Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Caterina V

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Caterina V

  1. uwaga mam chwilę, więc spróbuję zawalczyć z picasą
  2. oj, tęskniłyśmy :) Natka też jak zobaczy frytki, to przez cały pokój leci w oka mgnieniu i czekolady nie mogę już przy niej jeść, bo jest to samo
  3. a ja nie tylko daję cyca przed snem, ale i przez całą noc i cały poranek czy tylko ja zostałam na polu bitwy z cycoleniem?
  4. Chemic, to ty też zakazane żarełko dajesz? Bo dla mnie jesteś wzorem super mamy w kuchni i jak myślę o tobie, to zawsze mam nawiększe wyrzuty sumienia ;) serio a jak myślę o Plati, to mam wyrzuty sumienia odnośnie sadzania (już na szczęście nieaktualne), albo prowadzania ;)
  5. a to i ja pogratuluję Plati, a kiedy ten ślub? super, cieszę się z Wami
  6. nie wiem, co się dzieje z moim mężem, nie dzwoni być może w weekend wybiorę się na zakupy, czy polecicie mi jakieś komplety na zimę: kurteczka plus spodenki, no i buciki, jakieś kozaczki, i czapusia (gdzie najlepiej szukać?) a tak w ogóle, to będzie już tylko zimno, czy jeszcze będzie cieplej?
  7. Monia, oby jak najmniej takich odwyków ;) a swoją drogą, to piętę można złamać?
  8. Amba, co za historia, oby za dwa tygodnie poszło już gładko Plati, a gdzie ty byłaś, jak cię nie było, bo w końcu się nie dowiedziałam a i Spineczko i Aneczko, zazdroszczę spotkania - Chemic, trzeba się w końcu sprężyć
  9. a, widzę, ze mnie w konia zrobiłyście :P to ja kupuję butki za siedem dych, a wy śmigacie w takich po 25 :P że już nie wspomnę o tym, iż z tych mniejszych cudnych brązowych Natka wyrosła po 3 tygoniach
  10. a jeżeli chodzi o łóżeczko, to już dawno dałam sobie spokój zasypiamy przy cycu i wszyscy są zadowoleni, poza tym dla mnie to jakieś takie barbarzyńskie zostawiać dziecko same, kiedy ja sobie śpię z mężulkiem :D tak przynajmniej sobie tłumaczę poczekam, aż sama wyrośnie Plati, nie pomogę, ale takie wkładki i mi by się przydały, bo straszny ze mnie zmarzluch - oj pamiętam, te czasy jak byłam w ciąży i wtedy po raz pierwszy w życiu nie miałam problemu z zimnymi stopami
  11. Balbi, co ty kochana ja mam zawsze doła jeżeli chodzi o Natkowe jedzenie, też sobie myślę, że macocha ze mnie a nie mama - wczoraj np dziewczyny dziadka poczęstowała ją krakersikami, i oczywiście dzisiaj stały dalej na stole i ona pierwsze co, to do tych krakersów staram się ją zdrowo karmić, ale nie zawsze mi to wychodzi, tym bardziej, że ona i tak jada tylko to na co ma ochotę i zazwyczaj w takich mirkoskopijnych ilościach, bo i tak poprawia cycem
  12. chyba widziałam takie na wystawie w galerii ;) ja też takich nie mam ;D
  13. co do prowadzania, ja nie prowadzam na rączki (no może tak z minutkę na spacerku mi się zdarzyło kilka razy), ale za to cała Piotrka rodzina uważa to za świetną zabawę, na czele z dziadkiem i szwagierką - jakoś specjalnie nie oponowałam nigdy, bo w końcu są bardziej doświadczeni, ale argumenty przeciw bardziej do mnie przemawiają, dlatego na co dzień, Natka chodzi wzdłuż łóżka i mebli, albo raczkuje
  14. hej kochane o i Plati jest :) u nas już po trzydniówce, która wcale nie była trzydniówką, bo na koniec nie wyskoczyła wysypka - ale już wszystko w normnie i dzisiaj po raz pierwszy od tygodnia niunia zamiast pójść spać po północy, poszła o 22 łał - dlatego mnie ostatnio nie było, nie miałam siły
  15. dziewczyny, ja bym obstawiała brzuszki, jeżeli chodzi o nocne wiercenie - Natka jak się wierci, to zazwyczaj puszcza bączki
  16. Diamenciku, witaj :) Plati, a ty gdzie byłaś, jak cię nie było? kurcze, popsuła mi się niania elektroniczna, monitorek nie działa (a miałam taką wypaśną z kamerką) - no i mała śpi, a ja nie mogę się ruszyć z pokoju, bo kuchnia i łazienka piętro niżej, zła jestem
  17. Kochane u nas dalej gorączka i marudzenie :( Ale jak to trzydniówka, to jutro koniec. Julcia, słoneczko ty nasze, dużo zdrówka Asiu, co do wymuszania, to zauważyłam, że jak konsekwentnie czegoś Natce zabraniam, to nie ma problemów - rozumie, pokiwa ze mną głową na nie i daje się zająć czymś innym (czasami tylko w sklepie jest mały cyrk, bo nie wie, w co ręce włożyć i to by chciała, i tamto :D ) - gorzej, jak ktoś się wyłamie i tatuś da jej coś do zabawy np. monety (i oczywiście potem: uważaj, żeby do buzi nie brała - dobre sobie), a ja potem zabraniam - to wtedy jest prawdziwa histeria, jakby ją ktoś ze skóry obdzierał Często jej też daję coś w zastępstwie: np. mówię, to jest mamy książka i jej nie wolno ruszać, ale tam są książki Nataszy - tylko moją muszę oczywiście odsunąć, bo przy pierwszej okazji i tak by się nią zajęła ;) Migotko, co do laktacji, to faktycznie chyba powinnaś pompować tylko do uczucia ulgi - i tak konsekwentnie, to wtedy się ustabilizuje
  18. Natasza ma chyba trzydniówkę - obudziła się o 12 i dopiero poszła spać od wczoraj gorączkuje i cały dzień na rączkach
  19. Balbi nie pomogę, bo marna ze mnie specjalistka w goleniu generalnie nieużywane części zarastają :D pokłóciłam się z mężem, ehh jestem do tyłu z czytaniem buziaki
  20. Martusia, bardzo cię podziwiam Kasiula, moja Natka też ma bzika na punkcie tatusia. Tak to już jest :) Buziaczki dla Adusi dzielnej Migotko, i gdzie się podziewasz? Zmykam, buziaki
  21. ja jestem przeczytałam i zaraz zmyka, bo przez was od dwóch dni chodzę nieprzytomna :P Marusia, powodzenia w łapaniu siuśków i oby szybko wszystko się skończyło Lenka i dla ciebie duży buziak Netka, ja wożę jeszcze w nosidełku. Tak jest bezpieczniej, a Natka się mieści, więc jeszcze czekam. Ale powoli rozglądam się za dużym fotelikiem.
  22. Chemic, no co ty się wygłupiasz nawet nie zauważyłam :P musisz przyjąć formę pisania: wszystko z małej, będzie szybciej ja tak kiedyś pisałam, ale potem dziewczyny narobiły rabanu, że którąś napisały z małej, więc się pilnuję :P
  23. chrzestna to siostra Piotrka, czyli jego geny mocniejsze :P
  24. he he, do chrzestnej wszyscy mi to mówią chociaż ostatnio Piotrek stwierdził, że jest do mnie podobna, tylko lepiej odżywiona :P
×