akara
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez akara
-
Witam. Dark, mnie chodzilo o to, ze nie mam angielskich nalecialosci w moim polskim akcencie :-). ciekawosc, nie moge zaspokoic Twojej ciekawosci, bo nie znam tutaj Polakow. Wlasnie robie sobie obiad : makaron z woka ze smietana, lososiem i brokulem, zobaczymy co z tego wyjdzie :-).
-
Jay, heh, zalezy kiedy sie wybiore w te podroz, bo moj przyjaciel za dwa latka wraca ze Stanow (no chyba, ze sie zakocha w jakiejs amerykance ;) ). Kurcze, powinnam juz spac, ale nocny marek sie ze mnie zrobil...
-
Czesc Wam. Koncert byl baaardzo dobry, cudowne efekty swietlne, bardzo dobra muzyka i w dodatku dali z siebie wszytsko. Nie powiem zebym szalala za Radiohead, ale obiektywnie przyznaje, ze to byl bardzo profesjonalny wystep. bagatelka, nie, to nie cykoria, to takie cos salato-podobnego ;-). Daj znac czy Ci Stampot smakowal jak juz go przyrzadzisz :-). Jak Ci smakowaly lody? :-) Ja wyczytalam gdzies na forum, ze podobno jedzenie pozna pora wcale nie powoduje tycia, wiec po koncercie zezarlam kanapke z lososiem, jajkiem i salata. O 11ej w nocy (!!!). Margot, noooo, co ja slysze! Jak sie juz wybierzecie do tej Belgii i zahaczycie o Holandie to KONIECZNIE musimy sie spotkac :-). Dark, ten koniec swiata to niby Holandia? ;-) Uwazaj z tym zapraszaniem, moze kiedys i ja sie skusze, choc to daleko. Z tymi jezykami to jest ubaw. Nieraz zdarzylo mi sie powiedziec do Ronalda cos po polsku, nie zdajac sobie z tego sprawy, a do mamy po angielsku (za jakis czas to pewnie i po niderlandzku bede gadac :D). Powiem Wam w sekrecie, ze ja gadam przez sen czasami i ostatnio zaczelam gadac, Ronald odpowiedzial, wiec ja jemu tez - po Polsku :D. On mi na to: hey, you\'re in bed with a Dutch man. Ja: no i co z tego? I tak przez kilka minut, dopiero jak oprzytomnialam troche uswiadomilam sobie, ze odpowiadalam mu po polsku i jeszcze sie wkurzalam, ze ciagle do mnie gada zamiast dac mi spac :D (najzabawniejsze jest to, ze pamietam, ze rozumialam co do mnie mowil, tylko z niewiadomych przyczyn odpowiadalam po polsku :D). Akcentu raczej nie mam, ale zdarza mi sie zapomniec polskich slowek :( (ale to juz mi sie zdarzalo na studiach; po calym dniu gadania po angielsku to nie jest chyba az tak dziwne).
-
eee tam bagatelka, taka tam zupka! W tej mojego mezusia plywaja sobie apetyczne zielone pierozki, bodajze ravioli i fasolka szparagowa i pyszna chrupiaca marcheweczka... Ta z Oliwki sie nie umywa :).
-
Stampot Ziemniaki ugotowac (ilosc zalezy od ilosci osob, ale przypominam, ze to sycace jest), dodac pieprz, sol, musztarde, galke muszkatolowa i mleko, tak aby powstalo puree. Dodac pokrojonego, sparzonego pora (w oryginalnym przepisie jest andajvie, taka grubolisciuasta slata, ale pewnie tego nie dostaniecie, a zwykla sie nie nadaje; por podobno tez moze byc, chociaz nie jadlam z porem, ale skoro rodowity Holender twierdzi, ze moze byc to pewnie moze ;-) ). Dodac starty na grubych oczkach ser i sok z cytryny + zabek lub wiecej (zalezy od upodoban) czosnku, oraz podsmazone pieczarki i tofu/mieso*. Podgrzewac jeszcze przez chwile, mieszajac aby sie nie przypalilo i gotowe :-). *do wyboru Tak w ogole to oni maja kilka rodzajow stampotow, laczy je to, ze sa na bazie ziemnioli, ale pozostale skladniki sa rozne. Ten powyzszy to moj i mojego meza ulubiony. To danie wywodzi sie z historii z tego co wiem i jest to jedna z niewielu ytradycyjnych holenderskich potraw :-). Smacznego jesli ktos sie odwazy :-).
-
Wiecie co? A mnie ostatnio na zwykle ziemniole z mizeria nachodzi i wczoraj sobie zjadlam kotlety sojowe + ziemniole + salate :D. Pycha. A propos ziemnioli, sa tu maniaczki takowych? Jesli tak to moge Wam podeslac przepis na mamalyge z ziemnioli, narodowe danie holenderskie w dodatku :-). Proste, tanie, sycace i rozgrzewajace w paskudne zimowe wieczorki :-). Musze tez kiedys wycyganic od lubego przepic na zupe musztardowa, jejku jakie to pyszne jest (jesli ktos lubi musztarde). Kurcze, przez to wszystko slinotoku dostalam! ;-). Pomidory andaluzyjskie to tez pycha, ale to wszystko Wam sprzedam jak zapytam mezusia o przepis, bo ja z tej listy tylko na te ziemniole znam :D.
-
bagatelka, Hagen Daazs sa pyszne, szczegolnie pralines&cream, ale B&J\'s sa lepsze. A Hagen Daazs byly zalozone przez zyda polskiego pochodzenia :D, podobno przyprawy do lodow sprowadzaja ze wszystkich stron swiata. Raz o malo sie nie udlawilam kawalkiem wafelka, co za trauma! ;-) Serio, utkanl mi w przelyku i zaczelo mi powietrza brakowac, poczuwszy to dostalam przyplywu nadprzyrodzonych sil i jakos udalo mi sie go wykrztusic ;-). A w ogole to juz nigdy nie zamowie dwoch galek, chyba, ze na pusty zoladek, bo raz zamowilam i myslalam, ze pekne z przezarcia, takie sa ogromne. Przepis na fasolke juz wydrukowany, jak chcesz przepisn na spaghetti z sosem ze swiezych pomidorow (prosciusienki! ale pyszny) to upowazniam Margot do przeslania :-).
-
Margot, bo to sa lody amerykanskie. Jak przyjedziesz do Amsterdamu to Cie na nie zaprosze :-). Ta firma byla zalozona przez dwoch hippisow, wiec dbaja o to, zeby skladniki byly naturalne, tak przynajmniej czytalam. Naturalne czy nie, to najlepsze lody czekoladowe jakie jadlam w zyciu :D (ostatnio sie nimi wypapralam w kinie, bo jedlismy ze znajomym z jednego pudelka, a ciemno bylo jak cholera :D; w kazdym razie te zlodziarni sa lepsze od tych z pudelka, nie wiem dlaczego; a lodow w kinie nie polecam :D).
-
A, zapomnialabym, znacie lody Ben&Jerry\'s??? Uwielbiam! Szczegolnie Chocolate Fudge Brownie - lody czekoladowe z kawalkami murzynka w srodku, mmmmmm.
-
Fasolke prosze, fasolke (o ile moge sie wtracic :) )! Niech wegetarianie tez skorzystaja ;-).
-
Volume Glamour Bourjois ma bardzo dobre opinie na wizazu. Dopiero dzis go sobie kupilam, wiec nie moge go jeszcze polecic, chociaz po pierwszym uzyciu jestem calkiem zadowolona.
-
No popatrz Margot, ja wlasnie przed chwila skonczylam jesc te salatke (z ananasem, tak?), bo mi jeszcze zostalo troche :-).
-
Wlasnie wrocilam z kina. No dobra, z kina wyszlam o 12ej, ale potem poszlismy ze znajomym na drinka i tak jakos wyszlo :D. W kazdym razie bylismy na Dogville, ciezki film, ale wart zobaczenia. Fajnie bylo na tym drinku, obgadalismy chyba wszystkie filmy i ksiazki ktore pamietalismy :). Brakuje mi takich pogaduch ze znajomymi, dobrze, ze zaczynam tu zawiazywac trwalsze znajomosci :). Wracalam do domu na rowerze (w mini i kozakach na obcasie - w zyciu bym nie pomyslala, ze wsiade tak na rower :D) z wielkim usmiechem przyklejonym do twarzy (to atmosfera, a nie 2 drinki, tak na mnie wplynela ;) ), co oczywiscie zaowocowalo zaczepkami plci brzydkiej ;). Zawsze jak sie tak czuje(tak jakbym mogla gory przenosic) ludzie zwracaja na mnie uwage, tez tak macie? Margot, nie kus, bo kiedys wsiade w pociag i przyjade do Ciebie, az tak daleko to nie jest ;) (w jakim rejonie Francji mieszkasz?).
-
Dark, nie wyobrazaj sobie tylko lec do sklepu przy najblizszej okazji i ja sobie przyrzadz :D. I co? Znalazlas ten blyszczyk? Podobal Ci sie? Margot, krewetki sa dobre w daniu z Woka, wiesz, rozne warzywka poddusic (o ile w woku sie dusi ;) ), zalac na przyklad bialym winem, dodac krewetki i jeszcze troche, ale nie za dlugo, poddusic. Podawac z ryzem.
-
Moze i ja sie wybiore? Pedze na stronke kinowa sprawdzic kiedy to graja :), bo jutro na 100% ide ze znajomym do kina, tylko jeszcze nie wiemy na co :). Ja tez nie jem miesa, ale ryby od czasu do czasu tak. Zrobilam sobie dzis te salatke z ananasem i selerem. Pycha, jak zwykle :).
-
Margot, jadlam takie ziemniaczki przygotowane przez pol krwi francuza :D. Dobre byly, ale troche niedopieczone, bo to bylo w domku letniskowym (ale nie latem tylko wczesna wiosna)i piekarnik byl sredniawej jakosci. W tej salatce z ananasem jest seler, Margot, tylko, ze taki ze sloiczka.
-
Ja tez znam pyszna salatke, mam nadzieje, ze sie nie powtorze: puszka ananasa (pokroic na drobna kostke) sloik selera konserwowego kilka ugotowanych jajek (takze drobno pokroic) puszka kukurydzy 1-2 jablka drobno pokrojone, najlepiej kwaskowate ser starty na grubych oczkach tarki (ilosc zalezy od upodoban, jak dla mnie im wiecej tym lepiej :D) pieprz cayenne, sol majonez Dostalam ten przepis od mojej przyjaciolki :). Pycha, mowie Wam, mmmmm. Moze sobie jutro zrobie :). I jeszcze jeden, tym razem mojej bratowej: 1-2 pory (najlepiej mlode, stare sa ciutke ostre; pokroic i posypac cukrem zeby puscily soki) puszka groszku kilka ugotowanych, drobno pokrojonych jajek sol, majonez Ta druga salatka to bardzo dobry dodatek do obiadu, pysznie smakuje na przyklad z ziemniaczkami i rybka :). Nie lubie porow tak ogolnie, ale w tym zestawieniu bardzo mi smakuja :). Smacznego jesli ktos sie zdecyduje wyprobowac! :)
-
Dzieki :).
-
Margot, co to za salatka? Cofnelam sie juz kilka stron do tylu ale nie moge znalezc przepisu :(.
-
Margot, jadlam kiedys te klopsiki w barze wegetarianskim, pyyyyyyycha (to chyba te same byly? nie spojrzalam na przepis wiec nie wiem). bagatelka, hmmmm, pochodzenie mojego nick\'a jest duzo bardziej trywialne. Nie jestem milosniczka gier komputerowych, ale ze dwa razy zdarzylo mi sie grac w Diablo, i wlasnie w Diablo2 byla stara znachorka o tym imieniu, a ze skrot mojego prawdziwego imienia to Kara, zapozyczylam sobie \'akare\' (chociaz stara nie jestem :D). Pozdrawiam i znikam, musze odkurzyc mieszkanie przed wyjsciem do fitness klubu :).
-
Hej dziewczyny, ja nie w temacie, kope lat sie tu nie wypowiadalam, ale musze, po prostu MUSZE powiedziec Dark zeby takimi bzdurnymi opiniami prymitywnych babeczek (a takie mile pseudo! nawet w internecie nie mozna sadzic ludzi po pozorach) sie nie przejmowala, bo owa babeczka to pewnie zakompleksione stworzenie ktore nadrabia braki w poczuciu wlasnej wartosci takimi wlasnie paskudnymi komentarzami :P (to do babeczki).
-
motylek, jesli nie przeszkadza Ci lekki polysk skory to polecam Illumination, H. Rubinstein. To lekki podklad roswietlajacy (nie spodziewaj sie duzego maskowania) i odkad go uzywam uslyszalam kilka komplementow na temat mojej skory :-), jezeli jednak lubisz matujace podklady to ten odpada.
-
Zaluje kupna wydluzajacej mascary Long'optic Diora. Kupa kasy na nic, po dwoch miesiacach uzywania osypuje sie pod oczy, grrrrr. To juz Coup de theatre Bourjois jest lest lepsza i tansza.
-
W aptece podobno. Ja musze ztym zakupem poczekac do swiat, wtedy bede w Polsce i tez sobie kupie te odzywke WAX :-).
-
Anusia, w lecie uzywalam Thermal UV, a Oligo z checia bym sprobowala, ale ja nie lubie kremow w sloiczkach. Tubki sa o wiele bardziej higieniczne, bo nie wklada sie palucha z roznymi swinstwami do samego kremu. Kiedy uzywalam Thermal UV to robilam to lopatka do kremu, ale, ze jestem leniwa to stanowczo wole tubki :-).
