Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

malolepsza

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez malolepsza

  1. kurcze minimonia latam na stronkach i probuje znalezc analogie z twoim wykresem....zdarza sie zgzygzak,ale raczej nie powinna spasc nizej niz przed owu,nie chce cie martwic ale ta druga faza cos nie pasi.lec do gina, powinno sie mierzyc w ustach albo w pochwie,ale ja mierzylam pod pacha i tez bylo ok,termometr moze byc zwyczajny,minimonia nie martw sie,ale gin to gin,ja tylo wiedzma topikowa,trza sprawdzic:) Jagodka ja mowilam o takich plotach,kiedys, niekoniecznie w weekend, rozumiem,ze chcesz utrzymac anonimowosc,zgramy sie kiedys na gg, albo na tlenie,to sobie mniej oficjalnie pogadamy.... cialo pedagogiczne musi trzymac fason...... kim jest ten 12letni mlodzieniec.bo cos chyba przegapilam??????
  2. no ja bym tak zrobila minimonia,cos jest nie tak z ta druga faza,w ogole to masz niska temp...a gzygzak to raczej nie powinien byc....poszukam gdzies na bocianie wiecej jak cos znajde to ci na bank wrzuce:D a jakie masz dlugie cykle?????
  3. hejka kobitki Jagodka czarodziejko moja,prosze o wybaczenie,ups,jak moglam ominac przepisik tak smakowity...wybacz:Dprosze:D spodobalo mi sie to czarowanie wiec rzucam zaklecie na mldlosci Justynki,a raczej oby bylo ich brak,wiec.....alchemia,sulfinia,stracaniec,wypedzaniec,bec,hehehe::D:D:D:D:D:D:D minimonia kucze nie podoba mi sie ten wykres tempki,ale powiedz mi jak mierzysz,o ktorej,gdzie,i czy tym samym termometrem?????? cos sie nie klei ta druga faza,tempka powinna byc podwyzszona,co swiadzczyloby o wytworzeniu cialka i produkcji progesteronu,hmm....daj wiecej namiarow to cos pomyslimy,co moze byc nie tak:D:D:D:D,narazie luuz,nie martw sie... mimi,to super jesli chodzi o chlopakow meza,a i z cyto ekstra,globulki podlecza stan zapalny i bedzie ok Jagoda niezastapiona jestes,gdzie ty kobieto mieszkasz,przypomnij mi chetnie wyrwalabym sie z toba na jakies plotki:Dserio:D no coz weekendzik sie zbliza,normalni ludzie maj jutro wolne,a ja do pracy,buuuuu:( caluje....i dawac mi newsy co u was??????
  4. hejka Jagodka:D hemesta,afesta,bulagos,bum:D,sniegu syp,zasyp london co by Justyna i fasola nie musialy sie tulac......juz rzucone zaklecie:D no to mamy na topiku czarodziejke w kuchni w osobie uroczej Pani Jagody i straszliwa wiedzme zaklinaczke pecherzy,rzucajaca urok na aure w osobie Malolepszej:D ciasto nalesnikowe,z duza ilosia marchwi,tak jak nieraz sie jablka daje.....dla smakoszy marchwi:D tez jestem ciekawa co u mimi?????? justyna na amen w objawach ciazowych,super:D:D:D:D:D:D:D: no i co u reszty????? Jagoda my tu sie napiszemy,no i dobrze,lubie tu powypisywac:D
  5. Justyna nic sie nie martw to normalne....czekamy jak bedziesz w lepszej formie to polotkujemy...trzymaj sie cieplutko i dbaj o siebie,musisz duuuzo wypoczywac....
  6. przepisy w wiekszosci Jagody,ale smakowite, a film boski,nie ma jak polska komedia....ogladalam z 50 razy,ale wciaz mne smieszy
  7. jasne Dianko....dbaj o was i biegnij na ta kolacyjke:D:D:D
  8. Dianko to piekne,cudownie,ze ci sie udało,juz ci gratulowala,bo tez was podczytuje,a bazgrze na staraczkach,dziewczyny Diana ma racje,trzeba wierzyc i cierpliwie czekac, bo innej rady i tak nie ma,a nerwy sa tu ostatnia rzecza, ktora pomaga zajsc w ciaze, nie mówie o luzie bo o ten trudno przy takim pragnieniu,ale cieszmy sie zyciem dziewczyny,a dzidzia i tak przyjdzie,nie dzis to jutro ale napewno,sama sie juz dosc dlugo staram a przeszlo 3dychy na karku...trzymajcie sie cieplo i wierzcie dziewczynki,uda sie:D:D:D:D pozdrawiam was ciepło
  9. i jak???????? teraz mozecie sobie to odrazu wszystko skopiowac i gotowe...przepisy pod reka:D:D:D:D mam nadzieje,ze moderator tego nie wywali na kulinarny,bo by mi prace zepsul:(( tak,tak to topik o bejbikach, staraniach,ciazy,antyoncepcji...:D:D:D:D:D:D caluje
  10. jeszcze nie!!!! no to koncowka tych przepisow:D zupa dla dwóch głodomorów Ja mam to szczęście, że gotuję w garnkach zeptera więc mogę wszystko zrobić w jednym. Cebulę trzeba zeszklić w symbolicznej ilości oleju, do tego dodajesz marchew i ok. 2 minuty dusisz z cebulą. Ja daję 1 większą cebulę i 2 marchewki. Do tego wrzucam pokrojone w plasterki pieczarki (30dkg) – niezbyt cienko i duszę dalej. W tym momencie dodaję wegetę to szybciej puszczą sok. Jak już zmiękną dodaję 2-3 szklanki szoku pomidorowego albo wody + koncentrat pomidorowy oraz groszek konserwowy. W przepisie napisane jest, że trzeba wlać razem z tą zalewą w której jest groszek ale ja najczęściej sobie to daruję. Na koniec pokrojoną w kostkę kiełbaskę albo w plasterki parówki. Co jest pod ręką lub co wolisz bo zupa będzie się różniła smakiem. W przepisie jest też, że doprawiając do smaku należy dodać musztardę. Pozostałe przyprawy to kwestia przyzwyczajeń smakowych Zaprawiamy śmietaną. Ja daję małe opakowanie śmietany do zupy z Piątnicy. Powodzenia ja uwielbiam takie jedzonko co szybko się robi
  11. ooooooo nie weszlo wszystko to ciag dalszy:D do sushi (maki) potrzeba : bambusowa matka imbir w zalewie chinski ryz do sushi 500g - jak na 2 osoby zdecydowanie za duzo!!! mam sushi jak dla wojska! sprasowane algi (glony) 6-8 szt w paczce jest z 10 wasabi pasta (po naszemu tubka cholernie ostrego zielonego chrzanu) chinski ocet do sushi - 7-8 lyzek stolowych sos sojowy 2lyzki stolowe 2-3 lyzki cukru pol czerwonej papryki, pol zielonej(zreszta jaka kto lubi) moje dzisiejsze nadzienie to: paluszki krabowe, losos wedzony, pstrag wedzony, awokado, swiezy ogorek (sushi to na ogol swieza rybka, pyszna jest maslana czy swiezy tunczyk badz losos) i teraz zaczyna sie zabawa! ryz w miseczke, dokladne plukanko, wymieniamy wode, odtawiamy na 30 min. ryz zmienia barwe z przezroczystego na bialy, znow pluczemy, przekladamy do rondla lub wyzszej patelni, zalewamy woda w proporcjach 1 do 1,2 (szkl ryzu na 1, 2 wody) gotujemy az woda zacznie wrzec, nastepnie zmiejszamy gaz i przykrywany pokrywka i gotujemy przez kolejne 10-15min, wylaczamy gaz, nie otwieramy nawet na momencik! opatulamy naczynie recznikem czy szmatka aby ryzuniowi bylo ciepelko, czekam z 10-15 min i ryz gotowy. w miedzyczasie robimy tzw sos do ryzu, czyli w szkl mieszamy 7-8 lyzek octu, z jedna sosu sojowego i z 2-3 cukru. jak nasz ryzyk oslygl, jest lekko cieply polewamy go sosikiem i mieszamy drewniana lyzka. rozkladamy bambusowa matke, na niej ukladamy glona, blyszczacym do gory! (proponuje miec na stole miske z woda bo ryz sie klei jak..no) na glona taak 2/3 nakladamy warstewke ryzu, przez srodek przeciagamy nalozona na palca cieniutka warstwe wasabi, na to ukladamy (na srodku na tym pasku) kawalki rybki czy tez krabow z kawalkami awokado, ogorka itp (wg uznania) i teraz delikatnie unosimy matke i zaczynamy zwijac, powstaje nam taka rolka , mi wyszlo 8 grubych rolek bierzemy ostry noz i kroimy w poziomo na grubosc ok 2-3cm (noz trzeba umyc po kazdym ciosie bo ryz sie klei tak jak wspomnialam wyzej ) ukladamy krazki na polmisku, skrapiamy sosem sojowym i nakladamy po malenkim kawaleczku imbiru. Gotowe chicken curry torebka przyprawy curry- np kamis garsc rodzynek 3marchewki 2 spore piersi lub jedna duza podwojna srednia cebulka pojemniczek slodkiej smietany, np creme cos tam taka do gotowania ciutke oleju bierzemy garnek lejemy ciut oleju, mala warstewka na pokrycie dna, wrzucamy pokrojona w kostke cebulke, starta na grubych oczkach marchew, wsypujemy pol paczki przyprawy, mieszamy, wrzucamy pokrojony w kawalki, nierowne, nie za duze kurczak (wczesniej posoloc i popieprzyc dosc dobrze) , znow mieszamy, gotujemy z 5 minutek i wrzucamy garsc rodzynek, mieszamy i wsypujemy reszte przyprawy (tak tak ma isc cala paczka) dolewamy w miedzyczasie ciut wody, ale nie za duzo! mieszamy, jak miesko jest juz miekkie wlewamy slodka smietanke, mieszamy i gotowe! mozna podawac z ryzem lub puree ziemniaczanym (to najlepiej zrobic samej nie z torebki rozgotowac ziemniaki, dodac lyzke masla i wlac slodkiej smietany i wyciapciac) serio polecam mniamku! to curry w pl jest inne od tego tu, nie jest tak ostre i ma w sobie jeszcze inne przyprawy, takze wasza potrawka bedzie taka zoltawa, moja jest raczej zielona ale sa tak samo dobre zupa gulaszowa\'ala malolepsza skladniki: okolo pół kg wolowiny, 2 czerwone papryki, jedna żółta,sloiczek fasolki szparagowej,sloiczek marchewki z groszkiem,30dkg pieczarek,2 cebule,przyprawa KAMIS do gulaszu,koniecznie Kamis,przecier pomidorowy ----wolowine kroimy w kostke.oprószamy makaą i przesmazamy z cebulka na oleju ----nastepnie zdrowo juz przesmazone miesiwo wrzucamy do dosc sporego gara,zlewamy woda, troche soli i gotujemy..... ------jak mieso z wolu bedzie juz wreszcie pol miekkie, dodajemy najpierw pokrojona w paski papryke i pieczarki w talarki,ja nie kroje za grubo bo od czego sa zeby a i efekt lepszy jak to nie bedzie breja -------kiedy wolowinka juz bedzie dochodzic dodajemy marchewke z goszkiem i fasolke razem z woda ze sloiczko i wsypujemy cala przyprawe do gulaszu,ja czasem jeszcze pol z drugiej dodaje,zalezy od smaku....dalej gotujemy..... -------pod koniec gotowania,a geszczamy zupe przecierem pomidorowym,nawet dosc duzo,ale to tez zalezy od gustu.... zupka jest pyszna,podaje z bagietka,no i macie akcent francuski calosc przygotowan okolo 3godzin,ale warto bo efekt jest przedni... smacznego.....proporcje zaleza od potrzeb,podaje na oko gdzies dla 6osob placki z kurczaka: piersi kurze ze dwie nie za duze, rozszarpac widelcem albo zmielic,dodac z dwie lyzki majonezu,troche maki,jajko,sol,pieprz,duuuuuuuzo natki pietruszki,ja daje trosze czosnku i jakie tam ziola mi wpadna do lapy,smazyc jak zwykle placki ,na koniec posypac zółtym serem...pycha na szybko jeszcze OŁATKI robie z marchewka,zwykle ciasto nalesnikowe i do tego zetrzec sporo marchwi...posypac cukrem i polac smietana...tez niezle smakuje zupa dla dwóch głodomorów Ja mam to szczęście, że gotuję w garnkach zeptera więc mogę wszystko zrobić w jednym. Cebulę trzeba zeszklić w symbolicznej ilości oleju, do tego dodajesz marchew i ok. 2 minuty dusisz z cebulą. Ja daję 1 większą cebulę i 2 marchewki. Do tego wrzucam pokrojone w plasterki pieczarki (30dkg) – niezbyt cienko i duszę dalej. W tym momencie dodaję wegetę to szybciej puszczą sok. Jak już zmiękną dodaję 2-3 szklanki szoku pomidorowego albo wody + koncentrat pomidorowy oraz groszek konserwowy. W przepisie napisane jest, że trzeba wlać razem z tą zalewą w której jest groszek ale ja najczęściej sobie to daruję. Na koniec pokrojoną w kostkę kiełbaskę albo w plasterki parówki. Co jest pod ręką lub co wolisz bo zupa będzie się różniła smakiem. W przepisie jest też, że doprawiając do smaku należy dodać musztardę. Pozostałe przyprawy to kwestia przyzwyczajeń smakowych Zaprawiamy śmietaną. Ja daję małe opakowanie śmietany do zupy z Piątnicy. Powodzenia ja uwielbiam takie jedzonko co szybko się robi
  12. dobra dziewuchy...uczynie najdluzszy wpis,hehehe moze ktoras bedzie chciala sobie druknac nasze forumowe specjaly w wiekszosci przepisy Jagody:D a mysle ze w jednym rzedzie latwiej sobie przerzucic do kompa co ja uczynilam i sie z tym z wami dziele,bo latalam po stronach jak oszalal zeby to do kupy zebrac:D Skrzydełka w ketchupie 2 kg skrzydełek sos: 2 szklanki wody Ketchup 500 ml x 2 (jeden pikantny i 1 łagodny) Cytrynka – 1 szklanka (mam na myśli taką zaprawę cytrynową w żółtych plastikowych butelkach) 0,5 szklanki cukru 2 kostki rosołowe Skrzydełka umyć, wyczyścić i odciąć ostatnią część (tą gdzie jest tylko kość i skora). Natrzeć solą/wegetą i czosnkiem , obtoczyć w jajku i mace ziemniaczanej – podsmażyć. Przełożyć do garnka w którym jest przygotowany sos i dusić na wolnym ogniu 45 minut. Jak dla dwóch osób ta porcja jest stanowczo za duża, proponuję zrobić połowę zapiekanka z serem i ketchupem 0,5 kg mięsa mielonego 4 cebule 6 dużych ziemniaków żółty ser ketchup sól pieprz Ziemniaki ugotować i pokroić w plastry. Mięso mielone podsmażyć i doprawić do smaku. Cebule pokroić w talarki i podsmażyć. Na dno naczynia żaroodpornego ułożyć pokrojone w plastry ziemniaki, następnie mięso, na to cebulę. Całość obficie polać ketchupem i posypać startym serem. Zapiec w piekarniku ok. 20 minut. Doprawiając mięso nie przesadzić z solą ponieważ ketchup i ser też zawierają ten składnik, żeby się na koniec nie okazało, że wszystko jest za słone. To jest podstawowa wersja zapiekanki Wariacja I – zamiast ziemniaków można dać makaron np. świderki Wariacja II – dodać jeszcze jedna warstwę a mianowicie z pieczarek, które też wcześniej trzeba podsmażyć i doprawić do smaku. przepis na kurczaka z pieczarkami: 2 srednie piersiatka 30-40 pieczrarek nac pietruchy, swieza, sol, pieprz slodka smietana duza cebula(biala) ciut oleju kurczaka siekamy na nie rowne nie za duze kawalki, przyprawiamy, sporo pieprzu(proponuje bialy). pieczarki kroimy na plastry (grubsze) cebulke w kostke. na dno garnka lub glebszej patelni lejemy ciut oleju i dodajemy cebulke, mieszamy, wrzucamy kurczaka, mieszamy, dolewamy ciutke wody (jak potrzeba) mieszamy, za 5-10 min jak kurczak juz bialy, leca pieczarki, gotujemy z 5-10 min i wrzucamy duuuuuzo posiekanej pietruchy, merdamy, wlewamy smietanke i gotowe, mozna sobie ciut maka zagescic to bedzie takie sosikowate, dobre z ryzem, puree, jak kto woli. Kurczak z ryżem udka ryż bulion z kurczaka (ja najczęściej robię 2 kostki rosołowe na 0,5 litra wody) marchew czosnek (można zrezygnować) albo zastąpić curry natka pietruszki świeża lub suszona przyprawa do kurczaka Na dno naczynia żaroodpornego na grubych oczkach tarki ścieramy marchew, na to sypiemy suchy ryż i zalewamy bulionem z kurczaka. Tak jak napisałam 2 kostki na pół litra wody w tym rozpuścić curry, czosnek, pietruszkę ewentualnie co się tylko podoba i zalać ryż. Tego wywaru ma być tyle żeby nad ryżem pozostawała cieniutka warstwa płynu. Na tym układamy udka oprószone przyprawą do kurczaka, przykrywamy pokrywą i do piekarnika na godzinę. Ja ustawiam piekarnik na 175 C, po godzinie wyłączam i zostawiam jeszcze na ok godzinę żeby mięsko i ryż doszło. Można piec dłużej i jeść od razu ale mi bardziej smakuje jak to sobie postoi Nie napisałam proporcji bo je uzależniam od ilości osób, które mają jeść. Ryż mi smakuje zarówno na ciepło jak i na zimno. Do tego najczęściej robię surówkę z pora, jabłka i marchewki. Białą część pora pokroić na drobne paseczki – zmacerować sokiem z cytryny albo taką gotową cytrynką z butelki, na grubych oczkach zetrzeć jedno jabłko i ze trzy średnie marchewki wszystko połączyć łyżką majonezu – gotowe KURCZAK PO KRÓLEWSKU 16 małych podudzi z kurczaka butelka słodko-pikantnego sosu chili 100 ml garść rodzynek garść śliwek kalifornijskich czosnek 4 marchewki pokrojone w plastry 2 pietruszki pokrojone w plastry pół selera pokrojonego w plastry 6 gruszek Udka sobie wczoraj oprószyłam wegetą i natarłam czosnkiem. Wstawiłam do lodówki ale w przepisie można bezpośrednio przed gotowaniem to robić, ja wolałam się już z tym dzisiaj nie bawić – mniejszy bałagan Wszystkie składniki układamy warstwami w zimnym naczyniu. najpierw kurczak, potem rodzynki i śliwki, następnie warzywa. Całość polewamy sosem chili a na samym wierzchu kładziemy gruszki. Dusimy ok. godziny. Podajemy z ryżem i połówką gruszki. Zapomniałam kupić selera więc sobie darowałam a gruszek nie było w sklepie stąd moje danie było uboższe w składzie. Dla przerażonych ilością pietruszki dodam, że w zupie to się szybciej udławię pietruszka niż zjem a tutaj pasuje. Tak na wszelki wypadek (gdyby było niejadalne i trzeba było się zadowolić ryżem) zrobiłam do tego surówkę z kapusty pekińskiej i marchewki – warzywa połączyłam sosem paprykowo-ziołowym Knorra. do sushi (maki) potrzeba : bambusowa matka imbir w zalewie chinski ryz do sushi 500g - jak na 2 osoby zdecydowanie za duzo!!! mam sushi jak dla wojska! sprasowane algi (glony) 6-8 szt w paczce jest z 10 wasabi pasta (po naszemu tubka cholernie ostrego zielonego chrzanu) chinski ocet do sushi - 7-8 lyzek stolowych sos sojowy 2lyzki stolowe 2-3 lyzki cukru pol czerwonej papryki, pol zielonej(zreszta jaka kto lubi) moje dzisiejsze nadzienie to: paluszki krabowe, losos wedzony, pstrag wedzony, awokado, swiezy ogorek (sushi to na ogol swieza rybka, pyszna jest maslana czy swiezy tunczyk badz losos) i teraz zaczyna sie zabawa! ryz w miseczke, dokladne plukanko, wymieniamy wode, odtawiamy na 30 min. ryz zmienia barwe z przezroczystego na bialy, znow pluczemy, przekladamy do rondla lub wyzszej patelni, zalewamy woda w proporcjach 1 do 1,2 (szkl ryzu na 1, 2 wody) gotujemy az woda zacznie wrzec, nastepnie zmiejszamy gaz i przykrywany pokrywka i gotujemy przez kolejne 10-15min, wylaczamy gaz, nie otwieramy nawet na momencik! opatulamy naczynie recznikem czy szmatka aby ryzuniowi bylo ciepelko, czekam z 10-15 min i ryz gotowy. w miedzyczasie robimy tzw sos do ryzu, czyli w szkl mieszamy 7-8 lyzek octu, z jedna sosu sojowego i z 2-3 cukru. jak nasz ryzyk oslygl, jest lekko cieply polewamy go sosikiem i mieszamy drewniana lyzka. rozkladamy bambusowa matke, na niej ukladamy glona, blyszczacym do gory! (proponuje miec na stole miske z woda bo ryz sie klei jak..no) na glona taak 2/3 nakladamy warstewke ryzu, przez srodek przeciagamy nalozona na palca cieniutka warstwe wasabi, na to ukladamy (na srodku na tym pasku) kawalki rybki czy tez krabow z kawalkami awokado, ogorka itp (wg uznania) i teraz delikatnie unosimy matke i zaczynamy zwijac, powstaje nam taka rolka , mi wyszlo 8 grubych rolek bierzemy ostry noz i kroimy w poziomo na grubosc ok 2-3cm (noz trzeba umyc po kazdym ciosie bo ryz sie klei tak jak wspomnialam wyzej ) ukladamy krazki na polmisku, skrapiamy sosem sojowym i nakladamy po malenkim kawaleczku imbiru. Gotowe chicken curry torebka przyprawy curry- np kamis garsc rodzynek 3marchewki 2 spore piersi lub jedna duza podwojna srednia cebulka pojemniczek slodkiej smietany, np creme cos tam taka do gotowania ciutke oleju bierzemy garnek lejemy ciut oleju, mala warstewka na pokrycie dna, wrzucamy pokrojona w kostke cebulke, starta na grubych oczkach marchew, wsypujemy pol paczki przyprawy, mieszamy, wrzucamy pokrojony w kawalki, nierowne, nie za duze kurczak (wczesniej posoloc i popieprzyc dosc dobrze) , znow mieszamy, gotujemy z 5 minutek i wrzucamy garsc rodzynek, mieszamy i wsypujemy reszte przyprawy (tak tak ma isc cala paczka) dolewamy w miedzyczasie ciut wody, ale nie za duzo! mieszamy, jak miesko jest juz miekkie wlewamy slodka smietanke, mieszamy i gotowe! mozna podawac z ryzem lub puree ziemniaczanym (to najlepiej zrobic samej nie z torebki rozgotowac ziemniaki, dodac lyzke masla i wlac slodkiej smietany i wyciapciac) serio polecam mniamku! to curry w pl jest inne od tego tu, nie jest tak ostre i ma w sobie jeszcze inne przyprawy, takze wasza potrawka bedzie taka zoltawa, moja jest raczej zielona ale sa tak samo dobre zupa gulaszowa\'ala malolepsza skladniki: okolo pół kg wolowiny, 2 czerwone papryki, jedna żółta,sloiczek fasolki szparagowej,sloiczek marchewki z groszkiem,30dkg pieczarek,2 cebule,przyprawa KAMIS do gulaszu,koniecznie Kamis,przecier pomidorowy ----wolowine kroimy w kostke.oprószamy makaą i przesmazamy z cebulka na oleju ----nastepnie zdrowo juz przesmazone miesiwo wrzucamy do dosc sporego gara,zlewamy woda, troche soli i gotujemy..... ------jak mieso z wolu bedzie juz wreszcie pol miekkie, dodajemy najpierw pokrojona w paski papryke i pieczarki w talarki,ja nie kroje za grubo bo od czego sa zeby a i efekt lepszy jak to nie bedzie breja -------kiedy wolowinka juz bedzie dochodzic dodajemy marchewke z goszkiem i fasolke razem z woda ze sloiczko i wsypujemy cala przyprawe do gulaszu,ja czasem jeszcze pol z drugiej dodaje,zalezy od smaku....dalej gotujemy..... -------pod koniec gotowania,a geszczamy zupe przecierem pomidorowym,nawet dosc duzo,ale to tez zalezy od gustu.... zupka jest pyszna,podaje z bagietka,no i macie akcent francuski calosc przygotowan okolo 3godzin,ale warto bo efekt jest przedni... smacznego.....proporcje zaleza od potrzeb,podaje na oko gdzies dla 6osob placki z kurczaka: piersi kurze ze dwie nie za duze, rozszarpac widelcem albo zmielic,dodac z dwie lyzki majonezu,troche maki,jajko,sol,pieprz,duuuuuuuzo natki pietruszki,ja daje trosze czosnku i jakie tam ziola mi wpadna do lapy,smazyc jak zwykle placki ,na koniec posypac zółtym serem...pycha na szybko jeszcze OŁATKI robie z marchewka,zwykle ciasto nalesnikowe i do tego zetrzec sporo marchwi...posypac cukrem i polac smietana...tez niezle smakuje zupa dla dwóch głodomorów Ja mam to szczęście, że gotuję w garnkach zeptera więc mogę wszystko zrobić w jednym. Cebulę trzeba zeszklić w symbolicznej ilości oleju, do tego dodajesz marchew i ok. 2 minuty dusisz z cebulą. Ja daję 1 większą cebulę i 2 marchewki. Do tego wrzucam pokrojone w plasterki pieczarki (30dkg) – niezbyt cienko i duszę dalej. W tym momencie dodaję wegetę to szybciej puszczą sok. Jak już zmiękną dodaję 2-3 szklanki szoku pomidorowego albo wody + koncentrat pomidorowy oraz groszek konserwowy. W przepisie napisane jest, że trzeba wlać razem z tą zalewą w której jest groszek ale ja najczęściej sobie to daruję. Na koniec pokrojoną w kostkę kiełbaskę albo w plasterki parówki. Co jest pod ręką lub co wolisz bo zupa będzie się różniła smakiem. W przepisie jest też, że doprawiając do smaku należy dodać musztardę. Pozostałe przyprawy to kwestia przyzwyczajeń smakowych Zaprawiamy śmietaną. Ja daję małe opakowanie śmietany do zupy z Piątnicy. Powodzenia ja uwielbiam takie jedzonko co szybko się robi
  13. kobity przekroczylysmy tysiac wpisow,hohoho...:D:D:D:D:D
  14. o Jagódko nie badz taka skromna, w muzyce tez niby juz wszystko bylo a wystarczy zmienic jedna nutke a brzmienie zupelnie inne,tak samo z potrawami:D katalog przepisow Jagody juz gosci w dokumentach na moim kompie:D a propos suwaka to nie moglam sie powstrzymac,sa takie urocze,a ciesze z ciazy mojej malej tak jakbym sama w niej byla,wiec suwak niech sobie na kafe odlicza ten czas ktory zostal do przywitania malenstwa:D:D:D justynka mam nadzieje,ze rzeczywiscie cie nie przysypalo,myslimy tu o tobie i czekamy na wiesci mimi co gin powiedzial? M polecial na nocke,mam w posiadaniu pilota od tv, to normalnie wladza o ktora walczymy na co dzien,hehe.... Jagodka specjalnie dla ciebie przepis na placki z kurczaka::D piersi kurze ze dwie nie za duze, rozszarpac widelcem albo zmielic,dodac z dwie lyzki majonezu,troche maki,jajko,sol,pieprz,duuuuuuuzo natki pietruszki,ja daje trosze czosnku i jakie tam ziola mi wpadna do lapy,smazyc jak zwykle placki:D:D:D:D,na koniec posypac zółtym serem...pycha na szybko jeszcze OŁATKI robie z marchewka,zwykle ciasto nalesnikowe i do tego zetrzec sporo marchwi...posypac cukrem i polac smietana...tez niezle smakuje:D co tam slychac u was wszystkie baby...zdawac relacje??????? aaaaaa,jajo milczy....wszystko sie okaze w niedziele,zobaczymy czy peklo pecherzysko czy znowu cos mu sie powywracalo....
  15. Jagoda ty jestes niezastapiona,poweim ci co robie...kopiuje wszystkie przepisy co tu naskrobalas i wrzucam do teczki pod nazwa pysznosci jagodki....:) wczoraj zapiekanka byla z ziemniakami...pysznosci,dzieki:D mimi--->>>>>inicjatywa wlasnej dzialanosci super pomysl i oby cie nie zniechecila biurokracja,wiem cos o tym 1,5 rku prowadzilam dzialalmosc i te papiury mnie wykanczaly,zycze ci jednak moja droga powodzenia i rowniez czekam na linka:D dzisiaj mam wolne, odbieram nadgodziny,wolne to szumnie powiedziane,nadrobilam troche zaleglosci w domu,taki aktywny wypoczynek w ruchu,czyli jechanie na szmacie od 10ufff,ale juz sie uporalam zaraz zaparze kawe i sobie z moim mezem zrobimy dobroc dla bioder jak to Jagodka mowi zajrze pozniej,Justyna uwazaj na was mimi--->>>dawaj wiesci od lekarza jak tylko wrocisz Jagodka jestes wielka trzymta sie niewiasty....bede za jakies pare godz,bo o dziwo moj M dzisiaj ma dzien przy kompie i czasem tez musze mu jego udostepnic,hhehehe
  16. minomonia--->>>> ten na cykl --- trying to conceive....postepujesz wedlug krokow,a kopiujesz linka pod napisem\"image URL\" i tak jak Jagodka mowila wzrucasz linka w stopce na kafe:D Jagodka a Ty wiesz, ze ja zrobilam te zapiekanke takiego mi smaku narobilas,moj M teraz lezy i zdycha z przejedzenia zachodzac w glowe co ja wymyslilam:D:D:D:D Telesforka my juz do snu sie zbieramy a dla ciebie tak naprawde wieczor sie zaczyna:Dniezle,rzeczywiscie jak slusznie Jagoda zauwazyla swiat sie kurczy nie ma co..... Justyna biedaku,ale ci w kosc daje ta 100 za londynem,wypoczywaj i odezwij sie w wolnej chwili....{usta] pozdrawiam was wszystkie baby i zycze udanej nocki:D:D:D
  17. witajcie dziewuchy mimi---->>>>dobre podejscie,dopoki nie polecisz do przychodni,nie ma co wlosow z glowy rwac,moze byc jakies zapalenie i dlatego cie wolaja zeby jakies globule dac,szkoda,ze nie zapytalas ktora grupa wyszla,bedzie ok,daj znac koniecznie co i jak zapiekanka boska jagoda na bank zrobie,gdyz sa dwa ulubione skladniki ser i ketchup...mniam,mniam:D tak sobie wlasnie mysle,ze im czlowiek strarszy tym bardziej przestraszony,a propos twojej kolezanki,hmmm.....wiem bo moja kumpela,ktora biega z drugim brzuchem (32lata),opowiadala,ze ma kompletnie inna jazde niz przy pierwszej ciazy(23lata)bardziej wszystkim sie przejmuje,moza to kwestia swiadomosci...czlowiek im bardziej dojrzaly tym glupszy chyba...:D:D:D telesforka---->>>>>>podoba mi sie teoria swiatel i ciazy:D super,tak wlasnie tzrzeba zaczac myslec,ze bedziemy w ciazy,a nie ze w niej nie jestesmy.....:D Justyna cholero odezwij sie dzisiaj,co u was??????? ja dzisiaj normalnie zwialam z pracy,ubralam sie,weszlam do szefa i powiedzialam,ze wychodze,ten mnie pyta no ale jak wychodze??? a ja mu na to: no normalnie drzwiami.hahah....mam dosc,bede unikac nadgodzin jak ognia i tak juz dzis trzasnelam dwie godz poza limitem...a co,koniec wykorzystywania,maja malo ludzi to niech sobie zatrudnia,nie bede zabierac pracy,ktorzy jej szukaja,moze sie w koncu ktos obudzi i zobaczy,ze praca ponad sily nie daje efektow,a w moim zawodzie nie mozna nic pozorowac,a wydajnosc w 10 godz pracy jest bliska zeru...wiec co za sens????? wiem,wiem swiata nie ulepsze...ale swoje zdanie musze czasem wyrazic......
  18. omega z tym matkowaniem nie przeginaj,chcialabys miec corke w wieku 32 lat:D,ale milo,ze do nas zagldasz:D:D:D...zawsze to super rada od doswiadczonej matki...super:D
  19. aaaa:D:D:D:D:D:D wicie co mi dzis gines powiedzial cyt\"kochana najlepiej to wrzuc na luz i mije to w dupie\" a ja mu na to cyt:kochany jak ja bym to miala w dupie to bym dzisiaj u ciebie nie siedziala\" niezle co?????? dobra, milej nocki wszystkim gwiazdom,pa
  20. hej minimonia masz tu link do stronki i dalej wedlug instrukcji... http://lilypie.com/index.html milej zabawy...
  21. dobra wklejam suwak,a co mi tam.....
  22. dolaczam do gratulacji onosnie stazu omegii:D,rzeczywiscie wynik imponujacy jesli chodzi o prace to niestety bez niej ani jednego kolacza sie na stole nie zobaczy:(,a gdzie sie pracuje w zespole zawsze sie znajdzie jakas sprawa,ktora spedzi sen z powiek....ale coz takie zycie,polega chyba na w miare lagodnym rozwiazywaniu konfliktow w otoczeniu....jakos trzeba sie odnalezc, prawda taka, ze wszedzie dobrze gzdie nas nie ma..... przyznam,ze gdyby nie te moje strania o potomka juz by mnie nosilo,zeby zmienic prace,nawet nie ze wzgledu na to,ze zle mi sie tam pracuje,ale na sama chec zmiany....jest kupe rzeczy,ktore chcialabym robic,ale w tej chwili na pierwszy plan wysuwa sie macierzynstwo, teraz mam w miare ustabilizowane sprawy zawodowe i raczej moja chec zmiany odpada:(...moze pozniej Jagodka znajac twoj talent kulinarny chyba nie jestes w stanie nic ugotowac co by nie madawalo sie do spozycia,takze mezus kawal szczesciarza,gratuluje:D:D:D Justyna ciebie chyba jakies ufo zgarnelo na peryferiach londynu...co cu ciebie kobieto??????? wacham sie czy wkleic suwak cykliczny,tak jak jagodka powiedziala kto by tam liczyl.....hm....chociaz ja bywam nieraz taka zakrecona,to bym se na niego weszla i odrazu wiedziala,ktory dzien cyklu...no coz moze zaryzykuje...pmysle caluje was mocno
  23. Jagoda doskonale rozumiem rozzalenie twojego malzonka,pracujac w firmie, gdzie sie oddaje serce czlowiek podswiadomie liczy,iz jego strania zostana docenione,jednak kobieta z garem dobrej zupy jest w stanie poprawic humor swojego mezczyzny:D odrazu przyszedl mi na mysl epizod,ktory doswiadczylam w swoim zyciu zawodowym,dopiero po czasie podchodze do tego z dystansem. Ludzie z ktorymi pracowalam wytypowali mne do kandydowania na dosc intratne stanowisko w firmie a spelnialam warunki,mnie samej do glowy by to nie przyszlo,ale pomyslalam sobie czemu nie,mozna cos fajnego dla ludzi zrobic i dalam sie namowic,kazdy klepal po ramieniu i obiecywal poparcie,usmieszki,zapewnienia,pomoc w kampanii,kiedy jednak sie dowiedzieli,ze za tym ida dosc ciekawe pieniadze,ci sami ludzie wykopali mi taki dol potworny,ze szkoda gadac,kosztowalo mnie to tyle zdrowia,ze sobie podarowalam i odpuscilam,a w niedalekiej czasie postanowilam zmienic prace,gdyz na wiele rzeczy moge w zyciu przyknac oko,ale obludy to poprostu tak sie brzydze,ze juz nie moglam dluzej pracowac w takim zespole:( takze czlowiek tyle wart ile sam sie docenic potrafi,oczywiscie bez zbytniej przesady:D bo inni to rzadko potrafia docenic wysilek drugiego czlowieka,oczywiscie nie powiem,ze to w ogole sie nie zdarza,ale to niezwykle rzadkie,chocoaz cudowne..... pozdrawiam,ja tez dzis uwazylam gar zupy,w ktorej znalazlo sie wszystko co mi pod reke wpadlo.....
  24. o rany dziewczyny jestem dzisiaj pierwsza na kafe,ale szok:D no nie ,mimi juz tu dzis byla w srodku nocy....super,ze ci sie udalo wszystko zalatwic:D:D omega3---niesprawiedliwosc z tym suwakiem,ja sama sie zastanawialam czy odnajde moja date slubu:D Justyna biedactwo ty jeszcze sie pewnie dobijasz do londynu,ale cie wyslali hektar od domu,dranie i to babe w ciazy Jagodka a Ty jeszcze nie przy kompie,ja tu sie spodziewalam jakies ciekawej historii,a tu cisza....odezwij sie co u ciebie? ciekawe jak tam Malynka i fasolinka Malynkowa sie miewaja? jesli chodzi o moje magiczne zaklecia wzgledem jaja,to \"NIBY\" torbieli nie ma,pisze niby,bo przestalam im na 100% ufac,lewy jajnik jak zaklety ksiaze milczy, na prawym wielgasny pecherz 26mm,od dzis stosuje zaklecia oby ten olbrzym pekl i mi sie znowu w jakas torbe nie przeksztalcil.....sprawdze to przy niedzielnym usg, aco tam zamiast wypoczywac w niedziele to sobie zrobie atrakcje i do szpitala se skocze,bleeee u fryzjera dzis bylo 3godz,nie jestem do konca zadowolona,ale musi juz tak byc do nastepnego farbowania,za to mam wyprostowane wlosy jak druty jak lubie,gdyz natura obdarzyla mnie w straszne kedziory,ktorych nie cierpie ale taka natura kobieca zawsze by sie chcialo tego czego nie ma....:D
  25. slodkich snow baby kochane...ja tez sie udaje na zasluzony wypoczynek,jutro wstaje o 6 rano i sio do gina,trzymajcie kciuki,pa...:D ta lapke tez lubie,ale kafe dysponuje za mala iloscia emotow,stanowczo za malo,to pa
×