

Jonka
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Jonka
-
Moje szczęście własnie wróciło ze spaceru z babcia, co oznacza, że i ja muszę się rozłączyć :( Teraz kaszka, nocnik i aaa Będę spowrotem około 13.30 Ninko - dzięki za polecenie bucików, przeszukam sklepy, może gdzies trafię. Martyna własnie zamknęła się w pokoju i mówi pa pa :) Karolina- ja się też strasznie nie przejmuje kołtunami, ale jak nie rozczeszę dzis, to jutro trzeba będzie ciąc. A ja chciałam jej zapuszczać włoski, żeby w końcu wygladała jak mała dziewczynka, a nie jak mały rozbójnik :)
-
Moje szczęście własnie wróciło ze spaceru z babcia, co oznacza, że i ja muszę się rozłączyć :( Teraz kaszka, nocnik i aaa Będę spowrotem około 13.30 Ninko - dzięki za polecenie bucików, przeszukam sklepy, może gdzies trafię. Martyna własnie zamknęła się w pokoju i mówi pa pa :) Karolina- ja się też strasznie nie przejmuje kołtunami, ale jak nie rozczeszę dzis, to jutro trzeba będzie ciąc. A ja chciałam jej zapuszczać włoski, żeby w końcu wygladała jak mała dziewczynka, a nie jak mały rozbójnik :)
-
A Martynka na wakacjach zaczęła raczkować, bo miała motywację, spełznąć z koca w stronę piasku na plaży :D JA jej nie chciałam sadzać na piasku, bo wydawało mi sie, że zimo jej będzie, a poza tym, ten piach właził w pieluchę no i ona go uwielbiała zżerać
-
Nawet myślałam, żeby ją kłaść spać w czapeczce, ale to raczej głupi pomysł Potem winiłam poszewkę na poduszce, taką chropwata, ale zmieniłam poszewkę i dalej kołtuny są. Moczę grzebień i jakoś rozczesuję, ale MArtyna tego nie lubi...
-
Cześc Karolina! Ninko - lekarka powiedziała, że nie ma powiększonych wątroby i śledziony, i ona nic złego w tym nie widzi. Ale to było 2 tyg temu
-
A sukienka Wioletki jest przepiękna! Takie haftowane kwiatuszki :) I ta przepaska na główce :) Nie ściągała jej? Acha, dziewczyny, czy włoski Waszych dziewczynek sie nie \"mechacą\" w czasie snu? Ja się poważnie zastanawiam nad podcięciem Martynce włosków, chociaż chciałam zapuszczać, bo końcówki ma takie cieniutkie i każdej nocy robią się kołtuny :(
-
Loli, wydaje mi sie, że jej się na razie nie chce, bo nie przypominam sobie, żeby upadła, czy coś. NA razie szybciej jej sie poruszać \"na trzech nogach\", na dwóch jeszcze stoi niepewnie. Może wina leży po stronie podłogi - nie mamy żadnych wykładzin ani dywanów, goły parkiet i jej jest slisko, mimo skarpetek z ABS-ami ;) Chciałam jej kupić takie buciki, jakie widziałam na zdjęciach MArtusi i MAksa, takie bez palców, wiązane na sznurówki na grzbiecie stopy, ale nie mam pojęcia, gdzie są? Ninko, Martynka nawet rano, na głodniaka ma taki duzy brzuch :(
-
Jaki śliczny ten płaszczyk!!! A Ty jesteś taka szczupła!!! Po co chcesz się odchudzać???
-
Są! Idą fotki! Dzięki!
-
No to uspokoiłaś mnie, Loli, jak i Wiola ma taki obwód, to chyba z MArtynka nie jest źle. A ile w talii ma Martusia? :)
-
Ale jej się ten brzuszek taki duzy zrobił dopiero niedawno. Ja jestem troche przewrażliwiona :) Jak człowiek przez 6 lat słucha o nierozpoznanych w porę chorobach, które mozna by było wyleczyc, gdyby...
-
Loli, ta lista to jakieś 3 tygodnie temu, albo i dalej była... Chyba musimy stworzyć nową, ale może się uda znaleźć tamtą
-
Ale Ci fajnie :) Takie bieganie dookoła stołu to świetne ćwiczenie przed świętami ;) A mnie teraz marwi kolejna rzecz: MArtynka ma bardzo gruby brzuszek 53 cm w obwodzie Tyle samo w klatce, ale ten brzuch jest taki balonikowaty. MArtwię się, czy to nie cos złego... Pediatra niczego nie wymacała...
-
Loli, nie dostałam zdjęcia :( Spróbuj na ten adres na onecie...
-
Także, Ninko, już teraz wiem, jak to jest, jak dziecko jest w jednym miejscu, a po sekundzie na drugim końcu mieszkania... Tylko na razie nie mam stresa, że się potknie i upadnie ;)
-
Kiedy ona zacznie swobodnie chodzić :) Na razie sa to nieśmiałe i rozpaczliwe próby, z szemowskim usmiechem puszcza się poręczy i stąpa jak KIng-Kong w wersji mini, najwyżej 10 metrów... Ale jej jest najwygodniej \"na trzech nogach\", tak nazywamy jej raczkowanie, bo ona odpycha się jedna nóżką, nie wiem, czy to dobrze, ale nie mam siły sie tym martwić
-
Jak są jakieś kłopoty z ta skrzynką, to wysyłaj na ten adres na onecie - jonkar@poczta.onet.pl TAm powinny dochodzić I dzięki za zdjęcie Wioletki w spódniczce! Super! Kiedy Martynka będzie chodzić????????????????
-
CZeść Loli! Jesteś jeszcze???
-
Loli, uciekam, Martynka sie dobiera do komputera :( Może uda mi się zawalczyć do dostęp do kafeteri wieczorkiem, pa!!!
-
Loli - nic bardziej mylnego! Jak nie ma pogody to dopiero jest fajnie, bo nie trzeba iśc na plażę! :)
-
Cześc Loli - byłaś bardzo dzielna, nalezy Ci się Aniu - byłam kilka razy w Krynicy, ale nie przypadła mi do gustu, może ze względu na okoliczności. Za to moja mama i mój mąz bardzo chwalą tą miejscowość. Na mierzei najbardziej mi sie podobało w rezerwacie kormoranów i w Piaskach :)
-
Moje szczęście się obudziło :( Krótko spała, próbowałam ją teraz ukołysać, ale była twarda ;) Ninko - Byłam kilka razy nad morzem zimą, w styczniu i lutym a także w listopadzie i tez uważam, że nad morzem Bałtyckim jest najpiękniej na świecie!
-
Gratulacje Ninko!!! Wszystkie jesteśmy dumne :D
-
Cześć :) Nie dałam rady wczoraj się dostać do sieci, ktoś nie zapłacił fakturki za internet i trzeba było popędzić tego kogoś ;) Ale napisałyście, dziewczyny! Cześć Aniu! :) A Maciuś nie protestuje jak jest w sklepie? Martynka nie lubi sklepów spożywczych, najbardziej jej się podoba w Castoramie, chodzi ze mną za rączkę i grzebie w śrubkch, podczas gdy tatuś wybiera jakieś śrubokręty i inne zbędne zabaweczki ;) No i oczywiście półki z zabawkami w marketach, ale tam staram się jej nie zabierać :) Po pierwsze, panuje sezon grypowy i nie chcę jej narażąć, a po drugie, sama nie jeżdżę, bo nie mam kiedy - w tygodniu, wracam z pracy ok 12.30, Karmię Martynkę, usypiam. Ona śpi do około 15 -15.30, potem zupka, jakiś spacerek, potem wraca mój mąż i już siedzimy w domu do momentu położenia małej spać, czyli do 19.30. A potem samej mi się nie chce. W weekendy też nigdy sie nie składa, a Mariusz jest w dodatku przeciwnikiem robienia zakupów w niedzielę. Zatem z konieczności zaopatrzenie robię w małych osiedlowych sklepikach, ale nie narzekam :) nie jest tak drogo. A teraz do Ninki - po pierwsze - masz rację z tymi spacerami, niech sobie opiekunka będzie najfajniejsza na świecie, i tak nie do końca można zaufać obcej osobie. Dobrze, że masz możliwość oddzielenia miejsca, w którym ona przebywa z Martusią. No i co do spacerów, nigdy nie wiadomo, gdzie komu strzeli do głowy pójśc. Ja dopiero od września pozwoliłam mojej teściowej wychodzic na spacery z Martynką ( z ciężkim sercem). Ona ma tu mnóstwo swoich "kum" i nie mogę znieść mysli, że każda z tych starych bab dotyka i mizdrzy się do mojej córki! Ale za bardzo nic z tym nie mogę zrobć :( Mała musi chodzić na powietrze. Po drugie: BArdzo Wam (Tobie i KArolinie) zazdroszczę mieszkania w Trójmieście!!!!! Zawsze marzyłam, żeby tam mieszkać! Od wczesnego dzieciństwa spędzałam wakacje u znajomych w Czarnym Młynie koło Jastrzębiej Góry, więc i Puck i Władysławowo są pełne moich starych znajomych! No i morze!!!!!!! Pomarzyć dobra rzecz... Echhhhhhh JAk tak piszecie o spacerach na Skwer, na plażę... Karolina - Maks jest świetny, taki kochany miś! Ma chyba Twoje oczka, nie? acha - otworzyłam okno ze zdjęciem, a tu wyskoczył na mnie... mój wózek :D Loli, co tak mało tych zdjęć w spódniczce????? Wiola ma takie pyzy jak MArtynka :) Danti - Od jak dawna Leoś chodzi, że już wyciągnęliście szczebelki z łóżeczka? U nas na razie nie można o tym w ogóle mysleć :( Chociaż może to i lepiej, jak siedzi w łóżeczku to raczej z niego nie wyjdzie...ale zawsze koże wypaść górą, a juz niżej materacyka dać nie można. Uff, chyba napisałam wszystko co chciałam :) Acha, jeszcze i to: Martynkę też dołączamy do "kółka biologicznego" ;) Ona też uwielbia listki i zwierzątka, jak się zbliżamy do bloku moich rodziców, gdzie mieszka wiekowy kot Pusio, Martynka od połowy drogi woła " kika, kika" Teraz kolej na Was! KArola, gratuluje rozpoczęcia 100 strony :) Sto stron, sto stron, niech pisze, pisze nam...
-
Cześc Kotki, ja na razie na chwilkę, Martyna siedzi na nocniku więc nie wstanie żeby mi przeszkadzać Nie wiem, czy będę mieć chwilę wolną zaraz, bo mój tato dziś uśpił mała na spacerze, spała wprawdzie tylko pół godziny, ale nie wiem, czy chętnie zaśnie teraz Ale jek będe miała wolne to coś Wam poodpisuję!