Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Caterina V

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Caterina V

  1. heja przeczytałam wszystko, trochę po łebkach wczoraj nawet co nieco napisałam, ale mi wcięło i nie miałam kiedy napisać drugi raz dzisiaj ledwo patrzę na oczy, więc będę się streszczać cieszę się, że taki tu ruch, bo jak usłyszałam, że większość jest na tym drugim forum, to aż mnie w serducho zabolało tak sobie myślałam o tym ostatnio i naprawdę nie rozumiem po co dziewczyny założyły to drugie forum, ja tu wcześniej żadnego rozłamu nie widziałam, a pomarańczki przecież można olać poza tym nie wiem, dlaczego Chemic napisała, że się na nią wypięłyśmy, niby w jaki sposób? nawet nie pamiętam, żeby któraś jej coś napisałam nieprzyjemnego, za to ona na mnie się wypięła, bo olała mojego maila - nie wiem, dlaczego strasznie to przykre, bo była mi bardzo bliska, zwłaszcza ze względów geograficznych - planowałyśmy spotkanie, ale teraz skoro tutaj nie zagląda i nie odpowiada na maile, chyba nic z tego nie wyjdzie nie wiem, czym zawiniłam i z tego powodu jest mi przykro na początku trochę się miotałam, ale stwierdziłam, że jednak zostaję na tym forum, bo bardzo was wszystkie kocham i nigdzie się nie wybieram
  2. oj zmartwiłyście mnie kochane już kiedyś powiało grozą drugiego forum, ale na szczęście nic z tego nie wyszło przykro mi z takiego obrotu sprawy
  3. hej Spinoza :) dawno się na ciebie nie natknęłam Monia, jak to większość tam?
  4. nie wiwm co jest grane i nie umiem sie w tym odnalezc poza tym Natka obudzila sie z placzem i marudzi
  5. dziewczyny, co wy z tym nowym forum? i co wy z tymi dwoma obozami? ostatnio rzadko wpadam, ale jakoś tak dziwnie się porobiło na dwa fora to ja nie wyrobię :( smutno mi nawet się tam zalogowałam, ale przecież większość i tak jest tutaj :(
  6. Chemic, a ty gdzie się podziewasz? i co tak tutaj pustawo wieczorami?
  7. a cóż to za nowe forum? bo ja z tym nie wyrabiam czasowo idę się kąpać, bo mała właśnie usnęła - może zaczniemy wcześniej chodzić spać
  8. Kitek, ale cię wzięło na wspomnienia :) pisz, pisz miło się czyta ja też was uwielbiam i bardzo dużo dla mnie znaczycie i jak urodziłam, to chciałam zaraz do wszystkich wysłać smsy, tylko że po pierwszym telefonie miałam zero na karcie i byłam strasznie zła. Musiałam czekać, aż mąż wróci do domu i mi doładuje. Ja mam takie wspomnienie okołoporodowe :P
  9. Patryczku, Karolinko spóżnione, bo nie umiem korzystać z tabeli ;p
  10. Kitek ty tu jesteś tak rzadko, że za tobą to dopiero można się stęsknić Mi też na początku wielokrotnie było przykro, jak np. żadna nie odpisała na mojego posta, ale teraz wiem jak to funkcjonuje: trzeba się dopominać o swoje ;) poza tym to jest raczej naturalne, że najbardziej wyraziste są dziewczyny, które najczęściej się tutaj pojawiają a co do zdjęć, to mi było wygodniej, jak dostawałam na maila, bo na picasa jeszcze nie mam albumu, więc tam nie zaglądam, bo i nie mam kiedy a co do składania życzeń, to też proponuję zacząć już teraz co rok :) będzie łatwiej nikogo nie pominąć A Folic należy się porządny kopniak w d....
  11. Dorcia, kolorowych snów przechwaliłam spacery, ostatnie pół godziny musiałam Natkę nieść ehh
  12. Co do gotowania, to zazwyczaj gotuję, jak Natka śpi, albo ewentualnie raczkuje po kuchni. Czasami jest lepiej, czasami gorzej. Ostatnio późno wstajemy (około 11), więc po śniadaniu spacer, i tak około 3 jest śpiąca, więc albo uśnie, albo próbuję przy niej gotować, dopóki nie przypełźnie do mnie z jęczeniem: mammma, mamma :P To wtedy idę ją uśpić przy cycu.
  13. Basiula dużo słońca słoneczko nasze :) (mi też niedługo trójeczka stuknie :P) Plati, my miałyśmy trzydniową temperaturę, ale bez wysypki. Natka o dziwo daje sobie włożyć czopek bez problemu. Smaruję zawsze pupkę i czopek maścią - wtedy wystarczy delikatnie popchnąć, ścisnąć pośladki na sekundę i po krzyku. Nawet nie muszę Natki kłaść na brzuchu, mogę to zrobić nawet na plecach, tylko pupkę na chwilę na bok przewrócić. Dużo zdrówka dla Jagodzianki
  14. uderzcie w stół ... he he no to ja też czuję się trochę winna, zawsze składam życzenia jak któraś przypomni (zaglądam też wtedy do tabeli na gmailu, ale nie wszystkie tam są wpisane - bo ani hu hu nie pamiętam kiedy która urodziła - poza Spinozą, bo razem byłyśmy przeterminowane :P), a tak poza tym to ostatnio wpadam z doskoku i życzeń dawno nie składałam :( nigdy żadnego dzieciaczka nie ominęłam celowo i nie sądzę, żeby któraś tak robiła - raczej wydaje mi się, że to wina tego, ze tak nas tutaj dużo i trudno spamiętać, no i co jakiś czas dochodzi ktoś nowy, a nie wszystkie mają czas śledzić nas na bieżąco jeżeli jakiegoś dzieciaczka pomijałam notorycznie, to na pewno niespecjalnie Dorotko, miło mi :) w imieniu Nataszy, bo wydaje mi się, że też należymy do tych, o których się nie pamięta
  15. oj, tak strasznie mnie cieszą te spacery, bo Natka już taka ciężka :P a toś mnie Ambaa zaciekawiła :P Natka się wierci, więc mogę zniknąć niespodziewanie
  16. Ambaa, dawaj :) będziemy kogoś obgadywać :D ?
  17. a i muszę się pochwalić, że: Natka zaczęła jeździć w wózku, ostatnio normalnie siedzi prawie cały spacer, więc robimy coraz to większe dystanse :) Dzisiaj przed samym domem zaczęła marudzić mamy wylane fundamenty :) ale niestety mam doła, bo nie wiadomo, czy będziemy stawiać dom jeszcze w tym roku, na ściany mamy Ytonga, jak nam go zaleje i przyjdzie mróz, to d... blada, tak mi smutno, pogoda do d.... jakie są prognozy na zimę?
  18. A co tam Ambaa masz na sumieniu? ;) zawsze lepiej się wygadać
  19. Natalko Mayeczko Ziemku sto lat!!!!! kochane, padam na pyszczek, jestem niestety nie w temacie, więc tylko się melduję mała ostatnio późno wstaje, około 11, ale i bryka do 24
  20. melduję się i uciekam szukać słońca Natka ma katar, nie wiem już jak ją od niego uchronić buziaki zajrzę potem
  21. cycoliłam i muszę znowu iść buziaki do jutra
  22. Plati :) kamień z serca, to było odnośnie cyca, odnośnie jedzonka, zazdroszczę Monia, ja od dzisiaj (he he) próbuję zamiast cyca zupkę dać i jak ona mi za dekolt łapki, to ja po zupkę (nie chciała na obiad, trochę zjadła na kolację), ale w końcu i tak kończy się cycem
  23. Plati :D kamień z serca, ja to nawet nie liczę
×