Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

justynam3

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez justynam3

  1. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witajcie... mi rowniez byloby by smutno bez tego forum...:-) marteczka; czekam na fotki...justynazak1@wp.pl juz sie nie moge doczekac judyta: doczytalam ze srebro :-) Pozdr
  2. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witajcie moje sesyjne pobojowisko w domku pomalutku sie porzadkuje...od razu lepiej sie czuje :-) marteczka i judyta: zainteresowalyscie mnie ta bizuteria, przejrzalam sobie oferty tej kolezanki :-) ale chyba poczekam az przygotuje mi cos marteczka :-) moze jakas brocha...uwielbiam tez kolczyki...ale jesli nie sa srebrne to od razu swedza mnie uszy...jestem troszke uczulona na metal... wypilam jeszcze kako ze slodzikiem...bo jakos oslabiona sie czuje...zaraz wskakuje do lozeczka...bede jeszcze czytac, jak dam rade
  3. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witajcie wrocilam w koncu... ale slizgawica ...dobrze ze nie mialam zadnej kraksy po drodze... odwiedzilam Roberta..szpital jest okropny - poprzedni byl 1000 razy przytulniejszy! Robert troszke poddenerwowany! w poniedzialek o 10 zadczyna sie operacja bedzie trwala ok 3h pozniej wybralam sie do Centrum handlowego...nic nie kupilam...niczego nie bylo...a wystarczy ze pojde do Zary..to podoba mi sie 1000 rzeczy... Zrobilam tylko zakupy zywieniowe :-) znalazlam ta sniezke light...ale ona zawiera cukier...nie kupilam jej...moze nastepnym razem, bo kalorii nie ma bardzo duzo kupilam za to kisiel bez cukru i budyn...co o tym myslicie?? zawiera jakis niedopuszczalne skladniki... podaje juz moje dzisiejsze menu: serek Rolmlecz fasolka szparagowa z jajkiem soczek warzywny rybka maslana wedzona (wlasnie zjadlam, ale bardzo slona byla) moze jeszcze cos pozniej zjem Milej i efektywnej nauki zycze
  4. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witajcie troszke Was podenerwuje :-) ja pije sobie kawusie i sprzatam wszystkie ksiazki, notatki na polki ze zdanymi egzaminami :-) lubie ten moment w szczegolnosci co do przedmiotow, ktorych nie lubie lub nad ktorymi szalu dostawalam... generalnie sprzatam, prasuje...troszke sie zdrzemnelam... a Wy jak tam?? Pozdr
  5. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witam ponownie... wzielam sie za sprzatanie pobojowiska po wczorajszym dniu...dochodze po malu do siebie...ale zaraz sie to okaze, bo wlasnie zmuszam sie do zjedzenia serka na sniadanie...a po wypita gorzka herbata mietowa zaskutokowala kolejnymi wymiotami :-( nigdy w zyciu nie maialam kaca wiec nie wiem jak to jest...ale ja sie chyba bardziej strulam niz skacowalam...bo w ogole nie chce mi sie pic i glowa nie boli mnie za bardzo Jeslli sa tu bardziej doswiadczone imprezowiczki to prosze o rady Amberangelic: wpisuj moze tutaj dzienne menu Rudzik: czas wstawac...obiecalas ze o 7 pobudka i nauka :-) Pozdr
  6. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witajcie jestem strasznie glupia....potrafie zdac trudny egzamin...ale zyciowo to jetem chyba jeszcze dzieckio wyobrazcie sobie, ze jestem umierajaca i pije mietowa herbatke...upilam sie wczoraj jak nigdy w zyciu :-( stracilam nad soba panowanie i pofolgowalam troszke ze slodyczami...ale nie zdazylam zjesc wszystkich, bo bardzo szybko padlam na podloge...zawymmiotowalam pol mieszkania...wygladam jak 7 nieszczesc...brrr...a rano mam jechcac do Roberta z lekami waga mi raczej nie podskoczyla...bo wiecej zwymiotowalam niz zjadlam...bleee...jeszcze teraz...po snie mnie napina Kara: I faza!!! wymiar kary pozostawiam Wam! ile ma trwac?? stara baba a glupia!!!! pozdrawiam
  7. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    nadia: dzieki :-) Plazowiczka: diete rozpoczelam w polowie wrzesnia 2004! najpierw dlugo dlugo nic....pozniej schudlam za duzo...wygladalam podobno nieciekawie...w sierpniu 2005 rozpoczely sie problemy z kompulsywnym objadaniem..(wizyty u psychologa etc) od swiat jest ok :-) musze byc ostrozna!!! nawet sobie mysle ze moglabym byc taka jaka jestem...wchodze raczej w rozmiary 36...ludziom i przede wszystkim sobie sie podobam...jestem jedynie nieproporcjonalna do Roberta :-( Pozdrawiam
  8. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witajcie dotarlam do domku!! cale szczescie nie zmienilam sie po drodze w brylke lodu :-) chyba rzeczywiscie bylyscie ze mna podczas egzaminu bo jestem zadowolona..wiem ze zrobilam juz jakies bledy, ale napisalam zdecydowanie wiecej niz inni, test byl trudny przygotowywala go zreszta Pani sedzia Sądu Najwyzszego - autorytet prawa cywilnego po drodze odstresowalam sie zakupami (zakupilam takie krotki spodenki na zime z marynarka i kapelusz :-) - jutro musze podskoczyc po jeszcze kilka rzeczy!!! nie przejmujcie sie - ja tak mam podczas wyprzedazy - trace glowe...ale potem basta i dlugo nic nie kupuje... spotkala mnie tez mila niespodzianka w ksiegarni...ktos wlasnie napisal ksiazke ktora nosi tytul mojej pracy magisterskiej :-) dzisiejsze menu: sniadanie: salatka w pracy: serek figura, piatnica z pomidorem po egzaminie: warzywa z grilla w sfinksie - a wiec zrobilam grzeczne zamowienie i to na razie tyle...nie jestem glodna...ale cos jeszcze chyba zjem...chociaz tak jak uprzedzalam chetnie napilabym sie czegos mocniejszego...napoczete jest tylko martinii (chyba nie polecane w naszej diecie...wina tez sa...ale nie napoczete...) nadia: nic nie szkodzi :-) Robert jest chory na chorobe Crohna - dotyczy ona ukladu pokarmowego, jelita cienkiego, ktore sie co jakis czas zweza, puchnie, owzadza (to jest choroba przewleka - powtarza sie, w Roberta przypadku drugi raz - ostnio 7 lat temu...ale chorowal 5 lat i dopiero po takiej meczarni w ostatniej chwili wykryto co to jest)...objawia sie niemozliwoscia jedzenia...bolami brzucha i chudnieciem Trucizna: pozdrawiam Cie serdecznie i zapraszam czesciej...a moze zmienisz topik?? ten chyba nie jest przyjazny na dluzsza mete:-) - mam nadzieje ze nie urazilam Cie tym! powodzenia Judyta; ja tez lykam chrom...nakazala mi to pani psycholog...dopoki sie nie skonczy bede brac Pozdr
  9. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witajcie ja juz siedze jak na iglach...i sie troszke objadlam...skumulowalam troszke posilki bo dopiero po egzaminie bedzie kolejne papu.. ale sie boje :-( juz teraz mi sie rece trzesa...jak tak dalej bedzie to na egzaminie w kodeksie nic nie znajde...
  10. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witam ja juz koncze pic kawusie i zabieram sie za nauke.. okropna byla noc...w ogole sie nie wyspalam, nie pouczylam sie zbyt dlugo...ale Robert bardzo zle sie czul - bardzo go bolalo a skonczyly sie wszystkie srodki przeciwbulowe...tak wiec po pierwszej musialam sie ubrac i jechac do apteki calodobowej..brrr...ale ziab mam nadzieje ze jakos przetrwam dzisiejszy dzien! egzamin dopiero o 18, ale chce wejsc z wczesniejsza grupą Pozdr i milego dnia
  11. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witam ja jeszcze walcze :-) ale tak sie ciesze na mysl ze jutro bedzie juz po wszystkim ze juz teraz mam ochote napic sie wina :-) nie obiecuje ze jutro bedzie bardzo dietetycznie :-) moje dzisiejsze menu: sniadanko: salatka w pracy: jablko, serek Bieluch obiad: salatka kolacja: ciecierzyca z patelni z plastrem sera, red bull light serek Rolmlecz z lyzeczka kakao i slodzikiem (dla dodania sily do nauki) duzo kaw i duzo mleka wydaje mi sie ze powinno starczyc :-) no chyba ze posiedze jeszcze... Jutro ciezki dzionek, bo egzamin i Robert znow idzie do szpitala, w poniedzialek ma powazna operacje! Pozdrawiam Was cieplutko i zycze sily do nauki i dietowania
  12. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witam... u mnie bez zmian...zkuwanko...mialam maly kryzysik, ale zdrzemnelam sie i jest lepiej... po malutku utrwalam sobie wszysciutko... big apetyt przeszedl pozdrawiam
  13. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witajcie ja w pracy...popijam herbatke relaksacyjna :-) czytalam wasze wczorajsze wypocinki z samego ranka o 5 :-) ale przed wyjsciem chcialam jeszcze sie troszke pouczyc... zycze wszystkim milego dzionka i zabieram sie za prace
  14. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witajcie... jestem przeuczona na amen...az w glowie mi sie kreci...ale przez pare ladnych godzin bylo maksymalne skupienie.. menu jest nieciekawe - lepiej nie brac przykladu...ale zamiast o glodzie myslalam o nauce... sniadanie: kostka twarogu II sniadanie: salatka obiad: makrela kolacja: piatnica z pomidorem i ogorkiem kiszonym II kolacja: duzy jogurt naturalny ze slodzikiem i cynamonem( tu troszke przegielam...ale co tam) poza tym duzo kaw z mlekiem i herbat Zaraz ide sie zrelaksowac pod prysznicem i licze ze do 12 uda mi sie posiedziec...potem o 5 pobudka, godzinka nauki i do pracy :-) a po piatku obijanko (mam taka nadzieje) Pozdr
  15. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witajcie jestem juz w domciu po egzaminie...poszlo niezle..powinnam dostac przynajmniej czworke...teraz zajadam salatke na drugie sniadanie i nauka od ostatniego, ale najtrudniejszego egzaminu na piatek zuzia: galaretke dostaniesz w wiekszym markecie, ( sa juz dwoch firm : dr oetker i chyba gellve - nie mam aktualnie w domku :-() sa pakowane w troszke mniejszych torebkach tak jak np. slodka chwila i inne tuczace rzeczy :-) kostke czekoladki powyzej 70 % kakao mozna dziewczyna szreka: skad wzielas to smietane ligt - wg mnie jest niedozwolona nawet nie wiedzialam ze sa smietany light rudzik : jak poszlo ????
  16. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witam] ja juz nie spie...powtarzam...za 4 h egz...wczoraj polozylam sie zdolowana szybko spac... Robert mial mocne bole...a w szpitalu stwierdzili ze naglych przypadkow nie przyjmuja i powinien byc zdrowy :-( koszmar...jeszcze podczas sesji
  17. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witajcie zrobilam przerywnik w nauce...na napisanie do Was i napoj energetyczny light juto o 9:00 egzamin wiec trzymajcie kciuki, mam nadzieje ze nie dostane zacmienia podczas pisania...bo w sumie to przeczytalam wszystko i sie orientuje... moje dzisiejsze menu: sniadanie: salatka w pracy: serek homogenizowany, jablko obiad: kapusta kiszona z patelni z pomidorami (bigosik) - duzo troszke kolacja: brokuly z pomidorami i plasterkiem sera kawki, duzo herbatki, moze jeszcze cos zjem...jak nauka mnie wyczerpie :-) judyta: nie wiem na jakim etapie sa Twoje problemy, ale wiem ze to jest okropne...mi specjalista pomogl !! kobieta szreka: witam :-) mialam podobne wymiary jeszcze rok temu :-) zycze powodzenia
  18. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witajcie ja juz w pracy... wstalam dzis ok 5 pouczylam juz sie troszke... odwiedziaja mnie dzis rodzice...ciesze sie bo nie widzialam ich troszke :-) nie wytrzymalam i zawzylam sie bo mialam przeczucie ze po tej kapuscie i pozniejszym wyproznieniu waga bedzie ok i jest :-) 55,6 kg... teraz z gorki...do lutego mogloby byc 54 :-)
  19. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    ja juz odpadam...ide spac, bo o 6 pobudka do pracy, a jutro tez musze miec sile na nauke!!! wypilam jeszcze maslanke...bo zamiast skupiac sie na nauce myslalam o burczacym brzuszku... ale jak skonczy sie sesja to ten tasiemiec nie wygra z moim dietowym zapalem i nic nie wskora Dobranocka
  20. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witam ale cisza..a ja zakuwam i chcialam sobie zrobic maly przerywnik na lekture forum nadia: jeszcze jedno :-) ja nie neguje owsianki w II fazie (uwielbiam ja), ale doradzalam jak postepowac w sytuacji kiedy jest sie \"w biegu" duzo poza domem, sporo nauki etc...owsianka jest rzecza ktora je sie tylko w domu...w takich okolicznosciach rownie dobrze mozna zjesc salatke...natomiast kiedy jest sie caly dzien poza domem trudno jesc serek homogenizowany za serekiem i jogurt za jogurtem..warto zjesc jabluszko :-) Swoja droga ja owsianke musze ograniczac bo nie mam przy nie umiaru wracam do nauki...pije kolejna kawusie...:-( przepraszam za bledy i literowki ale w tych tipsach to nie umiem nawet spodni zlozyc... Pozdr
  21. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witajcie ja tylko na chwilke...ale mialam dzis dzien... wyszlam wczesniej z pracy aby sie pouczyc po drodze kupilam dwie pary butow i dowloklam sie do domu...po czym okazlo sie ze nie mam kluczy...a Robert w domku dopiero za 3 h...az sie rozplakalam ze zlosci...takim zrzadzeniem losu przesiedzialam w salonie kosmetycznym ten czasu i mam tipsy... troszke siadl moj plan zywieniowy, ale coz... moje menu: sniadanie: salatka w pracy: serek hom, i jablko u kosmetyczki: duzy jogurt naturalny i sok fit w domku; salatka i awokado troszke duzo chyba :-( nadia: zupka byla pycha...ale nie chcialabys przebywac wczoraj ze mna w mieszkaniu...hihiihi Pozdr
  22. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witajcie u mnie w pracy sie uspokoilo...wiec troszke sie ucze kasiolek: mam nadzieje ze jeszcze nie ucieklas...ja nie traktuje tak szytwno tych 14 dni i nie licze tego tak...jestem teoretycznie w drugiej fazie ale sa takie dni...a stram sie aby bylo ich wiecej, ze jem caly dzien tak jak w pierwszej fazie...z racji tego ze masz duzo nauki to staraj sie jesc w pierwszej fazie, ale w naglych przypadkach zjedz jakis owoc...( makaronow, razowca i owsianki raczej nie wprowadzaj) - bedzie dobrze! szczesliwej drogi rudziku: no rzeczywiscie troszke jest do zrzucenia jeszcze...ale mysle ze damy rade... zuziaaa: gratuluje...ja bym nie wytrwala chyba na kopenhaskiej...:-) po tej wczorajszej kapuscianej w pracy mnie w koncu ryszylo :-) biegalam co pol godziny do kibelka i w koncu brzuszek pusciutki...wydaje mi sie ze na wadze tez pokazaloby sie mniej!!! przynajmniej czuje sie lzejsza :-) Pozdrawiam
  23. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witajcie ja juz w pracy!! rudziku: gratulacje! wiem jak czasem trudno sie oprzec...czasem gorzej przegadac kolezanki niz trudne zachcianki wegi: zazdroszcze...tez bym chciala znalezc troszke czasu na sport...moze jak zmienie prace to sie uda wczoraj wieczorkiem zjadlam jeszcze awokado...bo Robert przywiozl mi w prezneciku :-) Dzis bedzie raczej II fazowo...zjem jakis owoc...musze sie troszke docukrzyc :-) rozpoczal sie tydzien sesji...(oby szybko minal) i musze miec wiecej energii i sily Trzymajcie sie
  24. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witam kasiolek: rzyczywiscie nieladnie...nie wiem czy od tej marchwi tak wzrosl Ci cukier...ale ja z kolei jak nawet nieswiadomie popelnie jakis blad...to jestem tak na siebie zla i na wszystko dookola ze zawalam juz na calej linii i odpuszczam na dany dzien cala diete...beznadziejne to jest marteczka: ciekawe te Twoje robotki...takie zajecie nie odpowiada mojemu usposobieniu i raczej nie zajeloby mnie to na dlugo, dlatego po sesji czekam na jakis adres stronki :-) moze wsrod plazowiczek znajdziejdziesz glownych odbiorcow Twojej bizuteri :-) jakis dziwny ten dzisiejszy dzien...nie czuje sie zbyt dobrze..moze od tego jedzenia a jem caly dzien..chyba brakuje mi cukru...jesli jutro tez tak bedzie to podczas nauki trzeba bedzie zjesc jakis owoc wlasnie jem kolacyjke...i pomimo wczesnej pory chcialabym poprzestac na tym: menu: caly czas kapusciana (poszdl caly glabek - nie wiem gdzie to zmiescilam) - pewnie w te walki wokol brzucha galaretka bez cukru teraz jem serek wiejski z pomidorem kawa i sporo mleka 0,5 do tego! myslicie ze to mleko hamuje chudniecie?? no nic...trzeba wracac do nauki...a ucze sie bardzo praktycznych rzeczy...mianowicie prawa karnego wykonawczego...latwo zapamietac :-) kwestie odbywania kary wiezienia ( wyglad celi, rozmiary, waga paczek zywnosciowych, widzenia...etc) ostrzegam ze w areszcie dsb by nie przeszlo :-)) pozdrawiam...napiszcie cos , bede jeszcze dzis zagladac
  25. justynam3

    dieta plaz poludnia diet south beach

    witajcie... jak mija dzionek?? ja caly czas jem...ale smiesznie...bo od wczoraj jem tylko zupe kapusciana...:-) w sumie to jeszcze nie zjadlam jednego glabka...ale caly czas zajadam....co zglodnieje to jem :-) ale chyba na tej diecie kapuscianej znudziloby mi sie...:-) po malutku sie konczy...wiec bedzie przekasic cos innego...ale zapasy w lodowce sa! bedac w domku jem raczej pierwszo fazowo...nie kupuje owocow do domku...wprawdzie w szafie jest zapas makaronow razowych, ciemnego ryzu etc...ale wiem ze o spadku wagi moglabym pomazyc nadia: a co chcesz z mojego menu sprobowac?? marteczka: co to za warsztaty...nie wiem o co z tym chodzi :-) pozdrowionka dla wszystkich
×