Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

karolina1508

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez karolina1508

  1. Bibsi, oczywiście, że mogę. Daj mi maila, przeslę ci dokładne namiary. A z tym co piszesz moim zdaniem powinnas sie zglosic jak najszybciej do lekarza!!!
  2. Rany,Jamilka, jaki dorodny brzdąc:-)) SUPER!!! Świetne sa takie okraglutkie bobaski, moja kolezanka urodzila takiego maluszka:-)) Absolutne cudo!!! Moja maleńka narazie waży 1100gr (tak mi powiedzieli w piatek jak byłam w szpitalu) i wyglada, ze jest w normie ale...zobaczymy za 3 tygodnie - mam umowione usg, żeby ocenić dokladnie wszystkie parametry córeczki:-))
  3. Jamilka, mam w rodzinie wujka gina - naprawde świetny położnik (szkoda, że jest z Oświęcimia bo ja z warszawy i nie prowadzi mojej ciązy), w każym bądź razie rozmawiałam z nim o znieczuleniu i on mi odradził. Mówił, żeby mimo wszytko sprobowac siłami natury. Powiedział, że zzo nie jest tak do końca obojetne dla maleństwa bo dzieciaczki sie rodzą skołowane i zazwyczaj dostają mniej punktów, cięzej jest ocenić ich kondycję. Że jest to mimo wszystko swojego rodzaju inwazyjne dzialanie, ktore może (ale NIE MUSI) mieć skutki uboczne. Ja sie boje zzo także spróbuję bez (hi,hi zobaczymy czy będę taka odwazna jak sie zdecyduję na drugiego dzidziusia:-)) Pytasz jak mój brzusio...jeszcze sie troszkę stawia. Ale powinno być ok:-)) A ty jak się czujesz?
  4. Paula, ja czuję częste sztywnienie brzuszka (takie uczucie jakby cos kamieniało). Przeważnie w dole ale miewam tez takie sztywnienie odczuwalne na całym brzuszku. To nie boli ale jest nieprzyjemne i troche ogranicza poruszanie. Dlatego tez mam przepisany fenoterol bo skurcze powodują skracanie sie szyjki i wypychają maleństwo. Nie wiem jakie odczucia maja inne dziewczyny ale u mnie to wlasnie tak wyglada. Acha, jak leżę to mi przechodzi ale już nie ma mowy, żeby wyjsc do sklepu, czy tez sie gdzieś przejść bo te skurcze natychmiast mnie dopadają. Ale dodam jedną rzecz, jeśli tych skurczy masz 10-15 na dobę to wszystko jest ok bo to są skurcze Braksona-Hicksa (taki trening macicy przed porodem). Ale jesli są częste (ja mam od kilku do kilkunastu na godzinę), wtedy koniecznie trzeba zgłosić to ginowi.
  5. Ametyst, cieszymy się, ze już jestes:-))Witamy w klubie fenoterolowych mam;-)))
  6. Monic, to prawda co pisze Liptonka, to że nas spotykają problemy zdrowotne to nie jest reguła. Także narazie nie stresuj się. Trzymam kciuki, żeby wszystko bylo ok:-))) Buziaki:-)))
  7. Antoś, trzymam kciuki, żeby było wszystko ok. Daj znać koniecznie jak zdrówko. I baaardzo uważaj na siebie. Rudi, poryczałam się z radości, że z Patusią lepiej. Strasznie się cieszę:-))))))))) Olusia, napewno będzie lepiej, może trzeba więcej czasu:-)) Kiniu, Martynia, jesteśmy wszytkie w klubie biorących fenoterol. Musimy dać radę. Byle wytrzymać do 36tc a później już będzie ok:-)) Wiem, że nie jest łatwo ale robimy to dla swoich maluszków:-)) DAMY RADĘ:-)))) Dziewczyki po prostu róbmy tak jak napisała Kinia \"dobra ksiązka i łózio\" :-)))) Liptonka, ja też mam czasem takie wrażenie , że moja Igunia ciagnie mi na siłe brzuch na dół albo, że próbuje wyjść a właściwie przepchnąc się - tak niziutko ją czuję i rzeczywiście jest to nieprzyjemne uczucie. A dziś w nocy dala mi nieźle popalić, chyba pół nocy mnie kopała. I wiecie co....miała czkawkę. Przez kilka minut czułam jak mi rytmicznie aczkolwiek niezyt mocno podskakuje brzuch. Śmieszne uczucie:-)) Dziewczynki, życzę wam miłego dnia i świetnego samopoczucia. No i oczywiście pogody ducha:-)) Idę się napić kawuni rozpuszczalnej na gorącym mleczku w duuużym kubku - uwielbiam, mniam.....:-))
  8. Cześć dziewczynki:-)) Ale mialam sobotę..... rano poszlam do szkoły rodzenia z mężem ale w trakcie zajęć zaczął mi się stawiać brzuszek. Wiedziałam, że mój gin przyjmuje do godz.13-tej, więc o 12-tej urwaliśmy się z zajęc i pojechaliśmy na kontrolę (a swoją drogą od rana mialam przeczucie, że muszę się z ginem zobaczyć). Obejrzal mnie, zbadał i.....dostalam skierowanie do szpitala na patologię ciazy bo wyczuł \"ręcznie\", że szyjka mi się skrócila do 0,5 cm i chyba zaraz zacznie się rozwierać. Pojechaliśmy z mężem prosto do szpitala, tam mnie podlączyli pod KTG, które wykazało skurcze a lekarz potem mi zrobił USG wewnętrzne i zewnętrzne. NA SZCZĘŚCIE okazało się, że owszem szyjka sie skróciła ale tylko tam dokąd lekarz sięga palcami a ponieważ jest umiejscowiona bardzo głęboko, jest na tyle długa, że jeszcze nie muszą mnie zostawiać w szpitalu. Wszystko trwało ze 3 godziny, mój biedny mąż w poczekalni tyle siedział bez żadnych informacji i mało nie osiwiał a ja zanim lekarz powiedział, że jest ok myślalam, że umrę ze stresu.... Skurcze mam ale zwiększono mi po raz kolejny dawkę fenoterolu i dostałam No-spę forte i dodatkowo przy silnych skurczach Scopolan w czopkach. Ale z miłych wieści, moja malenka waży 1100gr także chyba jest sporawą kobietką i w brzuszku ma się baaardzo dobrze, lekarz powiedział, że jest baaardzo ruchliwa:-)) W każdym bądź razie jak wrócilismy z mężem do domku, padliśmy jak muchy -nakarmiliśmy tylko wszystkie zwierzaki i położylismy się spać o 19-tej, mój mąż jeszcze śpi a ja wstałam. Dziewczynki, ufajcie swojej intuicji, mnie wczoraj nie zawiodla - zupełnie nie potrafię wyjaśnić dlaczego tak bardzo chciałam, żeby mój lekarz mnie obejrzał ale było warto:-)) Dzięki temu zapobiegłam jeszczę większemu stresowi i dalszemu skracaniu się szyjki:-)) Życzę wam miłego dnia:-))
  9. Kiniu, lepiej nie czytaj w necie o zlych objawach w ciazy, mozna sie przerazić:-)) Musimy dać radę:-))) Buziaki:-))
  10. Cześć Dobrosia:-)) Super, że zakupy się udaly. Robisz makaron ze szpinakiem i serem smażonym...hmmm...brzmi pysznie, poproszę przepis:-)) Ja zaraz się zabieram za pyszną pomidorówkę na prawdziwych pomidorkach:-)) Cześć Dagmarka, gratuluję 100-dniówki:-)) A wagą sie nie przejmuj, zrzucisz szybko:-))
  11. Jamilka, mało przytyłam bo ja wogóle mam bujne kształty i lekarz powiedział, że niezbyt zdrowe dla mnie i dzidziusia będzie spore tycie. Tak więc wzięłam sobie do serca co mówił lekarz i na całą ciażę przyjęłam motto: \"jeść dla dwóch a nie za dwóch\" :-))
  12. Jamilka, od wczoraj gin zwiekszył mi dawkę fenoterolu. Może skurcze przejdą. Rano czulam sie potwornie ale teraz trochę lepiej:-)) Oby zadziałało bo jak nie to boję się, że czeka mnie szpital...Ale jestem dużą optymistką:-)) Te trzesące łapki doprowadzają mnie do szału:-))) A swoja drogą napiszcie mi kobietki, czy po nocy jak wstajecie macie obolały dół brzucha? Bo ja od kilku dni rano wstać nie mogę - boli mnie podbrzusze jakbym miała zakwasy. A może to spojenie łonowe mi się rozchodzi? Ale w sumie brzuszek mam niezbyt duży - przytyłam od poczatku około 3,5 kg, więc brzuszka mi nie wywaliło. Jak to jest u was?
  13. Kiniu, dobrze, że ta dawka dziala na ciebie:-)) U mnie po takiej nie było róznicy, od wczoraj biorę 3x1 tabl ale też nie za bardzo czuję poprawę. Poczekam jeszcze dziś i jakby nie pomoglo to jutro jadę do gina:-(( Trzymajcie się dziewczynki, teraz musimy baaaardzo na siebie uważac. I nie dajcie się zadnym wirusom!!!
  14. Czesc Dziewczynki:-)) Kiniu, bardzo, bardzo uważaj na siebie. Jaka dawkę ci przepisał gin? Dostałaś coś oslonowego np. Isoptin? Ja wczoraj konsultowalam sie ze swoim ginem bo ta dawka co mi przepisal (4x1/2 tabl) nie działa. Powiedział, że zwiekaszamy dawkę. Jak nie pomoże musze się szybko u niego stawić, mam nadzieję, że nie skończy sie szpitalem:-(( A brzusio bardzo mi daje w kośc. Jak leżę jest ok ale jak się tylko ruszę np do toalety natychmiast mam co kilka minut twardnienie. Strasznie się boję... Także Kiniu dbaj o siebie, leż i odpoczywaj a pracę sobie odpusc. Ja tak zrobilam. Czuję się okropnie po fenoterolu... MoniaAnia, cieszę się, że z cukrem ok:-)) Rudi, cieszę się, że dobre wiesci nam przynosisz:-)) Trzymaj się kochana:-))
  15. Rudi, całym sercem jesteśmy z Tobą i z maleństwem. Trzymajcie się:-))
  16. Ania20, wygląda na to, że i ja weszłam w III trymestr:-)) Uświadomiłam to sobie jak przeczytałam, że ty weszłaś a jesteśmy w tym samym 27tc, wcześniej jakoś nie pomyślalam o tym:-))
  17. Jamilka, baaaaardzo dziękuję za rzetelną informację:-)) Rzeczywiście jeśli skurcze przez tydzień nie zmniejszą się to skontaktuję się ze swoim ginem. A narazie uzbrajam sie w cierpliwosć. Dziękuję za info, jesteś kochana:-))
  18. Jamilka, biorę 4xdziennie po 1/2 tabl. czyli co 6 godzin. Do tego co drugą dawkę biorę 1 tabl.Isoptinu. Ale nie czuję po nim różnicy. Mam nadzieję, że mój organizm szybko się przyzwyczai.... Staram się leżeć i nic nie robić ale nie jest to łatwe bo w domu zawsze jest co robić:-)) Emiśka, strasznie jest to przykre, że twój mąz stracił pracę. Życzę wam, żeby szybciutko znalazł nową. Wspieraj go to dla niego napewno też potężny stres... Trzymam kciuki za was:-))
  19. Cześc Kobietki:-)) Rudi, trzymam kciuki, żeby wszystko było ok:-)) Dagmarka, co za @#$%^^&@*& (tu powinnam wstawic cos niecenzuralnego) z tej kobiety!!! Jak tak można zrobić? Trzymam kciuki, żebyś znalazła szybciutko jakieś fajne mieszkanko:-)) Ja sie dziś czuje fatalnie, Fenoterol daje mi zdrowo w kość (słabo mi, mam nudnosci i trzęsie mnie). Za 1,5 godz. muszę wziąść nastepną dawkę....aż sie boję....a na dodatek pomimo brania tego leku brzuszek mi nadal twardnieje. Jak leżę jest ok ale jak się ruszę to potafi mi twardnieć co kilka/kilkanascie minut. Ręce mi opadają:-(( Nie za bardzo sie orientuję po jakim czasie powienien zacząc dzialać, po kilku dniach a może od razu? Jeśli któraś z was wie coś na ten temat to proszę, dajcie znac bo się bardzo martwię.... Dziewczynki, już nie narzekam, macie swoje problemy. Życze wam miłego dnia a wszystkim \"niedomagającym\" zdrówka:-))
  20. elisabetta, dzięki za słowa otuchy:-))
  21. martyn--ia, mój gin powiedział, że fenoterol maleństwu nie szkodzi, że tylko ja będe odczuwać przez jakiś czas skutki uboczne ale, że potem organizm się przyzwyczai. Wcześniej bralam no-spe i sporo magnezu ale nie pomogło..
  22. Cześć dziewczynki z samego rana:-)) w piątek pisałam wam, że mam dziwne skurcze (sztywnienie brzuszka) co 5 minut. Pojechaliśmy z mężem do szpitala, badanie wyszło ok a KTG skurczów nie wykryło (polożyli mnie na kozetce to mi minęły ale jak się ruszylam to wróciły ale KTG już nie mogło ich wykryć). Ale cały czas je miałam (myślałam przez pewien moment, że sobie je wmówilam). Wczoraj poszłam do swojego gina i okazało się, że skraca mi się szyjka ale na szczęście rozwarcia jeszcze nie mam, przyszłam w porę..ufff... Przepisał mi fenoterol i isoptin. Oczywiście mam leżeć i nic kompletnie nie robić. Fenoterol biorę 4x1/2 tabl. i czuję sie po nim okropnie - ręce mi się trzesą, mam zawroty głowy i wogóle jestem nie do życia... Chyba mam dziś nastrój do narzekania;-)) Albo doła po fenoterolu.... pozdrawiam was:-))
  23. Cześć dziewczynki, PORADŹCIE MI.... Od południa robię niezbyt forsujące porzadki ale od jakiegoś czasu musze przerywać bo mam właśnie takie skurcze o jakich piszecie. Czyli, kamień w dole brzucha ale bez bólu. Od mniej wiecej dwóch godzin miałam już z 6 takich skurczy, które trwają kilka sekund i odchodza. Dodam, że są bezbolesne. Nie wiem, czy to nie od robienia porzadków....ale naprawde się nie forsuję!!! Nie wiem, czy mam powód do niepokoju????
  24. Pocieszający jest fakt, że gdzieś napewno urodzę byleby nie w drodze do szpitala;-)) No w końcu gdzieś mnie muszą przyjąć:-)) Idę zjeśc jakieś śniadanko i odezwe się troszkę później. Buziaczki:-))))
  25. od listopada planuję wędrówkę po szpitalach, żeby się rozejrzeć i popatrzeć jak wygladają. A salę osobną tez chciałabym wykupić oczywiście jak będzie wolna:-)) Jakby to bylo dużo łatwiej gdybyśmy rodziły dokładnie w dniu wyznaczonego terminu - nawet miejsce w szpitalu mozna by było zaklepać;-)))) Ale ze mnie marzycielka:-)))
×