Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

meaaa

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez meaaa

  1. Kimizi - to dlatego twoja Lenka chętnie pije z nich mleczko bo one najbardziej imitują kobiecą piers :) naprawde dobre butelki
  2. takie http://allegro.pl/item544920467_termoopakowanie_tommee_tippee_1_sztuka.html
  3. nagonkę trzeba olać :) ja już sie pozbyłam wyrzutów sumienia. moja Nadunia najedzona, szczesliwa, pięknie rośnie, rozwija się prawidłowo, ja spokojna, szczesliwa, wyluzowana i piersi wyglądają jak przed ciążą :D co do termosiku... kupiłam na początku z canpola i to był błąd, bo potem kupiłam 4 butelki tommee tippee i jedną fisher price i mała z nich pije mleczko a one są pękate i szerokie i nie wchodzą do tego termosu. też się zastanawiam nad termosikiem z tommee tippee. to jest taka jakby torba na jedną butelkę i chyba kupię bo na wiosnę sie przyda jak beda dłuższe spacery to butle zabrac i nakarmic na ławce w parku :)
  4. własnie Kimizi :) moja też wymusza moją uwagę, ale czasem ćwiczy moją cierpliwość :) np. płacze, siadam koło leżaczka i pokazuję jej grzechotkę, macham, grzechoczę a ona dalej płacze (na rączki! na rączki!! ) a ja dalej z uporam maniaka jej grzechoczę nad głową, aż ona kapituluje i zaczyna się śmiać do tej grzechotki :) przechodzi jej ochota na noszenie na rączkach i zajmuje sie grzechotką :)
  5. Kimizi :) DomiW - kurcze... różnie. czasem parę minut i przestawała a czasem dłuuugo. jak ją uczylismy zasypiac samą to potrafiła i 40 minut płakać. ale nie dopuszczam do płaczu panicznego. jak płacze normalnie, czyli łeee i łeee jednostajne ;) to pozwalam jej płakać, ale jak ten płacz znośny przeradza się w rozpacz kosmiczną, typu zdarte gardło to biorę ją na rączki, całuję, głaszczę, uspokajam i odkładam.
  6. DomiW - można. ja tak robiłam i czasem dalej robię. jak wiem, że ma sucho, jest najedzona i nic ją nie boli a ja mam coś do zrobienia to zostawiam ją w leżaczku. stawiam leżaczek na widoku i robię co mam zrobić ( obiad, maluję się, pranie wieszam - cokolwiek ) takich chwil jest teraz bardzo mało, bo dzięki temu moja mała nauczyła sie, ze czasem musi poleżeć sama i sie sobą zająć
  7. moja własnie zasnęła :) bajka - zawsze kąpaliśmy o 20 tej, kąpiel ok 30 minut, z masażem, czesaniem, witaminkami :) potem butla i zasypiała zawsze około 21. teraz kąpiemy o 19.30 (powoli przesuwamy sie na 19 stą :D ) i mała już śpi od paru minut :)
  8. ja też kąpie codziennie :) to taki nasz rytuał po którym mała wie, że czas spać. po kąpieli opróżnia butlę i odkładamy ją do łóżeczka. jak jej zapinamy śpiworek ona już przymyka oczka. zasypia sama :)
  9. hejo :) jakże się pomyliłam myśląc, że Nadunia po 90 ml pośpi krótko :D spała od 20 tej do 5.45 :D potem pojadła i znów do ósmej :) co do mężów to mój przez ten wyjazd bardzo się zrehabilitował. tam praktycznie cały czas zajmował się małą i ja odpoczęłam bardzo :) dzisiaj też rano mała marudziła to on siup ją na rączki i głupoty jej opowiadał a ta cieszyła się nieziemsko :D własnie ją nakarmił i ja zaraz lecę na zakupy bo w lodówce pustka :) Pia - my też nie obchodzimy walentynek :) śmieszą mnie tego typu świeta. kochać się trzeba cały rok :)
  10. hejo, wróciłam :) Miśka - :) było superowo, ale zaraz opowiem, najpierw odpowiem na to co wyczytałam u was, bo przeczytałam wszystko ;) W.Kaśka - u mnie usg bioderek zrobili małej w szpitalu po narodzinach (państwowo) a na drugie jesteśmy zapisane na 26 marca, też państwowo. u nas to badanie rutynowe Żabko- witaj i zaglądaj w miarę możliwośći bo tęsknimy tutaj :) Gonia - bidulko aż mi łzy w oczach stały jak czytałam... trzymaj się dzielnie. wierzę, że dasz radę! nie wstydz sie prosic o pomoc najbliższych!! Kimizi - my małej na początku dawaliśmy NAN HA bo ta w szpitalu radzili, ale potem stwierdzilismy, ze nie ma sensu bo przeciez alergikiem nie jest i kupilismy Bebiko 1 - zużylismy tylko jedno opakowanie bo strasznie się pieni przy mieszaniu i mi to nie odpowiada. kupilismy zwykłe NAN 1 i na tym pozostaliśmy bo nie pieni się, małej smakuje i robi śliczne żółciutkie jajecznicowate kupki 2-4 razy dziennie, brzuszek jej nie boli i ma śliczną cerę. pediatra mi mówiła, że to dobre mleko tylko ochrzaniła mnie że tak kombinowałam i zmieniałam. ponoć nie można zmieniac mleka często bo coś tam się w jelitkach niedobrego robi maluszkom. dlatego zostan przy jednym mleku kurde i wiedziałam, ze cos jeszcze mam napisac ale zapomniałam :P tak to ze mną jest :D no to teraz napiszę jak było :) było ekstra. pogoda piękna (tzn cały czas sypał śnieg :D ) w górach śniegu masa, robiliśmy śnieżne spaerki :D tarzałam się w śniegu :P mała spała na tych spacerkach jak zabita :P pewnie to świeże powietrze. wyluzowalismy sie totalnie i te trzy dni minęły za szybko. a Naduni na szczescie było wszystko jedno gdzie jest byle z nami :) nie przeszkadzało jej że była kąpana w wielkiej wannie a nie swojej wanience, że jest przewijana na stole a nie na przewijaku, że śpi w innym łóżeczku (niebieskim a nie pomarańczowym :P ) po butli wieczornej zasypiała pięknie sama w łożeczku a my się relaksowaliśmy :D dziś śpi już od 20 tej bo jakaś jędza była (padnieta strasznie chyba po podróży) wiec wykąpalismy ją wczesniej i zjadła tylko 90 ml (KIMIZI hehe zgadały się) i padła przy butli więc nie męczylismy jej tylko siup do łóżeczka, najwyżej wstanę wczesniej na karmienie :) aaaa miałam opisac nasz spacer :P u mnie wygląda to tak, że karmię małą, odbijam ją, zmieniam pampersa, szykuje sobie płaszcz, szalik, buty i torebkę by były pod ręką. wkładam małej czapkę i zaczyna się ryk, bo czapki nienawidzi :D wbijam ją w te pędy w kombinezon, ubieram siebie (ona się drze) biorę ją na ręce, zamykam drzwi, schodzę z nią z 4 piętra całą mokra (ona juz na rękach nie płacze na szczescie) ide do samochodu, wkładam ją na tylne siedzenie, wyjmuje wózek z bagażnika, rozkładam, wkładam małą, przykrywam kocykiem, zamykam auto (ona już stęka i marudzi) i jak najszybciej ruszam i wtedy nastaje cisza :D
  11. MIśka ja też bede tesknic :) moja chwilke płakała i zasneła
  12. no i jadę jutro. będę w sobotę :) albo w piatek wieczorem jak w miare wczesnie wrócimy matko wiecie ile rzeczy dla malucha trzeba zabrać??? mała ma ogromną torbę a my jedną malutką na dwoje :D do tego łożeczko turystyczne, materacyk, kocyki, prześcieradełko, śpiworek, ręczniczki, pampersy, grzechotki, butelki, mleko.... i wieeele wiele innych leżaczek nam się nie zmieści :D będzie Nadunia przesiadywać w foteliku samochodowym... trudno :P mimo , ze wielkie kombi to jednak za małe....
  13. Kimizi - kupka po butli to jajecznica żółciutka :)
  14. o, obudziła się jędzunia :) to pospała po byku.... ale na razie sie na mnie patrzy i nie skrzypnie nawet :)
  15. Kessi - :( jeśli mogę coś doradzić to twojej córeczcie nic nie bedzie jak bedzie pila mleczko sztuczne a jak ty sie nie bedziesz leczyc to efekt moze nie byc optymistyczny :(
  16. hejo moja mala spała od 21 do 5 tej, wypiła butle i znów spała do 9 tej :) potem przyszła moja mama a ja pojechałam z tym nadgarstkiem do chirurga i czekac musze na rezonans i prawdopodobnie nie obejdzie sie bez operacji :o mam jakies zapalenie pochewek odwodzicieli i przywodzicieli :o przez tro zrobiła sie duża twarda torbiel którą trzeba wyłuszczyć, ale to po rezonansie, na który pewnie bede czekac kilka miesiecy. na razie opaska uciskowa i maść a jak skoncze karmic to zastrzyki sterydowe w staw... mala padnieta bo przy babci nie spala i dopiero teraz ja ululałam a wlasciwie zrobil to cycek :D jutro w góry!! juppi :)
  17. Gonia - i ja Cię podziwiam dzielna kobieto!!! i dla Ciebie. wiem, że dasz radę ze wszystkim. masz dwóch cudownych synków i jesteś wspaniałą mamą i tylko o tym myśl :)
  18. Kasiu, Amorek - praktycznie jem już wszystko. cyca dalej daję pare razy dziennie, ale jak zjem coś nieodpowiedniego (jak np pizza na obiad - gdzie ta moja dieta??? ) to wtedy cyca małej daję dopiero rano (pokarmu i tak mam mało) a rano będę miała twarde cyce i kamienie w nich to mała to ładnie spije :) nic jej nigdy nie było. zresztą teraz traktuję cycka jako przytulacza, ciamkacza i uspokajacza :D malutka lubi się do niego przytulić, polizać, possać :) to taki nasz rytuał słodziutki :) bo i tak z cyca się nie naje, bo po cycu wypija 150 ml z butli :) aha zmieniłam smoczki w butelkach na te ze średnim przepływem i Nadunia zadowolona wypija butlę :D już się nie wkurza, nie pręży że jej mało leci :) Kimizi - i tak trzymaj!! :) super widzieć Cię radosną :) a Lenka napewno nie będzie mniej szcześliwa przez to że je z butelki. zarówno piersią jak i butelką można karmić dziecko z miłością :) tak samo można dzidziusiowi patrzeć w oczka, tak samo przytulać...
  19. dzięki Kessi :) co do odchudzania to właśnie zjadłam zapiekankę z serem i pieczarkami :D
  20. co do nosidełka to je dostałam od kolegów z pracy więc wybrzydzać nie mogę :) czy się sprawdza powiem jak zacznę małą w nim nosić (poczekam chyba jednak do ukonczenia 3-go miesiąca) baryłko moja zjada teraz 5 posiłków dziennie po 150 ml. przepajam 2 razy dziennie, raz wypija 100 ml herbatki a drugi raz 80 albo też 100 własnie wróciłam ze spacerku, zimno brrr (tzn 4 stopnie ale odczuwa się ze mniej) kupiłam łóżeczko turystyczne na wyjazd i jak pogoda będzie to pojutrze śmigamy :)
  21. mam takie http://allegro.pl/item548487423_nosidelko_firmy_saro_5_pozycji.html i nie wuiem czy moge juz małą na siedząco nosić? nie obciąży to kręgosłupa?
  22. Pia - też mam nosidełko i zastanawiałam się kiedy mogę małą zacząć w nim nosić, bo to wygoda, zapiąć w pasie i przez ramię i dzidzius przytulony i zadowolony. chyba też zacznę używać
  23. u Zabki ok, ma problemy z netem i jak tylko wymienią nadajnik to się pojawi :)
  24. hej wyślę jej eska a co z Kiniak? ktoś do niej pisał - odpisała w końcu? u nas noc ok - od 21 do 4.30 i od 5 tej do 8 mej :)
  25. nooo Kasia gratulacje :) będzie coraz lepiej :)
×