Yenny
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Yenny
-
Ja chwilowo sama. Panowie skoczyli na miasto - ksiec właściwie odwiózł młodego na wieczorek klasowy, miał zajść do spółdzieli - dzis do 17 - cośtam od niego chcieli. A pozatym spokojnie dziś dzień upływa - zrobiłam obiad, zjedlismy, reszta ciasta z weekendu też znikneła... Spokojnie - po trzech wariackich dniach nareszcie cisza. Mam nadziejęze jutro opiszę Wam wszystko na spokojnie.
-
Witam. Wysłałam Wam małego @ Pozatym u mnie oki - robię obiad świateczny prawie i spiewam sobie z Kasia Nosowską Księc włączył kompa - więc korzystam. Buziaki dla wszystkich.
-
Ifka, jak wiesz za kilka dni bedę niedaleko, więc nic nie stoi na przeszkodzie byś to molo noca mi pokazała :-)
-
Witam z rana - ziewam jak krokodyl. zaraz kawa nr 2 i do garów, bo na obiad babcia i jeszcze kilka osób... Wczoraj było nawet oki, choć ie bez zgrzytów. Ale szczegóły na @ Agata - my ostatnio na gg o Kropce - a tu przedwczoraj ona na Spsosoby zawitała... Telepatia????? Papatki - jutro siedzimy w domu - mam nadziejęze czasu starczy na napisanie zbioróweczki :-p
-
Witam. Ja po pierwszej fali gości - imieninowo i urodzinowych. My - wszyscy troje obchodzimy w tych dniach urodziny lub imieniny lub to i to - wiec gości mamy sporo. Dzis tylko na ciasto i jakies sałatki ew. - zapowiedzieli ze po obiedzie bedą ;-) Grzeczni goście :-p Ale jutro juz od obiadu sie gosci następna tura. Moja babcia min. - wielka fanka ksieciunia, choć na początku nie bardzo mogła pogodzić się z moim rozwodem... W każdym razie nie potępiała mnie za podjęte decyzje. U nas będzie pierwszy raz - ciekawa jestem jak to wyjdzie. W kazdym razie babcia jest dla mnie jedną z najważniejszych osób na swiecie. Nie wiem nawet czy nie kocham jej bardziej niż rodziców... Tak to czasem bywa - tylko ona zawsze mnie wspierała i pomogła mi z życiu najwiecej. Bo ta bacia co nie żyje - cóz, miała specyficzny charakter i choc była kochana to bardzo krytycznie do nas - wnuków nastawiona. Mielismy być idealni. Ale to nie na dzis dyskusja. Pewnie moje przemyślenia przeleję któregoś pieknego dnia w zbioróweczke :-) Ostatnio długie mi wychodza. Netka - ja Ci dziękuję za komplement. Groszek - mieszkanie extra - i STO LAT - dzis i jutro!!!! - cały bukiecik dla Ciebie. Resztęściskam.
-
JAKIM KARDIOLOGIEM, HĘ???????????????? ja natychmiast żadam, kcieinformacji o boskim ;-) A Ty Ifka chwal sie z kim balujesz. I nie zapmnij, ze niedługa ja tam będę ;-)
-
No. Znaczy doszło/. Ale piątek, masakra
-
Pozatym czekam na zdjecia Groszka dziupli, sprawozdanie Garni z osttanich wydarzen, itd itd itd
-
Ifka, podpisuje się pod twoimi słowami \"ręcami\" i nogami. też tak to widzę. Babko, ja też dwa lata w pracy radia nie miałam. Straszne to było!
-
Whim, ja wiem.... Czasem wyboru nie ma - niestety. Zwłaszcza ze u Was tylko jedna stacja :-p jest ta własciwą :-) Ja słucham wawy albo złotych przebojów radia lublin. Czasem trójki- ale tylko dlatego czasem, bo słabo u mnie odbiera. A wwawe lubię - za muzykę, dowcip i Dedektywa Inwektywa. Jego śledztwo z siekierą i narąbaniem, Hali butami (tak Hali butami), paleniem cegły i mistrzostwem nad mistrzostwami - Lordem Waderem i zamrazaniem to jest po prostu boskie.
-
Nie cierpię radia zet. A juz zet dance - masakra - czasem jak wraacm do domu wieczorem z drugiej pracy panowie w busach słuchają tego umpa -cumpa Horror A zetki nie lubię jeszcze dlatego, ze przestała być obiektywna Monika Olejnik ich nie ratuje moim zdaniem - ostatnio zwłaszcza mniej się stara W debatach wypadła najgorzej - wliczając w to Jara ;-)
-
Ani - dla mnie niewysławialna jest własnie twardosć niemieckiego ;-)
-
Uwielbiam rosyjski.Jest prosty i miły dla ucha - mojego :-) Angielski- wiele lat nauki - wszystko pojmiuję - ale lepiej nie kazac mi gadać. Akcent paskudny :-) Nie cierpię niemieckiego - po 4 latach nauki znam tylko kilka słówek - poziom nauki+ moja \"miłosc\" do tego jezyka dała właśnie takie efekty :-p Marzę o włoskim.... Ale najpierw nauczę siemówić porządnie po angielsku - jak nie w przyszłym roku to później,ale nauczę siei już!!!!!!!!
-
Ja już niedługo kończę pracę. :-) tez nic mi sienie kce Whim. Atak jaskry - bardzo, bardzo ciężki. Pozatym oczy szczypią. Buziaki.
-
Ale mam masakrę :-(
-
Instaluj, instaluj Groszek. Ja dzionek pracowity - załatwiłam wszystko co miałam załatwić - teraz praca ciag dalszy, choc ziewam niemiłosiernie. Nie wiem wcale dlaczego - wyspałam się, rano wstałam bez problemu. Kawy dwie wypite. A jezeli chodzi o instalowanie, to dostałam od kolezanki emilka o instalowaniu - muszę Wam przesłać. ;-) U mnie podziałał o tyle, ze jak przesłałam mojemu i poczytał to w przeciagu 2 tyg. dostałam kwiaty i dużooooooooooo biżuterii. :-)
-
Witam z ranka. Czy wszyscy panowie są durnowaci i dziecinni??? Bo mój tak! :-D
-
Zaraz do domu. Właśnie Groszek - gdzie laski wywiało???? A tak pozatym masz mały @.
-
Witam z rana. Dosć wyspana jestem - budzik nie dzwonił,ale ja o dziwo sama wstałam i nie spoźniłam się do pracy. Poranek nerwowy - ale już ok. Jo* - pisz co się dzieje... Celi - SPOKOJNIE Buziaki dla wszystkich
-
Witam pod koniec dnia - wypluta i zmęczona. Właściwie niewyspana. Bo pozatym to oki. Muszę przyznać moim panom - ze coraz wiecej pomagaja mi w domu. Wczoraj np ksiec odkurzył mieszkanie i pozdejmował pranie, a młody wyszedł po mnie na przystanek, zaszedł do sklepu i pomógł taskać siaty. Ze nie wspomne ze podzieli się dyzurami na wywalanie śmieci. Ja juz robię to tylko jak mam po drodze... Oby tak dalej, a nie będzie źle. Buziaczki, spadam do domu. nareszcie.
-
Witam pod koniec dnia - wypluta i zmęczona. Właściwie niewyspana. Bo pozatym to oki. Muszę przyznać moim panom - ze coraz wiecej pomagaja mi w domu. Wczoraj np ksiec odkurzył mieszkanie i pozdejmował pranie, a młody wyszedł po mnie na przystanek, zaszedł do sklepu i pomógł taskać siaty. Ze nie wspomne ze podzieli się dyzurami na wywalanie śmieci. Ja juz robię to tylko jak mam po drodze... Oby tak dalej, a nie będzie źle. Buziaczki, spadam do domu. nareszcie.
-
Witam pod koniec dnia - wypluta i zmęczona. Właściwie niewyspana. Bo pozatym to oki. Muszę przyznać moim panom - ze coraz wiecej pomagaja mi w domu. Wczoraj np ksiec odkurzył mieszkanie i pozdejmował pranie, a młody wyszedł po mnie na przystanek, zaszedł do sklepu i pomógł taskać siaty. Ze nie wspomne ze podzieli się dyzurami na wywalanie śmieci. Ja juz robię to tylko jak mam po drodze... Oby tak dalej, a nie będzie źle. Buziaczki, spadam do domu. nareszcie.
-
A ja dalej spię .... Strasznie - w nocy spać nie mogłam. Rece mi drętwiały, nie mogłam się ułozyć- a ksiec grzał jak kaloryfer ;-) Tyle sadełka ;-)
-
Śpię.... siedzę i głowa kiwa mi się nad biurkiem. Druga kawa wypita. Groszku - co znowu???? M???