Można, by powiedzieć, że dobrze zapłaciłaś za to by nie była Twoją przyjaciółką. Niektórzy radzą tutaj komornika itd. ale musisz uzyskać podstawę prawną do tego, aby komornik podjął jakiekolwiek czynności czyli musisz mieć tytuł wykonawczy. A jeżeli nie masz podstaw do egzekucji komorniczej to nic nie wskórasz. Musisz mieć dowody, najlepiej przelew, potwierdzenie zapłaty. Niby sąd czasami dopuszcza zeznania świadków, ale raczej nic z tego. Nie chcę Ciebie martwić, ale sprawa jest z góry przegrana nawet przy dobrym prawniku, który będzie miał podstawę do roszczeń. Każdy prawnik będzie Ciebie przekonywał że wszystko jest do odzyskania, a tak naprawdę to po prostu ściągną z Ciebie kasę za rozprawy i tyle. W zależności od kwoty możesz sobie przekalkulować czy Ci się opłaca, ale sprawa jest z góry przegrana. Wiem z doświadczenia. Możesz jeszcze ewentualnie pójść do kancelarii, wytłumaczyć sytuację i poprosić o wysłanie pisma na adres tej przyjaciółki. Może strach poskutkuje, to chyba jedyna linia po której możesz się poruszać. Pozdrawiam, współczuję i zdrówka.