Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

violkam

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez violkam

  1. a jak Sylwek na chrzcinach było? mąż ma chrześnicę czy chrześniaka? no to mnie załamałaś amamen, bo ja też to odwlekałam na ostatnią minutę....
  2. Amamen możesz sobie tak pisać, wiem że to żarty, ja akurat tak nie lubię, jak jakaś znajoma lub nieznajoma spotkana na ulicy mówi tak do Oliwii, ale bez przesady, nie wkurza mnie to tego stopnia żebym musiała komuś strzelić w pysk :D:D:D A nasi chłopcy i Jasiu, Michałek Milo no i Bartoszek są największymi przystojniakami jakich widziałam :D No właśnie, a gdzie KaJek????? Ale frekwencja dziś u nas... :( mam nadzieję że zaraz przyjdzie Sylwek i nadrobi za nas wszystkie. Aha amamen nie paprzą się uszka Nadii? wszystko dobrze się zagoiło po przebiciu?
  3. gdzie się podziewacie? pewnie cały dzień na dworze. My po powrocie męża z pracy tez idziemy na spacerek z małą. Dzwonił że wróci później, więc siedzimy i się bawimy :D
  4. jadę jutro z mała do lekarza, w sprawie tych kup. Lacidiofil nie pomaga sam, musiałam dać jej laktulozę jeszcze. Uciekam do domku, ale mi się ciągnie ten tydzień, bleee.....
  5. no to zrozumiałe Mcdzia, ale głupie pytanie zadałam :D:D:D ale może akurat któraś ?... ;)
  6. tak, mamo fasolki, najpierw trzeba się dotrzeć żeby stwierdzić czy będziemy ze sobą czy nie. A mam takie pytanie - może głupie, ale zadam, czy byłyście za seksem przedmałżeńskim? bo ja.... zawsze obiecałam sobie że oddam się dopiero po ślubie.... obiecanki, cacanki... Chodziliśmy z Pawłem 5 lat przed ślubem i tylko niecały rok wytrzymałam w swej obietnicy. Doszłam do wniosku że musimy się poznać i pod tym względem, bo co by było jak byśmy się nie dopasowali ...
  7. no już myslałam że zdjęli z reklamy te retuszowane pupy w sexy gatkach, bo rano była reklama e-ciuszków, a tu masz Ci los.... ZNOWU... :O
  8. a wiecie jak ja nie lubię powiedzeń typu: o jaka fajna synowa mi rośnia, albo narzeczona Tak już mam od dzieciństwa, jak ktoś mi właśnie w ten sposób mówiłZawsze mnie to krępowało i byłam niezadowolona. Co za pomysły??? !!! Brrr....
  9. coś mi ucięło to ostatnie zdanie - miało być: wyglądała jakby stała za łóżkiem ;)
  10. Już sobie wyobrażam tego małego podrywacza, z tym fajowym uśmieszkiem:D:D:D Dobrze Mcdzia że przypomniałaś - wczoraj Oliwia chciała zejść z łóżka tą Twoją metodą, tzn. ja jej tego nie miałam zamiaru uczyć, bo przecież ona nie staje jeszcze, ale tak jej wyszło, bo ona jak klęczy na kolankach podpiera się rączkami i odpycha nimi do tyłu i tym sposobem dobrnęła do brzegu łóżka. Specjalnie poczekałam co zrobi dalej, oczywiście podtrzymałam ją bo inaczej to by na pupę pac zrobiła. Potem znowu zrobiła tak w odwrotną stronę gdzie dobrneła do ściany i nóżki miała między wersalką a ścianą - tam jej nie musiałam podtrzymywać ;););) Wyglądalby stała za łóżkiem :D
  11. Amamen, my też nawet jak sie pogodzimy to nadal kilka dni potem wyrzucamy sobie to i owo. No bo każdy szuka usprawiedliwienia potem. A zawsze to mój mąż pierwszy krok robił bo ja to bym się nie odzywała do nie go dlugo, jednak wczoraj postanowiłam to zmienić, bo po części trochę mojej winy było. Ale zobaczymy na jak długo będzie ok... No ja sama z sobą też nie będę gadać :P
  12. ja tez mam manię zostawiania portfela na ladzie, a wczoraj położyłam go nawet do tego koszyka. Na szczęście schowałam do torebki przed zostawieniem zakupów. Ale bym sobie narobiła. Ja tez mam takie dni czasami, że głowę mogłabym zapomnieć gdyby nie była na szyi... A teraz siedzę w przeciągu, bo inaczej nie mam w pokoju czym oddychać! :( Jak się zaprawię to nie będę mogła szyją ruszać, albo mi uszy wysiądą
  13. ja jestem na posterunku! czekałam na ten Twój dłuższy wpis, bo chyba teraz się pojawił, nie? ja już też kiedyś pisałam, że my znamy się od podstawówki, tzn. 14 lat. I w szkole się poznaliśmy, ale jesteśmy z jednego \"podwórka\" i ja go tak wypatrywałam przez okno jak grał na boisku w piłkę, a on się przede mną popisywał. Jednak zaczęliśmy \"chodzić\" dopiero jak poszłam na studia czyli w 1996 roku.
  14. no ale chyba nie doczekamy się tego co nam napisałaś, no jak tam z mężem Twoim już gut???
  15. ja tak miałam wczoraj amamen, napisałam się a tu strona się nie zdążyła otworzyć i wpis był gdzieś w wirtulandii...:(
  16. ojej, dziś 22.czerwca! Wszystkiego najlepszego dla Michałka i dla Emilki, ale się zagapiłam a tu taka ważna rocznica urodzin :D .Mamo fasolki masz dokładnie miesiąc do roczku! a Ty Sylwek 2 miesiące.
  17. Amamen to początki chodzenia Nadia ma już za sobą. Zaraz będzie chodzić sama, zobaczysz! My się zwracamy do siebie po imieniu, tylko on do mnie Wiolusiu a ja do niego Pawełku lub Pawlo, a czasami też jest Misiem :D Wczoraj miałam okropny dzień, bo wiecie u mnie w pracy płaci się za zużycie wody i pech chciał że pomyliłam się w wydawaniu kasy na 90 zł!!! Pierwszy raz mi się to zdarzyło, więc strachu tyle co przeszłam to moje! Na szczęście facet się doliczył i poprosił żebym do niego przyjechała po odbiór gotówki, więc pojechałam, odebrałam i mi ulżyło, że wszystko się wyjaśniło. Ale w drodze powrotnej zatrzymałam się żeby zrobić zakupy w markecie, takie nieduże, bo skończyły mi się płatki kosmetyczne, ale jak już weszłam to jeszcze to kupiłam i to w sumie ok 10 zł. I wracam do domu, wysiadam z auta, myślę że czegoś mi brakuje - aha - zakupów, patrzę! a zakupów ni ma :O:O:O Domyśliłam się że odstawiając koszyk nie wyciągnęłam ich i dawaj wracam z powrotem. Niestety dwie osoby widziały w koszyku te zakupy, ale już tej osoby nie było. Pewnie sobie wzięła. Na szczęście to mała kwota ale i tak byłam zła, bo niedosyć że nie było zakupów, musiałam zrobic nowe i jeszcze paliwo...
  18. no i miał tą gastroskopię i rzeczywiście nie ma żadnych wrzodów
  19. My zaręczyny mieliśmy 15 kwietnia w Wielkanoc 2001. W lipcu ustaliliśmy w kościele datę ślubu na 6 października 2001r. Jak choruje mój mąż, hm.. oczywiście jak mu coś dolega to marudzi, stęka, bierze leki, ale najgorsze jest to że on ma bóle migrenowe. Kiedy byłam w ciąży to wiecie co ja z nim przeszłam??? Normalnie facet przychodził z pracy kładł się na łóżko, nie odzywał i sobie cierpiał. Z początku miałam do niego pretensje, że ja w ciąży a on się w ogóle nie cieszy, nie rozmawia ze mną, nie głaszcze brzuszka, ale potem zaczęlam mu wierzyć że naprawdę jest chory. Najpierw nie wiedzieliśmy co jest tego przyczyną. Bolał go żołądek i głowa. Poszedł do lekarza rodzinnego, ten nie zlecił mu żadnych badń, tylko stwierdził że to nerwica żołądka może być, albo wrzody i dawał mu tabletki, własnie takie jak pisałaś Karolciu na tą bakterię. Ale to nic nie pomagał. W końcu zdecydowliśmy że pójdziemy prywatnie do chirurga. Gdy ten zobaczył mojego męża, chwilę z nim porozmawiał, pomacał i stwierdził że może mu zrobić gastroskopię, ale on nie spodziewa się zobaczyć tam wrzodów, i że to jest na tle migrenowym. Poczytaliśmy trochę więcej o tym i Paweł stwierdził że to przez to że się stresuje w pracy (mieli ciężki okres wtedy). Postanowił olewać niektóre sprawy i jak ręką odjął. Po 1,5 miesiąca przeszło, ale miewa nawroty. Wtedy żadna tabletka przeciwbólowa mu nie pomaga.
  20. :D:D:D:D:D:D:D Witajcie! mamo fasolki a jak myślisz skąd ten uśmiech :D tak, pogodziliśmy się, właściwie to ja zrobiłam pierwszy krok, bo już mnie dobijała ta sytuacja. No ale potem było...... hmmmm.... no wiecie..... SUUUUUPER!!! Aha - zapomniałam Ci odpisać wczoraj mamo fasolki, wtedy w nocy to karmiłam małą więc byłam rozbudzona, a na drugi dzień nie szłam do pracy, dlatego miałam ochotę kochać się o 3.00 w nocy. W innym wypadku gdyby miał mnie mąż obudzić żeby sobie pobaraszkować to zareagowałabym tak jak Ty :O :P
  21. no jeszcze się nie zanosi na poprawę :(:(:( zobaczymy, bo dzień się jeszcze nie skończył dziś drugi dzień bez kupy Oliwii... :( a jutro Wam napiszę jaki miałam okropny dziś dzień, teraz idę kąpać małą bo Paweł smaży naleśniki :) robi to najlepiej!!! :D
  22. wiesz co amamen, własnie o takie głupie pytanie się pokłóciliśmy, więc mu głupio odpowiedziałam, żeby odrobinę pomyślał sam, ale powiedzialm mu to przy koleżance więc obraza majestatu... My razem zdecydowaliśmy o Ślubie, a datę ustaliliśmy na 3 miesiące przed. Zresztą nie mieliśmy dużego wesela tylko przyjęcie na 30 osób. Ja tez powiedziałam sobie żadnego obiadu dziś, po co na co? a kto mnie doceni za to codzienne moje gotowanie??? Ale pewnie się ugnę i coś upichce - już wiem - barszcz biały albo żurek bo mam białą kiełbasę.
  23. dzień ojca jest 23 czerwca czyli chyba pojutrze...? Mcdziu, ja też bym się obraziła na cacy, bo mój mąż też jest taki że by nie popuścił za takie coś. Dolina... tez mi coś, przecież go nikt nie zmusza, no nie...??? :D:D:D Ci faceci są dziwni najpierw chcą się hajtać ale przy kolegach twierdzą: \"chłopie nie żeń się\" - znacie to skądś? mój tak na szczęście nie mówi, przynajmniej do tej pory nie mówił tylko twierdził że jego koledzy z pracy tak gadają. Ale kto wie, może teraz i on zacznie. Dobre mamo fasolki z tymi skarpetkami... :)
×