściej w tym okresie otwierają się drzwi balkonowe/tarasowe. Rodzinka jest to trzeba obsługiwać wszystkich aby duszyczki były szczęśliwe a brzuszki najedzone/zadowolone ; )
-
Co, lodówka? Lodówkom (z wyjątkiem ich otwierania, zamykania i mycia) oraz lodowatym ludziom poświęcam jak tylko najmniej uwagi się da; ) Za to miłym i serdecznym (zwłaszcza takim, którzy nie osadzają innych ludzi) - jak najwięcej : DD
-
Ok. Zapytam.
-
Powierzam jej stan siłom wyższym. Ostatnio lodówka przestała się domykać (chyba zbyt często ją otwieram ; )) Obejrzę i zgłębię temat. Myślę, że nie jeden mąż lub ojciec mógłby pomyśleć o czymś takim i kupić swojej żonie lub dzieciom ; ) zapytam córki czy na podobnym odrabiała ostatnio lekcje... ; ) ma takie dodatkowe zajęcia i pani właśnie na czymś takim z nią pracuje - podobno lepsze od kartek papieru i córka sobie chwali, że dobrze się na tym uczy
-
No to teraz musisz tchnąć w tą roślinkę trochę życia ; ) myślę, że Ci się to uda. Będziesz ją przesadzała czy jakieś specjalne odżywki? Wiesz może, jak ona ma wyglądać finalnie? Nic nie wiem o alokazjach. : (
-
moja jest w zabudowie więc za bardzo nie poszaleje : ) nawet magnesy się jej nie czepiają bo ma słabe przyciąganie. Opiszę Ci tą historię o której mówiłam na mail@, tylko potrzebuję trochę czasu, którego jak widać dzisiaj brak ; )
-
Ja tu na razie myślę jak tu opróżnić świąteczną lodówkę. ; ) o ozdabianiu będę myśleć później - po świętach... Co ja gadam - przecież moja jest w zabudowie
-
co sądzicie o ludziach, pod opieką których nie udało się nigdy
marinette odpisał na temat w Dyskusja ogólna
Nara -
Nie przejmuj się może przy okazji, kiedyś mi podeślesz. Ale jestem to sobie w stanie wyobrazić skoro decoupage.
-
co sądzicie o ludziach, pod opieką których nie udało się nigdy
marinette odpisał na temat w Dyskusja ogólna
Przypuszczam że jest to tak samo trudna w uprawie roślina doniczkowa jak osławiony w mojej rodzinie fikus benjaminek który zawsze gnije i traci liście (podobno z powodu wielu czynników, głównie z nadmiaru wody). -
Hehe, to musi być niezłe : ) te co mówię wysłałam Ci linka w @.
-
co sądzicie o ludziach, pod opieką których nie udało się nigdy
marinette odpisał na temat w Dyskusja ogólna
No tak, z początku był wyjątkowy bo niebieski i bardzo długo kwitł. Mówią, że jak dany komuś od serca, to długo kwitnie. To by potwierdzalo, bo pani która mi go dała, napewno dała mi go od serca (takie gesty się wyczuwa, a i jeszcze zdążyłam ją trochę poznać bliżej) - chyba od tego czasu postanowiłam storczykom dać szansę i je polubić i teraz tak już zostało. Ale uważam, że są wymagające ; ) -
Tak tylko pytam, na maila podeślę Ci później link do takich nad którymi się zastanawiałam do siebie do domu. To raczej fototapety tylko mniejsze i zdziwisz się co przedstawiają ; )
-
@yeya a bawiłaś się kiedyś w naklejki ścienne albo w naklejki na drzwi?
