

Klempa
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Klempa
-
Z Gmaila właśnie. Kurde, a nie mam innej skrzynki, żeby Ci wysłać. Chyba, że potem se jakąś założę i Ci wyślę. :)
-
Papierowe, nie, nie wysłałam, ale właśnie jestem w trakcie produkcji. Cały weekend gdzieś latałam i nie miałam kiedy. A dziś pół dnia z pralką wojowałam. :) Jeszcze dziś go dostaniesz :)
-
Koteczek, to może zaś masz tam coś powalone z tymi sprawami. Chyba znów nie ominie Cię lekarz.
-
To tyle dobrze. :) Mojej zmywarki nie dało się naprawić na gwarancji, bo jej już nie miała. Użytkowałam ją wtedy dopiero ósmy miesiąc, ale kupiona została ze 2 lata wcześniej, tylko se stała ofoliowana i czekała aż będę miała mieszkanie. :)
-
Ja to nawet lubię odkurzać. Nie lubię za to myć podłóg :)
-
Biedna. A to ja wszystko mam na szczęście. Wszystko zawsze chowam do segregatora i dzięki temu nie gubię :D
-
Najlepsze było w Wigilię w zeszłym roku. Byli u nas Teściowie i moi Rodzice z Siostrą. Po ich wyjściu zaczęłam sprzątać. Wkładając naczynia do zmywarki pomyślałam sobie: "Ale byłaby kapa, gdyby mi się teraz zepsuła. Średnio by mi się chciało to wszystko teraz myć". Po włożeniu załączam i co?? Nie chodzi. Potem okazało się, że poszedł jakiś czujnik. No i niestety musiało mi się zachcieć to wszystko myć :D
-
Co za łosie. :) To moja troszkę dłużej pochodziła. Ale jeste zdziwiona, bo ta firma uchodzi za mało awaryjną. Dobrze, że stało się to teraz, a nie za pół roku jak już będzie po gwarancji. Myślałam, że może filtr się zapchał, ale to chyba będzie programator. On jest dotykowy, więc tym bardziej cieszę się, że pralka jeszcze jest na gwarancji. :)
-
Cześć Lachony. Słoneczko, nie martw się, mnie pewnie czeka to samo niedługo. W ogóle mam taaaaaaaakiego PMS - a. Wczoraj i dziś se płakałam i trochę lepiej, ale dalej bym mogła płakać. Oglądałam dziś \"Detektywów\" i choć nie było jakoś poruszające to wyłam jak bóbr. Ja to mam nasrane w garze :D A jeszcze zepsuła mi się pralka. Kurde, mam takie pingle, bo ma dopiero 1.5 roku i se kurna Boscha kupiłam, bo podobno dobry. Na szczęście jeszcze na gwarancji jest. Już zamówiliśmy serwis, ale przyjdą dopiero za tydzień w środę. Niewiadomo co w niej siedzi i dodatkowo ile potrwa naprawa. Dobrze, że akurat mam wszystko poprane, więc może jakoś przeżyjemy. Najwyżej będziemy mieli majty moro, tzn. żólte z przodu, brązowe z tyłu. Wiem, wiem, obrzydliwa jestem. :D Mam jeszcze wyjście, że jak mi się nazbiera prania to najwyżej do Mamy zawiozę i u Niej se zrobię. :)
-
Cześć Dziołszki. Ja nie wiem, chwilkę mnie nie ma i już takie pustki na Forum. :) Lady, cieszę się, że jest chociaż troszkę lepiej u Ciebie. :) Oby się poprawiło już tak na stałe. :) A ja zrobiłam sobie dwa dni przerwy w pisaniu. Trochę przynajmniej od tego odpoczęłam i aż mi lepiej. Dziś mogę wrócić do dalszej roboty. :) Mnie coś wali na łebek ostatnio. Jakaś zdenerwowana ciągle jestem, nie umiem się uspokoić, popłakuję sobie po kątach i z chęcią zrobiłabym Mężowi awanturę. Tylko jest jeden problem: On nic nie przeskrobał i nie mam o co się czepiać, dlatego się powstrzymuję, choć chętnie bym się pokłóciła :D Chyba mam chorą głowę :D
-
Cześć Dziołszki. A ja se dziś zrobiłam wolne od pisania i wybrałam się nareszcie do pracy. Mężuś się cieszył, bo już Mu się za mną tęskniło. Dziś nam odwaliło. Postanowiliśmy se gdzieś jechać i trafiliśmy gdzie?? Do wesołego miasteczka. Ależ było fajnie, a my wyjeździliśmy się na karuzelach za wszystkie czasy normalnie. :) Jak duże dzieci. :D Jednak karuzela tylko strasznie mnie zmuliła i myślałam, że będę rzucać pawiami na lewo i prawo, ale na szczęście chwilę posiedziałam i przeszło. Teraz po tych mdłościach chyba domyślam się jak czuje się kobieta w ciąży i szczerze to nie zazdroszczę tych pawi i samopoczucia. :) A teraz zmykam spać, bo jak zawsze w środku nocy trza iść do pracy. :) Dobranocka. :) :*
-
Co do jedynaków to Papierowe napisała wszystko to co ja też chciałam. :) Papierowe, a zrobię se potem przerwę i skrobnę Ci maila. :) Z wielką przyjemnością. :) Napiszę Ci wszystko co i jak żebyś nie musiała jakoś bardzo się stresować, choć wiem, że to nieuniknione. :) Miłego wypoczynku w Pradze. Postanowiliśmy, że jak oddam pracę to też se jedziemy. Tak od piątku do poniedziałku w zupełności wystarczy. W ogóle mam namiary na tanie noclegi w Pradze. Chyba już z 7 razy z tego korzystaliśmy. :)
-
Larysa, z tego co pamiętam to Twój synek ma już ponad 4 lata?? Jeśli tak to jest już na tyle duży, że spokojnie mu wytłumaczysz, że mamę brzuszek boli i musi się oszczędzać. Ja myślę, że powinnaś iść do szpitala. Tam przynajmniej na pewno odpoczniesz.
-
Larysko, to pilnuj się i oszczędzaj. Żebyś przypadkiem nic teraz nie dźwigała. Będzie dobrze, zobaczysz. :)
-
A ja się muszę pochwalić, że mnie trochę brzuch spadł. Trochę diety wystarczy i człowiek od razu lepiej się czuje. Strasznie mnie ciągnie na rower, albo na basen, ale na razie muszę sobie odpuścić dopóki nie skończę pisać. :) Jutro w końcu wybieram się do pracy. Cieszę się, bo wyjdę trochę do ludzi. :) No chyba, że mi się odechce :D
-
Ale mi działa na jaja ta wyskakująca reklama db kredytu. Zaraz trzasnę tego kompa :D
-
Lady, to może faktycznie to będą bliźniaki :)
-
Cześć Dziołszki :) Larysko, nie chciałam oczywiście zrobić z Twojego męża potwora. Ani w życiu nie pomyślałam, że masz patologię w domu. :) Nie tak to miało zabrzmieć. Po prostu żal mi Ciebie było, bo nieraz pisałaś, że często przez męża płaczesz i jest Ci smutno. I tak jakoś przykro mi się zrobiło, bo pomyślałam sobie, że kobieta w ciąży musi mieć dużo spokoju, a nie łez i smutku. :)
-
Proszę bardzo. Bliżej Ciebie niestety nie znalazłam. Jakbyś potrzebowała jakichś informacji na temat leczenia w klinice to wal śmiało. Z chęcią pomogę. :) No to dobrej nocki. Ja jeszcze chwilkę posiedzę i też zmykam spać. Robię se przerwę od pisania pracy i łażę trochę po necie. :)
-
Tu masz cosik: http://invitrogmw.pl/ Myśmy się leczyli w Mysłowicach. Ogólnie sobie bardzo chwalę, a, że się nie udało to nie ich wina. :)
-
Tak, powinni mieć pokoik. Ale to chyba bardziej uraczysz już w wyspecjalizowanych klinikach. Jednak mówię Ci, że wyniki były wręcz całkowicie nieporównywalne. :)
-
Wiesz, co do oddania nasienia to najlepiej zrobić to na miejscu. Kiedyś jeden lekarz kazał nam to po prostu do siebie przywieźć, a w klinice leczenia niepłodności wzięli na miejscu i powiem Ci, że wyniki z kliniki były nieporównywalnie lepsze. :)
-
To prawda, że mężczyźni przechodzą swoją winę ciężej. Mojemu też by nie było łatwo i choć wiem, że nie powiedziałby mi tego, to by strasznie przeżywał. U nas chyba w sumie wina jest po połowie. Ciężko powiedzieć. Idź, idź do lekarza, przebadaj się dokładnie i sprawdź co i jak. Choć życzę Ci tego, abyś do tego lekarza musiała iść tylko i wyłącznie potwierdzić ciążę. :) Acha i uważaj na wszelkiego rodzaju leki, które lekarz może wpychać Ci na płodność. Szczególnie uważaj na jakże zachwalany Clostilbegyt. Jednym słowem to niebezpieczne gówno jest.
-
Papierowe, śliczny jest ten Twój kotek. Aż mi humor poprawiła. :)
-
Dsangia, dziękuję. :) Wiesz, ostatnio żarłam słodycze tonami. Zagryzałam chyba stres. No i w końcu wyszło tu i ówdzie. :D Już wyglądam jak brama floriańska, a nogę mam jak beczka z kapustą :D Dlatego powiedziałam narazie dość słodyczom, choć nie powiem, ciągnie mnie strasznie. :) Mój Mężuś jedynak też powtarza, że zawsze marzyło Mu się rodzeństwo. :) Dlatego pragnie minimum dwoje dzieci. Ja mogę Mu i dziesięcioro urodzić, byleby mi tylko dupa nie pękła :D