Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Klempa

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Klempa

  1. Staram się jak mogę. :D Ja naprawdę nie wiem co się ze mną dzieje, zaczynam właśnie mieć okres, a cieszę wafla i wiem, że niedługo i ja będę miała dziecko. Mam nieźle zryty beret chyba. :D Kurde, idę w końcu wytapiać sadło. :D
  2. Spoko, będzie dobrze, zobaczysz. Mówię Ci to ja, forumowe Klempidło. :D Jeszcze będziemy narzekać na te nasze dzieci. :)
  3. Dziewczyny, skoro ja dałam radę ze złamanym kręgosłupem to i z innymi świństwami sobie poradzimy. :D Jesteśmy silne babki i wszystko będzie dobrze. :) W ogóle nie wiem, ale coś mnie ostatnio strasznie nosi i jakoś czuję, że niedługo doczekam się dziecka. Nie mam pojęcia na jakiej podstawie przychodzą mi do głowy takie myśli, jakieś takie niewytłumaczalne to jest, ale nie umiem się pozbyć tego optymizmu. :D
  4. Marzenie, dobrze, że jednak przeszłaś tę ospę. Źle, że w starszym wieku, ale dobrze, że wtedy, bo jakbyś była w ciąży i złapałabym to świństwo to mogłoby być źle. Ja ospę miałam w dzieciństwie, więc nie przechodziłam tego jakoś strasznie źle. :) A z poważniejszych przeżytych uszczerbków na zdrowiu to było złamanie kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. Na szczęście wszystko jest już dobrze. :)
  5. 4mala, biedactwo. Wylecz się ładnie. I przepraszam, to chyba ja Ciebie zaraziłam. :) A co do krztuśćca to lekarz nie kazał mi robić badań. Jedynie zalecił rtg klaty. Wykazało tam jeszcze niewielkie zmiany, ale ogólnie nie było źle. :) Zresztą po dwóch tygodniach chorowania musiało już być lepiej. :) Ja już mniej świszczę, a trochę obawiałam się choroby płuc, bo mój Dziadek miał gruźlicę i zmarł też na płuca.
  6. Klempa

    rozpoczynamy starania!

    Idę wytapiać sadło na rowerku stacjonarnym, potem się wykąpię, a następnie biorę się za mój cudowny, syfiaty, klejący dom. :P Pocieszające też jest to, że za 5 dni już w końcu z niego wyjdę. Kończy mi się antybiotyk i nie ma bata, żeby ktoś mnie tu utrzymał. :D
  7. Klempa

    rozpoczynamy starania!

    A ja mam ponad 300 km do Warszawy. :D Także rzut beretem. :D I możecie powiedzieć, że jestem zryta, ale zwiedziłam już trochę świata i sporo stolic europejskich, a w Warszawie byłam tylko przejazdem, w drodze na Mazury. Ale siara. Patriotka ze mnie jak z koziej dupy riesentasza. :D
  8. Kazika sieroto i po co zrobiłaś ten test?? Masz grzecznie zaczekać jeszcze ten tydzień. :) Mnie lekarz kazał zrobić 14 dni po inseminacji betę. Niestety nie doczekałam 14 dnia, bo i za pierwszym i za drugim razem okres przyszedł dwa dni wcześniej. Jednak w klinice miimo wszystko nakazali zrobić będę, żeby jednak sprawdzić co tam siedzi. Czasem jest tak, że kobieta po inseminacji plami, ale jest to związane z ogromnie dużą ilością hormonów. Ja po tych lekach, które wzięłam powinnam normalnie świecić. :D Klałdynka dobrze, że poszłaś na betę. Daj znać jak wyniki. :) Co do jazd to się nie przejmuj. Wszystko da się przeżyć i wszystko co jest nowe wydaje się straszne. Ja jeżdżę prawie 10 lat i nie oddałabym mojego prawka za nic w świecie. :D Marzenie, nie martw się, ja też za chwilę będę miała okres. Już w sumie plamię, także za chwilę przyjdzie. Ach, cóż zrobić, pocieszam się tym, że przynajmniej będę miała więcej czasu na zrzucenie mego grubego tyłka. :D Bo w ciąży to już nie bardzo można. A i po schudnięciu wierzę, że szybciej zajdę, bo teraz jestem po prostu za gruba i być może mój organizm obawia się, że nie uniesie takie ciężaru i stąd te niepowodzenia. :) Lulu, to na pewno nie o Was chodzi, bo oni dopiero co kupili te mieszkanie i je remontują. Ale np. teraz tam nikog nie ma i znów zaczną się tłuc po nocy. Szkoda gadać. Niby młodzi ludzie, w naszym wieku i możnaby się zakumplować, ale po tych ich wszystkich wybrykach ja chyba nie mam ochoty. Idę trochę spalić sadło na rowerku, a potem pójdę się wykąpać i biorę się w końcu za domową robotę. :) Czas chyba też poskładać tą nieszczęsną choinkę. Choć w sumie nie wiem czy się jeszcze opłaca. :P
  9. Klempa

    rozpoczynamy starania!

    AMT, nie mam pojęcia jak Cię szukać na NK. :) Jak chcesz to napisz do Coriny albo do innej Dziewoi. Ktoś Ci da namiary na mnie, bo nie chcę tu tak pisać. :D
  10. Klempa

    rozpoczynamy starania!

    Cześć Lachony. :D Ja tak wpadłam nieśmiało tylko na chwilkę. Jutro będzie mi smutno, bo Mąż po towar jedzie i cały dzień przesiedzę sama. Jednak może w końcu wezmę się za coś twórczego. :D Bajzel mam w domu taki, że Anthea Turner załamałaby ręce i nogi. :D Masakra po prostu. Takiego syfu jeszcze nie miałam. A jakie mam okna usrane masakrycznie. Gówno przez nie widać. Niestety nie mam teraz jak umyć i rozważam poproszenie jakiegoś lachona o pomoc. Za kasę oczywiście. :) A ja już czułam się w miarę dobrze, po czym dziś znów skosiła mnie gorączka. Kuźwa ja nie wiem już co jest i nie wiem kiedy się wyleczę. Wiem tylko, że wszystko mnie wkurza, to, że nie mogę z domu wyłazić, że mam taki bajzel, że siedzę jak taka picza i nie wiem co ze sobą zrobić, że jak trochę połażę to zaraz nie mam sił. Albo się to już skończy albo naprawdę zaprzyjaźnię się z jakimś kałachem. :) Na szczęście poprawiłam sobie wczoraj humor i w drodze od lekarza kupiłam sobie nowy telefon - Samsung F 480 z dotykowym wyświetlaczem, jest bez klawiatury. Zarąbisty jest, wygląda bardzo elegancko. :) Właśnie się zastanawiam czy już Wam o tym nie pisałam. :D A teraz idę spać, spróbuję zaspać nerwa. :D
  11. Dziewczyny, walcie elaboraty, przynajmniej jest co czytać. Jednak w moim przypadku nie pomogą elaboraty, kiedy człowiek durnowaty. :D Kazika, jeśli chodzi o Ciebie to ja jestem pozytywnie nastawiona i mam nadzieję, że Ci się udało. Bo jak to w dziób. :D Rozmaryna, jesteś dla mnie wielką Kobietą, taką naprawdę przez duże K. Dzięki Tobie można uwierzyć, że marzenia się spełniają i teraz wiem, że warto o to walczyć. :) Kurde Dziewczyny, znowu dostałam dziś gorączki i leżałam jak zdechnięta sroka. Ja nie wiem już co jest. Po prostu srać mi się już chce od tej choroby. Rzygam tym siedzeniem w domu, moim brakiem sił do wszystkiego, leżenie, bajzlem jaki mam w całej chałupie. Denerwuje mnie to strasznie. A w ogóle powiedzcie mi, czy ja jestem jakaś dziwna, że wkurzam się na sąsiadów, którzy właśnie w tej chwili nadal robią remont i mi klupią nad głową jak potłuczeni. Kupili dopiero co to mieszkanie i nie szanują nikogo. Już trochę przez nich tu przeszłam. Masakra...
  12. Przez ten mój elaborat, który wyrąbałam powyżej muszę teraz godzinę stronę przewijać. :D :P
  13. Kazika, nie jest powiedziane, że w ciąży nie boli głowa. Jeszcze się nie zniechęcaj, może akurat będzie dobrze. :) A jakby nie wyszło to obiecaj mi, że następną inseminację zrobisz w porządnej klinice i nie dasz sobie więcej wcisnąć Clo. :) Co do Twoich sąsiadów to może i jesteśmy my, kto wie. :D
  14. Klempa

    rozpoczynamy starania!

    No Łowcy wymiatają, są mistrzami absurdu. :) Kocham ich za to. :) Kupiłam na Mikołaja Mężowi płytkę z ich występu i kurde nie ma na niej beznadziejnego skeczu. Wszystkie są tak samo zarąbiste. :D Podoba mi się to, że oni nie bawią się w politykowanie, tylko pieprzą od rzeczy. :D I to jest właśnie super. :D A neo - nówkę uwielbiam za Janinę i inne, Moralny Niepokój trochę się ostatnio wypalił. A z nowo powstałych kabaretów fajni są Paranienormalni, Kabaret Młodych Panów i Kabaret Skeczów Męczących. :D
  15. Klempa

    rozpoczynamy starania!

    Neo - nówka też wymiata, ale obecnie Łowcy są dla mnie najlepszym kabaretem. Oni są mistrzami pieprzenia o niczym. :D
  16. Klempa

    rozpoczynamy starania!

    Corino szanowna, wypluj te słowa o moim występie na scenie razem z Łowcami. :D Ja chyba stamtąd ucieknę jak będą chcieli mnie wyciągnąć. Ale zrobiłam se mały margines bezpieczeństwa. Otóż zarezerwowałam miejsca w szóstym rzędzie. :D Dziękuję bardzo za komplementy i wzajemnie proszę Pani. :D
  17. Klempa

    rozpoczynamy starania!

    Dsangia, ja to bym się nawet na jeziorze mogła puścić. Zimno to pół biedy, tylko się łapy ślizgają. :D Lady może widziała się z ptakiem. :P
  18. Marzenie, nie załamuj się. O albo załam się, wtedy może szybciej Wam się uda. :D Ale tak na poważnie to możesz Mężowi kupić witaminki Salfazin, niech bierze je regularnie, a parametry nasienia na pewno trochę się poprawią. :) Będzie dobrze, nie panikuj. :) A ja się strasznie zjeżyłam. Było dziś w "Dzień dobry TVN" o in vitro. Słyszałyście jaka ma wejść durna ustawa?? Otóż ma być zakaz mrożenia dodatkowych komórek, zakaz in vitro dla kobiet po 40 - stym roku życia i co najlepsze, zakaz in vitro dla par nie będących małżeństwem!!! Jeszcze były jakieś tam zakazy, ale te mnie najbardziej podjeżyły. Pomysłodawcą wszystkiego jest cudowny poseł Jarosław Gowin. Najbardziej rozpierdzieliło mnie to z tym małżeństwem. Nie dość, że musielibyśmy płacić ogromne pieniądze za in vitro to jeszcze będą mnie tu ograniczać patafiany jedne. Ach, aż se idę zjeść marcepana, takiego mam nerwa. :)
  19. Klempa

    rozpoczynamy starania!

    Wiecie co, teraz mam wyrzuty, że to ja Was wszystkie pozarażałam. :)
  20. Klempa

    rozpoczynamy starania!

    Dsangia, no właśnie ile?? :D Dlatego ładnie zdrowieje i za chwilę będę mogła łazić po dworze. I jak się wypuszczę to tylko raz. :D
  21. Klempa

    rozpoczynamy starania!

    Papierowe, dobry pomysł. Pomyślą: co za lachon i dadzą mi spokój. :D Kurde, ale ja naprawdę mam zawsze szczęście do takiego czegoś. :D Baderko, współczuję. Mam nadzieję, że będzie teraz tylko coraz lepiej. Ale masz rację, wszystkie przychodnie i lekarze są zawaleni pacjentami, bo wszyscy chorują przestrasznie.
  22. Klempa

    rozpoczynamy starania!

    Nie wiem czy lubicie kabarety, ale ja i Mąż jesteśmy maniakami. :D I tak mi się wafel cieszy, bo za tydzień w niedzielę idziemy na Łowców.B. Znacie ich?? Wybieramy się całą paczką. Na pewno będzie super. Tylko ja już jedną rzecz przeżywam jak stonka wykopki. Otóż boję się, że mnie wyciągną na scenę. Chyba umrę ze wstydu. A ja zawsze mam szczęście do takich rzeczy i zawsze się ktoś do mnie przyczepi. :D Wszyscy mówią, że mam dość charakterystyczną urodę i to przez to jestem zauważalna. :>
  23. Klempa

    rozpoczynamy starania!

    Cześć Lachony. Urq, w końcu się dodzwoniłam na to moje audiotele. :D A czuję się już lepiej. A Ty?? Dobrze już?? Byłam dziś u lekarza ze zdjęciem rtg klaty i powiedział, że są tam jeszcze jakieś zmiany, ale już nieduże i, że jest coraz lepiej. :) Także bardzo mnie to cieszy. Jednak dostałam antybiotyk i l - 4 jeszcze na tydzień. :) Dzięki, ja też lubię Twoje hasła. :D Jutrzenko, dzięki bardzo. Cieszę się, że mogę humor poprawić. W życiu też jestem taka durna i czasem się zastanawiam czy już nie powinnam trochę wydorośleć i zmienić moje durne teksty. Ala ja kurde chyba nie umiem. :) Żaba, dziękuję bardzo za komplementy. :) Aż się zawstydziłam i teraz mi głupio. :D Ale dziękuję raz jeszcze. :)
  24. Cześć Dziewczyny. :) Ależ tu ruch, ale super. Wiecie co, byłam dziś u lekarza i już jest lepiej. :) Powiedział, że już dobrze to wygląda. Jednak mimo wszystko dostałam antybiotyk i l - 4 jeszcze na tydzień. :) No i powiedział, że mam jeszcze nie łazić po dworze, tylko sobie posiedzieć w domu, żeby nie było powtórki z rozrywki. :) Kupiłam też sobie dziś telefon. Jest to Samsung F 480. Nie ma klawiatury, tylko jest cały dotykowy. :) Zarąbisty jest, ma ogromny ekran i wygląda elegancko. :) Zaszalałam i podpisałam cyrograf na abonament. Kurde, ja od paru lat tylko telefon na kartę, a przed abonamentem się broniłam jak dzika, ale jednak dałam się skusić. Tym bardziej, że oferty na kartę przestały być jakoś szalenie atrakcyjne. :) Teraz muszę się tylko nauczyć to cudo obsługiwać. Ale myślę, że to kwestia wprawy. :) Hannka, fajnie, że się wybrałaś do tego lekarza, no i super, że nie masz żadnych nieprawidłowości. :) I kolejna rzecz jaka zasługuje na pochwałę to to, że w Holandii masz wszystko refundowane. Szkoda, że Polska jest tak zacofanym krajem. Tu płaczą, że rodzi się za mało dzieci, a jednocześnie nie robią nic, żeby ludziom to posiadanie dzieci ułatwić. Tym bardziej, że wiadomo, że mnóstwo par ma problem z płodnością. Myśmy tak ostatnio rozmawiali z Mężem i stwierdziliśmy, że nasi sąsiedzi na pewno o nas myślą, że nie mamy dzieci z wygody i, że wolimy kasę. Idę o zakład, że wiele osób ma takie zdanie. Tym bardziej, że mieszkamy tu dopiero od niecałych dwóch lat i sąsiadów znamy tylko na dzień dobry i ewentualnie wymieniamy parę zwrotów grzecznościowych typu ale fajna dziś pogoda itp. A jedyne co sąsiedzi widzą to drogie auto, mieszkanie itd. Kiedyś się tym przejmowałam, a teraz mnie to wali. :) Rozmaryna, bardzo cieszę się, że Ci się udało i to za pierwszym podejściem. Jednak myślę, że lekarz ze względu na Twój wiek (mam nadzieję, że Cię nie uraziłam) od razu zadecydował o in vitro. Po prostu nie bardzo już był czas, aby się 5 lat w inseminacje bawić. W młodszym wieku zazwyczaj najpierw robi się kilka inseminacji, a in vitro jest ostatecznością. No i co tu dużo ukrywać. Ludzi po prostu nie stać na in vitro i wolą ratować się tańszym zabiegiem jakim jest inseminacja. Co nie zmienia faktu, że in vitro jest dużo bardziej skuteczne. W klinice gdzie ja byłam insminacja z lekami i wszystkim wychodzi niecałe 3000 zł, a in vitro ok. 20 000 zł. Dziękujemy bardzo za życzenia powodzenia. Mamy nadzieję, że będziemy tak samo szczęśliwymi mamami jak Ty. I dla Ciebie też wszystkiego dobrego. :) Jeszcze co do hsg to ja też miałam robione w szpitalu. Dostałam skierowanie od lekarza, umówiłam się na badania w szpitalu i stawiłam się o określonej godzinie. Po badaniu poszłam do domu. Trochę dziwi mnie to, że w niektórych szpitalach po hsg trzeba zostać na noc i wypuszczają dopiero na drugi dzień. W sumie po co. Ja se wolałam pokrwawić w domu. :) Ja też mam wysoką odporność na ból, ale naprawdę myślałam, że się zesram. :) Mogę zostać ekspertem do spraw inseminacyjnych hahah. Nawet sama Wam zabiegi mogę zacząć robić. :) :D :P Ale wtedy dzieci nie będziecie miały raczej już nigdy. :D Kazika, proszę bardzo. Jak ja to mówię cała przyjemność po moim sromie. :D Ja na klinikę, w której miałam zabieg złego słowa nie powiem. I choć się nie udało, to wiem, że zrobili wszystko co się dało. Wiem, że ludzie zaczynają źle mówić o klinice w momencie niepowodzenia, a przecież lekarz nie jest Bogiem. On może pomóc, ale resztę i to najważniejszą musi za nas zrobić natura. Kurcze, tak bardzo liczę na to, że jednak Ci się uda. Ale naprawdę lekarz spartolił Ci robotę na całej linii i zrobił totalną fuszerę. Może wyszedł z założenia, że i tak się człowiek nie zna, a będziesz szczęśliwa, że miałaś zabieg. Być może jest dobry, może wiele razy udało mu się pomóc parom w posiadaniu dzieci, a tu wyjątkowo nie miał czasu by się Tobą zająć i stąd takie podejście. Jednak w sumie nic go nie usprawiedliwia. Jak myśmy chodzili do kliniki to lekarz każdej parze poświęcał ok. 40 - 50 minut na wizytę. Można było go pytać o wszystko, wszystko cierpliwie i spokojnie tłumaczył. Naprawdę fajny i ludzki lekarz. A co do Ciebie to jeszcze ciągle przeraża mnie ten Clo jako jedyny lek do inseminacji. Masakra normalnie. A jak się człowiek czuje po tym leku sama miałaś okazję się przekonać. Dodatkowo podstawą przed zabiegiem są badania, nie tylko hsg, bo może wyjść problem np. z prolaktyną i dopiero po wyleczeniu wszystkiego można zacząć działać. Nam lekarz nie kazał już poprawiać, ale powiedział, że jak chcemy to nie ma żadnych przeciwskazań. :) Poprawiliśmy, ale dopiero na drugi dzień, bo w ten dzień po inseminacji brzuch mnie bolał tak, że myślałam, że wykituję. Mąż nawet pogotowie chciał wzywać. Ale potem na drugi dzień przeszlo. :) Jak już będziesz wiedzieć co i jak to koniecznie daj nam znać. A ja zmykam do spania. Dobranocka. :)
×