Jestem z kobietą od roku, dałem całego siebie od początku bo strasznie się zakochałem. Dużo się wydarzyło przez ten rok co chce wam w skrócie streścić, zacząłem ją poznawać od tej strony która starała się ukryć jak mogła, wyszło że skłamała mnie już na pierwszym spotkaniu o jej wcześniejszych relacjach. Wyszło że po zerwaniu z jej poprzednim chlopakiem miała bardzo dużo krótkich relacji, oczywiście nie przyznaje się że doszło z kimś do czegoś wiecej, ale uwierzylibyście że na pierwszym spotkaniu z chłopakiem z tindera wylądowali u niego w domu i rano ją odwiózł, lecz jak się tłumaczy spali na osobnych łóżkach, z jakimś kolesiem którego poznała pierwszy raz również skończyła w łóżku, ale jak mówi tylko sie całowali, na początku związku dostawałem sygnały od znajomego ze chodzą o niej plotki że się puszcza, lecz nie uwierzyłem. Wyszło też że jej stary wynajmujący przyjechał do jej rodziców i powiedział im że urządziła sobie burdel z mieszkania, tłumaczy się tym że miała dużą liczbę kolegów i często u niej siedzieli ale nic nie robili. Wiele było takich krzywych sytuacji i ja sam nie wiem już co mam o tym myśleć, po alkoholu zachowuje się strasznie, jak taka typowa .... Czy ja jej mogę zaufać?