Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Catie

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Catie

  1. Ania witaj w klubie :-) my też z Matysią samotne. wszyscy wybyli. tata Matysi w kanale la manche siedzi ;-), babcia w sanatorium a dziadek na zawodach wędkarskich. ech taka nasza dola ;-) :-D nie martw się prawkiem. zdasz na pewno tylko musisz spokojnie do tego podejść :-) ja niby prawko mam ale już nie pamiętam kiedy autem jechałam jako kierowca Monek tylko świeczki pogaś ;-) :-D
  2. Matysia jeszcze się nie przekręca na brzuch (w łóżeczku oczywiście bo tak to potrafi) ale rzuca się z boku na bok i podrzuca do góry tyłeczkiem :-D
  3. a może na wznak Mu się znudziło? ;-) :-D tylko patrzeć jak zaczną się szkraby nam wiercić w łóżeczkach :-D
  4. Magdalenka może spróbuj tormentiolem smarować. od razu zaczerwienienie schodzi :-)
  5. Rillka ja tak mocno spałam przed wyjazdem z wyspy, jak z mężem byłam a teraz zdana tylko na siebie w nocy to budzę się jak Matysia przez sen pozycję zmienia albo jęknie. byle szelest mnie wybudza :-)
  6. Ania a czemu taki alarm na spacerku miałaś? :-)
  7. a dla Matysi bajeczkę też Ciocia prześle? :-) Catie2@wp.pl
  8. Ania no Matysia przespała a ja jak zawsze ;-) :-D bo co chwilę się budziłam i nie wiedziałam o co chodzi :-D :-D czy zaraz wstanie czy jeszcze nie? czy może już zrobić mleko i mieć jak znalazł bo się obudzi za np 15 minut? :-D i tak w kółko. mózg nie dał wypocząć :-D myszsza nie chce mi się dyskutować na temat żłobków i przedszkoli bo ich system jest chory... wiadomo nikt się nie pieprzy z 20tką dzieciaków co nie znaczy że tak mam traktować swoje dziecko. do tej pory pamiętam jak w przedszkolu mnie zmuszano do jedzenia i rzygałam do talerza a ,,opiekunka'' na mnie wrzeszczała. super jakby mnie tak jeszcze w domu traktowali :-O dom Matysi ma się kojarzyć z bezpieczeństwem, wyrozumiałością i ciepłem a nie wojskiem temat dla mnie zamknięty. pozdrawiam :-)
  9. Hej! za nami pierwsza przespana noc :-) aż w szoku byłam. budziłam się co godzinę bo nie mogłam uwierzyć że Matylda śpi a ona tylko chrapała i chrapała :-) pewnie przypadek tak jak kiedyś w październiku :-) basen... też bym chciała ale u mnie w mieście nie ma szans. muszę czekać do powrotu na wyspę. ciekawi mnie też reakcja Matysi na widok oceanu i plaży :-) charlotte też bym wolała samolotem ale bezpośrednie loty na jersey ruszają dopiero teraz. pierwszy jest jutro a następny 23ego kwietnia w wielką sobotę. odpada. a kolejne nie wiadomo kiedy bo nie wiedzą czy będą mieć chętnych więc nie rozpisali. z kolei z przesiadką w londynie nie ma sensu bo połączenia są tak ułożone że nieraz w londynie trzeba siedzieć 10, 12 godzin i czekać na samolot na jersey. bezsensu. to już lepiej jechać autem i w razie czego zatrzymać się w hotelu co do reguł ja jestem przeciwna zimnej dyscyplinie i bezstresowemu wychowaniu. wychodzę z założenia że dziecko do wszystkiego dorasta samo i wyrasta z pewnych zachowań. ja tak byłam wychowywana i nic mi nie jest. chciałam zasypiać na rękach to mnie tak usypiali, przyszedł dzień ze wyrosłam z tego i chciałam zostawać sama w łóżeczku. to samo z jedzeniem. w pewnym momencie zaczęłam przesypiać noce i karmienie nocne się skończyło. to tak jakbym nagle Matysi dała talerz, łyżkę i kubek i proszę jesteś głodna to się sama nakarm bo uważam że najwyższa pora żebyś sobie sama radziła. płaczesz? trudno, musisz zrozumieć że już Cię nie będę karmić bo możesz sama zjeść. głupio zabrzmiało? być może ale ja tak na to patrzę jak dziecko z głodu płacze, w brzuszku pusto a mama jeść nie daje bo noc :-O ale róbta co chceta. mojej córci to nie grozi. a dziecko nie pies że jak się w szczenięctwie nie wytresuje to potem starego psa nie nauczysz...
  10. Ania u nas dzisiaj też wydziwianie z mlekiem ale zjadła dwa razy obiad, cały słoik owoców i miseczkę sinlaca więc nie jest tak źle jak jeszcze niedawno było... Rillka nie masz się czym martwić. przecież Patryczek to dorodny chłopak jest. wiem że to zżera od środka jak waga stoi ale naprawdę w Waszym przypadku nie ma powodu do zmartwień. tak jak pisałaś jest w ciągłym ruchu. teraz więcej energii spalają i lekarz mi mówił że z tym przybieraniem na wadze będzie wolniej teraz a potem jak zaczną chodzić to już w ogóle ;-) Kasia my też się kisimy. dziś ciepło było bez wiatru ale padało co chwilę a ja osłony na wózek nie mam. mam nadzieję że się rozpogodzi bo zostaję sama na 3 dni eh podobno uk ma klimat deszczowy a z tego co mi mąż mówi to tam grzeje tak że w krótkim rękawie chodzi a tu... znając moje szczęście to jak zajadę na wyspę to tam będzie padać a w pl się rozpogodzi :-D :-D
  11. Rillka fajnie Patryczek zażywa kąpieli :-D Matylda to by się utopiła leżąc na brzuszku z czołem przyklejonym do dna wanny :-D
  12. Kasia zaiste prawdę rzeczesz.... puszkom nie mówimy :-D ja Matysi dałam przy okazji jak sama brzoskwinie puszkowe spożywałam :-) skosztować dać nie zaszkodziło ale żywić dziecię za często to nie za bardzo :-)
  13. Rillka ale możesz się zainspirować słoiczkami :-) wprawdzie np brzoskwiń jeszcze nie ma ale możesz kupić brzoskwinie w puszce w syropie i podać. ja już tak dałam Matysi i wcinała :-)
  14. Rillka ja tak jak Ty daję Matysi banana rozdrobnionego widelcem ale głównie kupuję słoiczki. mniej problemu mam. wczoraj Matysia np wcinała banany z dziką różą i winogronami z bobovity :-)
  15. Iwonta słowa pociechy pewnie niewiele dadzą jak Cię nerwy od środka zżerają ale musi być dobrze i na pewno jest :-) nie zamartwiajcie się na wyrost
  16. Kasiu wiesz ja byłam pełna podziwu że mimo problemów z refluksem i tak częstymi wymiotami Cypi tak ładnie na wadze przybierał. powiedz jak on zwymiotował to go dokarmiałaś? bo przecież po wymiotach miał pusty żołądek... jak to wyglądało? spróbuję niekapka, zobaczymy jak będzie
  17. Monek jak karmisz Piotrusia o 5 rano to on idzie dalej spać?? pytam bo mi się Matylda tak budzi zawsze o piątej lub po ale ja zamiast ją karmić to sama wstaję i zaczynamy dzień... nie wiem czy by usnęła ale chyba nie bo o tej porze już widno w pokoju
  18. teraz dopiero zauważyłam błąd w moim wpisie. Matylda zjada dwa słoiczki mięsno warzywne lub słoiczek i miseczkę zupy czyli dwa dania obiadowe a nie trzy. nie wiem o czym myślałam że nawet wysłowić się po ludzku nie umiem :-D
  19. my też mamy ten kołyskowy fotelik do 13kg i to jakaś totalna porażka jest. niby w nim ładnie siedzi i nie grymasi ale jest już za mały, główka jej lata w nim na boki i opada w dół jak usnie.... beznadzieja. przed wyjazdem na wyspę musimy kupić jakiś nowy, duży, wygodny dla Matysi na tyle godzin jazdy. i ważne żeby świat widziała jak myszsza zaznaczyła bo jej się trochę w nim nudzi jak widzi tylko wierzchołki drzew i niebo :-) dziewczyny ja nie poznaję własnego dziecka. Toż to jakiś głodomór! Oprócz mleka i kaszki zjada codziennie dwa słoiki warzyw z mięsem, miseczkę domowej roboty zupy zagęszczanej sinlaciem albo żółtkiem jajka, danonka z rozmoczonymi biszkoptami i cały słoczek owoców! ja ją źle karmiłam, dawałam jej za rzadko jeść i za mało :-O ta jej kiepska waga to moja wina chyba jest ...
  20. Matysi raczkowanie nie grozi :-D
  21. Cześć Kochane! my wreszcie mamy mieszkanie! ale tak na 100%. mąż już wpłacił depozyt. teraz trzeba umeblować bo nieumeblowane i już będziemy razem :-D hurra! święta jeszcze chyba w pl spędzimy już razem i w drogę.. rozważam lot samolotem. w święta mają po raz pierwszy otworzyć bezpośrednią linię warszawa-jersey. zawsze to podróż potrwałaby tylko te parę godzin do warszawy a nie 30h przez pół europy... zobaczymy jak będzie mieszkanie nie przez agencję bo ona całkowicie nas olała. na wszelkie pytania odpowiadali że mamy czekać, nic konkretnego nie chcieli powiedzieć. trafiło się nagle inne :-) u nas też zębów ani widu ani słychu :-O nawet nie wiem czy już się coś zaczęło w tym kierunku czy nie
  22. Rillka nie przesadzasz... ja mam to samo z rodzicami. też już mam dość tego że wszystko wiedzą lepiej ode mnie i czasem głupio komentują nie pisałam Wam wcześniej o tym ale ja cały czas wysłuchiwałam o rozszerzaniu diety, śmieli się ze mnie że cokolwiek nowego boję się Matysi dawać, że za ich czasów takie małe dzieci już wszystko jadły itd szlag mnie trafiał. nawet ogórka kiszonego jej chcieli dawać a jak oponowałam to mówili że wydziwiam. do czasu aż jej mama nie uraczyła jajecznicą. i o ten jeden raz za mało się nie odezwałam. Matylda dostała takiego uczulenia że pół twarzy miała w bąblach. oczywiście białko jaja. cały dzień miałam mord w oczach jak o tym myślałam i wściekła byłam że moje dziecko a ja głupia dla własnego świętego spokoju się nie odezwałam... bo ja bym jej na pewno całego jajka nie zaserwowała
  23. wiecie pytam się jak karmicie bo przestraszyłam się dzisiaj że głodzę Matyldę. zrobiłam jej mleko 160 ml, po wypiciu 100ml zaczęła odpychać butlę i koniec jedzenia był, żadną siłą bym jej nie zmusiła do dopicia mleka. i normalnie bym ją usypiała bo śpiąca była ale wrócił mój tato wcześniej z pracy... Matysia się ożywiła, tato zaczął jeść więc jej podgrzałam słoiczek i .... wtrąbiła cały i jeszcze chciała. jaki wniosek?
  24. dziewczyny mam prośbę do Was. możecie mi napisać jak w ciągu dnia wygląda jadłospis Waszych pociech, proszę? jak często karmicie i mniej więcej czym?
  25. Matylda przed chwilą debiutowała w jedzeniu ryby. kupiłam jej łososia z cukinią i ziemniaczkami. myślałam że się nie chyci bo mocno było czuć tą rybą i podgrzałam jej tylko pół słoiczka ale wszamała wszystko :-)
×