-
Zawartość
240 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Doktor Naturysta
-
Dobra dzieci drogie, dobrej und spokojnych Ka kite
-
Tak wiem co to S.R.A.M bo trzy czwarte rowerów mam na tym osprzęcie
-
Ale jak ktoś ma droższy czy zupełnie drogi rower to go naprawia i serwisuje najczęściej w autoryzowanym serwisie, albo w jakimś większym punkcie z renomą
-
No tak, ale jak ktoś ci przywiezie kolarkę czy gravela czy nawet mtb droższe, czyli cenowo ponad 15 koła to nie będzie chciał żebyś mu tam części z Temu ładował. Przy pewnym poziomie zamożności człowieka przestaje zwracać w pierwszym rzędzie uwagę żeby było tanio tylko priorytetem jest żeby było dobrze
-
Wtedy to byś miał reklamę taką ze lepszej nie trzeba
-
Chcesz się zabierać za serwis rowerowy a jedyna marka jaką znasz to Romet Problem w twoim biznesie jest następujący: te rowery które byś był w stanie naprawić to nikt ci ich nie da do naprawy bo pieniędzy mu szkoda będzie te rowery na których byś zarobił bo też właściciele mają kasę, to nikt ci nie zostawi do naprawy bo za cienki w uszach do tego jesteś
-
Klocki hamulcowe, łańcuchy, bidony…
-
Ale tak pieprzysz i pieprzysz jakbyś tam w tej Łodzi był jedynym człowiekiem co wie jak rower działa a prawda jest taka, że nie wiedziałeś nawet że obecnie w kolarkach montują tarczowe hamulce Jedyne co masz wysokie, to mniemanie o sobie, ale nie jest to niczym poparte, na pewno nie wiedzą na temat rowerów
-
Generalnie jak ktoś chce coś zrobić to szuka sposobu, a jak ktoś nie chce to szuka wymówki
-
Jakbyś miał do tego głowę to już byś miał taki punkt, a że nie masz to pierrrdolisz tylko o tym w necie precle Dokladnie jak Leżak i jego Spa konsol
-
Tylko problem jest jeden zasadniczy, a jest nim kasa, zgadza się? Tak się tutaj mądrowałeś jak to wyjechaliśmy z żoną i dziećmi bo tu w Polsce niby z biedy przymieraliśmy i mops nas podobno żywił, a nie wiem czy wiesz Mirek, że żeby wyjechać czteroosobową rodziną z Polski do Nowej Zelandii, nawet mając załatwioną tam pracę, to na samą podróż i na początek trzeba mieć ponad 60 000 PLN. To jest gdzieś z 15 tysięcy więcej niż ty rocznie zarabiasz i dwie trzecie tego co razem z żoną rocznie zarobisz - zgadza się?
-
No to skoro znalazłeś taką niszę, to czemu jeszcze nie masz tego punktu? Lokum nie musisz mieć - przecież baby co robią innym paznokcie w domach jakoś lokalów specjalnie nie mają a na swoje wychodzą
-
No to bym zapłacił x5 - stać mnie Generalnie większość rzeczy przy rowerach robiłem sam, ale jak czegoś nie umiałem albo czasu nie miałem to wiozłem do serwisu, płaciłem i było zrobione
-
No mieszkałem, ale całe dzieciństwo i młodość spędziłem w jednym z największych miast w tym kraju, a jak wyniosłem się na wieś to w dalszym ciągu w tym mieście pracowałem Także nie sugeruj że nie mam pojęcia jak jest w dużym mieście
-
Nie wiem gdzie ty żyjesz w tej Łodzi, skoro się nie orientujesz, że obecnie są markety sportowe takie jak np. Decathlon które mają swój własny serwis rowery/narty/łyżwy - co chcesz. Plus każdy sklep rowerowy czy hurtownia + sklep ma swój warsztat/serwis. Więc zastanów się czy na tym rynku jest potrzebny kolejny serwis rowerowy Januszex
-
To jest standard obecnie, bo nikt normalny nie jeździ po terenach przemysłowych i nie szuka po podwórkach tylko wpisuje w necie i od razu jedzie na miejsce. Jakby ktoś liczył że mu przyjdą do takiego punktu, bo ktoś jadąc zobaczy to by dawno zbankrutował To jest mniej więcej takie gadanie jak kiedyś Leżak fantazjował o milionach które zarobi na serwisie konsol
-
Ale po co ty chcesz się w coś takiego bawić jak nie wiesz jak zacząć i nie znasz się na rowerach? Jakoś w tej Łodzi na Kilińskiego bodajże jest sklep rowerowy który ma przedstawicielstwo i serwis Gianta, i nawet ja o tym wiem, mimo że w Łodzi nie mieszkam i tylko kumpla tam odwiedzałem Nie wiem czy słyszałeś o takiej rzeczy jak internet i ogłoszenia w nim
-
No ty właśnie jesteś największym tutaj Mirkiem i Januszem
-
Ale co mają jakieś serwisy do tego, że się goowno znasz na rowerach, zwłaszcza szosowych i piszesz straszne precle Jakbyś zaczął gadać to co tutaj wypisujesz wśród osób które jeżdżą na kolarkach to by cię wyśmiali w 5 minut
-
Zgodnie z tradycją auto którym się aktualnie rozbijam
-
No to jest własnie narcyzm w czystej postaci. Z jednej strony uważasz się za najlepszego na świecie, z drugiej w głębi duszy masz poczucie własnej wartości jak gołębia kupa na balkonie. Cała ocena własna jest uzależniona od tego jak cię inni postrzegają, a przyznanie się do błędu czy porażki to wręcz fizyczny ból. Dlatego wolisz stworzyć alternatywną rzeczywistość niż stanąć twarzą w twarz ze straszliwą prawdą, że nie jesteś idealny
-
Tak naprawdę nijak nie wyszło, bo w żaden sposób ten post nie dotyczył Crazy
-
Musisz sobie diagram Eisenhowera zrobić
-
No tak, ale ja tego nie mówiłem w kontekscie nicku Crazy, tylko jest takie powiedzenie: "czerwony jak psichuuj" i jest ono zapewne starsze jak to forum
-
To jakby powiedzieć w odpowiedzi na pytanie jaki masz samochód: niebieski, dużo niebieski Takiego speca zgrywasz a nie wiesz jakiej marki masz przerzutki w rowerze? Skoro twój rower ogór jeździ 70 na płaskim, to znaczy, że to elektryk, bo taki janusz-kuleczka jak ty na zwykłym rowerze to na płaskim to maksymalnie 30 na godzinę i zasapałbyś się jak knur Poza tym to już nie rower, tylko motorower To że ty byś uprawiał seks z ptakiem, czyli wyjeeebał orła na kolarce w takich warunkach to nie znaczy, że każdy jest taki oferma jak i ty Poza tym nie wiem czym się chwalić, że się jechało elektrycznym rowerem 70 na godzinę. Jakbyś zwykłym tyle na płaskim pojechał, to tak, to byłby wyczyn nie lada, nawet wśród profesjonalnych kolarzy, a nie rowerem dla emerytów
