Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Lidka79

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Lidka79

  1. Hej! Niusia cieszę się, że na usg widziałas serduszko :) - fajnie! Takaja, chyba ty pisałas o testach owu. Ja też tak miałam. Najpierw robiłam w niedzielę i była słaba druga kreska, następnego dnia też. Zrobiłam jeszcze jeden chyba po 4-5 dniach i druga krecha była już wyraźna (taka jak pierwsza). Też byłam zdziwiona. Słuchajcie tragedia. Jestem na antybiotyku. Od jakiegoś czasu miałam upławy takie białe i dość obfite. Zignorowałam to, o nic złego się nie działo. Chciałam iść do gina, ale w w-wie nie wiedziałm gdzie i nie chciało mi się. No i w niedzielę w nocy już chyba się zaczęło, bo w nocy wstałam do łazienki na siusiu. W poniedziałek już było gorzej, ale kupiłam sobie urosept - i to też na wszelki wypadek. We wtorek koszmar. 24h na dobę chciało mi się do łazienki, a jak już coś udało mi się zrobić to mogłabym wyć z bólu - koszmar. Umówiłam się do lekarza, już internisty, ale dopiero na czwartek. Wiedziałam, ze najlepiej zrobić posiew moczu. Jak zrobiłabym w w-wie to wynik byłby po niedzieli, a ja do stolicy już nie wracam. Zadzwoniłam do brata i zapytałam czy jego dziewczyna pzypadkiem nie ma anybiotyku (furagin). Miała, wieczorem we wtorek wzięłam. We środę i czwartek miałam kryzys. Plecy bolą, podbrzusze boli, siku się chce. W pracy wszystko na mojej głowie. Miałam chwile, ze jakbym mogła to bym się rozpłakała.....w piątek rano ze strachem poszłam do łazienki. I tu niespodzianka, przestało mnie boleć! Niestety jeszcze biorę antybiotyk...i zastanawiam się od czego miałam tą infekcję dróg moczowych. Jest kilka opcji: mąż z basenu coś przyniósł, ja z hotelu - no i nic więcej mi do głowy nie przychodzi. Na szczęście już mnie nie boli jak siusiam - myślałam że zejdę na kiblu :) . U mnie dziś 25 dzień cyklu. Ból podbrzusza i pleców już miałam i okazało się, ze to z powodu tej infekcji, a nie z powodu nadchodzącej @ (chociaz częściowo może też). Na @ nie mam żadnych objawów no może piersi mnie bolą bardziej (to już chyba nie na infekcję). I jak chciałam iść na zakupy we czwartek w W-wie to ledwo z pracy do hotelu wróciłam. Bo jak wpadłam do pokoju to z torbą na ramieniu ppobiegłam na kibelek... Czekam teraz w domu na pana z ochrony, bo ma przywieźć mi klucze do oddziału. W poniedziałek muszę dopilnować telekomunikacji, zeby wszystkie kable były, jakieś ups i inne rutery...nie wiem czy sobie dam radę bo się na tym nie znam.... chyba zapalę papierosa! A co tam... Pozdrawiam
  2. Celavie dziękuję :) ! Ostatnio (od poniedziałku) jestem cały czas zmęczona. Około 13ej w pracy zasypiam, myślałam że to przez tą brzydką pogodę, ale od wczoraj jest ładnie a ja nadal jestem senna...przesilenie? Już \"się wyprasowałam\", nawet walizka do połowy spakowana. reszta jutro, nie chce mi się. Zaraz jeszcze ręczniki rozwieszę i chyba pójde spać. Miałam się zdrzemnąć po 18ej, ale za dużo rzeczy jest do zrobienia. Póki co, jeszcze posiedzę na kafeterii
  3. A ja zdecydowanie za dużo tlenu dziś dostarczyłam mojemu organizmowi...Byliśmy na spacerze z moją siostrą ciężarną, jej mężem i ich córeczką. Kupiłam dziś książkę w której zobaczyłam zdjęcie mojego pradziadka. To książka o terenach na których mieszkała moja rodzina - fajnie tak zobaczyc przodka w książce :) . ja nie odbiegam od Was - dziś pranie ręczników! No i czas na mnie, musze prasowac koszulę do pracy, oj nie chce mi się! Siła wyższa. Mam ochotę na wino, ale fajek nie mam, a bez fajek mi się nie chce raczyć winem :) . Trzymajcie się dziewczyny i do następnej soboty :)
  4. No mój mąż własnie poszedł z psem na łąkę...a ja nie mogę dojść do łazienki. Zupełnie jakbym była przyklejona do tego fotela!
  5. Niestety w życiu nie jest łatwo, tylko czemu takie małe istotki muszą cierpieć? Czy jeszcze w naszych brzuszkach, czy już narodzone? czemu one są winne? Przecież nie zdążyły nawet zrobić nic złego. To za nasze złe uczynki? Za złe uczynki naszych przodkow? Nigdy się nie dowiemy i to też jest ogromna niesprawiedliwość którą dostajemy nie wiedzieć czemu i z którą musimy żyć! Najwazniejsze to nie załamać się, nie poddać się. tylko, że człowiek jest istotą która łatwo złamać. I my własnie stoimy na takiej granicy. Ja jestem w 19dniu cyklu, biorąc pod uwagę moje 34-37 dniowe cykle to wypada połowa...matko nie wiem co myślec. Chcę czy nie chcę? Nigdy nie sądziłam, ze będę stała przed takim dylematem. Tym bardziej jest to trudne, że w pracy zostałam bardzo bardzo doceniona i znowu włącza mi sie w głowie kontrolka PRACA. A obiecałam sobie, że już nigdy nie będzie kariera ważniejsza od rodziny, ciąży...a tymczasem znowu mi odbija! Może to tez kwestia tych komplementów, które uslyszałam od dyrektora w piątek i ogromnej odpowiedzialności jaka mnie czeka w nowym oddziale...ale przecież to tylko praca! I własnie dlatego ludziom się porąbało w głowach. Bez pracy jest źle - nie ma za co żyć, z pracą też źle bo nie ma czasu na życie....tyle paradoksów i dylematów, że mam ochotę wyjechać na bezludną wyspę i poprostu żyć! No a póki co to idę włosy pofarbować! :)
  6. zapomniałam wczoraj przestawić czas...i wstałam dziś bardzo wcześnie. Przynajmniej tak myślałam :) Nie chcę już wracać do wczorajszego dnia. Strasznie sie zdołowałam. Gdyby się dało to bym ze złości pobiła powietrze.... Celavie podtrzymałas mnie na duchu, a napewno sprowadziłas na dobre tory, bo już z nich zboczyłam. Przynajmniej na chwilę. Takaja, nie wiem o co chodzi z tymi testami. wtedy druga kreska była słaba, wczoraj wyraźna. Może miałam długi wstęp do owu :) , hahah. Przecież ccykle mi sie dramatycznie wydłużyły. Natomiast juz jestem pewna, że moje comiesięczne mdłości są w połowie cyklu! W nocy było mochanie i teraz sie boję! Może trzeba miec inne podejście? może trzeba się bać, mówić że jeszcze za wcześnie - to wtedy będzie wszystko ok? chyba jest piekny dzień, nie ma dziś wiatru. Od kilku tygodni myślę o cmentarzu, trzeba zajść i zobaczyć co się dzieje, ale brakowało mi czasu. Może dziś pójdę do babci, dziadka... Narazie to idę wstawić wode na kawę :) ps. Peppetti tez mam wrażenie, że nasze życie to jakiś eksperyment. Że ktoś nas obserwuje i wszystko notuje...
  7. zrezygnowana jestem. Dzisiaj też zrobiłam test owu i mam owulację....od niedzieli? To chyba mało prawdopodobne. I w tej sytuacji zaczęłam się bać. Chyba nie zaryzykuję w tym miesiącu!
  8. Gawit strasznie mi przykro! Nie tak powinno być! :(
  9. wiecie, co? Musze wam coś powiedzieć. Wczoraj dojechalam do Białegostoku o 20ej. pojechałam z mężem na pizze i powiedziałam, że chyba mam drugą owulację bo brzuch mnie boli. Zapytałam się czy tak może być. A on wbił mnie w ziemię. Powiedział do mnie baaaaardzo brzydko, a chodziło mu o to, zebym przestała o tym myślec i mówić. Zatkalo mnie i w jednej sekundzie mialam łzy w oczach, których oczywiście nie chciałam mu pokazać. Ile ja wtedy zlych rzeczy w myślach na niego powiedziałam...i bolą mnie jego słowa do teraz. Potem powiedział mi, że ma dość samotności, bo mnie w domu nie ma i ze teraz jeszcze bardziej to przeżywa niż wtedy... A ja ukrywam przed nim, ze jest już ok i że się nie gniewam. A jestem zła za jego slowa!!!! To co, mamy się nie starać teraz? Bo ja nie rozumiem...
  10. Hej!! Niuuuusia no to teraz można już \"legalnie\' gratulować - GRATULUJĘ!!! Oczywiście nie przeczytam wszystkiego, bo nie mam ani siły, ani czasu. W W-wie byłam na zakupach i kupiłam sobie kilka ciuchów, perfumy i inne pierdołki. W pracy, ok. Wczoraj miałam rozmowę z dyr. oddziału (tego w którym teraz w w-wie pracuję) - miałam ocenę, bo umowa mi się kończy 31marca. No i moja ocena wypadła lepiej niż sądziłam. Chcą żebym została w W-wie...i gdybym została to miałabym umowę na czas nieopkreślony, a tak mam tylko na 6 miesięcy. Niestety o umowie na czas nieokreslony decyduje dyrektor oddziału. A mojego dyr. jeszcze nie ma!!!! Więc jest jak jest. W niedzielę i poniedziałek mialam chyba owu . Chyba bo na teście druga kreska nie byla az tak wyraźna jak ta pierwsza! Sex był w niedzielę :) . A od wtorku jestem bardzo roztargniona no i znowu mnie mdli....Może ja teraz mam mdłości w drugiej fazie cyklu? Zobaczymy, co będzie to będzie! No i tyle u mnie. Miałm już pierwsze spięcie z koleżankami z mojego oddziału w Białymstoku (bo one tez teraz pracują w warszawie). chcialam z nimi ustalić pewne kwestie organizacyjne, ponieważ ja będę pełniła obowiązki dyrektora do czasu aż on się pojawi w oddziale. I okazuje się, że one mają z tym jakiś problem...tak mnie wyprowadziła, szczególnie jedna, z równowagi że pół nocy nie mogłam zasnać!!! Jeszcze raz potwierdziła się teoria o tym, że ludziom zalezy tylko na wlasnym portfelu! Ech....i generalnie dziwnie sie z tym czuję. Bo wszystko będzie na mojej głowie w kwestii otwierania oddziału, uruchomienia systemu itp itd, szkoda gadać. Idę sprzątać dalej!!!
  11. hEJ, JA TYLKO CHCIAŁAM SIĘ PRZYWITAC.... Jadę zaraz do sklepu i do kosmetyczki, wpadnę później. Muszę nadrobic kilkudniowe zaległości :) .
  12. w prawdzie już się z Wami pożegnałam, ale .... zrobiłam test owu i wyszły mi dwie kreski...jedna troszkę bledsza, ale dwie :) i co tu robić? hhihih Nastawiłam się, ze owu będzie w piątek i wtedy cały weekend mochanko...a tu wychodzi, ze do piątku to się skończy, hm szkoda, małe szanse :(
  13. No dobra dziewczyny, na mnie czas. idę pod prysznic i się pakować. Do soboty, a może w piątek uda mi się do was wpaść...
  14. słyszałyście tą piosenkę Josh\'a Groban\'a \"february song\"? Mi bardzo się podoba. na onecie w teledyskach można zobaczyć!
  15. ale spac się chce....chyba zjem obiad i się zdrzemnę!
  16. niuuusia ja tez trzymam kciuki. Idź jutro na betę, albo jutro zrób test! I bez paniki...., ale będzie fajnie :)
  17. mam dzis 12 dc i własnie zaczął mnie brzuch boleć jak na @, może to na owu?
  18. bo jeszcze w Białymstoku nie jest otwarty oddział Banku w którym pracuję...dlatego jeżdze do warszawy. Naszczęście, podobno ma się otworzyć oddział pod koniec marca, albo 10 kwietnia - takie plotki slyszałam...
  19. ja też się bałam po zabiegu, że pewnie mam cykle bezowulacyjne, ale jak byłam 19lutego u gina to mialam ciałko żółte i to był 18 dzień cyklu (ale to nie była jeszcze owulacja - dopiero się zaczynała), więc nie jest źle...hihih
  20. takaja jak chcesz....ja teraz sprawdzę testami kiedy mam owulację. Bo cykle mam jakie mam, 34 dni, 37... wychodzi mi z moich obliczeń, że w piątek będzie owu i dlatego w warszawie we czwartek zrobię sobie test i w piątek wieczorem w domu i jak będzie to.....:) No, ale masz rację że jak będziemy się mochac w owu i przyjdzie @ to kiepsko będzie. Z drugiej jednak strony miałam się starać 3 miesiące po zabiegu i co? Ja jestem w warszawie a mąż w Białymstoku.... Jak pomyślę o pakowaniu dzisiaj :( i o pociągu w którym spędze ponad dwie godziny...już nie chcę tak jeździć!
  21. o teraz jak czytam to len dla wiesołka jest chyba dużą konkurencją bo można go pić przez cały cykl, a wiesiołek bierze się od 5 dnia cyklu do owulacji...
  22. zobaczcie co znalazłam...nie wiedziałam, że można robic masaż krocza przed porodem... http://umamy.homestead.com/porod.html
  23. Wczoraj z mężem byliśmy na \"testosteronie\" gorąco polecam, bo naprawdę film rewelacyjny. Ja też dzisiaj, w sumie już za dwie godziny, jade spotkac się z dwoma kolezankami, których nie widziałam już chyba z 5 miesięcy!!! Widziałyście jak Mołek jest dziś ubrana! Pasek większy od niej...rozumiem, ze ma być modnie ubrana, ale do niej to nie pasuje.
  24. hej!!! No to widzę, że nie tylko mi odpornosć spada przed @ i w trakcie!!! Cos okropnego. To nie dobrze. Celavie do roboty! Myślę, że nie tylko ja, takaja i gawit mamy takie samo zdanie :) . No własnie, a narkomanki...? Przecież nie dość, że chodza wiecznie naćpane, to ich odporność na wirusy = prawie 0 , i i pewnie bardzo często maja infekcje tam na dole i jakoś przez 9 miesięcy świetnie sobie z ciażą radzą. To nie jest cholera sprawiedliwe! gawit musisz być dobrej myśli. nie wolno się zadręczać i wymyślać coraz to nowych niepokojących objawów. Sama o tym dobrze wiesz :) . We środę napewno będzie wszystko dobrze....szkoda, że będe w warszawie i przeczytam o twoim usg dopiero w sobotę!!!!!!! takaja79, już nie pamiętam ale ty chyba wspominałaś o wiesiołku...muszę się zastanowić. A jesli chodzi o testy owulacyjne to tak jak gawit mówiła, a jesli chcesz miec szybko to w aptece można kupić LH testy (sprawdzone przeze mnie :) ) koszt około 30 zł i jest tam 5 testów. Ja swój kupiłam w aptece cefarmu za 22.79 zł. podaję link, żebys mogła zobaczyc opakowanie http://sklep.apteka-cito.pl/product_info.php?products_id=1525&osCsid=f2f880f65b07b46b8a95e572ef1e740e Własnie sprawdziłam u siebie, myślalam ze mam już tylko jeden, a mam aż 3 :) . Kupuj, przynajmniej będziesz wiedziała kiedy masz owulację. Madusia ja już nie zaglądam na inne topiki. czasem ludzie są ostro zakręceni...nie chce mi się czytac więcej niż powinnam, bo potem to tylko doły łapię, albo wymyślam różne choroby... Celica idziesz pełna parą - dobrze. ma-lenka to uważaj na siebie!!!!
×