Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ewa 33

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Ewa 33

  1. bez przesady nie wszystkie ex są wredne a już na pewno nie wszystkie dzieci są wredne mieszkam od początku grudnia z dzieckiem swojego faceta i ani razu nie zauważylam jego domniemanej wredoty
  2. jeśli trwałość waszych związków jest uzależniona od tego, czy ojciec będzie zajmowal sie dziećmi czy nie... to współczuję waszym partnerom/mężom, którzy są ojcami....
  3. zastanawia mnie, jak bezmyślne musza być kobiety, które uważają, ze jak dzieci mieszkają z matką, to już tak zostanie do końca świata i temat dzieci jest załatwiony a jak matka wyjedzie bez nich za granicę? a jak zginie w wypadku? a jak z jakiegoś powodu sąd pozbawi matkę praw rodzicielskich? nie przychodzi Wam do głowy, że w życiu różnie bywa i ZAWSZE istnieje taka możliwość, że dzieci BĘDĄ MUSIAŁY zamieszkać ze swoim ojcem, abstrahując od tego, że maja prawo zwyczajnie tego chcieć?
  4. troche kiepski ten podszyw, no, ale jakoś przeżyję...
  5. \"się nie czuje\" czy raczej Ty nie czujesz? albo może tu na kafeterii \"się neei czuje\" akurat tak sie składa, że kafeteria nie jest dla mnie wyrocznią w temacie mojego charakteru i posiadania lub nie - empatii
  6. \"się nie czuje\" czy raczej Ty nie czujesz? albo może tu na kafeterii \"się neei czuje\" akurat tak sie składa, że kafeteria nie jest dla mnie wyrocznią w temacie mojego charakteru i posiadania lub nie - empatii
  7. bez przesady.... to, że nie głaskam wszystkich po główkach i nie podcieram nosa każdej lebiedze życiowej nie znaczy, że nie mam empatii
  8. niewiele przeżyłam? hmmm... no tak, wojny nie przeżyłam np. może to niewiele dla mnie to sporo, jak na jedną osobę, myślę, że mogłabym obdzielić swoimi przeżyciami kilka osób
  9. specyficzny? a w czym tkwi jego specyficzność?
  10. ZA BARDZO podkreślam swoje szczęście? a ile to jest "za bardzo"? jak rozumiem, typowo polska zawiść - jęczeć i żalić się trzeba na potęgę, ale mówić o samozadowoleniu, własnym szczęściu to juz nie wypada, bo sie za bardzo chwalę... cóz, ja wiem, że u nas cudze szczęście w oczy kole, zwłaszcza, jak sie własnego nie odczuwa...
  11. tak? a jak sie zachowuje szczęśliwy człowiek? to sa jakieś kanony zachowania szczęśliwych i nieszczęśliwych i czytanie lub nieczytanie kafeterii do nich nalezy? a to ciekawe....
  12. uważasz, ze forum jest tylko dla tych nieszczęśliwych?
  13. jak to co? to co się robi na forum czytam i piszę
  14. Pracuję spokojnie i czytam wszystkie wypowiedzi :)
  15. Może lepiej w nocy spać, zamiast tu się wypluwać z jadu?
  16. to gratulacje dla "Ewy" z powodu podjęcia, zapewne jedynej słusznej, decyzji :) pozdrów ja ode mnie :)
  17. dla mnie facet i kobieta w związku stoją jak najbardziej na TEJ SAMEJ pozycji a partnerstwo w stosunku do dzieci, odpowiednie do wieku, uważam za coś koniecznego do utworzenia zdrowego układu w domu no, ale to tylko moje zdanie ja sobie wg niego żyje i mam się dobrze a te pyskaczki, które tak wszystko dobrze wiedzą i żrą się ze swoimi nowymi facetami, ich dziećmi i byłymi, niech żyją po swojemu ja jestem szczęśliwa, a Wy? ;)
  18. rozumiem, że przenośnia, ale od razu ustawiłas kogos w pozycji słabszej "gościa" i mocniejszej "gospodarza" wg mnie nie ma w związku miejsca na przepychanki, kto jest słabszy a kto mocniejszy, tylko jest partnerstwo wlaśnie i kompromis
  19. no, trochę rezygnują, ale rezygnacja z dzieci to nie jest trochę, bez przesady a rola osoby wnoszącej do związku dzieci jest taka, że to ona stoi na linii dzieci - nowy partner i nadaje ton stosunkom obu stron a do tego trzeba mieć rozum i serce na swoim miejscu ale to do każdego związku :)
  20. wszystko ładnie, tylko jedna uwaga - w związku dwojga ludzi, nieważne, czy są dzieci, czy ich nie ma - nie ma gości i gospodarzy, tylko są partnerzy ale moze tylko ja tak myślę w kazdym razie u mnie tak to funkcjonuje i to całkiem dobrze co więcej - dziecko też nie jest gościem ani gospodarzem, tylko partnerem oczywiście w takim zakresie, w jakim dzieckow danym wieku może tym partnerem być
  21. a co to jest? jakies poświęcanie ludzi rodem sprzed tysięcy lat u ludów prymitywnych? ludziom sie chyba coś w głowach poprzestawiało poswięcić to ja moge to, że robię dwa prania w tygodniu zamiast jednego, bo ciuchów jest dwa razy więcej, jak jest facet i tyle no, chyba, że ktoś robi za matkę teresą, ale to nie ten adres
  22. przez usta by mi nie przeszło powiedzieć mojemu kochanemu facetowi, żeby oddał dziecko babci... kurna, to by było ostatnie chamstwo... jestem pewna, że po takich słowach nie mialabym juz czego szukać w tym związku i słusznie ja bym kota nie chciała oddać, a ojciec/matka ma dzieci oddać? no ludzie....
  23. no tak, zapomniałam na chwilkę, ze są ludzie, którzy wszędzie starają sie widzieć problemy, zamiast dobre strony danej sytuacji
  24. No akurat Aśka z Krakowa też nie ma, więc w czym widzisz problem?
  25. a ja czytam sobie topik, wypowiadałam sie gdzies tam wcześniej i tylko chcę napisać, że dalej jest fajnie, to znaczy dobrze mi się mieszka z synem mojego faceta-rozowdnika no i chce sie pochwalić, wczoraj podpisaliśmy akt notarialny kupna wspólnego mieszkanka
×