

lalicja
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez lalicja
-
mysz_ko-- nie ma sprawy ale uśmiechnęłam się wtedy:-))
-
a co do kryzysów... hmm.. po urodzeniu wery mój mąż jakby nas nie znał, nic nie pomagał a jak mała płakała to słuchawki wkładał... no a teraz biegnie na każde kwęknięcie albo weronikę zabawia... ale samo mu nie przeszło, oj nagadałam się:-D
-
witam ja na chwilkę bo jestem u rodziców mysz-ko-- a przypomnij sobie jak planowałaś powrót do pracy:-)) ja już robię się smutna na samą myśl... no i sama widzisz ile masz pokarmu.. ja odpukać zapalenia nie mam ale też laurynka pije jak smok...
-
klo-- właśnie wciskam laurynce smoczek a ona wypluwa i do cyca. a jak zassie to wypluwa mleko. i tak bez sensu... no wzięłaby smoka... padam, dzisiaj jakaś wypompowana jestem ale i tak lepiej niż było
-
no i u mnie nie jest problemem kolka tylko ssanie... ona ssie potem ulewa albo się złości że mleko leci...
-
ach, ja próbowałam z 4 rodzajami smoczków uspokajaczy i 3 butelkami. ona po prostu nie chce i już. a wera od razu wzięła i było jej wszystko jedno. widocznie tak jest z dziećmi. klo-- ale nie ma nic złego w smoczku. jak dzidziuś lubi ssać to niech ssie. wera ssała 2 lata i sama odstawiła. nic na siłę... mnie też po długim jedzeniu laurka zasypia i co... nic:-) myszka--- dokarmianie to nic złego. ważne jest dobro oskarka
-
klo-- sama nie wiem jak to jest ale moja laurynka albo je 15 minut albo wisi na cycu godzinę. a jak wyjmuję to sie wkurza i nie spi. co do smoczka to ona za chol..ę go nie weźmie tak jak i butelki. dławi sie , wypluwa i koniec. a weronika w drugiej dobie wzięła do buzi i spokój. więc chyba laurynka jest niesmoczkowa. i co mam zrobić? ona płacze a ja mam nie dać cyca? kołysanie pomaga na kilka minut i znowu płacz... jak wcisnąć smoczek????? na krocze wiele dziewczyn poleca tantum rosa. a mnie lekarz powiedział, że rana z zewnatrz wygląda na zagojoną ( bo ja optymistka) ale wazne są szwywewnętrzne i to one sie goją 3 miesiące. dlatego trzeba uważać.
-
ja przez produkcję wielkiej ilości mleka jestem głodna jakbym tydzień nic nie jadła.. jem wszystko co można a ze słodyczy wszystko bez czekolady i kakao... wczoraj zjadłam pół blachy sernika i po 30 minutach burczało mi w brzuchu...
-
gerber -- moja wera do 1 roczku nienawidziła kąpieli i ja ją co drugi dzień kąpałam na sucho czyli myjką. trudno, potem jej przeszło. pliszko --- ja wiedziałam, że coś jest nie tak bo mi było okropnie w wodzie i niedobrze... ale to przy werze... no i mnie krocza nie nacinali tylko brzuch;-)
-
ja-saba--- jak spuchłaś to ja ci daję dzień. przy werze miałam po terminie i dzień przed spuchłam i nic poza tym. a potem ruszyło. i lekarz mówił,że powinnam się kapnąć bo spuchłam. no i na wygląd jedna trzcinka druga toczylanka:-)))tak to mam z córeczkami...
-
dwupaki:posypiecie się
-
witam ganeska ze mną leżała dziewczyna, która była tydzień po cc i dalej na ketonalu. ona nie mogła tego bólu rany znieść i mnie głupio było, bo ja 12 godzin po cc już łaziłam i do laurki rwałam... oj, niełatwo być matką.. moja Laurynka to moja krew!!! weronika jest podobna do męża, i przechodziła niemowlęctwo jak on. a wczoraj laurynka wieczorem ryk tylko sama nie wie o co. bo ani to kolki, najedzona, przewinięta i dzwonię do mamy a ona mi mówi: też się tak wieczorami darłaś. i nikt nie wie dlaczego! ale ci przeszło;-D no i kupa:-)
-
witam coś mi się od wczoraj laptop psuje więc szybko pozdrawiam i całuję wszystkie jutka-- trzymam kciuki dzisiaj kupuję chustę bo nawet na spacerze noszę jak koala no to jak torbacz to torbacz:-)) i może się załapię na to drugie socjalne becikowe- muszę tylko policzyć:-)
-
witaj iza najważniejsze, że Martunia zdrowa. tylko to jest ważne. Ja przeżywałam podobnie po Weronice a popatrz, drugą córcię już tulę:-))) i tylko to jest ważne: nasze skarby.
-
renmanko -- ja też płaska nie jestem ale koleżanka syna tak nosi i mówi, że i praktyczne i wygodne. ręce i kręgosłup tak nie bolą i ma dziecko przy sobie. RANY!!! udało mi sie wcisnąć małej smoczek!!!!! wyrodna matka: dziecko nie chce a ja wciskam ale mnie dobijało to karmienie przez minutę bo ona musi ssać żeby zasnąć i budzi się żeby chwilkę possać. Bosz, co te matki robią tym dzieciom:-) ale spi i to w łóżeczku ja bym chciała żeby spała w łóżeczku a z drugiej strony tak cudownie się spi z dzidziusiem.. no i już nie śpi i patrzy mi na ręce:-) pliszko--mnie wera rzadko odbijała a lekarz mówił, że tak bywa i tyle
-
mam pytanko: czy któraś z Was nosiła dziecko albo słyszała o takich chustach? http://www.allegro.pl/item209434358_spacer_i_szybkie_zakupy_tylko_carrycot_infant_nowa.html
-
pliszko-- ja na leżąco mam główkę laurki na przedramieniu czyli jest wyżej.
-
pliszko -- może to tylko wrażenie, że go boli? Wera chlustała mlekiem jak ogr a nic jej nie było. tylko ciągnęła ponad swoje mozliwości. poczekaj, poobserwuj..
-
renmanka -- nie miej wyrzutów sumienia. co innego gdyby ignorowali i koniec a co innego wykorzystywać. niektórzy ludzie uważają, że po to sa dzieci żeby wyręczały rodziców ale to g**o prawda. I męża pilnuj, zeby nie zmiękł. bo jak masz miekki kręgosłup to musisz mieć twarda d..ę. laurynka zasnęła na boku:-))
-
kuleczko-- ja drugiego dnia po cc śmigałam i nic mi nie dokucza. nie czuję rany ani brzucha. ale znam laskę, która miesiąc się skarżyła, że ból okropny. nie wiem z czego to.. ja nie noszę: siadam wygodnie i podkładam poduszkę.obciążoną mam tylko rękę na główke. i niczym nie dopajam i niczego nie piję, kurcze a zalewam się mlekiem. tylko drugi dzień laurynka nie chce spać, i nie wiem co jest nie tak ani00łku-- w moim przypadku wyjazd nad morze to zbyt drastyczna zmiana klimatu i powietrza. poczekam, a na przyszły rok znalazłam coś takiego http://amberia.pl/dzieci.html
-
mysz-Ko-- no to w zimie zorganizujemy zlot czerwcówek:-))) wszyuscy do Szczyrku:-)))
-
mysz_ko-- jak Bartek przyjedzie to od razu mu pokaże, bo on chce nad morze ale dla mnie teraz za daleko no i laurynka. a kidy jedziecie i do ośrodka do hotelu itd??? może się zgramy? renmanka-- bardzo dobrze!! ja nie jestem ugodowa ale tego mnie bartek nauczył. bo jak chcesz spokoju to ludzie po tobie jeżdżą i wykorzystują. ale jak dobrze pamiętam to twój teściu drugiego syna na uczelnię wozi? ważne, że mąż przyznał rację. teraz jesteście osobną komórką społeczną i teściowie niech się bujają.
-
mysz_ko-- to może weźmiesz kiedyś pod uwagę beskidy. u mnie co prawda warunki polowe ale mam wiele fajnych miejsc- jak rodzina przyjeżdża to im tam załatwiam. Szczyrk, jezioro żywieckie- do wyboru:-) a te 9 kg to poleci jak burza, ja już mam tylko 2 kg nadwyżki. marzka--- ja to nie tylko w domu potrafię za dużo powiedzieć:-(( trzymaj się i nie żałuj, bo na pewno prawdę powiedziałaś.
-
oj mysz_ko-- ja tak jadłam przy werze i miałam wygląd anorektyczki. teraz wchłaniam więcej niż w ciąży i chudnę- to mleko chyba tak wyciąga. szkoda, że do mnie masz daleko bo by się oskarkowi beskidy spodobały;-)
-
witam z laurynką na ręce pliszko -- wera mi tak ulewała i po prostu nosiłam aż odbeknęła albo wylała. żeby się nie zachłysnęła. potem sama wybrała smoczek jak już się najadła i nie piła więcej. klo cieszę się, że jesteście znami... i jeszcze będzie córeczka-popatrz na mój przykład:-)) zarzekałam się, że nigdy i co? i też po porodzie wery nie chciałam na nią patrzeć a co dopiero brać na ręce... to chyba zmęczenie i wynikająca ztego apatia.. a teraz? zabiłbym dla córeczek! wczoraj laurka miała jakiś skopany dzień bo spała 15 minut i jadła 5. i tak cały dzień! wieczorem to jak zombie chodziłam.. małżowinka--- teraz tak będzie. aż dojdziecie do etapu jednego snu po południu. o bosch, kiedy to będzie! a potem przedszkole... a właśnie: myślę nad żłobkiem od roczku dla laurki... pytałam kilku dziewczyn i są zachwycone bo małe grupki, dzieci zadbane i fajnie się rozwijają... a niania śpiewa 1000zł no to zapomnij.