BlackNumenórean
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez BlackNumenórean
-
To jak, co z tymi gigantami?. Ktoś coś innego wymyślił? Nie wydaje mi się co prawda, żeby coś innego niż to co napisałem miało rację stać się najrealniejszą hipotezą odnośnie przeszłości części indoeuropejczyków, ale zawsze.... jest jakieś ale. :D
-
Jak w kieracie.. Gdybacie i gdybacie... A odpowiedź na wasze pytania już była.. ale nie będę jej przytaczał po raz któryś tam (językiem jakże biblijnym). :)
-
Daeniken to bajarz.:P Przeczytałem wiele jego książek, jak byłem jeszcze młody i głupszy. :D
-
Wytłumaczeniem mojej teorii jest to że naokoło morza czarnego były ulokowane najwcześniejsze miejsca w których rozwijała się technika: wynalazek brązu, rozwój handlu, sztuki, i rolnictwa, szczególnie udomowienie konia. Prawda, że są to daty nieco późniejsze niż powstanie morza czarnego, ale mogła istnieć na tamtym trenie cywilizacja pierwotniejsza.
-
Muldaszew nie ma racji. Czytałem troszeczkę jego interpretacji, zalatywało troszeczkę klimatem Daenikenowskim. ;)
-
Wydaje mi się że to indoeuropejczycy. Przecież na dnie morza czarnego może istnieć ślad po zatopionej cywilizacji. Tamtejsze tereny mogły być zaludniane przez ludzi pokrewnych scytom i innym grupom ludnościowych mówiących wspólnym językiem, indoeuropejskim. Mogli być roślejsi, tereny te mogły przecież, podobnie jak step na południu ukrainy mimo chłodniejszego klimatu, obfitować w żywność, warunek istnienia dobrze zbudowanych, wysokich ludzi. Paradoksalnie, niższa temperatura wpływa na zwiększenie się w populacji ilości osobników większych.
-
A co z gigantami opisanymi w biblii?
-
\"To, co zwiemy różą, pod inną nazwą również by pachniało\" Ale my nie czujemy tego zapachu. WŁAŚNIE O TO MI CHODZI.
-
Niestety, nikt mnie nie rozumie. :( Przecież to jasne: obiekt ma formę, forma ma nazwę, nazwa to imię. :)
-
Wariat ze mnie.
-
Wiem czym jest fluktuacja nicości. To wszechświat. Wziął się z niczego? Ha Ha :D Jedna wielka niewiadoma...
-
Od kiedy to wszystko znaczy nic? Czy nic to wszystko? Czy to co wiemy to wszystko czy nic? Tyle pytań bez odpowiedzi. Wiemy że nic nie wiemy. "Tylko on zna swoje imię" - tego jednego jestem pewien.
-
= 0 :D Fluktuacja nicości? Ktoś coś rozumie? Bo ja nie. :D \"Tylko On zna swoje imię\"
-
energia + materia = co?
-
Profesor po co tutaj wlazłeś?
-
Każda interpretacja dotycząca proroctw jest, jakby to powiedzieć... potwierdzona dowodami zawartymi w biblii. A co z real world gdzie nie jest takie jasne co, gdzie, kiedy i dlaczego.
-
A jwdnak Jezus króluje. I dobrze.
-
Przecież tak napisałem :P
-
Bóg może milczeć, może grzmotem objawiać swoją obecność, może być pustką i wszystkim, może mieć tysiąc ust i żadnych nie mieć. Przecież \"Tylko on zna swoje imię\". Wszystko inne to herezja.
-
Przepowiednie he he \"Tylko On zna swoje imię\". :P
-
Przecież zinterpretowałaś słowa jezusa po swojemu :P
-
Maalutka właśnie o tym mówię :P
-
Kto wie? Może uleciało z dymem prosto do nieba? :P
-
Niejasne bredzenie które zawsze można zinterpretować na swoją korzyść :P
-
"Jesteśmy ludźmi. Lecz kim jest człowiek? Napewno nie jesteśmy niewolnikami swoich umysłów, faktów, zdarzeń od nas niezależnych. Możemy kształtować świat. Lepszy lub gorszy. Ale który jest lepszy? Czy ten gdzie wszystko jest możliwe? Gdzie ludzie są mężniejsi, trawa bardziej zielona, krowa bardziej krowiasta :) ? Przecież to świat naszych sennych marzeń, świat wyobrażni, idee przedmiotów i zdarzeń zamknięte w bańkach iluzji. Stygmaty naszej podświadomości wymykające się cichcem z zamkniętego kufra o tysiącu nóg ;). Może nie warto uciekać w ten wielki ale jakże zwiewny świat iluzji?. Może warto zająć się porządną robotą, urobić sobie łokcie po pachy, walnąć się na wyro i spać jak zabity? Na pewno nie warto! NO, może od czasu do czasu. Ale człowiek nie może żyć bez snów, bez idei, bez nadziei, bez emocji. To znaczy może, ale jego życie nie różniło się będzie od wegetacji. Tak jak nie możemy żyć bez jedzenia i picia, tak strawa duchowa - emocje, żywią naszą \"duszę\", żywią wyobraźnię. Kiedy oderwiemy oczy od książki, to co przeżyliśmy zmieni nasze postrzeganie świata. Jeśli coś się nam nie spodoba, to zechcemy to zmienić. Zaczniemy więc zmieniać świat wokół nas lub nawet nas samych. Oczywiście opłaca się zmieniać wszystko na lepsze :). I tak oto człowiek wybierze się do gwiazd i spotka tam stwory z takich bajek, o jakich mu się nie śniło :). Iść przed siebie. Na przełaj i przekór wszelkim przeciwnościom. Tak jak bohaterowie naszych ulubionych książek!"