Angolek
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Angolek
-
Hmm... A ja \"zdradziłam\" mój ukochany tusz Rimmel Magnif\'eyes i kupiłam tusz Astora Volumetrix. Cóż mogę powiedzieć? Volumetrix świetnie rozczesuje rzęsy. Niestety nie pogrubia i nie podkręca moich rzęs tak jak Magnif\'eyes. Ja lubię mieć mocno i porządnie wytuszowane rzęsy, dlatego dalej używam Rimmela a na koniec rozczesuję rzęsy Volumetrix\'em, bo ma fajny grzebyczek. :) Efekt końcowy jest zajefajny. :) Aha oczywiście próbowałam nakładać więcej warstw Astora, ale efekt i tak mnie nie satysfakcjonował. :) Jeśli któraś z Was lubi mieć naturalnie podkreślone i ładnie rozdzielone rzęsy to polecam Volumetrix Astora. Jeśli jednak wolice bardziej teatralny efekt to polecam Rimmel Magnif\'eyes. :)
-
Hmm... Ja nakładam Revlonka na krem matujący. Biorę podkład na palec i robię parę \"kropek\" na twarzy. Później szybko rozcieram tak jak zwykły krem czy podkład. :) I tylko jedną warstwę, bo druga to katastrofa. :p Gąbeczki nie polecam. Większość podkładu w nią wsiąka, więc to nie jest zbyt ekonomiczne. :) A poza tym wydaje mi się, że Colorstay jest zbyt gęsty do nakładania gąbeczką. :) Pewnie Ci w niczym nie pomogłam, ale chciałaś wiedzieć jak to robią dziewczyny, które mają ten podkład, więc napisałam. :p Pozdrawiam Cię. :)
-
papuga11 masz na myśli Revlon Colorstay? :p
-
Ja przez długie lata używałam Dream Matte Mousse i jak dla mnie był rewelacyjny. :) Fajnie krył i naturalnie wyglądał. Cera była ujednolicona i świeżo wyglądała. :) Niestety po długim użytkowaniu (ok. 3 lata) coś się zmieniło. Nie wiem czy to zmienili skład podkładu, czy to moja cera się do niego przyzwyczaiła, ale szybko się zaczynałam \"świecić\". :( Teraz używam podkład Revlona Colorstay. Jego trwałość i super krycie są nie do pobicia. :) Ale jeżeli nie zależy Ci na dobrym kryciu tylko takim hmm... półtransparentnym jakby to polecam Dream Matte Mousse. :)
-
anabelll dziękuję i ja również Cię pozdrawiam. :) A chusteczki są naprawdę świetne. Jedna chusteczka kosztuje 1,50 zł. Raczej łatwo je dostać. :) Mam jeszcze zamiar wypróbować chusteczki z Dax Cosmetics. :D
-
Haha! Dziewczyny wiecie co? Boskie są te chusteczki samoopalające. Użyłam wczoraj jednej na obie nogi i za jakieś 3 godziny drugiej. Stwierdziłam, że nic nie widać i poszłam spać. :p Rano się budzę i szok- naprawdę świetny brąz, bardzo naturalny, w żadnym wypadku nie jest to pomarańczowy. W dodatku nogi są dość dobrze nawilżone i pięknie się błyszczą. :) POLECAM!
-
Dzięki anabelll za pomoc, ale nie o ten mus mi chodziło. :) Ale już znalazłam i zaraz Wam pokażę. :p http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=19841 Co myślicie? :D
-
gregia no właśnie już tam szukałam, ale jak sama się przekonałaś nie ma tam nic na temat tego musu. Ale mimo wszystko dzięki. :) Chciałam polecić krem do depilacji twarzy, ciała i bikini Vanity firmy Bielenda. Moje okolice bikini są naprawdę bardzo wrażliwe, dlatego wosk i maszynka odpadają, bo po nich robią mi się krostki. Nie miałam pojęcia po jaki krem sięgnąć, ponieważ nigdy wcześniej nie używałam kremów do depilacji. W drogerii Natura jest akurat promocja (6,99zł), więc wzięłam. Gdyby okazał się bublem, to przynajmniej nie żałowałabym kasy. :p Ale krem jest świetny. Usunął wszystkie włoski, zero podrażnień, zero krostek. Jestem bardzo zadowolona. :)
-
Dziewczyny mam pytanie. Czy któraś z Was używa lub używała brązującego podkłądu w musie firmy Rimmel? :) Jeśli tak to opowiedzcie proszę coś o nim, bo bardzo jestem ciekawa co i jak. :p Dziękuję. Pozdrawiam. :*
-
Hmm... Mamy lato, więc ja może polecę coś do opalania. :p Moim absolutnym faworytem, jeśli chodzi o opalanie jest Masło Kakaowe w spray\'u Ziaja. Jest to przyśpieszacz opalania. :) Zwykłe masełko kakaowe w kremie też jest dobre do uzyskania pięknej brązowej opalenizny, ale to w spray\'u jest o wiele praktyczniejsze i wygodniejsze. :) Polecam bardzo gorąco. Plusem jest to, że jeżeli nawet zdarzy mi się spiec troszkę to nie wyglądam jak rak. Z tym preparatem od razu opalam się na brązowo. :) Wybróbujcie. :) Cena: ok. 9 zł.
-
Heheh no jasne nie ma sprawy. Nick tego użytkownika to Paintball-Rybnik. :) Niestety nie wiem jaki odcień będzie Ci pasował. :( Ja używam odcienia nr 07 true beige. Ale teraz gdy jestem troszkę opalona, to jest dla mnie zbyt jasny i też się sama zastanawiam, który odcień wybrać, aby mi pasował. :p Chyba zamówię 10 natural tan? Hmm... nie wiem. :) Weź pod uwagę, że podkład po ok. 2 min przybiera właściwy odcień. Na początku może Ci się wydawać, że jest zbyt jasny, ale po tych 2 minutach wszystko będzie ok, bo ciutkę ciemnieje. :D
-
To ja polecałam Revlon Colorstay. :) Uwierz mi przestestowałam już mnóstwo podkładów i ten bije wszystkie na głowę. Moja bratowa nigdy nie mogła dobrać odpowiedniego podkładu. Ma dziwną cerę. Każdy podkład po godzinie jakby wsiąkał i znikał z twarzy tworząc nieestetyczne plamy. Dałam jej wypróbować Revlona i czeka teraz na wypłatę, żeby go sobie kupić. :p Kosztuje ok 75 zł, ale ja kupuję go na allegro za 37 zł (29,99 podkład + 7 zł koszt przesyłki). Jeśli chcesz to mogę Ci podać nick użytkownika u którego się zaopatruję. :) Aha i dodam, że jest mnóstwo odcieni tego podkładu, więc na pewno coś wybierzesz dla siebie. :)
-
Ja polecam Revlon Colorstay. :) Jest rewelacyjny i bardzo trwały. Na potwierdzenie dodam, że zrobiłam sobie ostatnio makijaż (podkład Revlonu przypudrowałam Stay Mattem Rimmela) o godzinie 10 rano i utrzymał się do godziny 24. :) Po ok 8 godzinach przypudrowałam tylko nosek bo mi się zawsze błyszczy. :p W tym czasie byłam na zakupach, później 3 godzinki nad jeziorkiem i na ognisku. Temperatura powietrza grubo ponad 30 st. :) Wiem, że głupio tak nad jeziorko w makijażu jechać, ale to nie było planowane. :p Podkład nie spłynął mimo że mam tłustą cerę. :) POLECAM!
-
Ja nie, wiem bo za młoda jestem, ale tak zbaczając z tematu... Moja babcia ma grubo ponad 60 lat. I w życiu byście nie powiedziały, że tyle ma. Oczywiście widać jej wiek po dłoniach i skórze na szyi i dekolcie, ale nie po twarzy. Ma tak gładziutką skórę i naprawdę mało zmarszczek jak na jej wiek. Myślę, że to dlatego, że odkąd pamiętam babcia używa kremu oliwkowego Ziaja. I normalnie też go sobie kupiłam, ale za tłusty dla mnie jest. :p Przepraszam, że piszę tu takie głupoty. :)
-
Też kiedyś skusiłam się na ten tusz Mac Factora tyle że w wersji podkręcającej. Nie sprawdził się u mnie. A ten z Rimmela jest świetny. Nie dość że znacznie pogrubia rzęsy to w dodatku są ładnie podkręcone (dodam że producent wcale podkręcenia nie obiecuje). :) Wydłuża też sporo. Jedyne zastrzeżenie mam do grzebyczka. Gdzieś po 3 tygodniach użytkowania zaczynają się w nim wyłamywać te wypustki. To taka mała wada. Ale ogólnie grzebyczek w użytkowaniu jest dość prosty i spełnia swoje zadanie. :) Także gorąco polecam, ale jak wiadomo każdy ma inne rzęsy. Trzeba spróbować, żeby się przekonać. :)
-
Ja się nie mogę nachwalić tuszu do rzęs Rimmel MAGNIF\'EYES. Jest rewelacyjny!!! Na allegro można go kupić już za 17 zł (to cena tuszu razem z przesyłką). Teraz kupiłam sobie również na allegro ten sam tusz tylko w wersji Extreme Black. Jest jeszcze niedostępny w Polsce. Zapłaciłam 20 zł z przesyłką. Jak go dostanę i przetestuję to na pewno opiszę tu swoje wrażenia. :p
-
Czy któraś z Was używała podkładu Revlon Colorstay? Potrzebuję dobrze kryjącego podkładu i nie wiem czy nie skusić się właśnie na niego. W związku z tym mam do Was pytanie. Czy wygląda naturalnie na twarzy? I czy kolory nie wpadają przypadkiem w róż? Z góry dziękuję za jakikolwiek odzew. :p Pozdrawiam. ;)
-
Ja (jak już chyba wspominałam wcześniej) żałuję zakupu podkładu Lasting Performance Max Factora. I to już nie chodzi o to, że pani dobrała mi nieodpowiedni odcień. Chodzi o to, że po nałożeniu go na twarz dosłownie czułam, że go tam mam. Jest jakiś \"zapychający\" i okropnie się po nim świecę, nawet po przypudrowaniu sypkim pudrem. Ale ostatnio odkryłam coś baaaardzo fajnego. :p Podkład Maybelline Smooth Result. :) Jest rewelacyjny. Jak dla mnie kryje lepiej od Max Factora. Buźka jest po nim gładziutka i jednolita. No i kolorek, który wybrałam jest dla mnie wprost idealny. :) Jedyną \"wadą\" jest chyba tylko to, że podkład ten jest przeznaczony do cery dojrzałej, a ja mam 20 lat. :p No ale cóż... może to błąd z mojej strony, że go używam, ale nigdy wcześniej moja buźka nie wyglądała tak ładnie, a uwierzcie mi, że mam conieco do ukrycia. :) Gorąco polecam! Szczególnie, że podkład kosztuje niecałe 30 zł. :)
-
A ja używałam Garniera skóra muśnięta słońcem. I był ok, ale po pewnym czasie na szyi i dekolcie zaczęły mi się robić jakieś plamy. Wróciłam więc do balsamu brązującego Eveline. Jest faaaaaajny! A co powiecie o balsami brązującym Nivea?
-
marychaaaaaaaaaaa to było podstępne... To nie fair. :p
-
Hmm... Wiesz co... Ja teraz mam czerwone włosy, ale kiedyś byłam blondyneczką. :) I z tego co wiem to cytryna, rumianek i słońce to fajnie rozjaśniają ale włosy blond. Tworzą się takie fajne refleksy. (wiem, bo sama próbowałam) :p Więc raczej z Twoimi ciemnymi włoskami nic nie zrobią. :)
-
Nie wiem, czy ktoś w ogóle czyta to co ja tu piszę, ale co tam. :p Pewnie niektóre z Was mi zarzucą, że nie taki jest temat tego topiku, ale ja ostatnio trafiam na same zajefajne kosmetyki. :) 1. tusz do rzęs Rimmel - Magnif\'Eyes! Kupiłam go, bo od dłuższego czasu noszę się z zamiarem kupna tuszu L\'oreal Telescopic. Nie wiedziałam jednak czy będę potrafiła się malować taką \"szczoteczką\". Kupiłam Rimmela ponieważ ma podobną szczoteczkę, a jest o połowę tańszy więc jakby co to nie będę żałować wydanej kasy. :p Pomalowałam się pierwszy raz i co? Dno totalne. Ale teraz doszłam już do wprawy i po tygodniu potrafię już perfekcyjne umalować oko. Rzęsy są maxymalnie wydłużone, a co najważniejsze nie posklejane. :) Podkręca również rewelacyjnie. Byłam w szoku, bo moich prostych i opornych rzęs nie podkręcił nawet 2000 Calorie Curved Brush. :D Cena. 25zł. 2. Lirene - Fluid City Matt - fluid matująco-wygładzający. Yh... Moja cera wymaga bardzo dobrego krycia, ponieważ mam blizny potrądzikowe i co jakiś czas wyskakują mi niespodzianki. Kupiłam więc Lasting Performance Max Factora, ale pani ekspedientka niestety doradziła mi zbyt ciemny odcień. Schowałam go więc na okres letni, gdy będę opalona. Chociaż osobiście wydaje mi się, że jest on zbyt ciężki na lato. Wydałąm na niego 50 zł więc portfelik świecił już pustką. Zmuszona byłam kupić coś jaśniejszego i tańszego. Padło na podkład Lirene. O ile się nie mylę są 4 odcienie. Mam beżowy i jest dla mnie idealny. Ładnie maskuje niedoskonałości. Jeżeli mam jakieś większe problemy to mogę nałożyć 2 warstwy a i tak nie tworzy efektu maski. Zauważam świecenie gdzieś dopiero po 7 godzinach. Cena. ok 17zł. Ale się rozpisałam. Nie denerwujcie się. :) POLECAM oba te kosmetyki. :) Pozdrawiam. :)
-
A ja gorąco polecam błyszczyk firmy Inglot - Drops Lip Gloss. :) Mają fajne kolorki i smaki. Ja osobiście jestem posiadaczką błyszczyka o smaku toffee. Bardzo fajny kolorek mieniący się milionem drobinek. :) Baaaardzo fajny. :D Są jeszcze o smaku: coffee, ice cube, bubble gum, grapefruit, peach i wild strawberry. :) Większość błyszczyków wysusza moje usta, a ten wręcz przeciwnie. Zrobiłam mu mój test (nie śmiejcie się :p)- pomalowałam się nim do spania. Rano się obudziłam i z zaskoczeniem stwierdziłam, że moje usta są mięciutkie, nawilżone. Oczywiście błyszczyk się nie utrzymał w stanie nienaruszonym, bo to niemożliwe, ale wciąż było go widać. :) Czy ma wady? jak dla mnie nie ma. :) Ale innym dziewczyną może nie odpowiadać ze względu na to, że jest w pudełeczku i trzeba go nakładać palcem. Cena: ok 10 zł. :P
-
panna kreconka dziękuję za odzew. :) Pozdrawiam. :) Dam znać jak go kupię i użyję. :)
-
Mam pytanie. Otóż chciałabym zaopatrzyć się w podkład Max Factor- Lasting Performance. Jeśli któraś z Was go używała, to czy może mi powiedzieć czy jest wśród tych podkładów kolor wpadający w żółć czy są tylko te \"różowe\"? Z góry dziękuję.
