

lalicja
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez lalicja
-
ja jestem z rannych ptaszków. jak wstanę rano to do 12.00 zrobie co zaplanowałam i potem luxniejsze popołudnie. Nie lubie mieć zapczanego wieczora.. a do pracy mam na 7.00 a jeszcze obudzić rodzinę, zrobić sniadanie cos zjeść i o 6.30 wyjazd bo po drodze przedszkole. Bartek narzekał a terz sam ze mna wstaje jezu, mam dzisiaj dzień jakbym wczoraj biegła w maratonie i jeszcze basen zaliczyła z Otylią:-( wszystko mnie łamie i boli. warszawianki!! Mam sobie hotel wybrać na jedno popołudnie i znalazłam w pobliżu tego szkolenia takie: OLD TOWN na Rynku Starego miasta, IBIS OLD TOWN na Muranowskiej i dwa na Aleii Jana Pawła II. Poradźcie mi, gdzie będzie fajniej posiedzieć po południu. Korci mnie ten rynek... lilly--- miałam Ci podac maila alicja.trzcina@interia.pl a co do matek i tesciowych... Temat rzeka i nic nie zrobimy... jak juz Wam pisałam to u mnie najgorsze to babcie. Poważnie. I nic nam nie pozostaje jak przemilczeć. Ale pomyslcie, że tez będziecie teściowymi... ja będę okropna:-))
-
witam Brzusie:-))
-
pa pa budzik nastawiony na 5.20:-(( buziaki
-
smacznego klo
-
klo-- cieszę się razem z Tobą... może własnie tak miało być ? żeby ich zżerało poczucie winy? najwazniejsze, że jest ok:-)) zjedz za mnie pączka z Wisienki :-)) na zdrowie:-)) dziewczyny-- poszłam wczoraj na ten basen a tam lustra jak stodoła i pełno światła i się obejrzałam!!!!! nie w domu, nie w sklepie tylko tak na żywca!!!!! jezu.... wyglądam jak.... w ciązy !!!! i mam początki cellulitu z tyłu ud i na pewno będę to smarowała!!!
-
renmanka--- ja to głównie podwijam i przerabiam ciuchy ze szmat. Teraz szyję bluzeczkę ale w tygodniu to nie mam kiedy - może w przyszły weekend. Ostatnio to kostium werze uszyłam:-)) jak uszyję to na pewno się pochwalę:-))
-
małzowinka--- jakby tak było to może bym milczała ale jaby mi sprzatała to by mi pół domu wyrzuciła. Bo mam koszmarne buty, ciuchy itd.. a teściowa to w drugą stronę: sama w domu nic nie robi i ma taki syf.... jezu, nie rozumiem tego a dziwne jest to, że mojego męża to zawsze wkurzało i dołowało. a ona tylko wzrusza ramionami i mówi - bo ja jestem zmęczona. nie wiem co gorsze
-
a ja wam powiem, że moje dzieci są jedynymi dzieciaczkami ze swojego pokolenia.... I wszyscy na ich punkcie mają fioła i mnie po prostu szlag trafia!! ja wiem, że jest fajnie bo wszyscy sie martwią i troszczą ale babcie rywalizują o uczucia wnuczki i ją rozpuszczają. Nie wolno nam przy jednej babci mówić o drugiej a nie daj boże chwalić. Co chwila się wtrącają i dają rady i naprawdę staramy się, żeby się nie spotkały... ale jak powiedziałam, że każda z nich może przejść na emeryturę i zająć się drugą żeby nie szukać niani to zwaliły to na drugą:-))) i tak źle i tak niedobrze...
-
lily---cudownie się spi z dzieciaczkiem ... ja nie mogę się oprzeć i pozwalam werce przychodzić kiedy chce... lily-- już niedługo ten dzień się skończy. Pocieszę Cię, że akurat moja matka nie wymaga religijności ale perfekcji w pracy i w domu i za każdym razem jak mnie odwiedza to kontroluje czystość i porządek. I zapewnim Cię, że zawsze się przyczepi:-)) wisi mi to... nabrałam dystansu...
-
lilly-- fajne łóżeczko. A jak ze składaniem? bo gdyby było proste a nie rurka w rurkę to bardzo bardzo...
-
lilly-- dzięki, może sobie poradzę... co do teściowych to moja mama zawsze mówi, że ich zachowanie ma zawsze podstawy w ich zyciu. możliwe, że twoja teściowa nie miała najsympatyczniejszego życia i teraz nie potrafi inaczej. Może to kontemplowanie nowych rzeczy to leczenie jakiś swoich kompleksów? Nawet nie wieci ile ludzi i jakie ma kompleksy... lilly-- najwazniejsze, żeby Twój mąż cie kochał i był przy tobie. wtedy jej zagrywki i zachowanie nie będą tak mocne.. a potem myśl tylko o tym, żeby dziecko było zdrowe i radosne... wiem, że tak się łatwo mówi ale ja na przykład mam fajną teściową ale za to obydwie moje babcie.... to jest temat na rozmowę u psychiatry. I to własne babcie. Dlatego lilly-- jakby cie wkurzała to daj znać, cos na nia wymyslimy...
-
ufff... strasznie mnie dzisiaj wszystko boli a mam ochotę sprzatać... głupota:-)) Małżowinka-- nie chciałam tego czujnika ale u koleżanki z pracy w domu zdarzyło sie jakieś wtórne ulanie w czasie snu i na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Ja się nigdy nie interesowałam śmiercią łóżeczkową ale kilka osób ostatnio postraszyło mi męża i to on nalega. W bloku było nam jakoś ciasniej i bliżej a teraz jednak będę zostawiał dzidziusia w łóżeczku i odchodziła na chwilkę... nie wiem sama ale akurat Bartek się mocna uparł. jut_ka-- sama widzisz. Człowiek się troszkę wygodny zrobił i zaczął łapać oddech i swobodę a tu od nowa... wiem, że panikara jestem i wszystkie damy sobie radę ale ... no boję się troszkę... poza tym ja tam nigdy jakaś nadopiekuńcza nie byłam...
-
znalazłam ta nianię; http://www.allegro.pl/item171544399_monitor_oddechu_z_niania_elektroniczna_angelcare.html cena mnie poraziła ale ona ma wszystko: i czujnik i powiadamianie światełkiem, co nie wszystkie mają i bardzo dobrze odbiera na wielu częstotliwościach. Dzwonię do dziadków: teraz nie mają co kupować to niech się dołożą.
-
zabieram się za szycie bluzki i podwijanie spodni--- tych bojówek dla ciężarnych ze szmat:-)) aha, wczoraj widziałam rewelacyjna niankę elektryczną firmy Angelcare. Muszę poszukać w necie bo naprawdę posiada wszystko co potrzeba i na zachodzie jest bardzo znana. ale piszcie bo będe sledziła....
-
klo-- najlepiej jak przyjada teściowie to w myslach sobie spiewaj albo mysl o czymś innym. Ja tak robię na naradach i przynajmniej sie nie denerwuję. Poważnie. A Bartek sie przyznał, że jak jego mama cos opowiada to tez tak robi.
-
wczoraj byłam na basenie z weroniką i po prostu sobie siedziałam w brodziku:-)) jak mały wielorybek. Wera sie bała i przez dwie godziny powolutku się przekonywała. W końcu usiadła koło mnie. Dzisiaj też chciałam pojechać ale mam kupę roboty w domu. Szkoda.. wczoraj odwiedziłam przyjaciółkę z 4 misięcznym synem - ma Inglesinę i bardzo sobie chwali:-) Dziewczyny!! ja nie chcę niemowlaka!! ja chcę juz takiego trzylatka jak Wera... wiem, że przesadzam ale Monika cały czas z małym na rękach a wiecie, my juz mamy lekki komfort z wiekszą miską... Jak ja przezyję to lato??? a jeszcze sie zdołowałam bo okazało się, że mężowi nie dali takiej premii jak obiecali .. i w ogóle..
-
co do wózka -- to polecam gorąco Inglesinę: 1500 zł i masz za to gondolę przekształcaną w spacerówkę. Nie leżącą spacerówkę ale naprawdę solida gondolę. Lekki i świetnie sie składa.
-
zakupy: Oilatum poleca się przy suchej skórze i atopowym zapaleniu. Ja używałam Penaten i Blumchen- nie są najtańsze ale sprawdzone i polecam. Do pupy Sudocrem! nie polecam Johnsson bo wiele kobiet zarzucało mu uczulenia i wysuszanie. pieluszki tez mogą uczylić pupę- najczęsciej Huggies. co do proszku to najlepiej używac dla dzieci - jednak po innych swędzi skóra i są uczulenia.
-
no to od początku kamikami-- jestem po sanitarce i dorabiam projektami przyłączy i sieci wodociągowych i kanalizacyjnych. Kiedyś w biurze projektów robiłam jeszcze duże oczyszczalnie i stacje uzdatniania wody i umocnienia rzek. Teraz jestem w eksploatacji i dorabiam bo kredyt zżera mi całą wypłatę:-((
-
ku..wa tyle napisałam i mi zniknęło:-(((
-
ja się czasem zetnę z teściową... a potem Bartek ma pretensje ale nie o to, że się zcięłam tylko o to, że ona to potem przeżywa. wiecie co... cos mi dzisiaj nie idzie, komp sie wyłacza, dziecko płacze... ide spać. do jutra misiaczki:-))
-
ani00łek-- ja to zawsze koleżance z pracy mówię bo ona jak głupia: wpada do domu i zaczyna od pretensji, bo twoja mama, bo ty też nic nie robisz a mnie jest cięzko.. itd... i ja jej tłumaczę: jak dochodzisz do tego, że to tobie jest cięzko to on juz nie słucha bo już sie nastroszył jak kogut. I masz awanture z której nic nie wynika. A zacznij od tego że jestes zmęczona, że nie masz czasem siły ichciałabyś itd... raz czy dwa tak zrobiła i mąż cały weekend dzieci bawił, pomagał. A ona głupia już za jakiś czas od nowa sie wydziera... i nie tylko jesli chodzi o teściów.
-
kamikami--- to sa jego rodzice i niech on to załatwia. A jesli nie widzi problemu to mu powiedz, że nie czujesz sie dobrze itd... masz prawo.. suwaczek Ci pokazuje 41 dni a mój prawie 3000. I z tesciami nawet 10 000 dni nie pomogą.
-
rany boskie ja mam 2770 dni na suwaczku! cos mi dzisiaj komp się wyłacza i co chwilę się wylogowuję. Oj zły to dzień.. klo --- fajna bluzeczka:-) na Balcerku za darmo? no no ... czrodziejka:-)
-
ja to w ogóle szczera jestem i walę prosto w twarz. a teraz jeszcze agresja mała dochodzi. co do teściów to i ja znam moich rodziców i Bartek więc czasem sobie narzekamy ale na ogół stoimy murem za sobą kontra rodzice - w końcu to nasze życie.