Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

meaaa

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez meaaa

  1. Kimizi :) Myślałam, że już tu nikt nie zajrzy :D zapomniałam o fryzurce i skoczyłam zerknąć, rzeczywiście twarzowa :) bardzo ci ładnie. kurcze ciągnie mnie do krótkich włosów, ale nie mam odwagi ;) a wiesz co? musiałam przejrzeć swój post bo nie wiedziałam o jakie wstawki ci chodzi i dłuuugo myślałam... i chyba chodzi ci o to, żę się pohajalismy? kurcze nawet nie wiedziałam, że to nie po polskiemu :D tak często używam słowa "haja", że wydaje mi się ono ogólnopolskie :P a co do tej jajecznicy to ja zrobiłam "niby" na parze. tak wyczytałam w necie, że się wstawia miseczkę do garnka z gotującą się wodą, daje łyżeczkę masła, potem wrzuca szczypiorek i rozbełtane jajko i się miesza aż się zetnie.... wydało mi się to bez sensu bo przecież to samo mogę zrobić na patelni a o niebo szybciej... bo stałam chyba 20 minut przy gazie i mieszałam... następnym razem robię na patelni ;)
  2. aha no i rano Nadia zjadła jajecznicę ze szczypiorkiem :D ale wsuwała!!!
  3. hejo :) Gonia - :D :D :D pij częściej kobito!! :D ale wiesz co? widać, że u Ciebie wielkie zmiany - na dobre oczywiście, bo nawet na trzeźwo twoje posty biją radością :) ciężkie miałaś początki ale teraz widać, że wesoło u was :) tak trzymaj! :) Mamotomka - super wiadomość!!! a lekarkę w dupsko trzeba porządnie kopnąć :o kupiła chyba dyplom na bazarku :P Baryłko - zdrówka dla Natalki!! mnie lekarka kazała podawać ibum jak temperatura skoczy powyżej 38. ale niektórzy lekarze radzą nie zbijać jak nie sięgnie 39. Forumama - zrobiłam dziś Nadii klopsiki twojego przepisu :) bardzo jej smakowały (tylko nie miałam mąki kukurydzianej to dodałam pszennej) no i do tego ugotowałam jej ziemniaczki i brokuły i rozgniotłam z masełkiem :) aaale się dziś z Dżordżem pohajaliśmy!! łojezisicku!!! masakra była!! pierwszy raz w życiu na tak ostro... ale przegiął... nie będę opowiadać bo nie ma po co, ale w końcu powiedziałam mu, że ma się wynosić, ten powiedział, że jak pójdzie to już nie wróci (ale telenowela nie?) powiedziałam mu, że jak chce to może nie wracać, wisi mi to. WRÓCIŁ!! z metrową różą :P zostało mu wybaczone :D
  4. http://demotywatory.pl/162719/Gdyby-nie-sledzik :D
  5. hejo Kimizi - ale Nadia rano pije 150 ml mleka (czasem z tego zostawia jeszcze) a Lenka chyba więcej :D Pia - Pascal jest niemożliwy :D u nas też tak jest przed świętami w sklepach :o Amorek jeszcze bardziej zachęciła mnie do kupienia parowaru :D
  6. dzwoniłam do mamy, kaloryfery zimne a mieli dziś zacząć grzać!! ale pozytywna wiadomość - Nadii bardzo smakowały lane kluseczki na rosołku :D
  7. szkoda, że mój nie potrzebuje nic zrzucić :( łatwiej by mi bylo... chociaż teraz jest mi lepiej bo w tygodniu nie gotuję (mama gotuje!!! :D ) więc nie myślę o tym co na obiad (bo ja sałatki same wcinam) i nie smażę/piekę mężowi pyszności więc nie mam pokus :D
  8. no i proszę państwa mamy kolejny argument ZA :D
  9. "ja mam taki garnek "do makaronu" i on ma drugi w sobie z dziurkowanym dnem i ma tez takie jakby sitko durszlak z raczka na sama gore " Kessi mam taki sam! z Berghoffa :D a łososia ostatnio zrobiłam jej w folii i piekarniku. z tym parowarem to egoistka jestem bo mysle też o obiadkach dla mnie :P
  10. Amorku - zgadzam się z Kessi :) troszke odwagi. wczoraj moja też dziabneła kawał jabłka do buzi tak, że jej się policzkiem wypychał a ślina ciekła jej po brodzie bo połykac nie miała jak :D siedziałam przy niej i patrzyłam uważnie a ona powolutku, powolutku pomieliła to jabłuszko i wszystko ładnie połknęła :) nie bój się dawać Kubusiowi takich rzeczy bo musi się w końcu nauczyć a jak bedziesz siedzieć przy nim i obserwować to zawsze w razie czego jakby się zakrztusił to możesz szybko zareagować, odwrócic do góry nóżkami, poklepać po pleckach (zazwyczaj pomaga) jeśli nie to potrząsnąć trzymając za nóżki do góry nogami (drastyczne ale jakże skuteczne), w ostateczności palcami wygrzebać z gardziołka - brzmi straszne ale w praktyce nawet nie pomyślisz, zrobisz i bedzie ok.
  11. Kessi - ale masz pamięć! :D tak, jestem słowenistką. bardzo bym chciała uczyć słoweńskiego tylko jest jeden problem... niewiele osób chce się uczyć tego języka :D nie jest on tak popularny jak angielski, niemiecki, hiszpański, włoski czy francuski. obawiam się więc, że moje zarobki mogłyby nie sięgnąć średniej krajowej :P a tak szczerze to moim największym marzeniem byłoby tłumaczyć... ale nie tłumaczenia techniczne tylko literatura... ale to z kolei już zupełnie dochodowe nie jest :o se wybrałam studia... a co do parowaru to też dzięki za podpowiedź, teraz bede wiedziała na co zwracać uwagę :) i chyba się skuszę :) tylko gdzie ja te wszystkie sprzęty poukładam??
  12. jeszcze mam trochę miejsca chociaż nie... ostatnio schudlam 3 kilo :P
  13. ooo Miśka widzisz :D nie wiedziałam :D chyba sobie kupię taki :) Kasia dziękuję
  14. fajne te przepisy, tylko ja nie kumam jak się robi warzywa czy rybe na parze - jak się nie ma tej całej maszynerii, samowaru czy szybkowaru cholera wie jak sie to nazywa? da sie?
  15. już doczytałam. chodzi o to, że ciemne pieczywo trudniej się trawi niż pszenne. ale jak Eryk sobie radzi to niech wcina :)
  16. Ewcia - dokładnie nie wiem o co chodziło, nie dopytałam. musze poczytać na temat tego pieczywka :)
  17. aha zapomniałabym Forumama - dzięki za przepis. planuję jutro wypróbować :) w razie czego zawsze mam jeden słoiczek zupki kupnej w szafce bo jak próbuję nowości to nigdy nie wiem czy jej posmakują czy nie i mam w razie awarii :P ten juz leży miesiąc w szafce hehe
  18. pomaga pomaga :) ale nie wiem jak przy karmieniu - chociaż to ziołowe wiec moze mozna? spytaj lekarza przy okazji bo lepiej nic na własną rękę nie brac
  19. hello dzieki wam wszystkim za odpowiedzi, bo dzięki temu, że odpisałyście Amorkowi to i ja skorzystałam :) myślę, że na dobre nam wyjdzie ta zmiana Kimizi - między głównymi posiłkami będzie miałą 4 godziny przerwy. a butlę poranną muszę przestać uważać za śniadanie bo jest ona niewystarczająca. czytałam też, że wiele mam rano daje butlę a potem i tak normalne śniadanko. Pia też tak robi :) Pascal pije mleczko a potem z nimi dorosłe śniadanko. im bliżej roczku tym bardziej mleko przestanie być wystarczające jako oddzielny posiłek. a więc moja Nadia będzie po wstaniu piła mleczko na rozpoczęcie dnia a 2 godziny potem śniadanko w formie stałej (kanapka, bułeczka (jasne pieczywo bo pediatra mi mówił, że ciemne dla takich maluszków niewskazane - nie wiem czemu, musze dopytać) potem 4 godziny później zje obiad a niedługo po obiadku zje owocka jako deserek, który czesto jest podawany zaraz po obiedzie. potem 4 godziny później zje podwieczorek w formie jakiegoś musu, kleiku, grysiku czy kaszki i na noc butla mleka. pewnie zaniedługo trzeba będzie wprowadzic stałe kolacje przed butlą mleka na noc ale to za jakiś czas. ale dziękuję za twoje sugestie, są bardzo cenne. dziś pierwszy raz obiad robi jej moja mama. ugotuje rosołek na nóżce, zrobi na nim lane kluseczki z żółtka i mąki i miejmy nadzieje, ze małej będzie smakować ;) potem zje mięsko z tej zupki i przez to unikniemy podwieczorku bo po mięsku będzie syta i tylko jakiś owoc i wytrzyma do wieczora :) to nowe menu bardziej mi przypomina menu dzieci niż niemowląt i chyba o to mi chodziło ;) no i chciałabym ją przyzwyczaić do wczesniejszych obiadów bo kiedys pójdzie do przedszkola a tam nie jada się o 16 czy 17 :) wiem wiem, za daleko wybiegam w przyszłość :) ale mam humor! Persen my love
  20. chyba też jej zrobię kontrolne badanie, żeby mieć spokojną głowę ;)
×