-
Zawartość
1473 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
2
Wszystko napisane przez masala
-
Niech ona chociaż te nadwyżki żarcia zacznie oddawać do jadłodzielni lub do fundacji. Nawet na grupach na FB czasem ludzie proszą o coś do jedzenia.
-
Lepsze jest forum Wanda. Na fejsie wszystko sie miesza pozatym kto swoim prawdziwym fejsem bwdzie sie udzielal. Bedziecie miec dwa konta prawdziwe i fejkowe?Fejs ro podpucha żeby namierzyć nas...
-
Nie wiem o co sie klócimy właściwie. Każda sie zgodzi ze facet też musi miec jakieś obowiązki domowe w zależności od tego gdzie i jak mieszka. I nie chodzi o to że jest to tylko dzielenie sie pracą z kobietą, tylko o poczucie dbania, o swój dom i rodzinę, wnieść coś od siebie. Nie być tylko jak gość hotelowy we własnym domu - spi, je, ma ogarnięte pranie i skoro daje kasę to wystarczy. Nawet milionerzy,ktorzy zyja na calkiem innych zasadach i ktorych stać na pomoc wszelkiego rodzaju czasem gotują lub koszą trawnik...
-
Ale co z tego ze fachur to zwykle pan? Panowie po prostu lubią takie rzeczy robić. Tak jak panie wola inne zawody.
-
Ale czemu sie odpalasz? Wiele z nas mieszka w miastach lub w domach gdzie nie rabie sie drewna ani wegla przezuca. Ale gotowanie,odkurzanie,sprzątnie natomiast zostaja zawsze. Wiec wtedy powinno sie podzielić z facetem. Naprawdę tak ciężko ci na to wpaść i widzisz tylko czubka własnego nosa?
-
O to mi chodzi, że kobiety z dziećmi maja jako priorytet dzieci i rodzine, koleżanki idą w odstawkę lub raz na ruski rok sie wyrywają na kawę. Taka norma, sa wyjatki oczywiście. Miałam koleżankę z pracy z dzieckiem urodzonym dość późno i na równo z nami singielkami imprezowala i wyjezdala, ale ona byla ewenementem
-
Ja czekam na jakiś donos z fotą A jak będzie haul z seksowna bielizna to już coś na pewno sie kroi
-
haha, dokładnie. Ja jestem bezdzietna, i jak sie spotykam na kawe z dzietna koleżanka umieram z nudów jak zaczyna dlugo opowiadac o przedszkolu, alergiach spozywczych i niesnaskach z teściami. Na szczęście mam siostrzenice w podobnym wieku więc mogę chociaz minimalnie się udzielić. Ale gdy jescze 7 lat temu była taka singielka jak ja zdecydowanie miałyśmy więcej tematów i okazji by sie spotkać. Teraz nawet trudno mi sie wbić w jej harmonogram,a jak znalazlam bilety last minute do teatru nawet nie zawracałam sobie głowy by zapytać czy chce iść, bo wiedzialam ze raczej ma swoje rodzinne obowiązki. Tak samo z druga koleżanka u której sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana .
-
No bezdzietne po 40tce sa traktowane jak pariasi. Jeśli nie ma sie równie bezdzietnych koleżanek to jest się skazanym na samotnictwo. Po 50tce może sie zmienić jak dzieci dorosną i mężowie zaczną umierać. Wtedy zaczynają mężatki szukać koleżanek, żeby mieć z kim spędzać czas i stare panny/bezdzietne rozwódki sie przydaja
-
tak, kobieta mająca męża i dzieci jest jednak stawiana wyżej w hierarchii społecznej niż samotnica. A jej zależy na tym być "naj".
-
A może spotkała sasiada w parku? Albo pierwsza i ostatnia randka z Tindera. A wysoko był chociaż ten "absztyfikant"? Poki ktoś ich nie spotka chodzacych za reke albo dajacych w ślinę to nie uwierzę XD
-
Z kim ona ma te calle co chwile? Afirmuje bycie pracownicą korpo?
-
Wiecie czego nie rozumiem. Ma te telewizory w każdym pokoju,których nie używa, mimo ze mogłaby na nich oglądać sobie YT lub Netflixa jak normalny wygodny człowiek, skoro nie iglada telewizji. I dobra ,jeśli woli oglądać seriale w miniaturce na laptopie czy telefonie, to po jakiego ch... je trzyma? Przecież to nie ma sensu, telewizor sam w sobie szpeci wnętrze, nikt nie trzyma dla ozdoby. Nie lepiej sie ich pozbyć i powiesić sobie jakiś ładny obraz, półkę z roślinami zamiast tego? Albo wogóle mieć po prostu czystą białą ścianę?
-
Dla mnie zawsze bylo absurdem ze ona zamawia kazdej jesieni kozaki które zaklada raz i potem nigdy wiecej. Wyobrazam sobie ze ma ich w szafie z 20 par,a nigdy w tym nich chodzi.To samo tyczy sie kondomowych ...enek z dzianiny, zawsze je zamawiala kilka sztuk i zakladala jedna może raz. Ostatnio miala kozaki i taka ...enke na sobie pamietam w dniu rozwodu. Czemu ona je to kaki niedojrzale chrupiace. To sie je jak jest tak dojrzale ze ma konsystencje galaretki
-
Głupia debbilko, moj ojciec zmarł gdy bylam dzieckiem i musialam w wiele spraw pomagać w domu potem. Dlatego wiem jak ciężko jest gdy nie można polegać na partnerze w obowiazkach domowych. Skoro dla ciebie Pimidor robil tak dużo to masz spaczone spostrzeganie podziału obowiazkow domowych i pewnie jesteś służąca swojego faceta. Twoje wypowiedzi tylko o tym świadczą.
-
Ona wtedy juz zarabiala na YT, a jakby mu ona wtedy nie odpowiadała to na pewno by nie tworzył z nia związku. .Musial coś z tego mieć, bo on na pewno nie byłby z kimś bez jakiejs korzysci, gość jest zbyt cwany ma to.
-
Moim zdaniem coś robił ale wiele z tych rzeczy musiala wyprosić, on ciagle pufał, jęczał, i stąd może jej przeświadczenie że nic nie robil. Nie wyobrażam sobie związek w którym facet by nie zawiózł by zwierzaka do weta ,czy nie poszedł po bulki czasem rano, ani nigdy nie odkurzył. Jesli ktoś w takim związku żyje to współczuję szczerze.
-
Szczerze to na tych vlogach to ja po prostu widzialam że on gotowal bo mial ochotę to zjesc np pizze czy burgery na grillu. A poza tym byly ciągle przekomarzanie sie z nim że o coś go prosila. Jak mieli jechać do Ikea czy gdzies to kręcił nosem i stroił farmazony jak jakiś debbil. Ale to byla ich juz toksyczna relacja skoro tak to wyglądało, dla mnie było dziwne, że jeździli ciagle razem na zakupy np do Action czy TK maxx. Pomijam spożywczych bo kupowali tego tony więc pary zwykle robia to razem. W Ikea tez zwykle ludzie jada razem,a on sie wił i narzekał jakby go do kopania gnoju zaganiali, byl mega dziecinny. Jakby te rzeczy nie miały isc do ich wspólnego domu i nie miał też z tego korzystać.
-
To by bylo mega pokręcone. Ale ja teraz jestem ciekawa reakcji Suszy, oby się działo...
-
że ona nie wpadła na to że skoro jej sie nie chce jeść to może nie powinna jesc, bo to naturalna podpowiedz organizmu że ma zapasy kaloryczne i na razie ma dość jedzenia? Ona sie boi że umrze z głodu i wycieńczenia jak nie zje posiłku?
-
Ona ciagle tyje, więc myślę ze po prostu przestaje sie mieścić sie w starych ciuchach, szczególnie w spodniach wystarczy przytyc kilka kg i sie czlowiek nie dopina ,a co dopiero jak sie przytuje z 20 jak ona. A te kufajki z Zary to nie ma szans żeby leżaly dobrze na kimś kto nie nosi XS, beznadziejny krój. Jeśli chodzi o to ze kurtka dla biednych, to też skojarzyly mi sie z scenami z filmow np bezdomnych w NY, którzy zimą stoja wokół palącego sie ognia w śmietniku ubrani w kilka warst ubrań i na to taki wlaśnie plaszcz przepasany. Dokładnie taki wajb maja te kurtki...
-
Ale te storki zawsze sa takie toksyczne, tylko czeka na okazje by komuś dosrać, jak nie na walentynki , to na dzień dziecka, a teraz toksyną musi polać na wszystkich świętych. Zaraz zacznie sie naśmiewanie z Bożego narodzenia i z Sylwestra i że ona jest lepsza od wszystkich bo bedzie spędzać je sama. Typowa zgredziała baba.
-
no ciekawe co to za projekt, ja stawiam na reklamę jakiegoś mleka roslinnego... swoja drogą, czy nie jest to możliwe ze od tego swojego czasu używania non stop mleka sojowego nie dostała tej gigantomastii czy wogóle coś jej sie rozlegylowalo z hormonami płciowymi?
-
Moim zdaniem jest całkiem ok, lazienka jest w spoko stanie, pokoje. Po co inwestować niewiadomo ile i robić na luksusowo. To nie ma sensu, wazne by nie ciekło, nie gniło. Jest w wiele lepszym stanie niz nie jeden domek letniskowy pod wynajem lub sprzedaż, wiadomo ze nie odpicowany w ostatnim trendcie, ale ja nie widze sensu. No może wymienialby meble w kuchni na jakieś bardziej praktyczne,ale też nie dalabym jakis drogich. To w końcu domek letniskowy... Moim zdaniem za to mądrze że zainwestowala w ziemie nad wodą bo wartość bedzie rosła. Kiedys może sprzeda działkę z starym domem i za kase zrobi sobie nowy domek z widokiem na wodę.
-
Ale po co skoro ona salat i surowych warzyw nie je. Trzeba za to przyznać ze jej rośliny teraz pięknie rosną.