Seven
Zarejestrowani-
Zawartość
468 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Seven
-
Oglądam wieczorami jeżeli już ale nie mam zawieszenia. Pewnie zależy co kto ogląda.
-
Wiem! Zorientowałam się i znajomy mówił żeby poczekać aż naprawdę zgłodnieje. To zje. No i tak było. Tylko nie zawsze miałam sumienie jak mi się przyglądała błagalnym wzrokiem.
-
Pierwszą część widziałam. Kolejne nie mam natchnienia. Może przyjdzie kiedyś. Oglądam o egzorcyzmach ostatnio.
-
Hehe, syczą jak węże? Ciekawe. Ten co był u mnie to nie syczał ale czasem tak śmiesznie biegał jak koń. Wiesz jak? No śmiałam się w głos, haha. ;] Raz mu rosół ugotowałam to dotknął i wzgardził. Czasem coś tam kupiłam z mięsa typu pierś to zjadł odrobinę. A, tak! Ryby tak, tuńczyka lubiła polizać.
-
Na umieranie za młoda a na zmiany za stara. Czyli nie ma obaw ku złemu prorokowaniu. Przytul i idź robić ważne i wracaj szybko. Będę się zbierać i ja, chcę łeb przewietrzyć. Sklepy markety do 8.
-
Wiesz co? dawno, w Polsce gdy do czynienia z kocurami miałam to jadły wszystko jak leci, jak człowiek. A to kiełbaskę, a to kiszoną czy inne ludzkie potrawy. A ten tu to francuski piesek. Tego nie, to niedobre, tego skubnie ciutkę i zaczepia o inne.
-
Chociaż z drugiej mańki czy da się z popiołu ogień rozpalić, hm?
-
Powiem ci, że wet dał saszetkę mięsowo ryżową i kociczka wcinała aż jej się uszy trzęsły. Po wyzdrowieniu znaczy.
-
Jeszczem za młoda żeby umierać. Jeszcze iskra się tli proszę ja ciebie. ;]
-
Disko ponad wszystko? Cześć słoneczko. :] Wszystko co dobre dla ciebie z nowym rokiem nowym krokiem. Szukałam cię tu wczoraj, zaglądałam. Myślałam. Dziś też z nadzieją, że się pojawisz. Buzi ogromne. :]
-
Najlepiej takie, które nie trzeba mielić w buzi. Tak, pasztety, papki i płynne pokarmy. Żółtko na przykład, galaretki, i tym podobne.
-
No właśnie. Zatrzymaj się, rozejrzyj się i spójrz co widzisz tu. No i w tym jest sens, konsensus.
-
Szlagier jak się patrzy. Wspomnień czar.
-
Nie wiem co się działo, tyle co czytałam w nocy. Spałam, obudziły mnie fajerwerki i tyle wiem. Znalazłam też jednego artystę na którego chętnie bym poszła, ale w marcu co mi nie pasuje. Szukam innych opcji.
-
Uf. To dobra wiadomość. Bo je, bo reaguje i daje znak życia. Wiesz? Kićka też nie jadła, nie piła wody, nic kompletnie. Siedziała nad talerzykiem w bezruchu cały dzień i noc. Coś dramatycznego, Piotrek. Moczyłam sobie palce i jej do ust przykładałam, też ją tak myłam po twarzy bo sama nie miała siły brać kąpieli. Gdy to wspominam to aż ciarki mam na karku. ://
-
Sting będzie w Operze Leśnej w czerwcu, kupiłam sobie rano bilet. Byłam już na jego koncercie, ale jeszcze mi mało. Tak, czytałam wieści.
-
Jaka muzyka w Polsce przoduje z Nowym Rokiem? Poleć cosik.
-
Wygolili mu nóżki z przodu, pół brzucha i szyję pod brodą - bo kroplówki, skany i inne medykamenty.
-
Czaję. Ten kot, o którym wspominałam podobnie miał. Akurat mi zachorował gdy się nim opiekowałam a właściciele daleko. Wyobraź sobie, że miał antybiotyk i nie dało rady w jedzeniu bo wyczuwał, więc strzykawką do ust. Bałam się trochę i właściwie to jeździłam z nim do weta codziennie. A daj spokój, nie mogę o tym wspominać.
-
Podkurowany i dobrze. On nie jest młody już, z dekadę ma co nie? Niech pożyje chociaż z 5 lat jeszcze.
-
To jeszcze chwila wolnego. Kurczę, jak zwierzątko choruje to koszmar. Jak rokowania?
-
Fajnie. Czas bezcenny. Kiedy do roboty ruszasz?
-
Może z amantem, który ją potraktował niedobrze nie była nigdy? I dlatego teraz o tym myśli: dlaczego?
-
Krawczyka słucham. Wczoraj mi się wyświetlił i sobie kontynuuję. Jego głos lubię i niektóre utwory.
