

Karola*
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Karola*
-
Przelecialam sie na poczte, paczke wyslac, alez sie juz szybko ciemno robi, ale troche tlenu pomoglo, od razu czlowiek w odrobine lepszym humorze. Skorpion witaj :)
-
zagadka1982 jutro beda dwa miesiace jak nie jestesmy ze soba, bylam bardzo zakochana. Nie widujemy sie , nie mamy kontaktu zadnego od 2 tygodni. W listopadzie sie spotkamy bo jest mi cos winien, boje sie, bo znowu go zobacze i wszystko runie, to co do tego momentu udalo mi sie zbudowac...
-
zagadka1982 coz ciezko cokolwiek radzic... indywidualna sprawa. Znam pary ktore sie rozeszly i zeszly i wszystko sie jednak posypalo, a znam tez takie ktore sie rozpadly a teraz sa znowu obrzydliwie szczesliwi ze soba...Nie ma na nic reguly.
-
zagadka1982 takie te chlopy, co innego mowia co innego robia... A pierwszy raz rozstaliscie sie po jakim czasie trwania zwiazku ?
-
Zagadko zastanow sie nad najwazniejszym czy jestes w stanie mu jeszcze raz zaufac, bo jesli tego nie bedzie to nie ma sensu sie wiazac znowu. Wiele obaw w Tobie siedzi, dlatego nie rob pochopnego kroku bo bardzo to Cie potem zaboli...
-
Zagadko to poczekaj na rozwoj sytyacji...
-
Wiesz...znam siebie, wiem jaka jestem, ja bym pewnie zaryzykowala, nawet ze swiadomoscia ze znowu dostane po dupsku, ale ja jestem naiwana i glupia i nadal wierze w ludzi... Wiesz nikt nie da Ci gotowej recepty... przemysl to dokladnie.
-
Tzn Natia bedzie wieczorem :P Literowka ;)
-
Dziewczyny macie pozdrowienia od Natii :D ktora do szaleje po miastach roznych :D Bede wieczorem.
-
Młoda Damo zaglądaj do nas !!
-
Mloda Damo, mysle ze kiedys sie z nim spotkam, bo to ciekawy czlowiek :) ale moze wlasnie jeszcze nie teraz. A lat tez mieli tyle samo ;) ?
-
Młoda Damo, kurcze... ten tez jest spod tego samego znaku co D. :D Ja tez zreszta jestem rakiem ;) Dlatego uznalam ze za wiele podobienstw ... boje sie jakos zaryzykowac... Ten poznany na necie rozstal sie z dziewczyna po 5 latach, odeszla do innego :o
-
Ten ktorego ja poznalam nie nalega na spotkanie, aczkolwiek proponuje od czasu do czasu i wiem ze mialby na to ochote. Takze jest bardzo niesmialy, tak to odczuwam. Ja tez mam obawy, ale przeciez nie musi z tego nic wiecej wyjsc, moze bede miala po prostu fajnego znajomego ?
-
Nie wiem, ja tez jej nie rozumiem, ta dziewczyna jest na maksa wykrecona. :D
-
lonely soul hehe, nie przejmuj sie wodna lilie jest zawsza taka niezrozumiala :D
-
Ja tez poznalam niedawno kogos przez internet... ale boje sie z nim spotkac, z rozmowy tak mi D. przypomina...
-
lonely soul i bardzo dobrze !! Tak trzymaj !!
-
MłodaDama moze to i lepiej...ze niczego nie planowaliscie, wiesz jak to potem boli, wszystkie te slowe ktore sa juz teraz bez wartosci.
-
lonely soul o rety :o Co za typ :o Wiecie czasami mysle ze te chlopy to rozumu nie maja :o
-
MłodaDama nie probowaliscie tego odbudowac ?
-
MłodaDama a dlugi byl Twoj poprzedni zwiazek ?
-
Mielismy ten swoj magiczny slownik, slowa zarezerwowane tylko dla nas. Wiecie jak mi go los dal, to sie tak cholernie pewnie poczulam, ze on juz zawsze bedzie, ze go nie strace ... a tu klops. Wiem, ze juz nikt nigdy nie wymysli takich rzeczy jak on ... jestem tego pewna, ale moze bedzie ktos kto rowniez bedzie mial jakies wyjatkowe pomysly ? Kto rozbroi mnie spojrzeniem, usmiechem ... Tak za tym tesknie. Za tym uczuciem ktore odrywalo nogi od Ziemii, czlowiek lewitowal, byl szczesliwy ...
-
Dokladnie tak. Z D. bylo zawsze tak wesolo, ma swietne poczucie humoru... Zakochalam sie naprawde bardzo, bardzo jak nigdy wczesniej moze dlatego tak to boli, bo to nie byl dlugi zwiazek... Ale dlugosc o niczym nie swiadczy, chodzi bardziej o zaangazowanie.
-
Ja bylam z trzema facetami w zyciu, nie mowie o jakis przelotnych \"milosciach\" jak bylam nastolatka i jezdzilam na kolonie ;). Ten drugi z ktorym bylam mnie zdradzil, potem blagal zebym wrocila, jeczal ze kocha, ale nie wybaczylabym mu. Bylismy prawie 2 lata ze soba... Zalamka. Potem po kilku miesiacach dolka postanowilam ze poszukam pracy i trafilam tam gdzie trafilam i tam poznalam D. Na poczatku to byla ot taka sobie sympatia, wesoly, symapatyczny czlowiek. Az do dnia w ktorym chyba amor strzelil z chmur ! Zakochalam sie strasznie. Zapomnialam o tym jak mnie byly zranil, ale tez nie wierzylam ze kiedykolwiek zejde sie z D. Wydawal sie nieosiagalny, az do pewnego dnia ... Myslalam ze snie, a teraz znowu mysle ze to sie wcale nie stalo, ze to byl tylko sen...