Tacy bogacze, tyyyle mieszkań i nikt bezdomnemu siostrzeńcowi/bratankowi (czy kim tam dla nich jesteś) jakiegoś małego mieszkania nie da? Dziwne. Aż tak bardzo mają Cię w doopie, czy nie wiedzą o Twojej bezdomności, bo matce wstyd o tym komukolwiek powiedzieć?