akara
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez akara
-
Karolina, ostatnio nieczesto sie tu pojawiam. Nie uzywalam Normaderm, bo nie mam problemow ze skora. Ja uzywam Thermal S1 i sobie go chwale.
-
Karolina, to baba mieszka w Niemczech, ja w Holandii :-).
-
iza, no widzisz, gusta sa rozne, ja uzywam Nivea od lat (tak antyperspirantu jak i zwyklego) i jestem bardziej niz zadowolona. Chyba nigdy nie zdecyduje sie na inny dezodorant. Szkoda tylko, ze wycofali stara linie zapachowa, ale i tak pozostane wierna tej firmie.
-
Tusia, ja mialam, a w zasadzie caly czas mam, ale juz nie uzywam Coup de Theatre. Jest ok, ale nie nastawiaj sie na jakis super efekt. Rzeski wygladaja troszke sztucznie, ale ujdzie. Dosyc szybko wysycha. Ogolnie jakiegos super wydluzenia, ani zageszczenia nie zauwazylam.
-
W ogole w kosmetykach z The Body Shop podoba mi sie to, ze nie sa testowana na zwierzakach, wiec chyba zaczne uzywac takze innych specyfikow tej frimy.
-
tizinka, ja mialam to serum. Ladnie pachnie i na pewno w jakims tam stopniu oslania koncowki, ogolnie rzecz biorac bylam z niego zadowolona. baba, kupilam ten peeling, po obiedzie przetestuje :-). Oczywiscie nie bylabym soba gdybym tylko z tym peelingiem stamtad wyszla :D. Tyle nagadalyscie o tych witaminach, ze kupilam sobie olejek ze zboz z wit. E, zastosuje go na twarz i paznokcie. Kupilam tez odzywke z orzecha brazylijskiego do wlosow suchych i zniszconych, bo po lecie wloski mi sie przesuszlyly. Po uzyciu zdam relacje :-).
-
baba,wiem chyba co masz na mysli bo widzialam kiedys cos takiego, ale to co mam ja to taka przezroczysta plaska szufladka w ktorej znajduje sie brazujace cos w kamieniu. Pisze cos, bo puder to to nie jest, jest za mocne. Raz sie pokusilam na polozenie tego na cala twarz i wygladalam co najmniej dziwnie. Widocznie juz tego nie sprzedaja, ja to kupilam w zeszlym roku w wakacje. Policzki brazuje super, jest bardzo intensywne to cos :D. Jutro ide po peeling do ust :-).
-
osia, wystarczy troszeczke poszukac, juz ktos tutaj zachwalal te cienie.
-
baba, mialam raz parafinke robiona, raczki sa po niej gladziutkie, no i fajnie sie taka skorupke sciaga z dloni :-).
-
Przejde sie w przyszlym tygodniu po ten peeling, baba, dzieki za rade, bo cos takiego mi sie przyda. Ja na kosmetyki wydaje duzo, lubie drogie marki - taki maly snobizm ;); cieni mam mnostwo (okolo 15tu), rozswietlacz, takie fajne cos do brazowienia i ozlacania policzkow (tez z Body Shop\'u, baba, polecam. To jest w opakowaniu ktore otwiera sie jak szufladka i nazywa sie bursh to bronze; jest tego nie za duzo, ale jest bardzo wydajne i daje ladny efekt), roz, dwa korektory, dwa podklady, kilka szminek i blyszczykow i dwie mascary. Dzis nabylam 2 cienie firmy Black Opal, slyszalyscie o niej? Ja na nia dzis trafilam przypadkiem, maja bardzo fajne kolory, odejsc od stoiska nie moglam :D, podobno to kosmetyki do makijazu dla czarnych, tyle udalo mi sie znalezc w necie. koshmitka: borowki nie uzywalam, tylko wachalam w sklepie. Na pierwszy \'wech\' jest fajna, owocowa, ale przy glebszym wdechu jak dla mnie czuc ja troche chemia, no i slodka jest. Sprobuj papaya, albo oliwka (papaya pachnie intensywniej).
-
Przejde sie w przyszlym tygodniu po ten peeling, baba, dzieki za rade, bo cos takiego mi sie przyda. Ja na kosmetyki wydaje duzo, lubie drogie marki - taki maly snobizm ;); cieni mam mnostwo (okolo 15tu), rozswietlacz, takie fajne cos do brazowienia i ozlacania policzkow (tez z Body Shop\'u, baba, polecam. To jest w opakowaniu ktore otwiera sie jak szufladka i nazywa sie bursh to bronze; jest tego nie za duzo, ale jest bardzo wydajne i daje ladny efekt), roz, dwa korektory, dwa podklady, kilka szminek i blyszczykow. Dzis nabylam 2 cienie firmy Black Opal, slyszalyscie o niej? Ja na nia dzis trafilam przypadkiem, maja bardzo fajne kolory, odejsc od stoiska nie moglam :D, podobno to kosmetyki do makijazu dla czarnych, tyle udalo mi sie znalezc w necie. koshmitka: borowki nie uzywalam, tylko wachalam w sklepie. Na pierwszy \'wech\' jest fajna, owocowa, ale przy glebszym wdechu jak dla mnie czuc ja troche chemia, no i slodka jest. Sprobuj papaya, albo oliwka (papaya pachnie intensywniej).
-
koshmitka, shea jest inny niz kokos, ale dosyc slodki, wiec nie wiem czy by Ci odpowiadal. Dla mnie papaya jest troche slodka, ale ma tez inna, swiezsza nute. Musisz po prostu sama powachac i sie przekonac :-).
-
amazonkaa, ja juz sie rozpisywalam, ze uwielbiam Shea, ale ono jest do bardzo suchej skory (chociaz moja bratowa suchej skory nie ma a i tak jest z niego zadowolona). Uzywalam tez maselka papaya a teraz uzywam kokosu. papaya jest do normalnej skory, a kokos od normalnej do suchej. Moja bratowa uzywala oliwkowego (o ile pamietam do skory normalnej). Wszystkie sa fajne, zalezy jakie zapachy lubisz. Dla wielbicielek slodkiego zapachu dobry bedzie kokos i Shea, papaya i oliwka sa bardziej swieze (papaya jest mocno owocowa). baba, ja maselko trzymam w pokoju (upalow to tam nie ma ;-) ) i nic sie zlego nie dzieje. Ufffff, ale zamieszania narobilam tym maselkiem ;).
-
baba, wiec sie nie zawiodlas? To dobrze, ulzylo mi :D. Ja jak tylko zuzyje kokos (ktory jest cudny) wracam do Shea, bo Shea rzadzi ;-). Shea to chyba jakies orzechy, ale glowy sobie nie dam za to uciac, ani niczego innego tez nie ;-) Do dystrybucji moge sie zatrudnic, czemu by nie? ;-) bagatelka, ja mam blyszczyk do ust z The Body Shop, ale nie z tej samej serii co maselko, mam z tych owocowych i jest calkiem-calkiem. Nie nawilza jakos super, ale ten zapach i smak! (jest slodziutki) Nie uzywam go za czesto, bo szybko zlizuje ;-), jest po prostu slodki w smaku. Maselko Shea jest do skory suchej i sprawia, ze skora robi sie milutka w dotyku, ale nie zostawia lepiacej powloczki (sprawdzone na skorze mojej bratowej, ktora nie jest sucha). Powiedzialabym nawet, ze bardziej zmiekcza skore niz papaya, ktorej uzywalam, wiec wiem co mowie. Kupilam niedawno szminke Lipfinity i moge ja polecic, dzis sprawdzilam. Trzyma sie na ustach jak cholera ;-) i nie zostaje na kieliszku (badz szklance). Obawialam sie, ze wysuszy mi usta, ale nic takiego nie zauwazylam. Jeden problem, jak ja ja teraz zmyje?... Fanka, nie uzywalam mleczka z Ives Rocher, wiec sie nie wypowiadam.
-
owca, nie mam pojecia. Kup od koshmitki, bedzie Ci wdzieczna ;).
-
Nie dziala ta strona :(. Wygladam wlasnie szalenie malowniczo, dobrze, ze meza nie ma w domu :D. Na strefe T nalozylam maseczke oczyszczajaca, a na policzki odzywcza :-).
-
justa, ups :D, ide moze lepiej wziac prysznic zamiast przekrecac nick\'i :D. Ja mam fajny cien w tubce w kolorze gorzkiej czekolady. Jest z duzym polyskiem i baaaardzo ciemny, wiec zwykle mieszam go z innym kolorem. Firma: MAC, ale nie mam pojecia ile moze kosztowac, bo kupowalam go w zeszlym roku w Berlinie razem z kilkoma innymi rzeczami.
-
justa, uzyj to sie przekonasz :-). Ja dzis testuje podklad Heleny Rubinstein, Illumination. Troche kosztowal, wiec jesli sie zawiode, bedzie mi przykro. baba, no nie wiem na co oni wlasciwie czekaja, moze na nasze wejscie do Unii? ;) W Asterdamie sa dwa sklepy o ktorych mi wiadomo.
-
baba, maselko to by moze i bylo w Polsce gdyby nie to, ze The Body Shop nie ma :(.
-
Ups, widze, ze i mnie przydarzaja sie wariacje :/. I jeszcze sie powtarzam, ale bylam przekonana, ze tekstu do tejlor nie wyswietlilo za 1szym razem.
-
Stad, ze nie mieszkamy w Polsce. Ciekawe swoja droga kiedy otworza filie w naszej ojczyznie?.. tejlor: wybacz, ze zmienilam Ci troche pseudo.
-
Stad, ze nie mieszkamy w Polsce. Ciekawe swoja droga kiedy otworza filie w naszej ojczyznie?.. tejlor: wybacz, ze zmienilam Ci troche pseudo.
-
ups, mialo byc TEJLOR, przepraszam, za znieksztalcenie pseudo :).
-
No to teraz czekam na zachwyty, baba ;-) (mam nadzieje, ze sie nie zawiedziesz na tym zakupie, bo byloby mi glupio). tajlor -----> mowa o Body Butter z The Body Shop, niestety niedostepne w Polsce. To takie maselkoi do ciala (ma gestsza konsystencje niz balsam) ktore doskonale nawilza (przynajmniej moja skore) i przepieknie pachnie. Maja duza game zapachow, naprawde ciezko cos wybrac. Kosztuje to okolo 12 euro, czyli cos kolo 50 zl, za 200 ml. A wiecie jak ja to cudo odkrylam? Wyczytalam w Cosmopolitan (tak, przyznaje bez bicia, czytuje czasami to szmatlawe pisemko i jak widac nawet sie oplaca ;-) ), ze JLo stosuje wlasnie Shea Butter, wiec kupilam je mojej bratowej na gwiazdke (skoro u nas nie ma The Body Shop to przynajmniej byl to w miare oryginalny prezent) i podczas kolejnego mojego pobytu w Polsce moja bratowa tak je zachwalala, ze sama sie skusilam :-). Ja mam juz chyba czwarte czy piate opakowanie, ona jest w trakcie 4go :-). Moj braciszek ostatnio mnie odwiedzil i co jej kupil? Oczywiscie maselko, nawet sam zapach wybieral :-). Ten kosmetyk jest po prostu wciagajacy jak nalog!
-
baba i co? Przestalo padac? To nie do uwierzenia, ale ja ciagle czuje zapach Shea (nasmarowalam sie nim po sesji w fitness klubie, tak gdzies mniej wiecej okolo 16ej). Ten zapach jest trwalszy niz niektore perfumy!
