Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

manika74

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez manika74

  1. tuethe, a patrzyłaś na pampersy w Lidlu?? kiedyś kupowałam w nim Happy Bella dla Majki, ale nie wiem czy teraz są, bo do Lidla to musze kawał jechac, może nie mam po co sie wybierać?
  2. no fajny ten bujaczek, pokopie jeszcze na allegro:) zainspirowałas mnie na używane:D
  3. iloosiu, no strojne te mebelki, ale bierzesz taki kolorek seledynowy, to one chyba się zleją z kolorkiem ścian. Zresztą poczekam na zdjęcia kompletnego pokoiku jak już bedą mebelki :) wtedy będzie dopiero efekt widoczny:) puszku, to już nie jest rozdrapywanie ran, one mają już grubą bliznę, człowiek musi sie pogodzić, bo inaczej by zwariował. Dla mnie i dla rodziny to jest i będzie strata nie do odrobienia. Tylko że potrafię już wspominac go tak na wesolo i ciepło. Na you tube jest 5 filmików mojego autorstwa, z pogrzebu, z misji w Iraku, z misji w afganie i taki prywatnie, w rodzinie. Lubię robic prezentacje ze zdjęć i filmów, obiecałam mu kiedys że mu porobię z misji, więc teraz zrobiłam jako hołd.
  4. ja na brzuchu też jeszcze nie zauważyłam żadnych rozstępów, ale dupska to wolę nie oglądać:P rozbawiłaś mnie ta wycinanką, oplułam monitor ze śmiechu, u mnie pewnie podobnie:D ja mam domek z tarasem, jadalnia jest połączona z salonem i aneksem kuchennym, to sobie tak myślę, że wózek wystawię na taras i będę go widzieć jak sie przy garach będę miotać:D latem oczywiście, ale co potem? no i wózek sam się nie pobuja, a taki leżaczek z wibracjami to chyba rzeczywiście będzie rewelacyjny. Tylko mojego M. namówić na ajkikolwiek zakup to masakra, bo kiedyś tego nie było i też siedzieci wychowały:( Dla Majki bajery typu mata edukacyjna, krzesełko do karmienia, jeździk- pchacz to właśnie braciak mi kupował:) No i te rzeczy mam. Majkę w foteliku samochodowym stawiałam sobie na tapczanie lub na stole i tez mnie widziała przy jakiejś robocie, ale wtedy mieszkalismy w bloku i małe mieszkanko mieliśmy.
  5. no wreszcie obejrzałam Twoj pokoik, bo mi zdjęcia strasznie długo otwiera:P fajne ścianki, jakies dekoracje typu naklejki będziesz wieszać?
  6. iloosia:) no kochany chłopak był, miał żonę, króciutko byli małżeństwem, dopiero planowali dzieci, na zdjęciach jest z moja Mają, był jej chrzestnym i nazywał "swoją córcią". Przyzwyczaiłam się że go nie ma, ale w pamięci zostanie. Piosenkę Pin nagrał po śmierci papieża. Bardzo wymowna. A co do Twojego brzusia, to uroczy, nie masz w ogóle rozstępów:) gładziutka skóra:) ja jeszcze leżaczka nie kupiłam wciąż się zastanawiam czy mi się przyda, bo ja zamierzałam wózkiem wjeźdżać do domu i w dzień w jadalni trzymać małą, bo na piętrze w łóżeczku to nie bedę jej słyszeć. A może się skuszę???:D Basilek, tak czy siak kolejny raz juz nie jest taki straszny, bo wiadomo co Cię czeka:) a pamiętam w jakim szoku byłam za pierwszym razem:D
  7. Suelen, dzięki basilek, opisałaś to z poczuciem humoru:D w sumie z perspektywy czasu to można tak podejść i do porodu naturalnego:)
  8. ło jej.... gdzie jesteście???? nie mam do kogo pogadać:( do psa nie pogadam bo go nie mam:(
  9. Marcówko, jak się dziś miewa Grześ??? Tak sobie pomyślałam że jesli jesteś uczuciowa, to zapraszam do obejrzenia linku w mojej stopce, to wspomnienie o moim bracie, mojego autorstwa.
  10. dzień dobry ja jak co dzień-przedszkole, sniadanko u mamy:) a potem niestandardowo mi sie usnęło i nie dawno w stałam, bo obudził mnie potworny sen- sniło mi się że byłam w pracy i zostawili mnie samą przy maszynie i ja nic nie umiałam z nią zrobic:( rozumiem że snią się teraz nam porody, ale praca???? gula, no jakoś tak mam że dzieci z marca, pierwsza dwójka to przypadek, ale w 2009 byłam w ciąży z terminem na maj i poroniłam, potem rok się staralismy i nic, a jak się udało to zaś termin na marzec:P Mój M. się śmieje że mnie tylko można zapłodnić na marzec:D bo mam tak organizm zaprogramowany:P ależ mi sie nic nie chce, nawet tv nie włączyłam, siedzę i gapie się w ściany:(
  11. Suelen, może to tylko diabeł straszny, może fiołkowo nie wymalowana, ale ważne żeby personel był kompetenty:) ja musze sie dodzwonić do mojej znajomej połoznej i zapytać o co chodzi z tym moim lekarzem i oddziałem. Padam na pysk, wiec na dziś mówię dobranoc
  12. w biedronce są takie nieduże plansze z naklejkami przestrzennymi Elefun i różne wzory, wzięłam zwierzątka, bo jest słonik i żyrafka:P 5 zwierzątek w komplecie Zyrafka jest najwyższa, ma 20 cm. Niby to ma być wielorazowego użytku i folia ma nie zostawiać śladu na ścianie. nie robimy osobnego pokoiku dla maleństwa, na razie wstawiam łóżeczko i przewijak na stelażu do naszej sypialni, a że w sypialni nie chcę zmieniać wystroju, to te kilka naklejeczek przykleję na ścianie tuz nad łóżeczkiem:) Bobas bedzie mógł sobie oglądać kolorowe coś:D aaa i kosztowało mnie to całe 7.99 zeta
  13. puszku, jak dobrze że to strachy na lachy:) marcówko, nie ma sprawy:) orunia fajny pokoik, podoba mi się. Ja dziś sobie kupiłam naklejki na ścianę, nad łóżeczko, bo w sypialni u nas będzie stało, no i torbę w biedronce, ale jeszcze nie pakuję, do końca marca daleko:) Sprawdzałam w Majki książecce, tam jest opis porodu, I u mnie 1 faza porodu (rozwieranie) trwała 8 godzin- bóle z krzyża i z brzucha. Te z brzucha to pestka, ale tych drugich to nie życzę nikomu, jakby kto kręgosłup na dole próbował rozszczepić na pojedyncze kręgi. Człowiek nie wie jaka pozycję ma przyjąć żeby sobie ulżyć. Za to 2 faza porodu, czyli parte i narodziny 3min. :D:D Normalnie ekspresowo:D
  14. jestem:( i jestem przerażona:( mojego lekarza prowadzącego nie było:( przyjął mnie w zastępstwie inny, którego znam z pobytu na oddziale, też miły facet. Dowiedziałam się że mojego lekarza może juz nie być, nie może się z dyrekcją dogadać, a teraz jeszcze cały personel z położniczego chce odejść z ordynatorem. Nie wiem co to będzie, ja chciałam urodzić z tym lekarzem i tymi położnymi w tym szpitalu:( Mam nadzieję że się dogadają. Zbadał mi szyjkę, jest ok, ważę już 75,5kg. Dał skierowanie na wyniki morfologia i mocz i kazał przyjść za 2 tyg. Poszłam sie od razu zarejestrować, a tam usłyszałam że na 1 lutego już nie rejestruja pacjentek, pani buźkę w ciup zrobiła, a ja oczy jak 5 zł. To co ja mam kurwa robic? nooo, dowiadywać sie za kilka dni:(
  15. ja uciekam, do poczytania po południu, bo planuję leniuchować przed kompem:D
  16. ocho, moja gwiazda chyba wyczuła, że będzie podglądana bo wierzga jak wściekła:) ja chyba nie będę prała ciuszków, bo to od siostry są i to jeszcze zapakowane prózniowo w takim worku co sie odsysa powietrze:) nie zakurzą mi się tylko potem muszę je rozpakować. Wypiore ręczniczek dla niuni bo taki nowy to nie wchłania wody. Położna mi doradzała wycierać noworodka w pieluchy tetrowe, może to i racja?
  17. Marcówko, Grześ fajne imię:) patrząc na swojego synka pomyśl czasem że był kiedyś taki młody(26 lat) żołnierz o tym imieniu;) jako dziecko maminsynek:P jako nastolatek z niewielkimi przebojami, za to mężczyzna zdecydowany dla którego nie było rzeczy niemożliwych, brał z życia ile wlezie, a przy tym kochał bardzo dzieci.:D Nikt od nas z rodziny nie dyskutuje na temat tych "nie naszych wojen" Szanujemy jego wybór, chciał to jechał i naprawdę wierzył, że pomaga tym biednym cywilom, zwłaszcza dzieciom, tak samo w Iraku jak i w Afganie:D No, wyrychtowałam się, cała pachnę:P grochówkę dla rodzinki już dokańczam i będę się zbierać, bo do lekarza muszę dojechać 20km i mam nadzieję, że kolejka nie bedzie długa:) Zupki nie skosztuję, bo co to by było jakby lekarz mi na fotelu kazał się rozluźnić:P Raz mi się tak zdarzyło, połozna podłączała w szpitalu ktg i tak zawzięcie uciskała mi brzuch w poszukwaniu serducha, że głośno i z furkotem mi uleciało powietrze:D:P
  18. tuethe , w kwietniu minie 3 lata jak Grzesiek nie żyje, więc czas zaleczył ból po stracie, jedynie moja córcia miała chrzestnego tylko 2 lata, a rozpieszczał ją do bólu:) Z chrzestną to ciulowo trafilismy, wzieliśmy męża siostrę, a moje dziecko nie pamieta tej cioci bo jej nie widuje. Nie ma co smęcic:) Ja idę myć głowę, bo na 13 mam wizytę u gina. Wczoraj się mordowałam z goleniem sama:( Mąż skapitulował, bo się bał że mnie skaleczy:(
  19. tuethe, śpisz jeszcze??? ja już tak przywykłam, że rano jak wiozę córcię do przedszkola, to robię zakupy i przede wszystkim bułki i wpadam do mojej mamy , robimy sobie wspólne śniadanko, ona już czeka z ciepłą herbatką:D hihi jak urodzę to mi tego będzie brakowało, bo w domu sniadanko w samotności juz tak nie smakuje,hehe
  20. hej brzuchatki wczoraj skapitulowałam:( ciągle chodzę senna, ponoc tak przy anemii jest:( foniu, dla ciebie specjalne uściski, trzymaj się kiedyś pisałam że mój młodszy brat zginął w Afganistanie, wiem jaki to ból i rozpacz. Pogrzeb załatwiało wojsko, więc się z księdzem nie użeraliśmy, ale było i tak sporo przebojów z naszym proboszczem. Wyobraźcie sobie, że wojskowy kapelan go chował, a nasz ksiądz siedział sobie z boczku i po pogrzebie zawołał moją mamę i powiedział że wojsko nie zapłaciło za pogrzeb i się mu nalezy od nas???? Która z Was czeka na małego Grzesia??? bo mi umknęło:( Właśnie tak chciałam nazwać mojego synka, po moim bracie, ale będzie dziewczynka. Cieszę się, że będzie nasz forumowy chłopczyk o tym imieniu:) ja rodzinnego nie dostaję, bo przekraczam dochód, ale np. Tuethe może powinna dostać 2 tyś. becikowego?
  21. ło matko, strach zrobic sobie zaległości, bo potem nadrobic czytania nie mogę:P melduję się, tuethe, dzięki za pamięć u mnie nić się nie dzieje ciekawego, tylko czasu mam mało na to by usiąść do kompa, ruchy mam jak słoń, a dzieci uwagi mojej oczekuja i jeszcze sama dom musze ogarniać:( jutro mam wizytę u gina:) a czy to nie jest tak że jak dochód nie przekracza 504 zł na osobę to sie dostaje drugi tysiak becikowego???
  22. to co można mieć na sobie to chyba zależy od szpitala, nie wszędzie tak samo. Mi przy wcześniejszych porodach już na izbie przyjęć kazali włożyć tą koszulę i nic pod spód i zdjąć biżuterię. Co prawda i tak miałam majty z podpaska bo już krwawiłam. Ale na oddziale położna jak mnie już wsadziła na łóżko porodowe to kazała majty ściągnąć i założyła mi wenflon, mówiła że to wszystko na wypadek gdyby poszło coś nie tak i trzeba by było mnie operować, reanimowac czy cokolwiek podać dożylnie. W sumie to przy pierwszym dziecku miałam tak zaplamioną tą koszulę krwią, że ściągnęły ja ze mnie i rodziłam już na golasa:P Wierzcie mi było mi wsio rawno:P
  23. karolina, nie pozwolą ci mec stanika, do porodu tylko kozula i to zwykle ta ich szpitalna taka do operacji, ona ma z przodu duze rozcięcie to tak w razie co.. żadnych majtów i biżuterii.
  24. JESTEM :D no żeś trzymała nas w napięciu parę dni:D GRATULUJĘ!!!
  25. basilek, ja mam fotelik który nie ma swoich pasów, i tak zapinam normalnie pasem samochodowym. fotelik ten ma oparcie na rzepy do podstawki przyczepiane i tak myślę, że skoro wystaje jej z tego głowa to chyba moge ją już wozić na samej podstawce i to oparcie odczepić. Ktoś mi powiedział że na tej podstawce można wozić jak dziecko ma 22kg. Moja gwiazda ma 110cm , 5lat ale waży tylko 18 kg, bo jest anorektycznie chuda:( Nigdzie nie moge znaleźć konkretnych przepisów, moze nie ma takich sciśle określających?
×