

Szam
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Szam
-
Jamniczku, zaraz napisze co kupiła, ale teraz dodam swój głos do dyskusji: justa > uważam za kompletną paranoję i całkowity brak zaufania kontrolowanie smsów czy maili. Zarówno P jak i ja mamy swoje skrzynki a na nich hasła. i nie sprawdzamy swojej poczty. To nawet nie nazywa sie brak zaufania, to pozbawione sensu ograniczanie wolności. idiotyzm, kretynizm i zdziecinnienie, koszmar!!!!!! kompletna bzdura i tyle, uffff, az mi sie goraco ze zlłości zrobiło! ja rzadko dostaje zdjecia porozbieranych osobników, jesli sie zdarzy, natychmiast kasuje, bo nie lubie i tyle. A czy mój P dostaje? jestem pewna ze tak bo znam jego kumpli, ale co z tego? jamniczku, tak jak wyżej, uważam, że miłość nie równa sie kontrola partnera
-
dziewczyny i Cytrynku nasz szarmancki! Od razu zaznaczam, ze bede dzis do około 13, bo Zuzia sie rozłożyła i musiałam ja w domu zostawić. Na razie dyzuruje przy niej tesciowa, ale pozniej musze ja zmienic bo do pracy idzie. A wczoraj udało mi sie kupic tak fajowe rzeczy, ze az ze szczescia zapomniałam o głodzie i byłam do 19 na jednej bułce:-) Karina, nie da sie tego wytłumaczyć, moze chodzi o to, ze beda potrzebowac kogos na Sylwetra i nie maja z kim pójść. Moze sie samotnie poczuli, dogrzebali do wspomnien i uswiadomili, ze byłas fajna dziewczyna i ze moze by sprobowac z Toba, a nie zaczynac cos nowego, nie wiem:-o
-
mary, jak wolisz:-) Słuchajcie, własnie dostałam pozwolenie i ruszam na podbój sklepów, gdzies tu jest jakis moloch na zakupy, to ojade, moze jakis pomysł mi wpadnie do głowy, czy co??? do juterka
-
Ayla, to za późno i za daleko dla nas:-( ja nie mam samochodu:-( a poza tym poczekam chyba na Twój powrót, bo na razie Zuza ma jakiś potworny kaszel:-( Daria, to ja proszę o przepis (na podanym linku czyli topiku od tego) na: grzyby w ccieście, jakie i ile, jak robisz ciasto, itp. - rybe w foli - szczegółowy opis, jaka ryba i jak przyrzadzasz - zupa grzybowa i barszcz!!!!!!! mary, a to na mikołaja czy pod choinkę? bo na mikołaja, to tylko Zuzi dajemy prezenty;-)
-
justa, ja mam podobny problem jak i Ty, więc tez nie wiem co mam ze soba zrobic:-( Słonko, o co chodzi z ta datą??? bo nie rozumiem? i dzięki za chec zasypywania dołów, ja go chyba nie mam:-o mary, na ryby jakieś, na bigos (to po wigili, wiem), dokładny na zimne nóżki (vzyli galaretke z kurczaka), na barszcz czerwony, jakies sałatki...ja nigdy nic nie robiłam, poza aktywną pomocą, więc rozumiesz, pierwszy krok! Dziewczyny, z tą Galą to byla całkowita niespodzianka i jeszcze sie złożyła, że wszyscy goscie idac na scene, przechodzili dokładnie przede mną. tylko po tym jak pracowałam i miałam kontakt z wieloma z pierwszych stron gazet, nie robiło to juz na mnie takiego wrazenia. Miło bylo prowadzić konwersacje na szcycie z siedzacymi obok mnie oficjelami;-)
-
Ayla, kiedy sie na łyżwy wybierzemy??? Przy Pałacu juz jest lodowisko:-)
-
Kochani, jest taki link http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=275976&id_f=1 i tam mozna przepisy wpisywac, Daria dołącz swoje, co? zwłaszcza na te ryby i na bigos, plizzzzz:-) a o tym że bede na gali nie wiedziałam wczesniej. Mój I. wrócil z pracy o 17 i wreczyl mi bilet. wiedzial ze chce pojsc, to go wyszarpal od kogos;-) na poczatku nie chciałam isc, bo sama itd, ale sie zdecydowałam, akto oglądał to wie jak było. Tylko ze transmisja sie zaczeła pozniej niz impreza, bo ta trwał juz od 20.00 Staszek uczył nas śpiewać te piosenke...
-
przyznam, mary, że jak sie tam jest, to wrazenia po stokroc zwielokrotnione, mówie Ci. Mary, moze przeslij mi jakies przepisy na wigilie - bo ja ja sama musze przygotowac. i na bigos, plizzzz Robaczku, ja sie chetnie poczestuje
-
jamniczku, wiesz, ja sama mam albo miałam problemy z określeniem jego roli w naszym życiu. myślałam, że starczy jeśli będzie nas kochał, okazuje sie że nie zawsze starcza:-( jestem na niego zła, więc czeka nas powazna rozmowa:-( wczoraj było super. po pierwsze siedziałam w loży honorowej (hihi, wszystko zależy od tego od kogo sie ma bilety;-)) obok VIPów wszelkiej maści, po drugie pani prezydentowa siedzała opodal, a gdy przechodziła to miałam ją na wyciągnięcie reki. hm, ale jej nie wyciagnęłam gwoli ścisłosci;-) poza tym siedzialam 2-3 metry od sceny, wiec widziałam wszystkich występujących (co w przpadku szkarady-Kukulskiej mogło sie akurat odbić na mojej psychice, jakaś trauma czy coś), ale Mołek i inni byli bardzo dobrze widoczni. POza tym wzruszeń wiele bo jak sie z bliska widzi czyjeś szczęście, to się łza w oku kręci. Chyba sie (ciiiii) starzęje, bo teraz u mnie łatwo o wzruszenia). Tak wiec bardzo miło wspominam ten wieczór i tę Galę.
-
ufff, mam za sobą kolejne starcie z tabelkami, nie bede wam pisać co do nich czuję, bo się pewnie domyślacie... co do naszych pociech, uff, jak ja to dobrze znam...świetlica 40, rada rodziców - 10, składki w klasie na choinke i prezenty - 90, zdjecia - 55, treningi 30, obiady 80 - a to wszystko na miesiac i jeszcze zeszyty i cały ten papierniczy chłam. a poza tym zebrania rodziców i dziwne texty od pani. we wtorek powiedziała mi że Zuzia za wolno pracuje w klasie. no to ja jej mówie ze w domu samam siada do lekcji i robi je sprawnie i ładnie. Pani- tak wiem, bo jak po lekcjach odrabia lekcje to robi to szybka. wiec sie pani pytam co ja mam jej zdaniem zrobic, zeby Zuzia w szkole szybciej pracowała. Pani - porozmawiac. - Niezłe, co? a do tego testy u psychologa, wizyty u stomatologa i ortodonty...nie, no mówię Wam. jest super i jamniczek, Ty mów co chcesz. Ja nie startuje w konkursie na matke roku i już. a nieraz mi sie zdarzyło, gdy Zuza jeszcze wieczorem (teoretycznie leży w łozku i ma spac) krązy nade mną jak satelita, to mówię wtedy: Kochana, ja juz swoje zrobiłam, teraz jest czas dla mnie! koniec kropka:-) i tak jeszcze moglabym do rana pisac. Doliczcie jeszcze ciagle nieporozumienia wychowawcze z moim exem, który pakuje w nia taki stos rozrywek przez weekedn, ze dziecko wraca spompowane. + teściowa, która pomomi morza rad jakie mi udziela, w praktyke wciela zupełnie co innego - to sie da pod dywersje podciągnąc;-) i do tego mój I., który pobawić sie i owszem, pomóc w obowiązkach i owszem, ale gdy Zuzia cos w szkle zbroi, to sie wscieka na nia i swiat cały i wyzywa od manipulatorek. aja sobie kraze od jednego do drugiego, uspokajam, staram sie znalezc rozwiazanie. wiec bywaja dni, że mam ochote zniknąć:-(
-
Dzień doberek@!!! dopiero teraz bo byłam na pobraniu krwi, brrr. A wiecie, wczoraj byłam na tej imprezie w Sali KOngresowej, Gala Integracji:-) nie wytrzymałam, musiałam się pochwalić;-)
-
dobra, tylko na moment, Karina, pijemy, bo dzis po długiej nieobecnosci, pojawiły sie: Majesta, jamniczek, Czarnota, Ayla...poza tym gości miałyśmy dużo, zwłaszcza wczoraj i tak wogóle tez pijemy... idę po Zuzie, zebym tylko, ep, pion, ep, trzymać umiała;-)
-
co mi...na...uff...starosc.....ufff...przyszlo....uf...strony.....przepychac....co ja....O2 kaczka.......
-
odpływam, papapapa, bądźcie jutro, ok???????????? jesteście the best offff
-
Daria, jak sobie kielicha golniesz, to nie tylko łapki zobaczysz, hihihi Karina!!! PIiiiiiiiiiiiiiijeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeemyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
uśka, witaj, witaj i o zdrowie sie nie pytaj;-) Daria, ja tu taki humor mam (co z histeria juz graniczy) a Ty takie poważne pytania;-) wiesz, tego nie wiem, ja biore miesiac potem przerwa i znowu biore, ale lepiej zapytaj w aptece, ok? i mi napisz wtedy
-
hihihih...no nie ...moge....hihihi...faceci....hihi...miesiaczke....hihi...to by .....dzieci...wogole ....hihihihih...nie bylo......hihihihi:-D jamniczku, hep,, alez jak najbardziej, wypije...hihihi,,, dlaczego tak sie na mnie dziwnie patrzy.,.....hihihi...ten..........kalendarz,hihi
-
Jamniczek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie słuchajcie, polewam szampana, za zdrowie tych co sie odnależli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Hania!!!! GRATULACJE!!! Uściskaj Misiaczka od nas, dzielny chłopak, ten nasz Tomek!!!!
-
Współczucia, Ayla, ja miałam podobną przygode latem, ale udało mi sie do jakiejś szkoły doczłapac i tam były panie w sekretariacie i one wezwały pogotowie. Czy ktos patrzyl jak mnie na noszach niesli, nie wiem, bo z bólu nic nie widziałąm, a mnie zaatakowała potworna migrena:-( koszmar jakis, mówię Wam. Nawet nie miałam siły sie śmiać, gdy panie w sekretariacie pytały czy mają zadzwonić po ...tatę;-)
-
Ufff, Daria, ja sie faszeruje tylko gdy trzeba, jak zaczyna mnie chwytac grypa czy inne wirusowo, to ja sie zmieniam w KillBill i biore tabcin, a on zabija zarazki na śmierć;-) a poza tym Bodymaxa zżeram:-D, hihihi, ja pisałam że nienawidzę TABELEK, to takie stwory co je musze tworzyc w wordzie, rech rech rech. Cholera jedna zwana szefem, hihihihihi, no nie mogę:-D a moj szef daleko i rzadko go widuje,ale mily dla mnie - na razie:-) Czarnota, co dolega Twojej Rodzince?? ale masz chyba nie wesolo, Zuzia i mąż chorzy, toż to oberwania rak mozna dostac;-) słuchaj, dziewczyny wypisuja przepisy na topiku o przepisach, ale ja juz jakies wygrzebalam to Ci zaraz przesle:-) marteczka, Twój synek wysłał właśnie list do Marsjan, niezły szyfr;-) Nadworny Kucharz, nasz Robaczek z kuchni wychylił swój kubraczek do stołu gestem chce zapraszać ze nas obiadkiem chce ugaszczać
-
justa, ja nie siedziałam zbyt długo przed kompem, ale przyznam ze nikt mi nie mówił, ze nie trzeba:-o Ayla, czesc, widze ze dzis dzień na powroty starych klikaczy (byle sie nie obrazić;-)), Majesta była i Czarnota, Madzia wczoraj, teraz Ty... Co u Ciebie, czyzby Twój krostwaty, niemyty gnom Ci dokuczał???:-(
-
jak ja NIENAWIDZE tabelek, tfu, tfu, tfu ufffffffffffffffffffffffffffff
-
bardzo zajtea.....zarzaz...............wracam
-
justa, nie wiem, co ja tam roztaczam, aurę mam białą... ale widzisz, wcale mi to nie pomaga w domu. wczoraj nie tylko ze na Zuzie wsiadłam (jak zwykle za ostro) to sie jeszcze z moim P. pokłociłam, mało tego jestem na niego zła, nadal