bardzo się ciesze że zostalam tak miło przywitana i az serce się raduje że ogę sobie z wami pogadać. No więc tak, jestem mamą pięcioletniej Patrycji i trzynastomiesięcznej Paulinki. Teraz wszystkie siedzimy w domku od poniedziałku bo dziewczynki mi się pochorowały. Niestety skończyło się na antybiotykach, no ale cóż zrobić. Do tego wszystkiego Paulince wyrzynają się ząbki, co prawda nie ma jeszcze ani jednego ale pani pediatra i stomatolog twierdzą że do półtora roczku to normalne. Po prostu są takie dzieci których ząbki wcale się nie spieszą żeby ujrzeć światło dzienne:)
Niestety Paulinka bardzo to źle znosi, ma problemy ze spaniem w nocy, budzi się z krzykiem, wszystko \"pakuje\" do buzi co tylko się da. I jest bardzo drażliwa. jakoś sobie pomagamy żelem i czopkami homeopatycznymi ale i tak jest biedna.
Tak jak pisałam teraz we tzry sobie w domku siedzimy no i nie mogę narzekać na brak zajęć, dziś już jetsem tak zmęczona że chyba zasnę na stojąco :) ale nie mogłam się położyć nie odpisując, jak zobaczyłam wasze odpowiedzi. Będę tu zagladać tak często jak mi dziewczynki dadzą troszkę odetchnąć. teraz Paulinka już śpi ale Patrysia jeszcze kombinuje jak by tu się wymigać :) Pięciolatki sa mądzrejsze niż by się wydawało :)