Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

sasza

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. sasza

    Otoskleroza

    Wiem do aademii doszliśmy bez problemu, ale droga powrotna trochę się wydłużyła, bo mój chłopak jest włóczykijem;) a z tymi moimi uszmi to ja wiem, już dawno nie słucham nic na słuchawkach i wogóle próbuję życ z nimi w zgodzie;) jeszcze tylko palenie chciałabym rzucić, bo to podobno tez poprawia komfort słyszenia. A doktorowi możesz powiedziec, że podziałał na mnie jak najlepsze lekarstwo;) miłego dnia
  2. sasza

    Otoskleroza

    No jasne, że byłam przejęta, zanim poszłam na konsultacje z lekarzem, próbowałam żartami rozładować zdenerwowanie, poważnie bardzo się bałam. A już po wszystkim mój chłopak najpierw skomentował jedno z zaleceń lekarza: w końcu będe mógł chodzić do knajp bez Ciebie;), a potem wyprowadził mnie jakimiś polnymi drogami, twierdząc, że wie gdzie idziemy. Okazało sie, że nie jednak nie wiedział, ale do centrum doszliśmy;) Tylko troche mnie nogi bolały i cieszyłam sie, że zostawiłam obcasy w domu;) A wtedy w czwartek to poważnie potraktowałam słowa doktora i nie poszłam na koncert, na który bardzo chciałam iść. No cóż, nowe uszy mi nie urosną, więc trzeba się oszczędzać;) a najśmieszniejsze jest w tym wszystkim to, że teraz wszyskim każę cisze mówić, ściszam telewizornię i kompa, ale dlatego, że jest dla mnie za głośno! Chyba moje uszy się wystraszyły i postanowiły lepiej odbierać. I tak ma być! pozdrawiam
  3. sasza

    Otoskleroza

    Dzięki, ale jak słoneczko się znajdziemy? Mam wizyte na 9 rano. Ale dzieki za dobre słowo.
  4. sasza

    Otoskleroza

    o kurczę, ale teraz to się poważnie nastraszyłam, dziękuję za odpowiedź;) ale w jednym z wcześniejszych postów była pozytywna opinia na temat Gdańska. Mieszkam w Słupsku i nie ukrywam, że jest mi to trochę na rękę. Ale będę próbowała do doktora. Raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam
  5. sasza

    Otoskleroza

    cześć, dopiero zaczynam czytać poprzednie wpisy, ale już jestem lekko przerażona. 13 listopada jadę na ostateczną dignozę do Poradni Audiologicznej w Gdańsku. Mam podejrzenie otosklerozy lewego ucha. Czytałam trochę o tej chorobie i jeżeli diagnoza się potwierdzi to nie wiem, czy mam się zgodzić na operację, czy raczej nosić aparat. ale nie wyobrażam sobie, że w wieku 25 lat mogę ogłuchnąć! Mam też pytanko: moja otolaryngolog wypisała mi skierowanie do poradni, ale czy potrzebne mi są jakieś dodatkowe badania zanim tam pojadę np. badanie moczu, morfologia itp.? Bo nie chciałabym jechać na darmo. Prosze odpowiedzcie.
  6. hej, moze ktoras z dziewczyn cos doradzi...? moj maly synek przechodzi paskudna angine, trzy doby temu zaczelam na polecenie lekarza stosowac antybiotyk. Nic nie chce jesc, wlasnie stoczylam z nim walke i wmusilam troche zupy i mleka z ryzem, ale gdy wypluwal dostrzeglam, ze dziasla krwawia, sa rozpulchnione tak jak gardlo. O myciu zabkow nie ma mowy. Mialyscie kiedys taki przypadek? Co robilyscie, zeby malenstwo jadlo i co z dziaslami? Czy przemywac mu je szalwia? Jeszcze szkrab nie potrafi plukac buzi...
  7. Do wszystkich koleżanek: nie sądziłem nigdy, że moje poglądy mogą wzbudzić takie ogromne emocje. Z zachowania Solaris oraz Jodełki30 wynika, że niechcący nadepnąłem im na jakieś odciski? Tylko na jakie? Czy ja się źle wyrażałem o kobietach? Czy dałem do zrozumienia, że mam złe o nich pojęcie? Starałem się być grzeczny i układny a tu - masz ci los. Pięścią w dołek a potem drugi raz - w szczękę, dla wyprostowania sylwetki :-( Jest mi przykro. S.
  8. :-( Przepraszam Cię, Solaris, za wyprowadzenie Cię z równowagi. Nie to było moim zamiarem. Sądziłem jedynie, że będę z Tobą i Twoimi koleżankami mógł podyskutować w różnych intrygujących kwestiach. A że czasami wymianie poglądów towarzyszą pewne emocje, przynajmniej człowiek nie zasypia przed telewizorem. Nie mniej, skoro uważasz, że ja jestem w Waszym towarzystwie nieporozumieniem, to oczywiście, nie będę się narzucał. Podrawiam ciepło - S.
  9. No dobrze, Jodełka30. Przecież nie będę Cię do niczego namawiał. Ale zrób mi tę uprzejmość, i powiedz wreszcie, że ja jestem facetem a nie kobietą. Bardzo mi na tym zależy. Pozdrawiam Cię - S.
  10. I zapytam Ciebie, Solaris, podobnie jak podpytywałem Genewę (jak na razie bez odpowiedzi), po co współczesnej, wykształconej i całkowcie samoodzielnej kobiecie mężczyzna? Spróbujesz to mi wytłumaczyć? S.
  11. Wracając do rozmowy z Solaris... Otóż ja się stanowczo sprzeciwiam używaniu terminu \"partnerzy\" dla określania całokształtu stsunków pomiędzy kobietą i mężczyzną i vice versa. Moim zdaniem, partnera to mieć można do tenisa, gry w oszukańca, albo w jakichś interesach. A używanie go w odniesieniu do mężczyzny bądź kobiety jest zwykłym nadużyciem, które niniejszym oprotestowuję. S.
  12. A teraz do Genewy. Skoro nie życzysz sobie żadnych przymiotników, to, oczywiście, w porządku. Nie ma powodów, żeby Cię wyprowadzać z równowagi. Co zaś do upodobań, słusznie prawisz. Co kto lubi. A ja, na ten przykład zdecydowanie wolę Mozarta, niż podnoszenie ciężarów, nawet w męskim wydaniu. No cóś, taka to moja babska nieco niedomoga. Chyba jestem za wrażliwy jak na prawdziwego faceta przystało. S.
  13. ??? A o jakim kastingu napomykasz, Jodełka30? O niczym nie wiem. Ja jestem tutaj zupełnie przypadkiem. Sam zresztą także jestem przypadkiem. A więc, na kogo zorganizowane były Wasze łowy? S.
×