Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

nerwowa

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez nerwowa

  1. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Dziewczyny!!! Znalazlam kiedys na forum diete, gdzie je sie m in.otreby pszenne.Ale mam to u siebie na kompie, a teraz jestem u brata, wiec postaram sie Wam to puscic wieczorkiem. A mnie podoba sie norweska, ale najpierw musze pobyc troche na zegarowej. JAk na razie to trzymam sie od wczorajszego wieczoru i zle nie jest. Buziaki!!!
  2. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Czesc Dziewczynki!!! Kangurek------gratuluje wytrwalosci w Swieta Kawkaa---powodzenia przy zleceniu!!! Dziewczyny, ja w Siweta nie trzymalam zadnej diety, upieklam sernik i tak mi smakowal, ze przez dwa dni troche go zjadalam. Ale dzis sie wazylam i nadal mam 88, wiec sie nie zalamuje tylko do roboty. Po Swietach mam mase prania z dzieciaka, sprzatanie i zmywanie tez, wiec na pewno pare kalorii sie straci. A co do Waszej diety z pszenica,: Kangurku kochany----to ja jakos nie moge sie przekonac. Tam sie je tylko to ziarno? Jak kon?:-)Ja bez jbluszka albo innej zieleniny to dnia nie przezyje.
  3. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Witam Dziewczynkki w swiateczny wieczor!!! JA dzis troche poswietowalam przy stole. Ale nie mam wyrzutow, gdyz dawno sie nie wazylam i nawet nie bede wiedziala, czy w sprawie wagi cos si epogorszylo. Na poczatku dzielnie sie trzymalam, ale potem przyszedl moj braciszek z rodzinka i tak przy gadaniu troche pojadalam.Synek sie bawi znakomicie ze swoimi kuzynami, z ja mam chwilke przed jego usypianiem.Obiecalam sobie od wtorku zegarowa, a moze norweska i sie nie łamię:-) Zycze wszystkim milego, mokrego dyngusa.ZAjrze moze jutro, a moze pojutrze. Szarotka123--no pewnie ze bedziemy sie wspierac, kazda chce lepiej wygladac, zadbac o zdrowie, a ze miewamy chwile slabosci (jak ja dzis), to tylko swiadczy o tym, ze jestesmy tylko ludzmi i lubimy przyjemnosci.
  4. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Julita----no faceci tak maja. Nalepiej to by bylo chyba, gdybysmy im napisaly instrukcje szczegolowa przygatawania do Swiat. Tzn:czego od nich oczekujemy, kiedy, gdzie i ile. Moj Maz zakupy moze umie zrobic(jak ma liste), ale zawsze w sklepie ktos go zdenerwuje, wraca naburmuszony, i oczywiscie nigdy nie jest jego wina. A to go jakas pani wózkiem potraci, a to na parkingu ktos fatalnie zaparkuje, a to nie bylo takiego jogurtu jak chcialam i on musial jechac do innego sklapu, zeby go dostac. A juz najgorzej jak kolejka. Ale ja zawsze mam wtedy ubaw:-) Gorzej jak jestem z nim w tym sklepie, a on do kogos ma pretensje. Raz nawet udalam, ze nie z nim jestem.hi hi hi
  5. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Julita----na pewno Cie pusci, tyko zapytaj. Najgorsze, co moze CI zrobic to Cie nie pusci. Przeciez Cie nie zbije:-) Gratuluje szostki!!! Ilon_a----dieta kopenhaska to straszna meka. Sama to przechodzilam, ale rok temu. Tylko po niej tak super wygladalam w dzinsach.Ale kazdy dzien to byla walka. No ale nie przed Swietami, kobieto!!! :-) Tego chyba nikt nie zniesie - dieta w Wielkanoc :-) Kangurek---mysle, ze dla kazdej dobrej dziewczyny Swieta to ciezka robota (przyb=najmniej na poczatku). Ja dzis bylam w sklepie i tam prawie same kobitki robily zakupy. Sama bylam tylko z mama, bo facetow oczywiscie nie ma jak sa najbardziej potrzebni:-) Ale pomysl:im wiecej harujesz, tym wiecej spalasz:-) Buziaki dla wszystkich. Lece dokonczyc porzadki.
  6. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Julita----dzięki za dobre rady, na pewno parę z nich się przyda. Choć moja rodzinka z trudem akceptuje moje dietetyczne wynalazki. A wszystkim dziewczynom życzę zdrowych, pogodnych Świąt. Nacieszcie się wolnymi dniami, rodzinką (mimo, iż zjawia sie niespodziewanie:-), dobrym jedzonkiem. A przede wszystkim życzę żebyście jeszcze schudły w te Święta. Gorąco pozdrawiam!!!!
  7. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Cześć Dziewczyny!!! Ja tu tylko na chwilkę. Jutro może uda mi się z Wami \"spotkać\", przed Świętami.A dziś jestem tylko na chwilkę \\, i to u brata na kompie. Miłego wieczoru . Aha, ja już wszystko dozwolone na dzisiaj zjadłam. Zostala mi jeszcze na pocieszenie szklanka soku pomid wieczorem. JAk ja przeżyję na głodzie do jutra!!! Pa! Buziaki
  8. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Julita----ja też lubię szpinak. I też niwiele zjadłam, ale teraz musze dać jeść dziecku i wziąć go na dwór. To lecę dziewczynki!! Buziaki
  9. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    kawkaa-----a może to znak, zeby nie być na diecie? Żartowałam oczywiście:-) Jak ostatnio żaliłam się Mężowi, że mało chudnę, to powiedział, że niestety, nie może mi załatwić żadnej czarodziejskiej różdżki. Bo takowej nie ma. A szkoda...
  10. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Kawkaa--dzięki za pocieszenia o tej wodzie:-) Kangurek---bardzo lubię gotować, ale najlepiej dla kogoś:-) A jak jestem na diecie to znów ciasta i torty bym piekła. I o dziwo, wcale później nie mam na to aż takiej ochoty. A jak nie jestem na diecie to uwielbiam słodkości, tylko że robić mi się ich nie chce. Co ja, jakaś nienormalna jestem?
  11. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Kangurek----Twoje przepisy super, ale chyba tylko w Święta będę mogła sobie na takie coś pozwolić.
  12. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Kangurek---jak się będziecie dobrze starać, to dziecko na pewno przyjdzie (tak, czy inaczej) Życzę powodzenia. Kawkaa---ja też będę musiała odpuścić dietę na czas Świąt. Pójdę do rodziców na śniadanie i nawet żurku nie skosztuję? A co do wagi, to teraz i tak jestem jak balon, bo za parę dni mam okres i chyba wodę zatrzymuję? (albo więcej jem i tylko się usprawiedliwiam)
  13. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Kawkaa---bądź dzielna!!! Też bardzo lubię kotlety z kurczaka, ale jakoś już nie pamiętam kiedy ostatnio je jadłam:-( Dlaczeko na diecie trzeba sobie tylu rzeczy odmawiać?:-)
  14. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Kawkaa--a dzieci mogę mieć, właściwie. Tylko genetyk w łodzi powiedział, że mam teraz większe \"szanse\" na kolejne dziecko z wadą genetyczną. A dodam, że to wada letalna, więc mam mniej szans na szczęśliwe zakończenie. Dlatago postanowiłam nie narażać się na kolejny ból Na razie cieszę się tym co mam. Mały chłopczyk potrafi dać mi popalić za trzech:-)
  15. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    zdietą ciężko. Tęsknię za chlebem:-( U teściów jestem co 2-3 miesiące. Jak Mąż wraca do domu to jedziemy zaraz do jego rodziców. Fajnie jest, nie muszę tam gotować. Tylko kuchnia Mamusi trochę za tłusta jak dla mnie i czasem musze udawać, że coś jadłam:-)
  16. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Kawkaa---teściów mam w Siemiatyczach.
  17. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    kangurek---po przeczytaniu Twojej historii zrobiło mi się jeszcze smutniej. Dlaczego, jak bardzo pragniemy mieć dzieci to nie możemy? Dlatego wkurza mnie mówinie o tym, że Polki mają za mało dzieci. Ja bym chciała mieć więcej, a już nie mogę:-( A co do wycieczek weekendowych, też bym się chętnie gdzieś wybrała, ale samej z synkiem mi się nie chce. Poczekamy do lata na tatusia:-)
  18. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    cześć!!! Kurczę, długo mnie nie było, ale synek ostatnio ma napady histerii bez powodu. Podobno to normalne w jego wieku (ok. 2 lat) Kangurek---dzięki za przepisy:-) aż ślinka cieknie, a ja od dziś na zegarowej, to teraz mam czas na mięsko. Kawkaa---ja na Podlasiu mam teściów. A Mężusia ściągnęłam do siebie, w Góry Świętokrzyskie. Choć i tak częściej go nie ma jak jest.
  19. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Miłego wieczoru dziewczyny Jak mi się uda uruchomić kompa (teraz jestem u brata), zajrzę wieczorkiem
  20. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Kawkaa----wiesz co jest najgorszze? Ja lubię pierś z kury, twaróg, jajka. ALe nie codziennie. Kiedyś uwielbiałam brokuły, niestety, po kopenhaskiej jem je bardziej z rozsądku (że zdrowe), niż ze smaku:-(
  21. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Dziewczyny, dzięki za dobre słowo. Tak właściwie to nikomu nie marudzę, bo przecież bliscy też przeżywają z nami nasze tragedie, prawda? A z tymi jajkami to też nie wiem jak wytrzymam. Może mi nie zaszkodzą?:-)
  22. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Kangurek i Kawkaa-----życie Was nieźle doświadczyło. Dzielne jesteście. A jeśli poruszyłyście takie smutaski to ja Wam coś napiszę. Z moim Ukochanym szybciutko po ślubie chcieliśmy mieć dziecko. Poroniłam dtrzy dni przed ślubem. Nie z nerwów, ani przemęczenia (wesela nie robiliśmy, żeby rodziców nie narażać na koszty). Kolejna ciąża skończyła się w piątym miesiącu. Dwa miechy leżałam w szpitalu, nie wstawałam z łóżka. I tak nie pomogło.Potem na szczęście urodził się zdrowo synek (prawie dwa lata temu). Dla dobra ciąży przerwałam studia, już na nie nie wrócę, co tam! No i bardzo chciałam mieć drugie dziecko. ALe moja mała córeczka miała śmiertelną wadę genetyczną. Odeszła też w piątym miesiącu ciąży. Całkiem niedawno, w styczniu tego roku. NO i stąd te kilogramy nadwagi. Pieniądze nie najważniejsze. Wolałabym mieszkać pod mostem i mieć całą moją czwórę... Ale ja nie tym. Chciałam napisać, że skusiłam się na Waszą zegarową. Spróbuję od jutra, do soboty. Bo przy świątecznym śniadamnniu i tak pewnie skuszę się na małe co-nieco
  23. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Julita----tu możesz się wyżalić i pochwalić. Nikt Ci złego słowa nie powie. Ale kasy raczej też nie podrzuci:-( A tak na poważnie, u mnie też był czas, że mama nas żywiła,a teściowa pieniądze przysyłała, żebyśmy mogli ją odwiedzić. Na szczeście teraz mam w miarę spokój. Żeby tylko tych kredytów nie trzeba było spłacać, to byłoby super. Ale może wtedy byłoby za dobrze? Kończę. Zaraz idziemy wyżyć się z synkiem na świeżym powietrzu. Mężuś właśnie napisał, żę kocha i tęskni. Mi też źle bez niego:-( Buziaki dziewczyny:-)
  24. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    coś nie wyszło z tym kwiatuszkiem
  25. nerwowa

    KOPENHASKA Start - 12 marzec

    Na razie kończę dziewczyny, pa!!! Synek mi właśnie koncert urządził, zaraz po przebudzeniu, wiec muszę zostawić na jakiś czas miłą pogawędkę. Trzymajcie sie ciepło i wiosennie {kwiatek}
×