Śliwka z Grójca
Zarejestrowani-
Zawartość
865 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Śliwka z Grójca
-
Nie wiem do czego zmierzasz. Jutro doczytam. Dobranoc.
-
Hospicjum prowadzone przez Marianów. Tyle że domowe, teraz doczytałam.
-
Wow, to wykroczyłeś perfekcją poza granice normalnych ludzi Mogę tylko poradzić, mniej się chwal swoim stylem życia bo chcesz uchodzić za milionera, a z każdej historii wychodzi coś odwrotnego. I tak, wiem, masz duży telewizor I parę używanych kompów i konsol.
-
No i peron kompletnie odjechał facetowi żywiącemu się odpadami na promocji, z dwiema koszulkami po 10 zł i podłogą ufajdaną farbą.
-
Z tym się nie zgodzę. Nawet ostatnio był post na lokalnym forum. Jest obok nas hospicjum prowadzone przez Kościół .trzeba mieć skierowanie od lekarza i podobno pomagają od ręki. Potwierdzone przez ludzi. Oczywiście mama leżaka to nie ten temat chyba.
-
Nie uważam tak. Uważam prędzej, że lezak jest skrajnym nieogarem i do tego wybitnym laserem i dorabia do tego jakieś martyrologiczne piertolenie jaki to z niego bohater. A jeszcze na koniec ci napisze stul pysk i zdziwienie, że ktoś się nie zawinął pod dywan
-
Na pewno moja matka nie będzie popierdalać w bieliżnie po mieście. Nawet bym nie ciągnęla tematu gdyby nie wciskał ulomnych tłumaczeń że dostał raka i w ogóle jak to on cierpiał.
-
To się oddaje do ośrodka, zalatwia pomoc, albo się siedzi z matką i opiekuje. Życie to nie Disney.
-
Nie szarpałam się ale wiem, że ogarnięte rodziny potrafią nie dopuścić do biegania chorej babci w bieliźnie po mieście. Miałam taką sytuację obok.
-
Ona twoje też.
-
Nie umiałeś się zaopiekować to biegała w bieliźnie. A ty pewnie grałeś.
-
A ty rozóżniasz kobietę 50 kg od ulanego 100? Już nie masz chyba pomysłów jak przypalić głupa.
-
Wiem
-
Spłaciłeś dlug za sprzątanie twoich kup, nie przeżywaj. A mieszkanie w bonusie.
-
Też dostałeś za nic. Mama ci kupy sprzątała i pilnowała kilka lat i raczej nie chodziła po forum że już umiera z wysiłku. Ogarnij się.
-
Dobra Leżaku, ty tam żyłeś, ja nie, nie będę Ci wmawiać jak było. Ale twoje tłumaczenia są bardzo mało wiarygodne, raczej to wygląda na nieporadnego lasera, nie na zaharowującego się na śmierć kochającego syna.
-
I za czymś takim powinieneś sie zakręcix̌. Tylko teraz to już ai takie rzeczy robi jeszcze szybciej. Wcześniej OCR chyba też już wykorzystywali.
-
Dziwne. Dobry spec zarabiał w tamtym czasie bez problemu. 50 ofert to było do przepisywania z papieru do Worda.
-
A to cofam swoje słowa w takim razie.
-
Jesteś spec od it, mogłeś na freelance zarobić cokolwiek.
-
Bardzo miło że chciałeś zarobić mitomańskie pieniądze na gieldzie zamiast pójść do pracy i zarobić realną kasę. Kochany z ciebie synek.
-
Po tym co napisałeś jesteś albo trollem, albo odziedziczyłeś geny po mamie i marzenia o giełdzie możesz wsadzić między bajki o yeti.
-
Życie. Nic co by cię zabiło. A robisz z siebie bohatera jakbyś przetrwał 15 lat na Syberii. Całymi dniami się obijałem, ze 2, 3 razy dziennie pomogłeś mamie. Wielka martyrologia.
-
Wystarczyło wysłać swoje śledzie z parapetu i dałby ci spokój.
-
Dobrze, że przeżyłeś ten nadludzki wysiłek.
