Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Maniula009

Zarejestrowani
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Maniula009

  1. Poszłam z moim wspólnikiem po poradę do adwokata. Tak wyszło, że konieczne było założenie sprawy sądowej, on ją prowadzi. Pan Mecenas bardzo przystojny, aż się speszyłam na pierwszym spotkaniu i myślę, że on to zobaczył bo się śmiał. Ubrany był normalnie, schludnie, (marynarka, koszula). Na drugim spotkaniu w kancelarii był jego kolega też adwokat i zaczął go wołać jak przyszłam (coś w stylu: "Panie Mecenasie do Pana"). Nie zrobił tego normalnie, był bardzo uśmiechnięty jakby coś wiedział, jakby czekał na mnie, jakby to wołanie mojego adwokata jak już wejdę było wcześniej ustalone. Noo i co wyszedł mój adwokat i był niesamowicie "odstawiony". Patrzyliśmy sobie ciągle w oczy. Na pierwszym spotkaniu spojrzał mi w oczy tylko raz i bardzo szybko odwrócił wzrok na mojego wspólnika. Na trzecim spotkaniu doszedł złoty zegarek, perfumy, uśmiechał się. Niestety ciągle mamy bardzo formalne spotkania bo jest mój wspólnik. Teraz już zgłupiałam i nie wiem, czy ja sobie te zachowania wkręcam, czy coś jest na rzeczy. Zwracam się do Panów i może też Pań co myślicie? Czy to normalne zachowania z jego strony? Nie znam go prywatnie. Jesteśmy w podobnym wieku.
×